|
| Atak pistapo w Gdańsku |
|
| Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r. |
|
| Kto mordował w Katyniu |
|
| Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. |
|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| Hashtag COVID1984 |
|
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
|
|
| Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 |
|
| |
|
| Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach |
|
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!
|
|
| Kaczyński również nas w to wciągnął |
|
| Zbrodnie wojskowe w Iraku |
|
| Pożary w Kaliforni - poważna analiza |
|
Jak lewacy spalili Los Angeles
|
|
| Szczepienia pełne kłamstw |
|
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. |
|
| Ukraina: Maski rewolucji |
|
| W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. |
|
| Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami |
|
| |
|
| Cała prawda o ataku z 11 września |
|
| Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku |
|
| Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi |
|
| Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? |
|
| Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi |
|
|
|
| Bankructwo Ukrainy |
|
| |
|
| Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne |
|
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?
|
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ |
|
| |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
więcej -> |
|
Dyktatura moneteriatu
|
|
Dyktatura monetariatu
Rozmowa z profesorem ekonomii Stefanem Kurowskim
Panie Profesorze, niemal codziennie słyszymy i czytamy, że polska gospodarka się rozwija, rośnie PKB. A jednak ludziom żyje się coraz trudniej. Skoro jest tak dobrze - dlaczego jest tak ?le?
- Prawdą jest, że rośnie PKB, rośnie eksport. Ale ten wzrost nie przekłada się w wystarczającym stopniu na inwestycje i - niestety - nie spada bezrobocie. Dlatego ludzie nie odczuwają poprawy. Niemal cały wzrost gospodarczy został spowodowany wzrostem wydajności pracy, ba - w wielu wypadkach - eksploatacją pracownika. To zaś nie tylko nie przysparza nowych miejsc pracy, ale wręcz redukuje ich liczbę. Bezzatrudnieniowy wzrost gospodarczy jest obecnie zjawiskiem na skalę globalną.
Narzędziem redystrybucji dochodów na rzecz pracowników budżetowych i biedniejszej części społeczeństwa był zawsze budżet państwa. Jakie zmiany w nim zachodziły przez lata transformacji?
- W ciągu 15 lat III RP tylko raz - w 1990 roku - mieliśmy budżet z niewielką nadwyżką. We wszystkie następne budżety wpisany był deficyt, który z reguły nie przekraczał 2,5 proc. PKB.
Tak działo się do 2001 r. Wtedy to pojawiła się słynna dziura budżetowa Bauca (a tak naprawę dziura Balcerowicza, bo on był jest sprawcą - przyp. red.).
Deficyt skoczył wówczas do 4,3 proc. i od tamtej pory rośnie. W tym roku ma wynieść 5,3 proc. PKB. Zachodzi pytanie - skąd ten nagły skok?
Otóż, deficyt wynika z ujemnej różnicy miedzy dochodami i wydatkami państwa. Albo więc dochody budżetu ostatnio zmalały, albo wydatki państwa wzrosły...
Bliższa analiza pokazuje, że przez lata tzw. transformacji systematycznie redukowano dochody budżetowe (np. wskutek prywatyzacji). Towarzysząca temu redukcja wydatków budżetu przebiegała znacznie wolniej, bo natrafiała na opór społeczny. Gdy dochody się kurczą, a wydatki nie maleją, powstaje deficyt. Proszę zwrócić uwagę, że deficyt, powtarzający się rok po roku, powoduje narastanie długu publicznego. Dług publiczny jest sumą kolejnych deficytów. Niestety, ten dług wymaga obsługi, czyli spłaty przez budżet odsetek.
Prezes NIK użył określenia, że w wypadku dużego deficytu "budżet jest pożerany przez odsetki".
- Nie tylko odsetki muszą być spłacane, ale i raty kapitałowe. Dlatego deficyt stanowi obciążenie dla budżetu. Część wydatków budżetowych, które byłyby zużyte na normalne potrzeby, musi być przekazywana na jego obsługę.
NIK stwierdziła, że dług publiczny przekroczył 50 proc. PKB. To jest pierwszy próg ostrożnościowy z ustawy o finansach publicznych. Ustawa ma jeszcze dwa progi - 55 proc. i 60 proc. Ten ostatni jest zapisany w Konstytucji. Co będzie, jeśli dług publiczny dalej będzie wzrastał?
- Przy 50 proc. deficyt nie może być wyższy niż w poprzednim roku. Natomiast przy 60 proc. nie można dalej pożyczać. Deficyt musi być zerowy. I to jest sprawa najgro?niejsza, ponieważ oznacza, że szereg wydatków publicznych, socjalnych nie może być w pełni zaspokojonych. Cięcia mogą objąć emerytury, pensje budżetówki, wydatki na szkoły. To jest katastrofa. Można oczywiście zmienić Konstytucję.
