ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi 
 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Orwell 2025 w USA 
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków 
Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo?  
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
więcej ->

 
 

Miał prawo zastrzelić, ale nie może oplakatować

18 lipca 2008 TVN24 pokazała byłego właściciela pięknego motocykla - dwuślad został uprowadzony przez złodzieja, co zostało dokładnie zarejestrowane. Właściwie to nie był złodziej, bowiem za takie określenie można otrzymać wezwanie do stawienia się przed polskim a szlachetnym (dla przestępców!) sądem. Okazuje się, że sfotografowany motokrad (skoro "koniokrad") dosiadający metalowego dwukołowego rumaka, nie może być zamieszczony w mediach ani nawet rozplakatowany w okolicy przestępstwa. Jakiś prawnik skomentował nawet, że taki facet mógłby podać poszukiwacza swej własności do sądu z żądaniem wysokiego odszkodowania. Zatem - cała Polska zobaczyła przestępcę w charakterystycznej koszulce i dość wyra?nej twarzy i czekamy na ujęcie mimo braków w imażu (czarny pasek na złodziejskim licu).

Tego samego dnia, ta sama telestacja pokazała wizerunek kangura, który uciekł od swej ciężarnej partnerki. Pewna dziewczynka żaliła się, że "samiczka jest sama" i rodzi się (jeszcze nie malutki kangurek) niesłuszne spostrzeżenie, że "samiczka/samczyk" pochodzi od "sama/sam"...

I nie było tutaj żadnych ceregieli - żaden prawnik nie stanął w obronie torbacza, któremu małżonka i ludzie chcą ograniczyć swobodę w wolnej Polsce... Pod tytułem felietonu podano nazwy miejscowości związane z tą sławną kangurzą ucieczką - Moszna, Opole, Łód?. Aluzja do pierwszej nazwy została wyjaśniona nieco wcześniej - stan samiczki. Druga nazwa sugeruje wędrówki - a to o las australijski torbacz był się otarł, a to o szuwary, a to (właśnie!) o pole. A jeśli żeglował wzdłuż strumienia lub rzeki, to i łód? przewija się jako trzecia nazwa w podpisie felietonu... Pokazano facjatę i pełne dane skoczka z antypodów, mając za nic nasze szlachetne przepisy o ochronie danych osobowych...

Nazajutrz cała Polska zobaczyła w TVN24 (i nie tylko) twarz i dane faceta, który najprawdopodobniej d?gnął ciężarną żonę, jednocześnie raniąc również jej nienarodzone dziecko. Zapewne swój koszmarny czyn będzie wyjaśniać nagłym wstrząsem po wyjawieniu przez małżonkę, iż spodziewane dziecko nie jest jego. To żaden poważny argument, ale obrońca uchwyci się tego, jak pijany płotu, bowiem każdy by się na jego miejscu uczepił choćby jednej sztachety. Literatura i film dostarczyłyby wielu przykładów, że nawet dżentelmeni na takie wieści rozmaicie reagują w szoku, zatem cóż dziwnego, że marginesowi frustraci tak czynią? Obrzydliwe jest, że zastosował broń kojarzona z nikczemnym podstępem. W ubiegłych wiekach, kiedy szlachetnie urodzony baron strzelał do swej żony albo do jej gacha, to społeczeństwo nie traktowało tego jako ciężki występek (to baronowa i gach byli na cenzurowanym).

Ale to inna sprawa. Nas interesuje nierówność prawna - jednego dnia nie można oplakatować ulic z fotką, na której uwidoczniono złodzieja na cudzym a drogim jednośladzie, następnego zaś dnia wszystkie media ujawniają zdjęcie i nazwisko poirytowanego zdradą nożownika. A dlaczego? Bowiem osoby pracujące w polskim wymiarze sprawiedliwości uznały, że w pierwszym przypadku nie tylko nielegalnie przekraczamy barierę danych osobowych, ale nawet nazywanie gościa złodziejem podlega karze! Jakże odmiennie potraktowano przestępcę w drugim przypadku i jakoś nie było słychać o prawnych pogróżkach skierowanych pod adresem redaktorów ukazujących wizerunek (przecież domniemanego!) złoczyńcy...

