ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
więcej ->

 
 

Tragedia Polski bezrobotnej


Tragedia Polski bezrobotnej

Polskę dotknęło olbrzymie bezrobocie, rosnące lawinowo w tzw. transformacji, czyli w przechodzeniu z ustroju socjalistycznego na ustrój kapitalistyczny, czy raczej kapitałoliberalny.
Obecnie liczba bezrobotnych osiągnęła oficjalnie ok. 3 mln osób, a nieoficjalnie ok. 5 mln, czyli ok. 25 proc. ludzi w wieku produkcyjnym. Gdy do tego doda się jeszcze ok. 5 mln zatrudnionych nie w pełni, to otrzymamy łączną liczbę ok. 10 mln, a więc ok. 50 proc. ludzi zdolnych do zatrudnienia (za prof. Z. Dmochowskim).
Do tego statystyki nie obejmują dostatecznie ludzi na wsi, która wegetuje z winy naszych polityków i rządców.
Jednocześnie rośnie gwałtownie bezrobocie w wysoko rozwiniętych krajach zachodnich: w Niemczech, Francji, Anglii, Italii. W Niemczech jest oficjalnie ok. 6 mln bezrobotnych, a nie w pełni zatrudnionych dodatkowo ok. 10 mln, a więc razem ok. 35 proc. ludzi zdolnych do zatrudnienia. Bezrobocie staje się jednym z głównych problemów UE.

Znaczenie pracy

Wszystkie istoty żyjące, żeby żyć, muszą pracować.
Szczególnie osoba ludzka realizuje swoje człowieczeństwo przez pracę, świadomą, rozumną i wolną, przez każdą pracę w ogóle. Szczególnie praca utrzymaniowa, zawodowa, ekonomiczna stanowi podstawową strukturę człowieka w społeczeństwie. Praca coraz bardziej decyduje o życiu i rozwoju jednostki, zbiorowości, państwa, narodu, a nawet świata. "Pracownicy - jak uczy Stary Testament - podtrzymują świat stworzony" (Syr 38, 34). Jest ona decydującym środkiem na życie, na los, bogactwo, dzieje ludzkie, na tematykę i treści życia. Przez pracę człowiek wielostronnie się doskonali i wiąże szczególnie z Bogiem, Stwórcą i Odkupicielem (por. S. Wyszyński, Duch pracy ludzkiej, Włocławek 1946; Jan Paweł II, Laborem exercens, Watykan 1981).
Każdy człowiek, jeśli może pracować, jest pod określonymi warunkami zobowiązany do pracy i ma prawo do pracy. Praca musi też być opłacana sprawiedliwie, a także szanowana i nagradzana społecznie i moralnie. Jest ona bowiem szczególną wartością i godnością. Władza publiczna, która organizuje życie zbiorowe w pewną całość, winna w miarę możliwości zapewnić pracę i prowadzić odpowiednią ekonomię pracy w danym społeczeństwie. Jednakże dzisiaj zachodzi nowa sytuacja. A mianowicie ideologia UE zmierza do stworzenia "wolnego rynku pracy". Faktycznie oznacza to eliminowanie, choćby powolne, kompetencji rządu i państwa, a poddawanie całego procesu pracy pod jurysdykcję biznesmenów, pracodawców i oligarchów.
Człowiek bez należnej mu pracy jest społecznie zdegradowany, na marginesie społecznym, jakby obywatelem dalszej klasy. Często przeżywa rodzaj wstydu przed rodziną i otoczeniem. Nie rozwija się, nie tworzy, czasami popada w pesymizm i depresję, traci sens życia. Słabsi moralnie schodzą na drogę przestępstw. Bezrobocie jest nieszczęściem i niejako chorobą społeczną. Toteż wymaga absolutnie pomocniczej interwencji władz, decydentów gospodarczych, a także zdecydowanej interwencji hierarchii kościelnej u władz gospodarczo-społecznych. Nie starcza sama pociecha i zachęcanie do modlitwy, bo to wygląda raczej na kościelny faryzeizm. W sytuacji zdrowej gospodarki ingerencja Kościoła jest zbyteczna, ale w naszej obecnej sytuacji polskiej wszystko się zawaliło. W Polsce powstała dżungla gospodarcza, społeczna i ideologiczna. Niesprawiedliwe i zniewolone przez bolszewików państwo chce się przetworzyć w ateistyczne i równie niesprawiedliwe państwo, rządzone teraz przez siły franko-germańskie. Toteż Polska musi znowu walczyć o życie i wolność. Tak masowe bezrobocie grozi całej Polsce śmiercią. Dlaczego rządy temu nie przeciwdziałają w zdecydowany sposób?