Rząd twierdzi, że żyjemy ponad stan, na kredyt. Tymczasem przeciętny Kowalski, który prowadzi warsztat, sklepik, magiel, odnosi wrażenie, że jest odwrotnie: na rynku brakuje pieniędzy na wymianę dóbr i usług. Państwo się zadłuża, wprowadza w obieg nadprogramowe pieniądze, ale do Kowalskiego one nie docierają. Co się z nimi dzieje?
- Jest to wynik tego, że NBP prowadzi restrykcyjną politykę monetarną... Pokażę to na przykładzie ostatniego posunięcia Rady Polityki Pieniężnej.
Rada podniosła stopy procentowe z uzasadnieniem, że pojawił się impuls inflacyjny. Jednak w nauce ekonomii rozróżnia się dwa rodzaje inflacji. Jest inflacja popytowo-pieniężna i podażowo-kosztowa. Otóż taki środek jak podniesienie stóp procentowych lub absorpcyjna polityka otwartego rynku może być zastosowany tylko na inflację podażowo-pieniężną. Obie metody polegają na zmniejszeniu ilości pieniądza na rynku - albo w ten sposób, że się go zabiera z banków przez emisję bonów bankowych, albo ogranicza się popyt na kredyt, podnosząc stopy procentowe lub stopę obowiązkowej rezerwy, co powoduje, że banki komercyjne mają mniej pieniędzy na kredyty. Ale te sposoby można zastosować tylko przy inflacji popytowo-pieniężnej, która pojawia się, gdy na rynku jest za dużo pieniędzy. U nas inflacja ma charakter podażowo-kosztowy. Jeden z głównych czynników inflacjogennych to wzrost cen ropy naftowej, a także wzrost cen żywności wskutek spekulacji na rynku unijnym. W obu wypadkach mamy do czynienia z inflacją kosztową. Co taka inflacja robi z pieniędzmi na rynku? Otóż powoduje, że za ten sam wolumen dóbr i usług na rynku trzeba więcej zapłacić. A zatem inflacja popytowo-kosztowa powoduje wysysanie pieniądza z rynku. Wobec tego władze monetarne, kiedy jeszcze nie były pod presją ideologii, nie tylko nie podnosiły w takich wypadkach stopy procentowej, ale wręcz zwiększały ilość pieniądza na rynku, po to, by nie doszło do zmniejszenia popytu. To, co teraz zrobił bank centralny i co robił przez ostatnie 15 lat, to zaostrzanie sytuacji. Przedsiębiorstwa w Polsce mają problemy z uzyskaniem kredytu. Częściowo jest to usprawiedliwione tym, że państwo dużo pożycza. Ale druga przyczyna, że tych pieniędzy jest za mało, to fakt, iż NBP zabiera je z rynku.
Skoro jest za mało pieniędzy na rynku, to może jest ich za dużo w budżecie?
- Niestety, dochody budżetowe, które nie stanowią pożyczek, są niewielkie. Likwiduje się cła, wraz z prywatyzacją majątku państwowego znikają dywidendy, a przede wszystkim podatki. Idąc w kierunku odbudżetowania państwa, czyli likwidacji budżetu, zaatakowano przede wszystkim podatki. Obniżano je, dawano wakacje podatkowe, nie ściągano podatków, pozwalano na oszukiwanie budżetu. Jednocześnie podjęto szeroką propagandę antybudżetową i antypodatkową. Media, czyli pozakonstytucyjna czwarta władza, wmawiają ludziom, że podatki są czymś z gruntu złym i szkodliwym, że zawsze są za duże, że pieniądze skierowane do budżetu są marnotrawione, w przeciwieństwie do tych, które znajdują się na rynku. Co roku ok. 1 lipca ogłasza się tzw. dzień wolności podatkowej, wmawiając ludziom, że dopiero od tego dnia pracują wreszcie dla siebie.
A przecież pracując na podatki, też pracujemy dla siebie, bo te podatki tworzą całą naszą rzeczywistość społeczną!
Demonizację podatków uważam za sabotaż. Wprost nie wypada powiedzieć, że pewne podatki są za małe. Co zrobił Miller? W obliczu katastrofy budżetowej obniżył jeszcze podatki od osób prawnych i pozwolił, aby ci, którzy nie są osobami prawnymi, mogli uzyskać ten status przez samozatrudnienie. Teraz menażer, zarabiając grubo ponad 100 tys. miesięcznie, zarejestruje się jako osoba prawna i będzie płacił 19 proc. podatku! To kpina.