Gdybym miał oceniać, to dla większości Polaków gro?niejszym przestępcą jest ów przebiegły złodziej, bowiem tacy ludzie okradają nas z mniej lub bardziej luksusowych dóbr (często osiągniętych niemałym trudem), sami zaś nie pracują a bogacą się cudzym kosztem. Takich są dziesiątki tysięcy i są w swej masie znacznie bardziej szkodliwi i demoralizujący dla społeczeństwa. Drugi facet to nieudacznik, raczej menel i prawdopodobnie nadaje się (od dłuższego czasu) do zakładu zamkniętego, ni?li do więzienia, co również przez lata nie zauważał nasz wymiar (podobno) sprawiedliwości. Z obu głośnych spraw - ujęto łachudrę, zaś luksusowy złodziej ma się dobrze. A Temida ma połowiczny sukces.

Gdyby ktoś zapytał - kogo wolałbym spotkać na swojej drodze? Takiego złodzieja czy nożownika? Odpowied? jest oczywista - złodzieja. Jednak zauważmy, że pierwszy jest "ogólnospołecznym" szkodnikiem, zaś drugi "rodzinnym" bandytą, ponadto pierwszy typ jest powszechniejszy, zatem prawdopodobieństwo spotkania drugiego typa jest znacznie mniejsze (niż pierwszego). Z wyrafinowanymi złodziejami trudniej walczyć, niż z marginesowymi prostaczkami; także straty liczone złotówkami są znacznie wyższe w wyniku zaplanowanego zaboru, ni?li rozboju w afekcie. No i pierwsi przestępcy są coraz bogatsi (niezasłużenie!), drudzy zaś coraz biedniejsi (pewnie słusznie), zatem kogo powinien bardziej nękać system podatkowy i Stwórca?

No i sprawa ofiar - były właściciel ścigacza pewnie jest wzorowym obywatelem, czego nie można powiedzieć o wiarołomnej niewieście, ale to jedynie wstępna ocena oparta na stereotypach (może się okazać, że pani jest wzorową matką i żoną, zaś były motocyklista jest jej przeciwieństwem (kiepsko wypadał w roli... matki i żony :-D)...

Na zakończenie chciałbym zauważyć, że gdyby właściciel zagrabionego mienia zastrzelił na miejscu złodzieja, to nie spotkałaby go żadna kara, natomiast za oplakatowanie miasta poszukiwaną facjatą - grożą mu sankcje! Mało tego - owego gościa mógł zastrzelić każdy inny obywatel i zostałby uniewinniony. Kiedyś były policjant zastrzelił uciekającego złodzieja, który okradł auto z radia. Samochód nie był funkcjonariusza, zaś obrońca cudzej własności został uniewinniony.
25 lipiec 2008

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Pozorowanie etyki, czyli etyka w służbie kapitału
maj 12, 2007
Gracjan Cimek
Dziad, czyli polski inżynier
maj 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Mediokracja.
styczeń 22, 2007
tezlav von roya
Niebawem decyzja Polski w sprawie prośby USA dotyczącej MTK
sierpień 27, 2002
PAP
Jaka ma być ta Prawica RP
czerwiec 4, 2007
Marek Olżyński
Interpretacja zniesławienia przez pryzmat kodeksu karnego
grudzień 29, 2005
Marek Olżyński
Spreparowane umysły
marzec 12, 2003
"Dziennikarska rzetelność"
sierpień 20, 2002
PAP
Naród Polski ma prawo i obowiązek się bronić
czerwiec 30, 2008
Paweł Ziemiński
Jews killed Jews to create the state of Israel
czerwiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Dorzynki w Bagdadzie
listopad 17, 2006
Stanisław Michalkiewicz
477 mld zł
grudzień 20, 2006
PAP
Wojskowa turystyka
maj 21, 2003
Stanisław Tymiński
Globalizacja - inna wojna
marzec 7, 2006
Dariusz Kosiur
Słowacja: protesty "wolnych" mediów
marzec 27, 2008
marduk
Bruksela odmawia. Finisz w złym stylu
styczeń 29, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Białoruś: Przeciwko ingerencji w kampanię wyborczą.
marzec 11, 2006
słowianofil
Reklamowi naciągacze
wrzesień 22, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Mamy prawo wątpić w uczciwość pertraktacji z UE"
grudzień 23, 2002
PAP
Protest przeciwko Europejskiemu Forum Ekonomicznemu
kwiecień 24, 2004
http://www.la.most.org.pl/protest/
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media