Złe strony kapitałoliberalizmu
Współczesny ustrój ekonomiczny i społeczno-polityczny na Zachodzie i u nas, nazwany tu kapitałoliberalizmem, jest z gruntu wadliwy i wrogi człowiekowi. Przypisuje on cechy boskie kapitałowi, człowieka i etykę stawia na dalekim miejscu, godnymi miana człowieka są tylko bogaci, "nadludzie", oligarchowie, a na miejsce miłości społecznej stawia jedynie pieniądze i rozkosze. Jest w dużej mierze owocem różnych nurtów antychrześcijańskich. Praca jest całkowicie oderwana od człowieka i jak się mówi - "urynkowiona". Praktycznie też sternicy społeczno-polityczni i biznesmeni zarezerwowali całą władzę nad procesem pracy i jej owocami tylko sobie i swoim, a nie są im potrzebni "podludzie" (terminologia F. Nietzschego) w postaci robotników, chłopów, ubogich i ludzi spoza sfery kapitału. Powtarza się dokładnie sytuacja z czasów pierwotnych: "Niech ci ludzie - mieli wołać bogowie w starożytnym Sumerze - przestaną wrzeszczeć, od ich krzyku już spać spokojnie nie można. Zawiążmy im łona, niech się nie mnożą!" (epos "Gilgamesz", Tablica XI). Tak od tysiącleci bogacze wołają pod adresem biednych i bezrobotnych: "Niech się nie mnożą! - Przeszkadzają, są niepotrzebni, zaśmiecają świat!"
Państwo w najbliższej przyszłości nie będzie miało nic do "wolnego rynku pracy". Cały proces pracy konstruują sobie niezależnie od państwa samowładni przedsiębiorcy, oligarchowie. Im oni będą bogatsi, tym więcej stworzą miejsc pracy, udoskonalą wspólną niszę życia materialnego, technicznego, kulturalnego, i tym lepiej będzie wszystkim ludziom. W procesie pracy "od dołu" muszą poszczególni ludzie walczyć o pracę, jak wilki (teoria Th. Hobbesa). Kto zdobędzie sobie pracę, to jego szczęśliwy los, kto nie zdobędzie, to niech zdycha, poległ w walce, w konkurencji pracy. Rozwijanie zaś państwa opiekuńczego i charytatywnego, między innymi co do bezrobotnych, jest wbrew walce o byt i przynosi szkodę i dla pracujących, i dla postępu ogólnego, no i dla oligarchów. Resztki państwa winny służyć raczej zwycięzcom i zdrowym, a przede wszystkim mają strzec statusu bogaczy. Stąd - jak widzimy - i służba zdrowia, choć opiera się na wspólnych podatkach, ma służyć raczej tylko tym, którzy dają nadzieję, że przyniosą jeszcze jakieś korzyści społeczeństwu. Dlatego w krajach UE wprowadza się również "ekonomizację" placówek zdrowia i niemal powszechne dopłaty czy opłaty, żeby nawet uznane prawnie ubezpieczenia nie obciążały "zbytnio" aktualnych kosztów gospodarczych.
Według tej wilczej ideologii, trzeba skończyć z chrześcijańską ideą samarytańską, która pokutuje ciągle w państwie opiekuńczym i socjalnym, co ostatecznie godzi także w programy partii socjaldemokratycznych. Oto dlaczego i u nas jawi się rozterka w partiach rządzących. Przeciwnicy państwa "socjalnego", ku którym u nas skłania się także Business Centre Club, mówią: pracownik musi być jak najtańszy, nie powinniśmy z naszych osobistych podatków utrzymywać bezrobotnych, przewlekle chorych, emerytów, rencistów i wszystkich, którzy na siebie dostatecznie nie zapracowali. Toteż we Francji, w Niemczech, Italii, Anglii rośnie tendencja, żeby wydłużyć tydzień pracy i opó?nić wiek emerytalny, żeby zmniejszyć zasiłki dla bezrobotnych, obniżyć emerytury i renty, jak i wszelkie świadczenia ubezpieczeniowe. Po naszym nierozumnym referendum