ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani 
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce 
Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem 

 
 

 
Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
więcej ->

 
 

Znakomity człowiek, ale...

ZNAKOMITY CZŁOWIEK ALE... PATRIOTA

2003-05-21

Proszę nie doszukiwać się w powyższym tytule braku logiki. Oczywiście, znakomitość cech osobowych w połączeniu z patriotyzmem składają się na harmonijną całość godną nie przeciwstawiania lecz najwyższego uznania, jednakże ten standard dotyczy tylko ludzi cywilizowanych, przestrzegających uświęconych tradycji i mających świadomość tego, co zawdzięczają przodkom dla których pojęcia "naród", "państwo", "ojczyzna" nie były czczymi frazesami. Polakom takim jak Roman Dmowski, Ignacy Paderewski, Wincenty Witos, Eugeniusz Kwiatkowski czy Władysław Grabski wystarczyło kilkanaście lat po 123 latach zaborów, aby stworzyć podwaliny niepodległego państwa, przeprowadzić reformę pieniężną oraz zbudować Gdynię i Centralny Okręg Przemysłowy. "Polacy" w rodzaju L. Balcerowicza, A. Olechowskiego, J. Lewandowskiego. A. Kwaśniewskiego czy H. Suchockiej potrzebowali tylko 10 lat, aby rozkraść bąd? zniszczyć powojenny dorobek dwóch pokoleń czterdziestomilionowego narodu, wpędzić go w jeszcze większe zadłużenie, pozbawić kilku milionów miejsc pracy i - na dodatek - wmówić mu, że jest zbyt tępy, zacofany i leniwy, aby móc egzystować bez przyłączenia się do unijnego kołchozu.


Oto, co potrafi zdziałać konsekwentna, trwająca od 1944 roku działalność żydokomunistycznych przybłędów najpierw nasłanych przez Moskwę, a teraz realizujących dyspozycje Brukseli. Zmieniła się siedziba internacjonalistycznej centrali, złagodniały nieco metody eliminowania politycznych przeciwników lecz cel pozostał ten sam - zbudować świat bez państw i narodów, gdyż tylko taki twór pozostanie uległy władzy komisarzy i międzynarodowej lichwy. Kompetentny, pracowity i lojalny obywatel suwerennego państwa ma naturalne prawa do awansu zawodowego i społecznego oraz działalności publicznej w interesie innych obywateli. Beznarodowiec z jakiegoś euroregionu (np. pomorskiego) będzie mógł decydować o swoim losie tylko w zakresie ustalonym przez przybłędów pełniących ważne funkcje z namaszczenia Brukseli. Wiara, że będzie to zakres większy niż codzienna, iście zwierzęca walka o ochłapy rzucane łaskawie przez "elity", już dzisiaj naigrywające się z polskości (vide: D. Tusk) pozostanie wiarą skazańca traktującego zaproszenie na krzesło elektryczne jako początek towarzyskiej biesiady z katem.


Gdzie zatem tkwi nasz - wykształconych, pracowitych, uczciwych i patriotycznie wychowanych Polaków - błąd? Co odpowiedzieć rodakom którzy twierdzą, że w Polsce nie ma już racjonalnej alternatywy dla kolejnych, zamieniających się co jakiś czas władzą, frakcji żydokomuny (ze znanym podziałem na "żydów" i "chamów")? Jaką perspektywę zaproponować młodzieży, której w miejsce Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego czy Eugeniusza Kwiatkowskiego wciska się "idoli" takiego autoramentu jak J. Owsiak ("Róbta co chceta"), noblistka W. Szymborska (niestrudzona piewczyni stalinizmu w latach 50-tych) czy zwycięzcy seriali w rodzaju "Big Brothera" (z zera na bohatera)?


Odpowiedzi na powyższe pytania jest wiele lecz jedną uważam za kluczową dla przyszłości Polski. Najwyższy czas, aby nie dać się manipulować medialnym organom żydokomuny (włącznie z finansowanymi przez Polaków TVP i PR) czyniącym gwiazdy z wyrachowanych piewców internacjonalizmu oraz ich zakompleksionych pachołków przy jednoczesnym, bezwzględnym opluwaniu, wdeptywaniu w ziemię i skutecznym "wyciszaniu" ludzi, którzy zbyt jawnie afiszują swoje przywiązanie do narodu, którego są częścią, a ponadto - próbują coś dla dobra wspólnego zrobić.


