ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
więcej ->

 
 

Jeśli Bóg o nas zapomniał


W obozie koncentracyjnym „KL Warschau”, który istniał w czasie II Wojny Światowej w centrum Warszawy – Niemcy przebierali Polaków w stare mundury niemieckie. Takie same praktyki były stosowane w tymże obozie po 1945 roku przez komunistycznych oprawców w stosunku do polskich patriotów, inteligencji, środowisk niepodległościowych, żołnierzy AK, NSZ, WIN - przetrzymywanych tu wraz z pospolitymi przestępcami, aż do roku 1956. Cel takiej maskarady był jednakowy w obu przypadkach i bez mała został osiągnięty - skoro do tej pory mało kto wie o jednym obozie i tym samym drugim - już powojennym - służącym utrwalaniu władzy ludowej.

LUDOBÓJSTWO W SłUŻBIE PLANOWANIA PRZESTRZENNEGO

Zagłada Warszawy jako stolicy Polski – jak wynika z dokumentów niemieckich - miała na celu ostateczną likwidację substancji Narodu Polskiego. Gdyby nie praca sędzi Marii Trzcińskiej – uwieńczona książką pt. „Obóz zagłady w centrum Warszawy KL Warschau” – pamięć o bestialskim wymordowaniu 200 tysiecy mieszkańców stolicy - uległaby całkowitemu zapomnieniu. To znaczy martyrologia ta byłaby nieważna a ofiary tego ludobójstwa - nadal wykorzystywanoby do zohydzania idei Powstania Warszawskiego. A przecież naród, który traci świadomość historyczną ginie.

Warszawa - miasto nieugięte - straciła w czasie okupacji 850 tysiecy mieszkańców - więcej niż cała Francja i Anglia razem wzięte. Na liczbę tę składa się 500 tysięcy Polaków i 300 tysiecy Żydów. Pośród strat ludności polskiej w stolicy – najliczniejszą grupę - 200 tysięcy stanowią Polacy wymordowani w obozie zagłady „KL Warschau”. Dopiero na drugim miejscu znajdują się Warszawiacy polegli w Powstaniu Warszawskim – 150 tysiecy, dalej są polegli w obozach poza Warszawą, w Kampanii Wrześniowej, Palmirach itd. Obóz koncentracyjny w centrum Warszawy KL Warschau powstał jako obóz zagłady stolicy państwa – symbolu polskiej państwowości - a więc metodą niszczenia stolicy polskiej było ludobójstwo.

A oto kilka szczegółów z historii najtrudniejszej. Urbanistyczny plan Pabsta - zakładający zmniejszenie liczebności Warszawy do 500 tysięcy – powstał na początku okupacji niemieckiej. Realizowany był poprzez KL Warschau - wybudowany rozkazem Himmlera z 29 pa?dziernika 1942. Dokument ten został znaleziony przez autorkę w teczce przeznaczonej do zniszczenia! Rozkazem Himmlera z 16 lutego 1943 roku - miano zredukować w tym obozie ludność Warszawy do ilości zgodnej z planem Pabsta, a więc wymordować jeszcze pół miliona mieszkańców - skoro zgodnie z przeprowadzonym przez Niemców spisie ludności Warszawa liczyła wówczas jeden milion pięć tysięcy mieszkańców.

Ludobójstwo niemieckie – było w tym wypadku środkiem ograniczenia ludności polskiej do ilości założonej uprzednio niemieckim planem zagospodarowania przestrzennego Polski w obrębie Warszawy.

SPECJALIZACJA I POSTĘP

Obóz zagłady w Warszawie zajmował obszar 120 ha i liczył ogółem 119 baraków. Był kompleksem złożonym z pięciu lagrów zlokalizowanych w trzech dzielnicach – połączonych ze sobą torami kolejowymi wpiętymi w sieć PKP.

Pierwszym jaki powstał był lagier na Kole - 55 baraków – przekształcony z obozu jenieckiego jaki założyli Niemcy już w 39 r. Początkowo rozstrzeliwano tu w budowli w kształcie litery T i palono zwłoki w prymitywnym palenisku. Pó?niej wożono jeńców w celu uśmiercania do komór gazowych zlokalizowanych w Warszawie Zachodniej.

