ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
więcej ->

 
 

"Ubaw terrorystyczny" w Londynie: USrael bombarduje Europę by ją sobie podporządkować?


W związku z ostatnim "ubawem terrorystycznym" (bo jak inaczej tę "zabawę" służb specjalnych nazwać?) w Londynie, przesyłam po raz wtóry tekst jaki napisałem (i rozesłałem) 15 miesięcy temu, po "ubawie" terrorystycznym w Madrycie. W załączeniu oryginał angielski artykułu "USA BOMBS EUROPE INTO SUBMISSION" z "Perspectives" z 1993 roku.

Addendum 8.07. Jak zwykle interesującym jest iż zarówno Izrael jak i Scotland Yard wiedziały wcześniej co się będzie w Londynie 7.07 (77 = 11 x 7 jeszcze raz te same liczby!) działo:

Israel Warned United Kingdom About Possible Attacks
There has been massive confusion over a denial made by the Israelis that the Scotland Yard had warned the Israeli Embassy in London of possible terrorist attacks “minutes before” the first bomb went off July 7. (...) The Associated Press reported July 7 that an anonymous source in the Israeli Foreign Ministry said Scotland Yard had warned the Israeli Embassy in London of possible terrorist attacks in the U.K.

(info z http://fairuse.1accesshost.com/news2/stratfor-london.html )

Z życzeniami nie-ubawu czytając tekst poniższy,

dr Marek Glogoczowski

www.marek.glogoczowski.zaprasza.net
lub/or/ou www.zaprasza.net/mglogo

EPIDEMIA TERRORU I JEJ SIEWCY



Terror, jako forma głośnego (i zazwyczaj krwawego) protestu przeciwko światu, którego wielu nienawidzi, jest stary jak sama cywilizacja, zwłaszcza ta, która zaczęła wytwarzać coraz to skuteczniejsze środki wybuchowe. W Szwajcarii (i po części we Francji), w latach 1970tych byłem dwukrotnie świadkiem eko-terroru, kiedy niezidentyfikowani obrońcy przyrody wysadzili w powietrze kolejki linowe w La Grave w Parku Narodowym Vanoise, a potem na Aiguille du Midi w Chamonix.

Sekretne nabycie materiałów wybuchowych nie jest bynajmniej rzeczą łatwą i odpowiednie, tajne służby państwowe, jeśli tylko chcą, bez większych trudności są w stanie namierzyć handlarzy, czy też wytwórców-amatorów takich środków. Z tego powodu, powtarzający swe akcje terrorysta, skazany jest praktycznie na samotność, jak to było w sławnej przed kilkunastu laty historii amerykańskiego unabombera, Teda Kaczynskiego. Tego matematyka, “wroga nowoczesnej techniki”, zdradził w końcu, za nagrodę miliona dolarów, własny brat. Rozpoznał on bowiem literacki styl “listów rozpaczy”, jakie terrorysta, pod gro?bą użycia bomb domowej roboty, drukował w wielkonakładowych amerykańskich gazetach.

Agentom bezpieczeństwa łatwo jest przeniknąć w wąskie kręgi ludzi, decydujących się wymuszać swe prawa za pomocą eksplozji. Akcje terroru, zwłaszcza te na większą skalę, muszą więc mieć przynajmniej cichą zgodę odpowiednich służb państwa. W przypadku zatem większych i powtarzających się eksplozji, automatycznie zaczyna się podejrzewać tajne służby krajów, gdzie pojawiają się ogniska terroru. Tak było w przypadku serii bardzo krwawych wybuchów w Rosji, pod koniec roku 1995, kiedy to, np. w bloku mieszkalnym w Wołgodoniecku, zginęło jrdnoczesnie aż 300 osób. O akcje te oficjalnie oskarżono Czeczeńców. Natomiast, jak pisze rosyjsko-izraelski dysydent-dziennikarz, Israel Adam Shamir, zbiegły z Rosji miliarder Borys Bierezowski oskarża o te czyny innego wpływowego żydo-rosyjskiego miliardera,
Anatolija Czubajsa. Ten “Wielki Prywatyzator” Rosji, za pomocą bomb podkładanych przez kierowane przez niego podówczas rosyjskie służby specjalne, skutecznie ugruntował w Rosji ustrój demokratycznego autorytaryzmu, firmowanego przez prezydenta Putina.

