ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
więcej ->

 
 

Opinia Religi i filiżanka Kochanowskiego a odruch Pawłowa



***Jeżeli pacjent jest już wyleczony, może dać lekarzowi w prezencie nawet dom, jeśli jest aż tak wdzięczny. To nie jest łapówka - Zbigniew Religa poparł w Radiu Zet deklarację rzecznika praw obywatelskich: Janusz Kochanowski stwierdził poprzedniego dnia, że dawanie prezentów już po operacji to ogólnie przyjęty zwyczaj, a nie korupcja.
Były minister zdrowia pozostaje przy swojej opinii, którą już wiele razy prezentował: dawanie lekarzom prezentów już po wyleczeniu nie ma nic wspólnego z korupcją. "Jeżeli nie ma żadnej zależności pomiędzy lekarzem a pacjentem, to znaczy pacjent jest wyleczony i wyszedł do domu, to może przyjść do lekarza i powiedzieć: mam dla pana koniak. Lub też oddać mu własny dom. To jest jego prywatna sprawa, to nie jest łapówka" - wyjaśniał w programie.
Podobnie myśli rzecznik praw obywatelskich: Janusz Kochanowski stwierdził, że obdarowywanie lekarza prezentami już po udanej operacji nie jest łapówką. "Sam dawałem, kiedy mojej mamie robiono operację - pamiętam - filiżankę Rosenthala, bo lekarz lubił porcelanę" - przyznał. I stwierdził, że jest to po prostu ogólnie przyjęty zwyczaj.***

Czyżby? Jeśli pewien pacjent podczas leczenia oraz jego rodzina sprawiają wrażenie, że są zamożni, jeśli przez dłuższy czas w rozmowach z lekarzem delikatnie sugerują (że w jakiś sposób odwdzięczą się, zaś po wyleczeniu istotnie odwdzięczają się kosztownym prezentem, to u lekarza wytwarza się przekonanie (niczym odruch Pawłowa), że pozostali pacjenci (ci dobrze prezentujący się oraz sugerujący) również mogą coś dać od siebie. Jeśli lekarz ma nawał pracy i nie może wszystkich pacjentów traktować z jednakową troską, to w pierwszej kolejności więcej czasu poświęca pacjentom, którzy sprawiają wrażenie, że odwdzięczą się. Nawet jeśli część pacjentów tylko sprawiała takie wrażenie, zaś na koniec okazali się oszustami czy aktorami, to i tak lekarz ma już podświadome odczucie, które może nim kierować - stawia jak w loterii i w znacznej części mu się to kalkuluje. Jest to o tyle szkodliwe, że trudne do udowodnienia, bowiem w jaki sposób wykazać, że dwaj podobni pacjenci są różnie traktowani? Musieliby mieć dokładnie te same dolegliwości albo lekarz miałby "zbyt długi język".

Podobnie jest wśród nauczycielskiego stanu. Jeśli jest dwóch uczniów i nauczyciel zainteresowany jest pozazawodowym wynagrodzeniem, to może więcej czasu poświęcać pociesze z "lepszego" domu, a owa "lepszość" jest dostrzegana przez nauczyciela dość prosto - rodzic w "czynie społecznym" przekazuje fundusze na remont szkoły, nauczyciel jest zapraszany na imprezy, podczas których rodzic jawi się jako zamożny i hojny obywatel, nie jakiś tam małostkowy skąpiec czy biedak. Wystarczy, że wysyła sygnały, iż dobrą pracę potrafi docenić. I nauczyciel nie dostaje w łapę - on w sposób dyskretny przekazuje więcej swej wiedzy dziecku takiego rodzica i w przyja?niejszy sposób, niż dziecku z biedniejszej rodziny i to wybrane dziecię z lepszym wynikiem zdaje maturę. I całkowicie tu pomijam dawanie wyższych ocen, nieadekwatnych do trudu, bo to jest nieuczciwe "stawianie ocen po znajomości". Mam na myśli autentyczne przekazywanie większego zasobu wiedzy uczniowi rodzica zaradnego (albo sprawiającego takie wrażenie), niż pozostałym uczniom.