W lagrach przy dworcu Warszawa Zachodnia wybudowano 32 baraki. Właśnie tutaj świadek swierdził przebieranie Polaków w stare mundury niemieckie. Byli oni wykorzystywani często do przeładunków na stacji kolejowej. Lagry te były podwójnie ogrodzone i miały wieżyczki obserwacyjne a między ogrodzeniem chodzili SS-mani z psami. Bramy tych lagrów wychodziły na tunel przy ulicy Bema w którym urządzone były dwie komory gazowe o powierzchni 630 metrów – mieszczących jednorazowo dużą liczbę osób. W porównaniu do komór oświęcimskich czy w Treblince - były bardziej „nowoczesne” - jako powstałe pó?niej w oparciu o tamte doświadczenia. Gazowano w nocy a zwłoki zabierano rano. Ponieważ wszystkie kompleksy były pod jedną komendaturą – działalność była spójna a ludobójstwo przebiegało sprawnie dzięki szczególnej specjalizacji.

Tak jak przy Zachodniej gazowano tak przy „Gęsiówce” kremowano. Były tu kolejne dwa lagry - liczące razem 24 baraki na terenach byłego getta. Na początku pobudowano dwa dosyć „nowoczesne” - w porównanu do istniejących w Auschwitz – krematoria, lecz „przeroby” byly większe. Palono więc również na stosach – zwłoki przekładając drzewem a miejsca takie wysadzano pó?niej w powietrze dla zatarcia śladów. Następnie dobudowano jeszcze dwa krematoria - w tym jedno elektryczne - wykończone komfortowo jak stwierdziła komisja ekshumacyjna w Polsce Ludowej.

Prochy rozsiewano na gruntach miejskich i topiono w Wiśle. A prochów tych było niemało. Dziennie mordowano - zgodnie z zeznaniami między innymi dowódcy SS Geibla – 400 osób. W czasie bez mała dwóch lat daje to rozmiar przybliżony zbrodni równy 200 tysięcy niezewidencionowanych Warszawiaków - pochodzących głównie z ulicznych łapanek, którzy spalani byli bez ubrań, lecz za to z dokumentami. Podobnie postępowali Niemcy w Oświęcimiu dla ukrycia rozmiarów ludobójstwa rejestrując niewielką tylko część przebywających tam ludzi.

W SŁUŻBIE RÓŻNYCH PANÓW

Pani Maria Trzcińska jako sędzia przepracowała w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich 25 lat. Jest w tym zakresie najlepszym ekspertem. Zawarła w swej książce materiał dowodowy zabijania stolicy Polski - poparty zeznaniami wielu wiarygodnych świadków. Pośród dowodów znajdują się archiwalne rozkazy niemieckich zbrodniarzy wojennych, jak też i protokóły z zeznań norymberskich - takie jak chociażby obozowego kucharza - dokumentującego stan liczbowy wię?niów przez niego żywionych na 40 tysięcy. Wśród materiału dowodowego istnieją zdjęcia lotnicze obozowych terenów, meldunki Polskiej Armii Podziemnej, dokumenty władz okupacyjnych czy nawet dokumenty obozowe, a w tym również pisma z pieczęciami i nazwą obozu. Obóz ten występuje też na mapach niemieckich. Istnieją wreszcie protokóły Zespołu Ekshumacyjnego Okręgowej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich, która stan liczbowy ofiar porównała w swej wielkości do Treblinki w której jak wiemy zginęło 260 tysięcy. Komisja ta działała na terenie obozu od 16 do 29 maja 1945. Zaledwie 13 dni - jednak odkrycia jej były wstrząsające.