Jeszcze bardziej otwarte oskarżenie o rządowe wsparcie podziemnego terroru, doszlo do nas z post-radzieckiego Uzbekistanu. Pod koniec marca br., w Taszkencie wybuchło kilka bomb, zabijając blisko 50 osób. Posiadający pewne dojścia do światowych środków masowego przekazu, lokalny przywódca talibów, Jakub, ogłosił: Akty teroru w Taszkencie są dziełem samych władz Uzbekistanu i służb specjalnych. Rząd Uzbekistanu zdecydował się na ten krok, aby pokazać społeczności narodowej, że musi walczyć z terroryzmem, a zatem nie może sobie pozwolić na luksus (poprawiających byt ludności) reform (“Przegląd”, 15.4.2004). Jak pisze “Przegląd”, silnie pro-amerykański prezydent Uzbekistanu, Karaimow, dzięki tym ostatnim wybuchom w Taszkencie, z pewnością umocni swą słabnącą władzę. Warto przypomnieć w tym
kontekście, żedzięki wydarzeniom 11 września 2001 w Nowym Jorku,, USA uzyskało na terenie Uzbekistanu pretekst do pokojowego przejęcia wielkiej, post-radzieckiej bazy wojskowej w Chanabadzie, w pobliżu nie tylko Afganistanu, ale i Chin.

Zniewolić Europę bombami

Oczywiście opinie, czy to zbiegłego z Rosji miliardera, Bierezowskiego, czy uzbeckich talibów, czy nawet polskiego dziennikarza z “Przeglądu”, nie są miarodajne. Formalne potwierdzenie tajnego zaangażowania się największych państw Zachodu w akcje terrorystyczne, mające na celu utrzymanie władzy przez rządzące w tych krajach “demokratyczne mafie”, przyszło z samego Zachodu. Włochy nawiedziła fala terroru już w latach 1970tych, kojarzona podówczas w szczególności z maoistycznymi Czerwonymi Brygadami. Dzięki kompletnemu “załamaniu się” włoskich organów bezpieczeństwa pod koniec lat 1980tych, bardziej odważnym dziennikarzom, w ramach akcji mani pulliti (czyste ręce), udało się dotrzeć do tajnych akt policji.

Wyszły, na krótko nagłośnione, bardzo szczegółowe dane, kto tak naprawdę stał za zamordowaniem premiera Aldo Moro i za innymi okrutnymi aktami terroru, np. za podobnym do niedawnego w Madrycie, zamachem bombowym w 1980 roku, na dworcu w Bolonii, w trakcie którego śmierć poniosło 86 przypadkowych osób. Wtedy o morderstwo to oskarżono włoskich narodowców i skazano ich na wysokie wyroki. Dane o terrorze lat 1970 opublikował angielski publicysta, Philip Willan, w książce “Puppetmasters – The political Use of Terrorism in Italy”, (Constable, London, 1991; Manipulatorzy marionetek – polityczne pożytki z terroryzmu we Włoszech). Pozwolę sobie przytoczyć kilka wyjątków z recenzji tej trudnodostępnej książki, napisanej przez Petera Drewa i wydrukowanej przez angielski kwartalnik “Perspectives” (nr
3/1993). Recenzja ta nosi bardzo wymowny tytuł: “USA bombardują Europę by ją sobie podporządkować”:

Mistrzowska praca Philpa Willana bada w sposób szczegółowy i wart pochwały okres terroru we Włoszech, którego interpretacja w ostatnich latach podległa radykalnej, wymuszonej zmianie. Najrozmaitsze zakręty i zwroty są dostatecznie skomplikowane, by wypełnić 358 stron, ale przebija się prze nie główna idea, że terroryzm, w ciągu dwóch dekad od 1969 roku, był kontrolowany przez państwo, w ramach “strategii napięcia”, aby odstraszyć wyborców od tak zwanych partii “ekstremistycznych”, głównie komunistów, które miały podówczas szanse zdobycia władzy. Uwidocznionymi w tytule książki “Manipulatorami marionetek” szybko okazują się Amerykanie, zdecydowani, by utrzymać pro-amerykańskie i pro-NATO-wskie elementy u szcztu władz włoskiego państwa (...)

Strategia napięcia

Autor wyszczególnia, w jaki sposób w celu realizacji “strategii napięcia” osiągnięto tajny poziom współpracy służb wywiadowczych pomiędzy Włochami i Stanami Zjednoczonymi i odkrywa elementy wskazujące na tę współpracę – włączając w to wewnętrzne memoranda CIA. W konkluzji pisze on: Nie ma powodów by wątpić, że gros odpowiedzialności za to, co się działo jako wynik “strategii napięcia”, spoczywa na Stanach Zjednoczonych. Od końca II Wojny Światowej Stany Zjednoczone wywierały wielki i tylko stopniowo zmniejszający się wpływ na włoskie tajne służby, jest zatem nie do pomyślenia, że służby te, bez zgody wojskowego przywództwa NATO, mogły być uwikłane w większe afery, także te, związane z terroryzmem.

Peter Drew posumowywuje swą recenzję “Manipulatorów marionetek” w następujący sposób: Najbardziej istotna rzecz, jaka wyłania się z badań przeprowadzonych przez Willana, to fakt, że tak zwana “amerykanizacja” krajów określanych jeszcze niedawno mianem Wolnej Europy, nie jest li tylko sprawą amerykańskich mód, dziwactw i sub-kultur, które erodują istniejące kultury narodowe. Bardzo wyra?nie istnieje konkretny, kontrolowany przez USA, “system” lub tajny (nad)rząd, utrzymujący władzę ponad poziomem wszystkich, wydajacych się być “niezawisłymi” krajami.

I właśnie z perspektywy tych rewelacji Philipa Willana, (które natychmiast ukryto gdzieś w bibliotekach), należy patrzeć na coraz bardziej rozkwitającą na świecie “epidemię” terroru, którą (niewidzialnie kontrolowane) mass-media automatycznie łączą z działalnością tajnych arabskich, antyamerykańskich ugrupowań, w rodzaju Al Kaidy. Ta muzułmańska ekstremistyczna organizacja, założona została w latach 1970tych przez CIA oraz pakistańską ISI, w celu zwalczania komunizmu w Afganistanie.

Strażak-podpalacz

Jak się konstruuje ogniska islamskiego terroru, opisał, w jednym ze swych wywiadów, były niemiecki minister ds. nauki i techniki, Andreas von Bßlow, który poznał, w okresie gdy był ministrem, od podszewki działalność tajnych służb zarówno NRD, jak i RFN. Von Bßlow uparcie twierdzi, że atak, taki jak ten z 11 września w USA, musiał być zorganizowany przy wydajnej pomocy władz tego “super” kraju. Na poparcie swej argumentacji, przytoczył on nieznane szerszej publiczności szczegóły wcześniejszego ataku na World Trade Center, w 1993 roku, w trakcie którego sześć osób zostało zabitych, a tysiąc rannych: W centrum tego był twórca bomby, były egipski oficer, który wciągnął w to kilku muzułmanów dla dokonania zamachu. Zostali oni przemyceni do Ameryki przez CIA, mimo że Departament Stanu odmówił
im wjazdu. Jednocześnie przywódcą tej grupy był informator pracujący dla FBI, który wszedł w układ z władzami: w ostatniej chwili niebezpieczny materiał wybuchowy miał zostać podmieniony na nieszkodliwy proszek. FBI nie dotrzymała umowy. Bomba wybuchła, jakby to powiedzieć, za wiedzą FBI. Oficjalna wersja zbrodni została wkrótce ustalona. Kryminalistami okazali się ?li muzułmanie ( “Tagesspiegel” 13.1.2002).