wszelkie te tendencje stały się bezpośrednim wyznacznikiem i dla naszych władz. Jest to tym bardziej straszne dla Polski, że nasza gospodarka jest w ruinie, a cały system prawny w państwie i samorządach znajduje się w wielkim rozstroju. Dość wspomnieć, że korzystając z akcji kontroli emerytur i rent, zaczyna się już tu i ówdzie zmniejszać ze znanej nienawiści do wsi świadczenie do wysokości 50 zł miesięcznie nawet temu rolnikowi, który oddał ziemię (za prof. S. Wójcikiem). Jeśli tak się zdarza, to jest to bandytyzm w imię uzdrowienia gospodarki. Dziwne, że nasi decydenci nie dostrzegają, iż UE zmienia całkowicie klasyczne, chrześcijańskie pojęcia, takie jak: państwo, społeczeństwo, obywatelstwo, praca, etyka, sprawiedliwość, prawo. Dla ideologów zachodnich klasyczny, chrześcijański porządek przeminął, zaczął się porządek walki, nienawiści, terroru pieniądza, krwi, seksu... Nietzscheański hitleryzm znowu ożywa.
Jest tu też walka między państwem a oligarchami. Państwo ma szybko słabnąć, a oligarchia rosnąć w siłę. Nie do państwa zatem należy tworzenie miejsc pracy, lecz do przedsiębiorców, nie mówiąc już o światowych instytucjach finansowych. Minister nie może realnie walczyć z bezrobociem, bo to już nie do niego należy. Minister może tylko podsuwać projekty, pomysły, zgłaszać obietnice, uspokajać pracobiorców i wygłaszać kazania do robotników. On sam jest poddany innym czynnikom i siłom. Aha! Minister może dokonywać pewnych cięć w wydatkach socjalnych, na oświatę, kulturę, naukę, sztukę, na służbę zdrowia itd., ale przesłanki główne dyktuje owa ideologia. Żeby zaś nie dochodziło do buntów, władze dają ludowi igrzyska: widowiska, sport, zbiórki na bezrobotnych, fundacje, zjazdy, odznaczanie ludzi kultury i sztuki, nieustające wystawy psów i kotów, no i w cięższych momentach przypuszcza się ataki na Kościół i etykę ewangeliczną w imię "postępowej" cywilizacji śmierci. Przy tym i państwo, i oligarchowie chcą osłabić bardzo związki zawodowe.
Teoretycy liberalizmu głoszą, że gwałtowny wzrost bezrobocia zarówno w całej UE, jak i w Polsce, ma przyczyny obiektywne. Są to: brak kapitału, nagły postęp technologiczny, powodujący zamykanie starych gałęzi gospodarki i zastępujący pracowników, nadmierne podatki dla kapitalisty oraz izolacja gospodarki krajowej, podczas gdy powinna być ona otwarta na zewnątrz i ściśle włączona w sieć globalną. Do tych przyczyn ma dochodzić rzekomo jeszcze powód psychologiczny, a mianowicie upadek morale robotniczego jako spadek po socjalizmach różnego rodzaju oraz kapryśność i grymaśność robotnika wywodzącego się z ludu. Wydaje się jednak, że są to argumenty mocno naciągane i raczej ideologiczne, ustawione na korzyść kapitalistów. Takie same były stosowane już w XIX wieku. Ale gdyby i tak było, jak chcą oligarchowie gospodarczy, to i wówczas zatrudnienie musi być traktowane jako dobro najwyższe i wspólne dla całego państwa. Dobro całej społeczności jest dużo ważniejsze niż zysk lub nawet luksus nielicznej grupy oligarchów, zwłaszcza o niejasnych ?ródłach ich wzbogacenia się.
Nie społeczeństwo dla pracy, lecz praca jest dla społeczeństwa, dla całego społeczeństwa. Liberałowie ?le rozumieją dobro wspólne oraz rolę państwa, chcąc je dopuścić tylko jako arbitra w sporach i stróża własności kapitalistów (por. S. Kurowski, S. Wójcik).