To nieprawda, że nie ma już inteligentnych, prawych i skutecznych w działaniu Polaków. Owszem, w latach 1944-55 kilkadziesiąt tysięcy przedstawicieli patriotycznych elit zostało w bestialski sposób wymordowanych przez stalinowski aparat przemocy, w którym kluczową rolę odgrywali sowieccy Żydzi - także ci, którzy dzisiaj z tytułu swoich bandyckich dokonań pobierają wysokie emerytury od państwa polskiego. Ale przecież w tym wypadku wyznawcy Marksa, Engelsa i Lenina nie okazali się - na szczęście - aż tak skuteczni jak ich ideowy kolega Pol-Pot z Kambodży (2 mln ofiar, głównie spośród inteligencji). Zostało jeszcze wielu Polaków, którzy są w stanie budować swoją przyszłość bez uciekania się do poniżającej żebraniny, aby odzyskać znikomą część tego, co im zabrano w ramach unijnych "umów przedakcesyjnych" i "procesów przygotowawczych".


Gdzie ich szukać? Wszędzie, lecz szczególnie wśród niegdysiejszego zaplecza frakcji "chamów" (SLD, UP i część PSL) oraz "żydów" (UW, PO i część PiS)... To nie żart lecz pragmatyzm dziennikarza, który zbyt długo obraca się w realiach naszego życia publicznego, aby nie dostrzegać prymitywnych lecz jakże skutecznych mechanizmów personalnej selekcji "elit" najpierw PRL, a pó?niej RP.
Pora na konkrety. W najlepszym okresie swojego istnienia - dokładnie za rządów Gierka - PZPR liczyła ponad 3 mln członków, tymczasem uchodzący za jej spadkobierczynię SLD może poszczycić się kadrami nie przekraczającymi 200 tys. osób. Gdzie zatem podziały się brakujące prawie trzy miliony? W najlepszym okresie swojego istnienia "Solidarność" skupiała około 10 mln pracujących Polaków, tymczasem łączny stan osobowy UW, PO oraz PiS, uzurpujących sobie wyłączność do miana tzw. opozycji demokratycznej wyrosłej na gruncie "Solidarności" da się określić liczbą ledwie kilkudziesięciu tysięcy. Gdzie zatem podziało się brakujące blisko 10 milionów ludzi?


Odpowied? jest prosta; egzystują i pracują lecz bez angażowania się w życie publiczne kraju Jest to najczęściej konsekwencja świadomego wyboru, podyktowanego albo całkowitym skoncentrowaniem się na pracy zawodowej i życiu rodzinnym (eks-członkowie PZPR), albo rozczarowaniem z powodu wyra?nego rozziewu między szczytnymi hasłami i programami, a prywatą i instrumentalnym traktowaniem swojego elektoratu przez liderów, gdy już osiągnęli swoje cele (eks-członkowie "Solidarności").


Jest jednak znacząca grupa byłych członków PZPR i działaczy "Solidarności" zepchniętych na margines życia publicznego z premedytacją przez swoich niegdysiejszych kolegów. Nie każdy człowiek wstępujący w szeregi PZPR czynił to powodowany względami ideologicznymi bąd? chęcią zrobienia partyjnej kariery. Decydowały także względy pragmatyczne; konieczność spełnienia wymogów obowiązujących bąd? wskazanych w niektórych resortach (proszę sobie wyobrazić np. bezpartyjnego pilota wojskowego lub oficera milicji, nawet jeśli miał pracować w "drogówce"), chęć zapewnienia sobie równych szans w zawodowej rywalizacji z partyjnymi tępakami zajmującymi kluczowe stanowiska w administracji, przemyśle czy szkolnictwie, wreszcie - zamiar ograniczania dominacji żydokomunistycznych przybłędów w decydowaniu o losach Polski. Ostatni z wymienionych powodów - jakkolwiek naiwny i mało skuteczny - znajduje potwierdzenie w oddolnych inicjatywach polityczno-gospodarczych, licznie podejmowanych przez szeregowych członków PZPR po Sierpniu 1980 roku lecz spotykających się z bezwzględną reakcją partyjnej góry.