Wysiłki sekretnego “nad-rządu” świata, aby muzułmanów – tak jak wcześniej komunistów – przedstawić, jako zawodowych kryminalistów, trwają już kilka dekad. W tym celu tajne służby USA zrobiły wszystko, aby rozdmuchać fundamentalizm islamski, czego świadectwo mieliśmy (i mamy) w Bośni, Algierii, czy też w Rosji (Czeczeni), a nawet w Chinach (Ujgurzy). Po rozdmuchaniu tych ognisk religijnej nietolerancji, zgodnie z logiką postępowania strażaka-podpalacza, Korporacja Pokój made in USA, występując jako pełen cnoty bojownik ze światowym terroryzmem, stara się “sprzedać” światu swe usługi. W ramach samozwańczej roli światowego żandarma, USA w sposób ‘wyprzedzający’ zaczęły atakuje kraje, które mogą budzić podejrzenia o to, że hołubią globalnych terrorystów (Afganistan), lub posiadają zakazane
bronie (Irak).

O metodzie strażaka-podpalacza pisał niedawno jeden z mych korespondentów w byłej Jugosławii, Sasza Papowić. Wedlug niego, pod hasłem “walka z terrorem”, rządząca w Ameryce klika stara się doprowadzić do współdziałania najważniejszych tajnych służb świata, a zwłaszcza Rosji i USA. Poprzez te właśnie służby, będzie można sprawować kontrolę nad praktycznie wszystkimi krajami, w sposób niemalże doskonały. W Moskwie, jesienią 2002 roku, odpowiednio wyszkolony (i wyposażony) oddział czeczeńskich bojowników zajął Teatr na Dubrowce, wraz z blisko tysiącem widzów, w tym wielu obcokrajowców. Ta, prawdziwie militarna operacja, musiała się oczywiście odbyć za cichym przyzwoleniem – lub wręcz dzięki zaproszeniu – rosyjskiej FSB, która ze szczególną dokładnością inwigiluje diasporę czeczeńską w
Moskwie. Jak pisze Papowić, na skutek tego zamachu, nazwanego przez prasę globalistyczną “moskiewskim 11 września”, rząd Putina dał się przekonać do antyterrorystycznej współpracy z USA i po cichu udostępnił Amerykanom rosyjskie szlaki komunikacyjne, które ułatwiły, zaplanowane jeszcze przed 11 września 2001 roku, uderzenie wyprzedzające USA na Irak..

Kluczowe wydarzenia z 11 września też oczywiście nie mogły mieć przebiegu, jaki do dzisiaj lansowany jest przez media. Żadni Arabowie, uzbrojeni w plastikowe noże do rozcinania kartonu (że Amerykanie w to wierzą!), nie sterroryzowali załóg oraz pasażerów porwanych samolotów. Wszystkie samoloty były przecież wyposażone w programy komputerowe, które w wypadku porwania samoczynnie przekazują samolot pod kontrolę z ziemi, niezależnie od woli pilota. (Jest to zabezpieczenie używane w samolotach typu Boeing już od lat 1970tych.) Nawet tego, pokazanego nam w telewizji manewru nagłego skrętu o prawie 180 stopni, jaki wykonał pasażerski Boeing, bezpośrednio przed uderzeniem w drugą wieżę WTC, nie mógł wykonać żaden żywy pilot. Jak obliczono, w trakcie tak nagłego zwrotu przeciążenie wynosiło 5-6 g
i zwykły pilot nie dałby rady utrzymać sterów. Wkrótce po 11 września, nie dopuszczona do szerszego naglośnienia komisja, złożona z 200 cywilnych i wojskowych pilotów USA, stwierdziła, że hiper-precyzyjnego uderzenia w sam środek wieży WTC najprawdopodobniej dokonano za pomocą bezpilotowego Boeinga, zdalnie sterowanego przez AWACS, zaś w Pentagon uderzono albo latajacą bombą, lub bezpilotowym samolotem, znacznie mniejszym od Boeinga.