Oczywiście, po pomyślnym dostaniu się na studia, taki nauczyciel (zgodnie z moralnością naszych ministrów) może otrzymać nawet dom czy auto. O podatku nie wspomniano, bo to dla wszystkich oczywiste, że wszyscy obdarowywani lekarze i nauczyciele wzorowo i etycznie regulują delikatne fiskusowe sprawy...

A przecież w taki sposób zdemoralizowany nauczyciel właśnie od następnego roku szkolnego jeszcze bardziej rozwinie praktykę lepszego przekazywania wiedzy uczniom, których rodzice rokują pozasłużbowe dochody. Oczywiście - nie w trakcie roku szkolnego, o nie! Po jego zakończeniu...

Szkoda, że osoby pełniące wysokie stanowiska państwowe, które ponadto powinny kształtować etykę w naszym społeczeństwie, nie dostrzegają omówionego tutaj niebezpieczeństwa. Publicznie głoszą swoje stanowisko negatywnie wpływając na moralność polskich pracowników, m.in. lekarzy i nauczycieli.

W efekcie powstaje zaradna grupa lekarzy i nauczycieli, którzy przypominają sprytnych kelnerów, windziarzy i dostawców paczek - lepiej obsługują wybrane osoby, które oceniają z góry, że im odwdzięczą się wyższym napiwkiem. Skoro kelner gorzej traktuje kiepsko ubranego restauracyjnego wyżeracza niż eleganckiego delikatesowego degustatora, to lekarz (i nauczyciel) także zdobędzie wiedzę (choćby podświadomie) podpowiadającą mu, że tego pacjenta (i ucznia) należy traktować przyja?niej niż pozostałych, albowiem rodzina podopiecznego sprawia wrażenie, że odwdzięczy się czymś więcej, niż uśmiechem lub kwiatami.

Są celnicy i księgowi, którzy kombinują na małe kwoty. Zwykle wpadają dość wcześnie. Wytrawni a inteligentni pracują uczciwie, nie kombinują, zbierają laury, są chwaleni i odznaczani. Oni chcą zrobić jeden dobrze przemyślany i zabezpieczony przewał. Najlepiej przed emeryturą... I od czasu do czasu słyszymy o księgowej albo o maklerze, którzy przez lata byli bardzo dobrymi pracownikami a (niespodziewanie!) ograbili firmę z milionów i... przepadli. Ale nawet, jeśli ich pojmą, to "państwo prawa" nie ma większych możliwości, aby zmusić ich do oddania zagrabionego mienia. Nawet nie można przekazać ich fotek i danych do publicznej wiadomości. Po paru latach odsiadki będą sobie dożywać sędziwego wieku pośród luksusów i wielkiej sympatii wnuków wdzięcznych babciom i dziadkom za ich życiową zapobiegliwość...

Załóżmy, że w szpitalu leży (teraz) Koreańczyk albo (dawniej) Niemiec. Pierwsze pytanie inteligentnego lekarza, który jest zawalony robotą, a przecież po pracy ma inne ciekawe zajęcia - z której on ci Korei przybył lub z których Niemiec pochodzi... I gdyby z ukrytej kamery nagrać zachowania lekarza wobec tych przypadków, mielibyśmy odpowied? na pytanie - czy lekarz wszystkich traktuje jednakowo. Bo na 100 obserwacji więcej staranności wykaże wobec obywatela lepszej Korei i lepszych Niemiec. Dlaczego? Bo życie mu daje odpowied? - z opisanych czterech pacjentów tylko połowa może wykazać się hojnością i uprzejmością, ale tylko połowa z nich tą pierwsza szlachetną cechą, tak pożądaną na ziemskim padole. A jeśli do tego szpital jest państwowy, to owi dwaj przedstawiciele niesocjalistycznych krajów potrafią liczyć i "doceniać", bowiem u siebie w razie niewykupienia polis mogliby zostać zrujnowani opieką zdrowotną.