Pomimo ustaleń komisji ekshumacyjnej - obóz KL Warschau został skazany na zapomnienie. Trybunał Norymberski na próżno zwracał się z prośbą do strony polskiej o dostarczenie dokumentów dotyczących obozu. Polska zignorowała wezwanie i sprawa nie została włączona do procesu! Uczyniono tak dlatego aby się nie wydało, że obóz wykorzystywany był dalej przez „rodzimych” zbrodniarzy. Dla zachowania bilansu - ofiary zbrodni niemieckiej podzielono „sprawiedliwie” po połowie i dodano do ofiar Getta i do ofiar Powstania Warszawskiego aby zaszczepić w ten sposób bezsens idei powstań narodowych ze względu na ogrom ofiar – tym bardziej, że naród - wciąż trwał w oporze przeciwko nowemu zniewoleniu. Innym domniemanym powodem skazania pomordowanych na zapomnienie jest fakt, że Niemcy w tych obozach mieli swoich niepolskich pomocników do czarnej roboty. Tych pomocników wykorzystywała póżniej do pracy w tymże obozie NKWD i za te zasługi trafiali oni pó?niej na wysokie stołki państwowe już w Polsce Ludowej. Oni to - uwikłani w zbrodniczą machinę – blokowali pó?niej dotarcie do prawdy i skazali pomordowanych Polaków na zapomnienie.

W 1973 r. strona niemiecka zwróciła się do Polski o dostarczenie dowodów w sprawie KL Warschau - co spowodowało powrót do śledztwa. Gdyby to wówczas nie nastąpiło to współczesna wiedza na temat obozu koncentracyjnego w okupowanej Warszawie uległaby całkowitemu zatarciu. Śledztwo w tamtym okresie prowadziła sędzia Maria Trzcińska - pokonując z największyą determinacją i zapałem - zrozumiałe w zniewolonej Polsce trudności. Ogromny materiał dowodowy o obiętości 41 tomów akt – potwierdzający zbrodniczą działalność obozu koncentracyjnego w sercu Warszawy - został udostępniony stronie niemieckiej. Cała sprawa natomiast w dalszym ciagu była ściśle tajna dla polskiego społeczeństwa.

IPN UWIKŁANY W ZBRODNIĘ LUDOBÓJSTWA

Osoba ukrywająca mordercę staje się automatycznie wspólnikiem zbrodni. Przez analogię również zbrodnią jest haniebny proceder fałszowania historii – tym bardziej jeśli przedmiotem fałszowanej historii jest ludobójstwo. A oto kilka przykładów:

Stanisław Biernacki - niegdysiejszy sekretarz POP PZPR d/s ideologicznych w Ministerstwie Sprawiedliwości – wyróżniony został za swą przeszłość funkcją historyka IPN w „odrodzonej” Polsce. W czasie pełnienia tej funkcji - zanegował istnienie KL Warschau – wracając tym samym do staropartyjnej komunistycznej linii, a na dodatek spowodował rozwiązanie Warszawskiej Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Natomiast na konferencji historyków w Brukseli obniżył straty biologiczne poniesione przez Polskę w czasie II Wojny Światowej o połowe.

Krystyna Smardzewska - zatrudniona w IPN pomimo braku odpowiednich kwalifikacji - z dokumentacji przygotowanej do prokuratury niemieckiej usunęła: rozkaz Himmlera z 31 lipca 1942 na podstawie którego polscy patrioci traceni byli w KL Warschau, protokół Norymberski w części stwierdzającej funkcjonowanie obozu, ekspertyzę biegłych dotyczącą komór gazowych.

Stanisław Kaniewski – były prokurator stalinowski („zasłużony” prowadzeniem procesu Prymasa Tysiąclecia) – zastępca dyrektora d/s śledczych IPN w „odrodzonej” Polsce (córka zamieszkała na stałe w Niemczech); pracując w IPN zażądał od innego sędziego - niewysyłania do prokuratury niemieckiej rozkazu Himmlera z 16 lutego 1943 oraz protokółu przesłuchania dowódcy SS Geibla. Po napotkanej odmowie odłożył śledztwo na dwa lata. Nie dopuścił do przyjazdu niemieckich prokuratorów. Blokował przesłanie materiałów do prokuratury niemieckiej. Polecił wyłączyć z akt akta egzekucji ulicznych i doprowadził do ich zniszczenia - trzymając na balkonie w niedomkniętej szafie, a były tam akta egzekucji w sprawach w których toczyły się w Niemczech śledztwa. W tym czasie zginęły zeznania świadków z okresu powojennego na temat obozu. Wypaczył stan wiedzy na temat obozu i doprowadził do umorzenia śledztwa bez wiedzy i zgody sędziego prowadzącego.