W USA, już od wielu dekad największe zamachy pozostają niewyjaśnione. Dopiero niedawno ujawniono, że do prezydenta Kennedy'ego w 1963 roku, w Dallas, strzelało aż czterech (lub nawet pięciu) snajperów. Podobnie jak w Dallas przed czterdziestu laty, także wydarzenia 11 września były wewnętrzną robotą klik rządzących USA. Zapewne posłużyły się one podwykonawcami, najprawdopodobniej ze specjalizującego się w zamachach ‘hi-tech’ Izraela. Jest on jak najżywotniej zainteresowany robieniem z Arabów kryminalistów. Podobnie sławna Komisja Warrena, po zamachu na Kennedy'ego, nic nie potrafiła wyjaśnić, tak zapewne nic istotnego nie powiedzą nam kolejne oficjalne komisje, powoływane obecnie w USA, do naświetlenia sprawy 11 września.

Jeśli zaś chodzi o samą ideę Globalnej Wojny z Terrorem, to modelem dla zachowania się USA w świecie, jest postępowanie zwykłej mafii – chociażby tej pruszkowskiej, albańskiej lub czeczeńskiej – która stara się uzyskać kontrolę nad wszelkimi intratnymi biznesami operującymi na jej terenie. “Niewidzialni terroryści” wytrwale i sprytnie podkładają bomby pod sklepami, restauracjami i przedsiębiorstwami, którymi zamierzają się “zaopiekować”. W końcu zrezygnowani i zastraszeni właściciele oraz użytkownicy zgadzają się na płacenie haraczu, a nawet i na całkowitą penetrację swych biznesów przez, coraz częściej występujących po cywilnemu (patrz Irak dzisiaj), bezwzględnych, “ponadnarodowych“ mafiosów. W wypadku USA oraz Izraela, chodzi tutaj o super-mafiosów, otwarcie wzorujących się na
zachowaniach biblijnego ludu bożego (tzw. narodu wybranego), którego uwielbianą zabawą było ściąganie na inne narody Plag Egipskich. Plagi te odrodziły się ostatnio w Europie Wschodniej, w formie koniecznych gospodarczych reform, zaś w innych globalizowanych krajach w formie epidemii bombowo-religijnego terroru, bardzo wyra?nie podsycanego przez sekretny “Nad-rząd” Cywilizacji Zachodu.

Post Scriptum

Kilka tygodni po otrzymaniu przeze mnie przytoczonej powyżej analizy Saszy Papowicia, “Polityka” opublikowała w kwietniowym numerze (15/2004) wywiad z amerykańskim filozofem, Richardem Rortym, który proroczo przewiduje: terroryści przez długi czas będą odnosili sukcesy, aż społeczeństwa i państwa zgodzą się zrezygnować ze swej suwerenności na rzecz jakiegoś demokratycznego Rządu Światowego. Bo i o to właśnie chodzi Nowej Super Cosa Nostra (tak Grupę Trzymającą Władzę w USA nazywają co światlejsi Żydzi), której ten filozof jest pół-oficjalnym rzecznikiem prasowym.

Nadchodzące z Iraku od początku kwietnia informacje, wskazują, że metoda Karaimowa, oskarżenia islamskich ekstremistów o rosnącą falę zamachów, przestała się w Iraku sprawdzać. Podobnie zresztą, jak to się stało miesiąc wcześniej w Hiszpanii, gdzie naprędce zorganizowany zamach nie uratował pro-amerykańskiego rządu Aznara. Irakijczycy zaczęli bowiem stosować “lustrzaną” (wobec Amerykanów) metodę oskarżania okupantów o zamachy, wyra?nie wymierzone w miejscową ludność. W związku z tymi powtarzanymi oskarżeniami, miłujący wolność okupanci zamknęli lokalny tygodnik, publikujący te “oszczerstwa”, co stało się hasłem do anty-amerykańskiego powstania.