Tragiczna sytuacja pracy w Polsce

Gospodarki zachodnie degenerują się już z powodu błędnej koncepcji człowieka jako osoby i jako wspólnoty, ale u nas proces ten jest kilkakrotnie szybszy i głębszy ze względu na transformację z socjalizmu na nieludzki kapitalizm, jak i ze względu na naszą ruinę gospodarczą już w punkcie wyjścia, a także ze względu na niedostatek i chaos interpretacyjny prawa. Polska pokomunistyczna została zawłaszczona i rozgrabiona przez byłą nomenklaturę czerwoną i różową, przez różnych spekulantów i drapieżników, przez grabieżców rodzimych i zagranicznych pod "opieką" finansjery światowej. Do nich dołączyli urzędnicy różnych szczebli i menedżerowie. A świat robotników, chłopów i rzemieślników został brutalnie zepchnięty do rowu. Była do chyba jakaś reakcja odwetowa za rzekome faworyzowanie "ludu pracującego", a jednocześnie ci nowi ekonomiczni i ideologiczni zaborcy Polski nie chcieli dopuścić, by wraz z ludem odrodziła się Polska i polskość. Polskę przygotowywano od początku na czyjąś kolonię.
We współpracy z zachodnimi władcami rynków nastąpił atak na wszystkie ważniejsze branże gospodarcze, w tym na główne przemysły i przedsiębiorstwa, zwłaszcza dobrze prosperujące, żeby je doprowadzić do upadłości i przejąć za grosze. Jednocześnie wprowadzono dziką prywatyzację bez reprywatyzacji i bez uwzględnienia interesu ogółu obywateli i dobra wspólnego, i bez rozliczenia ze światem robotników, chłopów, a także innych, którzy za komuny wiele rzeczy współbudowali (por. prof. Z. Dmochowski). Krótko mówiąc: własność polską ogółu obywateli rządy polskie sprzedawały za grosze bogaczom prywatnym, a społeczeństwu wciskano kit o potrzebie zaciskania pasa w czasie trudno rozpoznawalnej, pierwszej w historii "transformacji". Na domiar złego politycy nasi nie chcieli dopuścić do głosu naszych wybitnych ekonomistów (np. prof. S. Kurowskiego), a poddali się całkowicie różnym niejasnym postaciom, narzuconym przez siły światowe.
I tak doszło do gigantycznego bezrobocia w ciągu kilku lat. Główna przyczyna była prosta: doprowadzano do upadku niemal wszystkie przemysły, branże i zakłady gospodarcze, a z nich wysypywali się pracownicy jak mak z pękniętej makówki - dziesiątkami, setkami, tysiącami, milionami. Zabezpieczenia pracownicze, jeśli w ogóle nie zapomniano o nich, były raczej krótkoterminowe, ale i te przeważnie nie były - i nie są - przestrzegane przez nabywców owych rzeczy. I rząd ich nie kontrolował, bo według nowej ideologii nie ma prawa, albo też nie chciał wystraszyć obecnego rzekomo kapitału, choć był to raczej kapitał spekulacyjny i obcy kupowali nasze zakłady za nasze pieniądze. Trzeba pamiętać, że owa cyniczna "prywatyzacja", generująca olbrzymie bezrobocie, była od początku nakazywana z zagranicy. Jest znamienne, że Komisja Europejska zarzuca nam jeszcze w listopadzie 2003 roku, że prywatyzacji nie dokończyliśmy, czyli że nie sprzedaliśmy oligarchom europejskim całej Polski za bezcen. Jest to absolutna bezczelność i grabieżczość Zachodu. Toteż ludzie na dole zadają sobie ciągle pytanie: czy nasi decydenci nie znali i nie znają owej ideologii kapitałoliberalnej? Czy nie rozumieją głębi procesów gospodarczych w Polsce? Czy są może wprowadzani w błąd przez różne ośrodki i swoje niższe szczeble urzędnicze, jak "Solidarność" przez KOR? A może, nie daj Boże, działali świadomie dla jakichś niegodziwych korzyści? I jeszcze jedno: wierni na dole chcą, żeby oficjalny Kościół nie milczał, lecz by zawołał wielkim głosem.