Ryszard Walczak – były pracownik Akademii Nauk Społecznych KC PZPR – jako dyrektor IPN wszystko to akceptował. Sam z kolei forsował stanowisko, że to Polacy prześladowali Niemców w tymże obozie po wojnie.

Nowe kierownictwo z panem Kieresem i Kuleszą na czele wyra?nie utrzymuje profil oskarżania przez IPN narodu polskiego. Odnośnie KL Warschau nie słychać aby naprawiło dokonane fałszerstwa zgodnie ze znaną Uchwałą Sejmu poprzedniej kadencji. Mało tego, z książki sędzi Marii Trzcińskiej wynika, że fałszerstwa dokonywane są dalej. Cytuję str. 107: „Jest rzeczą wysoce niepokojącą, że w IPN mogło dojść do zmyślenia cytatu, włożenia w usta świadka treści, której nie powiedział, a następnie przekazanie takiej dezinformacji do najwyższego organu, Sejmu, jako „dowodu” na niekorzyść w sprawie!”

HISTORIA NIE ZNOSI PUSTKI

Jeżeli napotykane są białe plamy, natychmiast zapełniają je inni, w sposób dla nich najdogodniejszy. Proces reedukacji Niemców po erze hitlerowskiej - przebiegał bardzo opornie i nigdy nie został tak naprawdę zakończony. Tymczasem obserwuje się obecnie zjawisko przebiegające w odwrotnym kierunku. Do jakiego punktu dojdzie trudno powiedzieć. Miejmy nadzieję, że nie będzie to punkt o takich samych parametrach jak kiedyś gdy wybuchła wojna. Mający za sobą przykre doświadczenia - Żydzi - na wszelki wypadek - obstalowali sobie w Niemczech pomnik holokaustu – kreując przy okazji wrażenie o niedobrych polskich sąsiadach (Gross). Pozbyli się w ten sposób nas jako konkurentów do niemieckiej pokory. Szczególnie zazdrosny o Niemców okazał się profesor Bartoszewski – zaprzeczając istnieniu KL-Warschaw i blokując tym samym rozpoczęcie bydowy pomnika pomordowanych Warszawiaków - pomnika pod który kamień węgielny poświęcił wynoszony na ołtarze Jan Paweł II Wielki.

Tymczasem Niemcy przy „naszej” wybitnej pomocy - zapomnieli już dawno o swoim ludobójstwie na naszym narodzie i zniszczeniu Polski. Szczególnie ci „wypędzeni”. Trudno się więc dziwić, że - coraz bardziej czują się sami pokrzywdzeni. Szczególnie to młodsze - nie znające prawdy pokolenie. I oto podżegani przez koleżankę Michnika – Helgę Hirsch – zamieniają role hitlerowskich oprawców z ich polskimi ofiarami. Oskarżają Polaków o ludobójstwo - zapowiadając przy tym realizowanie na nowo starej polityki Drang nach Osten.

Irytujące przy tym wszystkim jest postępowanie lobby żydowskiego w Polsce, które w interesach z Niemcami robi z nas kozłów ofiarnych. Z kolei ich amerykańscy bracia - próbują w nas mieć dojną krowę (Holokaust Industry). Najbardziej nas niepokoi jednak to podkochiwanie się żydowskie w Niemcach. Przecież - Polska nie wychodziła najlepiej, na żydowsko-niemieckim flirtrowaniu. Zresztą i dla Żydów to podkochiwanie się miało zawsze opłakany skutek. Czy Żydzi tego nie potrafią dostrzec? Czy nie powinni przepadać już bardziej za nami – napiętnowanymi przez wojnę podobnie?

PAMIĘTAĆ ABY PRZETRWAĆ

Powstanie Warszawskie przerwało działalność ludobójczą w Obozie Koncentracyjnym KL Warschau - na pół roku przed wkroczeniem do Warszawy Armii Czerwonej. Niemcy wskutek nadchodzącego Powstania pośpiesznie ewakuowali obóz. Wiedząc, że w obozie tym mordowano 400 osób dziennie, można nieco inaczej oceniać sens tego Powstania. Prezydent Warszawy dokonał uroczystego otwarcia muzeum Powstania Warszawskiego w 60 rocznicę jego wybuchu. Tymczasem martyrologia 200 tysięcy ofiar ludobójstwa w tym samym mieście - nie ma już dla prezydenta znaczenia. Mało tego – martyrologia ta nie ma nawet miejsca swojego w historii Polski, nie ma kamienia upamiętniającego, grobu..

