|
Wigilijny śledzik... czyżby już ostatni?
|
|
Tak, to Watykan zarządził, aby dzisiaj, w Wigilię Bożego Narodzenia, wierni nie musieli się troszczyć jak zdobyć (i zgładzić) karpia i by nie musieli oczszczać swych żołądków konsumując na obiad li tylko tradycyjnego śledzika. Oficjalnie katolikom wolno dzisiaj, bez popełnienia grzechu, uczcić zbliżające się, najważniejsze chrześcijańskie święto (Wielkanocy by nie było, gdyby Jezus się wcześniej nie narodził) za pomocą chociażby i golonki.
Ta "rozmywająca" znaczenie Bożego Narodzenia decyzja Watykanu wskazuje, że Stolica Apostolska uczestniczy w "planie bożym", mającym na celu podcięcie tradycji chrześcijańskich - ponoć "rybka" (a nie krzyż) to był znak pierwszych chrześcijan, prześladowanych zarówno przez Żydów jak i Rzymian.
Kim zatem jest ten "Bóg" ("Bóg w cudzyslowie), którego plany realizuje Watykan? Znajomy pisarz (anty)amerykański z Nowego Yorku, John Rao napisał mi przed rokiem "USA is God" (USA jest Bogiem), gdyż przeciętni obywatele tego kraju z pokorą (a nawet i uwielbieniem) popierają wszystkie "misje" jakie USA w świecie wypełnia [1]. A zatem "God" - czyli "Bóg" - to po prostu rządząca USA klika, akualnie złożona z "neokonserwatystów", duchowo zdominowanych przez tak zwaną sektę "Lubawitchów" - fundamentalistycznych Judaistów, wywodzących się z zapadłej dziury Lubawicze gdzieś na Białorusi. (Patrz http://www.Public-Action.com , jak znajdę czas to przetłumaczę ten tekst na polski.)
Ci hyper-potężni (7500 głowic nuklearnych) "Lubawitche" zamierzają przekształcić USA w nowoczesną, hebrajską teokrację, w której nie będzie już wolno święcić "pogańskich" Świąt Bożego Narodzenia. I to jest właśnie "Bóg", którego polecenia posłusznie wykonuje nie tylko Watykan, ale także i kolejne "AW$LD" Rządy RP, a obawiam się że i sam Prezydent Putin, którego nazwisko swojsko mi się kojarzy z putain.
Ponieważ "plany boże" naszego "Pana Zastępów" są dostępne do wglądu każdej umiejącej czytać osobie (po polsku opublikowane są w "Info-Nurt" z listopada br., jest to kanadyjski miesięcznik osiągalny w Salonikach Prasowych Kolportera), więc każdy, kto choć trochę potrafi kojarzyć fakty, może dostrzec, że im lepiej będzie dla "Boga", tym gorzej dla opanowanej przez jego "Naród Wybrany" Ziemi.
Czy da się powstrzymać "Boga" przed realizacją jego planów? Na pierwszy rzut oka wydaje się że jest to niemożliwe, ale z "Bogiem" jest tak jak ze zwykłym rakiem, czy inną chorobą - jeśli się z góry poddamy, to nas on (czy ona) bardzo szybko strawi, jeśli się zawe?miemy, to opó?nimy jego postęp.
A zatem z okazji nadchodzących Świąt Narodzenia tego żydowskiego nieszczęśnika, który zawisł na krzyżu (zawisł po to, aby się "szczęściło" wierzącym w zbawczą moc krzyża kapłanom), przesyłam "Urbi et Orbi" następujące życzenia:
1) Aby (wbrew "planom bożym") moi studenci, po zakończeniu studiów, nie musieli szukać "chleba" w odległych krajach, pracując "na zawsze" jako zmywacze naczyń, czy barmanki, nie mówiąc o coraz bardziej licznych, prostytucjo-(putain)podobnych zawodach.
2 Aby (wbrew "planom bożym") polscy żołnierze nie musieli, już w nadchodzącym roku, wyjeżdać na kolejne "misje pokojwe" (określenie "naszego" papieża) do Syrii, Iranu czy Libii, ostatnio oficjalnie rozbrajanej w celu godnego przyjęcia "Pana Zastępów".
3) Aby (wbrew "planom bożym") w nadchodzącym roku nie zagnie?dziły się na terytorium Polski bazy US Army, wyposażone w uwielbianą przez "Boga" broń atomową.