I przy okazji - ilu nieubezpieczonych rodaków i cudzoziemców zasięga porady lub leczy się "obchodząc" kolejkę i korzystając z wiedzy lekarzy, aparatury, leków, które są opłacane z naszych podatków? Czy są takie szacunki? Wchodzi taki nieubezpieczony, wręcza banknot bez pokwitowania, wpycha się w kolejkę i większość nawet nie wie, że doszło do nielegalnego przepływu gotówki i okradzenia osób ubezpieczonych. W razie kontroli lekarz zawsze ma dobre wytłumaczenie - a co, miałem chorego zostawić bez pomocy? wszak przysięgałem leczyć! Otóż to - przysięgał leczyć, ale nie obiecywał być uczciwy... A że pacjent dał jakieś pieniądze? No cóż, nawet nie zauważyłem, a zresztą - miałem wyrzucić do kosza?

Kilkanaście dni temu media podały, że aresztowano grupę celników. O dziwo - oni nie brali w łapę za przewóz bez kontroli celnej; oni zostali oskarżeni o branie za "przyspieszoną" odprawę celną, czyli przewo?nik był obsługiwany ekspresowo, niejako poza kolejnością. Jeśli pieniądze otrzymywali po wykazaniu się uprzejmością i nie od tego uzależniali sprawności swej służby (a to trzeba udowodnić), to mamy podobny przypadek do omówionego (i tolerowanego) przez Religę oraz Kochanowskiego...

Zresztą można iść dalej - najpierw (tuż po pierwszym zabandażowaniu skaleczonego palca) pacjent zapisze auto lekarzowi, a potem będzie do końca życia obsługiwany w państwowym szpitalu za nasze podatki, poza kolejnością, w pojedynczej salce z oknem na piękną panoramę, z telewizorem, z zastosowaniem najlepszej dostępnej aparatury, najdroższych leków, ze starannie dobieranymi posiłkami, z całodobową opieką. Dla niego i dla jego rodziny. Zresztą nie trzeba darować ani auta, ani radia - są w Polsce całkiem bezinteresowni lekarze. Otóż opisane warunki zapewniają swoim rodzinom i znajomym... Wystarczyłoby przejrzeć sto przypadków "państwowej" opieki - szpitale, sanatoria, zwolnienia lekarskie, długość życia w dwóch kategoriach: pacjent z rodziny lekarskiej oraz bez koligacji a przy okazji zaznaczyć stan majątkowy pacjenta... Będziemy mieli raport o zapobiegliwości polskiej służby zdrowia.
13 luty 2008

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Tolerancja
wrzesień 9, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Zasady domina
czerwiec 26, 2002
PAP
UWAGA BLOKUJA!!!
listopad 4, 2007
Niepokorny
www.ściema.pl
lipiec 24, 2008
Marek Jastrząb
Machloja grubymi nićmi szyta
sierpień 10, 2002
Powrót do ?ródeł
listopad 11, 2003
Morderstwo za morderstwo
lipiec 7, 2005
*Wilhelm Gustloff*, statek niby-pasażerski
styczeń 30, 2005
Mirosław Naleziński
20 września 1939 roku
lipiec 20, 2008
Artur Łoboda
"Klucze Wład-ctwa", lub "Pierścienie Wład-ctwa" - czyli o sposobach wytwarzania Miazgi
czerwiec 17, 2006
Robert "RODMAN" Łapiński
Tegoroczna Nagroda im. Jana Karskiego za Męstwo i Odwagę
lipiec 26, 2003
Od Teharanu zależy zawieszenie broni w Libanie?
sierpień 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Prezydent podpisał ustawy, m.in o podatku PIT
sierpień 19, 2002
PAP
"Krwiożerczy Kapitalizm?"
padziernik 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Własność rzecz święta
padziernik 4, 2006
Dariusz Kosiur 04.10.2006
Na dnie bagna
marzec 25, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Opinia Religi i filiżanka Kochanowskiego a odruch Pawłowa
luty 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Chcieliście UE, no to ją macie (1)
styczeń 11, 2005
Złodzieje naszych pieniedzy nie?le się bawią
styczeń 17, 2007
przepisał Artur Łoboda
Stacja Kraków - wioska
sierpień 25, 2004
www.krakow.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media