Tę pustkę naszą wykorzystał Adam Michnik - proponując Niemcom budowę centrum wypędzonych we Wrocławiu. Przekonany jestem, że lepiej w Warszawie. A oto jak mogłaby wyglądać przestrzenna realizacja takiego pomysłu - całość składałaby się z pięciu lagrów połączonych torami...

Można zrozumieć kłopoty Marii Trzcińskiej w prowadzeniu śledztwa w Polsce tzw. Ludowej, lecz o wiele trudniej jest zrozumieć je w Polsce tzw. odrodzonej. Na podstawie przeszkód w dążeniu do odsłonięcia prawdy o stolicy polskiej - można mieć wątpliwość, czy Polska w swej współczesnej fazie jest suwerenna. Można mieć również wątpliwości do dobrych intencji niemieckich - gdy dowiadujemy się - o wykupywaniu przez nich archiwów obozów koncentracyjnych... Nie można natomiast mieć wątpliwości co do jednego: jeżeli pamięć o martyrologii w Obozie koncentracyjnym KL Warschau zwycięży - przetrwamy jako naród.

„Po jednej stronie są ofiary po drugiej są sprawcy” – mówi sędzia niezłomny pani Maria Trzcińska – osoba, która tej jednej sprawie – ale za to o znaczeniu dla Polski najwyższym - poświęciła całe swoje życie. Nie mogąc doczekać się odkłamania historii przez tzw. Instytut Pamięci Narodowej - napisała książkę. To nawet nie książka to dokument najbardziej wstrząsający na świecie o Polakach, którzy ceną własnej krwi opłacali zaliczkę na Polskę wolną od ludzi wykolejonych z torów chrześcijańskiej cywilizacji - opętanych psychopatyczną ideologią nadludzi...

Ta książka to prawda gorzka i dowód; że jeśli Bóg o nas zapomniał - to uczynił to samo cośmy im uczynili.


Wojciech Kozłowski

Na podstawie książki Marii Trzcińskiej „Obóz zagłady w centrum Warszawy KL – Warschau” (Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne Radom 2002)
27 maj 2005

Wojciech Kozłowski 

  

Archiwum

Bohaterowie czy omamieni?
kwiecień 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
A brief history of the Polish language
czerwiec 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Nowe Prawo: Moralność Pani Dulskiej
wrzesień 17, 2004
dr Adam Sandauer
Fiasko systemu obrony anty-balistycznej?
sierpień 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Nowy *Dziennik* z usterkami
kwiecień 22, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Niewidzialne imperium
sierpień 13, 2003
Zbigniew Labędzki
Sąd nakazł Primum Non Nocere zapłacić 5 tyś zł
lipiec 6, 2003
Adam Sandauer
TEZY do dyskusji w ramach Programu "Polska 2005".
styczeń 6, 2003
Jakub Mariawicz
Odwracanie uwagi od bieżących problemów
listopad 4, 2005
PAP
EBOR dalej inwestuje w Polsce
sierpień 12, 2004
IAR
PE w obronie konsumentów energii
czerwiec 20, 2008
Parlament Europejski
Nazywam sie ARGUMENT
czerwiec 9, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Irak: Czas wyjść !
sierpień 14, 2003
przesłała Elżbieta
Gesty - niby nic wielkiego, a jednak...
maj 15, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Kompromisowa propozycja" - 1 mld. zł. w zamian za zakończenie strajku
maj 25, 2007
dr Adam Sandauer
Bezrobocie mlodych
sierpień 27, 2005
przeslala Elzbieta
Zawłaszczone państwo, III RP cytacją PRL-u
marzec 29, 2006
Marek Olżyński
Nick Berg - egzekucja
czerwiec 13, 2004
czytelnik
Poszukiwanie "kozła ofiarnego" za klęskę w Iraku?
maj 29, 2006
Iwo Cyprian Pogobnowski
Rosyjska dusza żąda pokrzepienia.
wrzesień 19, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media