Przy okazji zaś linczu w Faludży, na początku kwietnia br., wyszlo na jaw, że dzielni Jankesi zainstalowali w Iraku, jako cywilnych prywatnych ochroniarzy, ok. 15 tys. byłych komandosów i agentów służb specjalnych, opłacanych do tysiąca dolarów za dzień “pracy”. (Dla porównania, zwykli iraccy policjanci otrzymują od okupantów 1,5 dolara za dzień pracy.) Informacja ta zbiegła się z inną, wyczytaną w internecie, że od roku w Iraku zamordowano skrycie ok. 1000 przedstawicieli miejscowej inteligencji. Informator obwiniał Izrael, żywotnie zainteresowany likwidacją arabskiej inteligencji na tym terenie. Ale “niewidoczna dywizja” 15 tys. “ochroniarzy”, to młodzi ludzie pochodzący z wielu kultur, w tym zapewne i z Polski, którzy dla pieniędzy stali się podwykonawcami planów re-kolonizacji Iraku
przez korporacje oraz mafie mające siedziby głównie w Nowym Yorku.

Zaś cały ten, niewątpliwie hiper-amerykański, program “lobotomizacji” rodzimej ludności Mezopotamii, przypomina mi historię Jugosławii kilka lat temu. W trakcie sławnych humanitarnych nalotów USA i jego wasali na resztki tego kraju, dokładnie pięć lat temu, spotkany podówczas w Moskwie, profesor slawistyki ze Skopje, powiedzial mi zrozpaczony: Oni chcą wymordować wszystkich rozumnych ludzi! I ta “lobotomia”, nie tylko Irakijczyków i nie tylko Arabów, ale dokładnie wszystkich sprzeciwiających się globalizacji osób oraz narodów, to jest Program Nowego Amerykańskiego Stulecia (PNAC), które wyra?nie się zaczęło 11 września 2001.


8 lipiec 2005

Marek Głogoczowski 

  

Archiwum

Ekonomia państwa narodowego
kwiecień 12, 2003
Roman Kafel
Karta z dziejów ludzkości
listopad 18, 2004
Julian Tuwim
Krystyna Sienkiewicz
marzec 12, 2005
Ewa Zaleska
Antypolonizm szowinistów żydowskich rodzi antysemityzm
lipiec 6, 2006
dr Leszek Skonka
Józef Piłsudski
Wzajemna lojalność i zaufanie obywateli

grudzień 10, 2002
zaprasza.net
Niezależne Obchody 25 -tej Rocznicy Strajków na Dolnym Śląsku
sierpień 8, 2005
Dr Leszek Skonka
Znale?ć człowieka
grudzień 5, 2006
Artur Łoboda
Co oznacza Tak dla UE?
padziernik 10, 2003
Adam Sandauer
Zapisy w Konstytucji RP Polska potrzebuje pilnie poważnej naprawy cz.2
wrzesień 16, 2007
Dariusz Kosiur
Do przyjaciół moskali
kwiecień 15, 2007
Kampania wyborcza - jak reklamy proszku do prania...
padziernik 2, 2005
Adam Sandauer
Teoria spisku
czerwiec 10, 2005
Artur Łoboda
Farelka i paplanina - nazwiskowe związki
styczeń 4, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Przeżyj to sam
Najnowsza historia

wrzesień 30, 2003
AP
Kwasniewski przed komisję
listopad 7, 2003
IAR
"Złote spadochrony" zagrożone światowym kryzysem kredytu
wrzesień 24, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego tylko w Polsce rządzeni są mądrzejsi od rządzących?
maj 3, 2005
Obserwator Pesymista
Refleksja po latach
luty 21, 2008
Artur Łoboda
POLSKA - UNIA 17
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Strajk górników
styczeń 23, 2008
Dariusz Kosiur
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media