Ponieważ magnateria finansowa, nasza i zagraniczna, już dziś zresztą nie zagraniczna, bo "europejska", jest silniejsza od rządu, dlatego budżet nie może sięgać do kieszeni magnatów, lecz co najwyżej do kieszeni przeciętnego obywatela: emeryta, rencisty, nauczyciela, lekarza, pielęgniarki, naukowca, kolejarza, chłopa małorolnego, małego sklepikarza, drobnego rzemieślnika... Bardzo wysoko są opłacani wyżsi urzędnicy (np. bankowi) i funkcjonariusze, żeby wierni służyli magnaterii na forum państwowym. Natomiast szuka się sposobów gospodarczych, żeby poddać sobie Kościół, a także świat kultury, nauki, sztuki - stosuje się metodę smyczy finansowej w imię "wolności i demokracji". Dla pewnego zabezpieczenia przed niekontrolowanym wybuchem poluzowano bardzo prawo karne, łącznie ze zniszczeniem kary śmierci. Oczywiście dla bogaczy stworzono furtkę, że największy przestępca może się wykupić za pieniądze, jak przeważnie w Ameryce. Za to przez bezrobocie masy są trzymane w ryzach. Człowiek niepracujący, przymierający z głodu i chłodu, przyjmie najgorszą pracę i najniższą zapłatę i nie we?mie sobie za dyshonor służyć Niemcowi, Francuzowi, Żydowi, Holendrowi - odtąd zresztą jako panom i europejskim, i polskim jednocześnie. Najbardziej znienawidzeni są polscy chłopi, bo jako posiadacze własnej ziemi nie muszą być niczyimi niewolnikami lub zabawkami.
Bolesne jest szczególnie, że nasi liczni agitatorzy medialni pozwalają sobie na cynizm wobec 10 milionów bezrobotnych. A mianowicie od czasu do czasu wzywają ich, by się aktywizowali, zmieniali kwalifikacje, rozwijali inicjatywę, by rozwijali pomysłowość, pożyczali w bankach pieniądze i zakładali swoje interesy, by porzucili marazm polski, by wzięli się za doszkalanie, czytanie książek, uczenie się obcych języków itd. Za taką arogancję czy głupotę powinna być kara więzienia. Podobnie trzeba ocenić wzywanie Kościoła katolickiego, żeby bezrobotnych pocieszał i zachęcał do modlitwy. Żeby markować swoje żerowanie na organizmie Polski, między innymi przez wyprowadzanie ciągle zysków za granicę, nasza magnateria finansowa, licząca sobie około 10 proc., jak kiedyś szlachta, rozwija głośną propagandę antynarodową, antypatriotyczną i antykościelną. Podobnie chce się nieustannie zasłaniać swoją rzekomą estymą dla Papieża.
W gruncie rzeczy jednak jej celem jest zdobycie i utrwalenie fortun po trupie Polski, co dobrze zobrazował List otwarty 250 z 13 pa?dziernika 2003 r. zrzekający się naszej państwowości i polskości na rzecz UE. Pozostałe kraje dziesiątki są również formowane na kolonie zachodnie, może z wyjątkiem Czech, ale one już się dawno poddały i nie przedstawiają dla Franko-Germanii problemu. Zachód natomiast boi się Polski, choć ma na nią największą chrapkę, i dlatego zarzuca na nas tak liczne i grube sieci, między innymi przez zaprogramowane duże bezrobocie, zaś ostatnio przez wabienie nas dodatkowymi miliardami euro, co jest ohydne.
Trzeba sobie uświadomić, że sytuacja bezrobocia w Polsce pogorszy się jeszcze bardziej po faktycznym wejściu do UE, a to głównie z dwóch powodów:
1. zaostrzą się bardzo antygospodarcze prawa i przepisy w stosunku do naszej produkcji i wytwórczości i przygniecie nas pasożytniczy kapitał antypolski;
2. napłyną wielkie tysiące ludzi z Zachodu i Ameryki, którzy na start będą musieli dostać od naszego rządu wielkie pieniądze na zagospodarowanie; już teraz mamy tego próbkę w oszustwie, kiedy to w ramach rzekomego offsetu za samoloty F-16, "dostaliśmy" gigantyczne chlewnie i obory firmy Smithfield Foods, które zasmrodzą pół Wielkopolski; jaki to dobry sposób na Polaków, poumierają ze smrodu.
Jaki jest ratunek dla Polski bezrobotnej?