4) Aby (wbrew "planom bożym") nie doszło do planowanego już za kilkanaście lat Zjednoczenia Świata pod "opieką " US Army i związanego z tym Ostatecznym Zjednoczeniem, Armageddonu. W trakcie tej "techno" imprezy "dom nasz i majętność cała i wszystkie miasta z wioskami" (o czym będziemy dzisiaj śpiewać w kolędach) będą się palić jak przysłowiowe zapałki.
Bo właśnie Episkopat polski, wykonując plany "Pana Zastępów", w tym roku zaczął oficjalnie zachęcać wiernych mu chrześcijan (chretiens, przez "bezbożnych" Francuzów i Szwajcarów zwanych cretins, czyli po prostu kretynami) do "radosnego oczekiwania" (dosłownie!), zwłaszcza w okresie poprzedzającym Bożege Narodzenie [2], na "powtórne jego (Chrystusa) przyjście na końcu Czasów". Mówiąc prostymi słowy, nasi biskupi-kretyni nakazują nam oczekiwać z radością, kiedy bomby atomowe [3] spadną na nasze (i miejmy nadzieję, także na ich święte) głowy!
Życzmy sobie zatem nawzajem, dzieląc się opłatkiem, niedoczekania realizacji "planów bożych", zaś Episkopatowi i Kardynałom zgromadzonym w Stolicy Apostolskiej życzmy OŚWIECENIA PO PROSTU PRZEZ ROZUM (A nie przez żadnego "ducha świętego", bo tenże "duch", jak się uważnie czyta Biblię, okazuje się być po prostu synonimem "boga" pod nazwą Mamon.)
Marek Głogoczowski
(oficjalnie doktor nauk humanistycznych, czyli dla Judeo-Episkopatu diabelskich...)
[1] Kult USA jako "Boga" jest szerzej omówiony w książce Clifa Longley'a "Chosen People" (Naród Wybrany), patrz http://www.guardian.co.uk/usa/story/0,12271,1007813,00.html .
[2] Episkopat Polski dokładnie w ten sposób zachęca wiernych do myślenia o Bożym Narodzeniu:
"Adwent (...) jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez którą wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w ktorym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusza ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów jest Adwent okresem pobożnego i radosnego oczekiwania." (z listu odczytanego w kościołach RP 20 listopada).
[3] Przyjście Chrystusa "na końcu czasów" zapowiedział chrześcijanom św. Paweł, w "II Liście do Thesaloniczan", podkreślając, iż przybędzie on w "ogniu płomienistym" [1, 8 - 2,12]. Paweł wzorował swą zapowied? na proroctwie Izajasza 66, 15, które brzmi niepokojąco podobnie do współczesnych osiągnięć US Army (Hiroszima, Drezno, Wietnam, etc.):
"Bo oto Pan (USA) przyjdzie w ogniu,
a jego wozy jak huragan ("Pustynna burza"?)
aby dać upust swemu gniewowi
i spełnić swą gro?bę (Baranka Bożego?)
w płomieniach ognia."
Amen |
|
24 grudzień 2003
|
|
Marek Głogoczewski
|
|
|
|
Stłuc Młodego
luty 1, 2007
Bogusław
|
A Chronology of the Zionist Master Plan
for World Domination
styczeń 9, 2007
przysłał ICP
|
Putin zagrożony w grze o naftę
październik 1, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jak funkcjonują największe gangi (1)
Dla kogo pracuje Marek Belka?
luty 25, 2005
nz
|
Chiny
listopad 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jezus u menadżera przy popie
marzec 24, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Pilot do sterowania zasobami ludzkimi
marzec 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Dialog z Iranem i likwidacja Gauntanamo?
kwiecień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wielkoduszny Mahmoud
kwiecień 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Tajemnica spowiedzi samobojczego spiskowca
kwiecień 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Byla zbyt patriotyczna, byla zbyt polska....
wrzesień 23, 2007
...
|
Adam Michnik - miedzy lwem a lisem
wrzesień 17, 2002
GAZETA POLSKA
|
Historyk niemiecki za zniesieniem zakazu rozprowadzania "Mein Kampf"
lipiec 25, 2007
BIBULA
|
Polski nie ma, jest za to "Osten Israel"!
kwiecień 4, 2006
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Odwrócić historię do góry nogami
lipiec 26, 2008
PAP
|
Nasza Polska: Obrońmy Polskę!
luty 4, 2003
|
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP.
Czy jest z czego wybierać? (3)
lipiec 14, 2004
Gracjan Cimek
|
Roman Dmowski
styczeń 3, 2008
śr.
|
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (4)
listopad 14, 2003
Anna Kozioł
|
Chiny uniezależniają się ekonomicznie od USA
kwiecień 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|