Kto w walce o władzę w naszym kraju stanowił największe zagrożenie dla funkcjonariuszy PZPR pokroju Kwaśniewskiego, Millera, Oleksego, Nikolskiego i im podobnych? Przede wszystkim ci, którzy byli lepiej wykształceni i uczciwsi, zachowali lojalność wobec własnego narodu, a dzięki swojej partyjnej przynależności mogli awansować, zdobywać cenne doświadczenie w kierowaniu gospodarką i administracją państwową. Kogo z kolei mogli najbardziej obawiać się "opozycjoniści" w rodzaju Michnika, Geremka, Kuronia, Wujca, Bujaka, Mazowieckiego i innych wyznawców żydokomuny, gdy nadszedł czas obsadzania państwowych stanowisk przez osoby z solidarnościowym "ethosem"? Oczywiście, tych spośród działaczy związku, którzy też spali na styropianie, siedzieli w więzieniach i konspirowali, a walcząc o demokrację nie zapomnieli, jaki naród reprezentują.


Partyjni towarzysze "chamów" i związkowi koledzy "żydów" okazali się zatem największym zagrożeniem w podziale łupów uzgodnionych przy okrągłym stole w Magdalence. Trzeba było zapobiec ewentualnym problemom i na lata oczyścić przedpole z jakichkolwiek przeszkód w drodze do całkowitego zawłaszczenia Polską. Zrobiono to po mistrzowsku. Konkurencję dla "żydów" wyeliminował skutecznie Jaruzelski z Kiszczakiem zmuszając w latach 80-tych do emigracji ponad pół miliona najbardziej wartościowych, patriotycznie zaangażowanych członków "Solidarności". Po 1989 roku przyszła kolej na rewanż. Michnik i jego koledzy dysponujący dostępem do większości mediów wywiązali się z tego zadania perfekcyjnie. Posegregowali byłych członków PZPR według prostego klucza - dobry, a nawet godzien zmasowanej promocji, gdy działał w interesie żydokomuny. Zły i atakowany publicznie w najbardziej plugawy sposób, gdy nie podzielał jedynie słusznej, internacjonalistycznej wizji przekształcania Polski w republikę podporządkowaną tym razem Brukseli. Tym sposobem PZPR-owski aparatczik L. Balcerowicz nawet jako posłuszny wykonawca poleceń MFW okazał się znakomitym ekonomistą i mężem opatrznościowym III RP, natomiast w wypadku prof. ekonomii Stefana Kurowskiego niegdysiejsza przynależność do PZPR potraktowana została jako jeden z koronnych argumentów mających przekreślić jego zawodowy, kilkudziesięcioletni dorobek naukowy.


Przykłady tego rodzaju "odstrzału selekcyjnego" można by mnożyć, a skutki wspólnej krucjaty "żydów" i chamów" widać jak na dłoni. Setki tysięcy znakomitych fachowców i Polaków jeszcze w czternaście lat po rozwiązaniu PZPR ciągle pozostaje na uboczu życia publicznego, ponosząc konsekwencje szeregowego - nie okupionego żadnymi świństwami wobec innych - członkostwa w tej partii, tymczasem niegdysiejsi sekretarze, lektorzy i ideolodzy o niekwestionowanych "zasługach" w skutecznym wdrażaniu bandyckiej ideologii okupują kluczowe stanowiskach w administracji państwowej, bankach i spółkach Skarbu Państwa ponoć wolnej i demokratycznej III Rzeczpospolitej Polskiej. Jako dziennikarz mam okazję uczestniczyć w różnego rodzaju spędach z udziałem prominentnych przedstawicieli polskich władz oraz polskiej gospodarki lecz zaręczam, że tak wielkiej liczby wydobytych nie wiadomo skąd "fachowców" o niedogolonych gębach i fatalnej polszczy?nie (włącznie z tzw. żydłaczeniem) nie widziałem i nie słyszałem nigdy dotąd. Ba, mam coraz mocniejsze przekonanie, że już niebawem decydującym elementem o awansie na najbardziej intratne i najbardziej wpływowe funkcje w Polsce będzie... antypolskość kandydata.