1. Należy zmienić cały ustrój kapitałoliberalny na personalistyczno-społeczny.
2. Akcesję do UE poddać weryfikacji referendalnej, choćby w związku z Konstytucją Europejską.
3. Przeprowadzić nowe wybory jeszcze przed majem 2004 roku, póki mamy więcej niezależności.
4. Zarządzić anulowanie wszystkich naszych długów peerelowskich od lichwiarskich banków zachodnich; Rosjanie uchylili się od swoich długów, bo zmienili nazwę z ZSRS na Federację Rosyjską, ale i my zmieniliśmy PRL na Rzeczpospolitą Polską, więc nie do nas odnoszą się pożyczki PRL-u.
5. Zażądać odszkodowań, jak obliczają uczeni: od Zachodu ok.
500 miliardów dolarów oraz od Rosji ok. 200 miliardów dolarów (por. A. Klafkowski, Z. Dmochowski).
Masowe bezrobocie musi być czynnie opanowane, żeby cała Polska nie stała się bezrobotna i żebracza.

ks. prof. Czesław Bartnik

22 listopad 2003

Nasz Dziennik 

  

Archiwum

Polak potrafi
sierpień 15, 2003
Stanisław Krajski
Aresztowanie wiceprezesa "Wólczanki"
grudzień 17, 2002
PAP
Czy istnienie ONZ jest zagrożone?
styczeń 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Parada błaznów
wrzesień 2, 2003
Artur Łoboda
Ataki na polskość
wrzesień 8, 2007
..
Naprawdę chodzi o wolność słowa
styczeń 3, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Nagroda dla "zasluzonej Polonii"
grudzień 29, 2006
Grazyna
Niesmaczny Dowcip Prima Aprilisowy?
kwiecień 2, 2006
Marak Głogoczowski
Wieszcze i prostytutki
grudzień 12, 2002
Artur Łoboda
Kongres Polski Suwerennej żyje!
grudzień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Coraz więcej naukowców i dziennikarzy powątpiewa w oficjalną wersję wydarzeń 9/11
wrzesień 12, 2007
Lech Maziakowski
Przycichają gro?by osi USA-Izrael przeciwko Iranowi i cena paliwa spada
lipiec 31, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Sztuka - antysztuka
lipiec 31, 2003
Andrzej Kumor
Na głowach Naczelnych. Fakt który warto pamiętać, dziwnym trafem losu oba nakrycia głowy do których się nas zmusza byśmy je
wrzesień 14, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
Europejska abrakadabra
kwiecień 10, 2003
Andrzej Kumor
Jedna-trzecia Ukraińców nie chce mieć Żydów jako współobywateli
grudzień 7, 2006
bibula
Czy ograniczać wielkość gospodarstwa rolnego?
lipiec 26, 2002
PAP
USA -Dollar
kwiecień 23, 2006
Diabel
Zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia
grudzień 25, 2007
zaprasza.net
Zamiast relacjonować, media generują konflikt
padziernik 24, 2004
Adam Sandauer
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media