Co sprawia, że mimo wzrostu PKB nie możemy zlikwidować deficytu?
- PKB to inaczej dochód narodowy. Po prostu strumień tego dochodu kierowany do budżetu jest coraz cieńszy.
Czy nasz dług publiczny jest czymś wyjątkowym na tle innych krajów?
- Z 50-procentowym długiem Polska na tle innych krajów Unii nie wypada wcale ?le. Niektóre kraje starej Unii mają dług publiczny przekraczający cały PKB, np. Włochy, Grecja, Belgia.
Ale oni nie mają bariery 60 proc. zapisanej w Konstytucji...
- Nie, bo te 60 proc. jest sprawą umowną. Stany Zjednoczone też mają dług przekraczający PKB. I nikt nie drze szat. Nawet zrobili to samo, co Miller, mianowicie Bush obniżył podatki ludziom zamożnym.
Dlaczego zatem rząd twierdzi, że nie bacząc na koszt społeczny, musimy dług publiczny na gwałt zredukować? Profesor Żyżyński twierdzi, że istota sprawy nie tkwi w samym długu, lecz w możliwościach jego obsługi.
- Tu bym się niecałkowicie zgodził. Sam fakt istnienia długu publicznego, zwłaszcza rosnącego, jest zjawiskiem negatywnym. Amerykanie jeszcze dają sobie z tym radę, bo mają dolara, który świat ciągle jeszcze przyjmuje, mimo że pokrywają część długu drukowaniem dolarów. Ameryka w ogóle jest zadłużona. Ma nie tylko dług publiczny, lecz także dług wynikający z ujemnego bilansu handlu zagranicznego. Amerykanie co roku kupują o pół biliona dolarów więcej towarów, niż sprzedają. A gdyby zsumować długi rządu federalnego i rządów stanowych, to będzie razem 200 procent PKB! Wszyscy są tam zadłużeni, nawet gospodarstwa domowe. Wielu ekonomistów, i ja także, przewiduje nieunikniony krach Ameryki, a za tym i krach całego świata.
Nie byłbym więc taki beztroski!
Podałem ten przykład, aby pokazać, że Polska nie znajduje się w wyjątkowej sytuacji. 50-60 proc. długu to jest standard jeśli chodzi o Europę.
Niemniej zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że trzeba ograniczyć deficyt budżetowy. Ale ograniczyć to nie znaczy ograniczyć wydatki! Można to osiągnąć przez zwiększenie dochodów.
Czy zatem plan Hausnera jest właściwym rozwiązaniem?
|
|
18 lipiec 2004
|
|
Nasz Dziennik
|
|
|
|
Lista Hausnera
luty 11, 2005
Włodzimierz Knap
|
Nadszedł czas na Niepodleglą Suwerenną Polskę
czerwiec 2, 2003
Roman Kafel Dallas Texas 19 maj 2003
|
Public Relations – kształcenie ogłupiałego motłochu
luty 26, 2006
zbigniew jankowski
|
Przetargi o warunki pokoju w Afganistanie
październik 15, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Z narodowego punktu widzenia
sierpień 15, 2008
Dariusz Kosiur
|
Czy Rydzyk to współczesny Luter?
styczeń 28, 2003
PAP
|
Punkt widzenia a miejsce siedzenia
czyli "poczucie przyzwoitości wedle Millera"
czerwiec 5, 2003
red. Krzysztof
|
sukiennice
luty 7, 2006
|
Nie jesteśmy
luty 28, 2003
zaprasza.net
|
Matka - nadzieja
październik 25, 2004
Zbigniew Skowroński
|
Czy Polska jest państwem demokratycznym?
listopad 12, 2004
Grzegorz Jagodziński
|
Smacznego. SOBCZAK i SZPAK
styczeń 20, 2003
http://angora.pl/
|
Wersalu i IV Rzeczypospolitej nie będzie, kończy się sezon polowań i nadciąga stan permanentnych wyborów zarażonych na władzę
sierpień 1, 2007
Gregory Akko
|
Władza
październik 3, 2004
|
Kiedy Strach Dogania Chciwość
czerwiec 19, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rozważania o wielokropku pochodzenia bezpańskiego
maj 17, 2008
Marek Jastrząb
|
Odezwa do nikogo
grudzień 3, 2007
|
Co dla jednych jest złe .......
dyskusja o więzieniach CIA w Polsce
styczeń 22, 2009
Artur Łoboda
|
PiS chce wyjawienia powiązań polityków ze światem przestępczym
styczeń 30, 2003
IAR
|
Czy tarcza nas uszczęśliwi?
marzec 11, 2008
Gregory Akko
|
więcej -> |
|