Aby nie zostać ?le zrozumianym; jestem zdecydowanym zwolennikiem rozliczenia wszystkich komunistycznych zbrodniarzy oraz złodziei (bez jakiejkolwiek "grubej kreski" teraz i w przyszłości) lecz jestem równie zdecydowanym przeciwnikiem stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Istnieje bowiem zasadnicza różnica między PZPR-owską przeszłością np. Stefana Michnika vel Szechtera (brat redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"), który ma na "sumieniu" (cudzysłów wydaje się tutaj niezbędny) sądowe morderstwa polskich patriotów w latach 50-tych, a dawnym członkostwem w PZPR jakiegoś naczelnika wydziału zabójstw w komendzie MO skutecznie ścigającego gwałcicieli i morderców. Dodajmy przy okazji, że członkami PZPR było także wielu znakomitych sportowców, rozsławiających Polskę na arenach całego świata. Czy to też przestępcy?


Aby doprowadzić do rządów ludzi kompetentnych, prawych i lojalnych wobec reprezentowanego narodu, na miarę wspomnianych wcześniej naszych wielkich rodaków z okresu międzywojennego, trzeba wielu rzeczy lecz dwie wydają się najważniejsze. Pierwsza to ocena ludzi nie na podstawie ich przynależności partyjnej sprzed kilkunastu lat lecz w oparciu o to, co wówczas robili i jakich dopuścili się czynów. Druga polega na demaskowaniu każdego przedstawiciela obecnych "elit", któremu do wdeptania przeciwnika w ziemię wystarczy stwierdzenie, że był członkiem PZPR. Istnieje bowiem uzasadnione podejrzenie - zwłaszcza z powodu zastosowania specjalnej amnestii dla PZPR-owców w rodzaju Jaruzelskiego, Balcerowicza, Kwaśniewskiego, Kiszczaka, Borowskiego itd. - że nie dawna przynależność partyjna jest tu głównym powodem ataków lecz obawa przed zagrożeniem dla żywotnych interesów rządzącej obecnie żydokomuny. Zagrożeniem ze strony ludzi, którzy nie musieli uzupełniać swojego wykształcenia kłamstwem lub papierami z Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu, nie kradli i nie zmieniali nazwisk. Co dedykujemy szczególnie specjalistom od wydawania certyfikatów na polskość, europejskość i demokrację w rodzaju A. Michnika, B. Geremeka, L. Millera, J.M. Rokity, D. Tuska i im podobnych. Zwłaszcza w momencie, gdy pozbawiają nas suwerenności w zakresie daleko większym niż to udało się zrobić ich ideowym pobratymcom, nasłanym z Moskwy.


Henryk Jezierski


MOTO-kronika
19 sierpień 2003

MOTO 

  

Archiwum

"Kwestia polskiego honoru" (w Ottawie)
kwiecień 11, 2005
Aleksander Maciej Jablonski
"Obniżka stóp byłaby nieodpowiedzialna"
lipiec 12, 2002
PAP
Tony Blair i 25 lat od zwycięstwa Margaret Thatcher
kwiecień 3, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Głos z Australii
kwiecień 6, 2003
przysłała Elzbieta
ŻYCZENIA NOWOROCZNE
grudzień 31, 2006
sredni
Gdzie drwa rabią
grudzień 13, 2006
antyglobalista
Skutki prywatyzacji służb wojskowych i tajnych
sierpień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Co jest w tym traktacie ?
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
Zdjęcia zbrodni żydowskich popełnionych na obywatelach Palestyny w tym okupowanym przez Żydów kraju
luty 16, 2008
Global Research
Bóg Honor Ojczyzna Linux
listopad 11, 2002
Czas gasić światła nad Polską ?
maj 7, 2003
przeslala Elzbieta
Gulf War 1991:
Prefiguration and prelude to the 2003 Iraq debacle
Part one

luty 19, 2005
Stefan J. Śniegoski
NASZA TRADYCJA?
marzec 30, 2008
Marek Jastrząb
Jerzy I. na celowniku prokuratury
marzec 9, 2006
przysłał Zygmunt Jan Prusiński
Co musiałoby się wydarzyć aby przyśpieszyć wybory?
czerwiec 17, 2007
Marek Olżyński
Posiada on akceptację środowiska politycznego, społecznego i przedstawicieli Kościoła.
marzec 6, 2006
PAP
Ryzykanci powinni płacić
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Ustawa a dziennikarze
styczeń 22, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Przestrzeganie prawa w polskim wieziennictwie
maj 8, 2007
Ktos kto zrobi porzadek
Dobry i zły policjant
czerwiec 2, 2008
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media