|
| CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” |
|
| Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. |
|
| LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski |
|
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
|
|
| Konzentrationslager Fuehrer |
|
| Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej |
|
| 5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika |
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) |
|
| |
|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| Montanari: Szczepionka to wielki przekręt |
|
| Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. |
|
| Rothschildów apetyt na Chiny |
|
| |
|
| Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r |
|
| "Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. |
|
| Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym |
|
| Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. |
|
| whatreallyhappened.com |
|
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/
99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. |
|
| Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce |
|
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.
|
|
| Na wzór hitlerowski |
|
| Eksterminacja starszych osób w Niemczech. |
|
| Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem |
|
| Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag |
|
| Bergolio vel Franciszek nagrodzony przez B’nai B’rith |
|
| Na zdjęciu poniżej widzimy dyrektora generalnego B’nai B’rith International Daniela S. Mariaschina, który wręcza papieżowi Bergoglio złoty kielich ozdobiony żydowskimi napisami i symbolami. Jest to symboliczna nagroda przyznana Franciszkowi za jego stałe wsparcie dla tej żydowskiej organizacji masońskiej. |
|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok |
|
| |
więcej -> |
|
Mec. Karol Głogowski - nie żyje
|
|
WSPOMIENIA DRA LESZKA SKONKI O KAROLU GŁOGOWSKIM
27 pa?dziernika 2005 roku odbył się w Łodzi pogrzeb mec. Karola Głogowskiego - działacza społecznego, obywatelskiego, politycznego. W uroczystościach udział wzięło wielu jego przyjaciół, kolegów, znajomych i sympatyków. Mec. Karol Głogowski należał do odchodzącego już stopniowo aktywnego obywatelsko pokolenia. Jego dzieciństwo przypadło na tragiczny okres wojenny, a młodzieńcze i dorosłe lata na czasy PRL. Po zakończeniu wojny pokolenie to wykazało autentyczną postawę patriotyczna i aktywność obywatelską. Najpierw w odbudowie kraju, zaleczania jego ran wojennych, zagospodarowaniu Ziem Odzyskanych, kontynuowaniu przerwanego przez wojnę programu odrabiania zacofania cywilizacyjnego i kulturalnego, wynikającego jeszcze z okresu rozbiorów, w uprzemysłowieniu i urbanizacji kraju, elektryfikacji wsi, wdrażaniu postępu technicznego w rolnictwie, w odrabianiu zaległości w dziedzinie oświaty i kultury spowodowanych okupacją. W tych procesach odbudowy i wdrażania postępu cywilizacyjnego w pierwszych latach po wojnie przewodziła młodzież. Mimo niesprzyjających warunków, ograniczeń w zakresie niepodległości, suwerenności państwa, okrojenia swobód obywatelskich, zaniku demokracji, działała ona aktywnie w różnych możliwych sferach publicznych. W ciągu 3 lat od zakończenia wojny, dzięki głównie jej wysiłkowi, poświęceniu, a nawet heroizmowi społeczeństwa, osiągnięto w kraju poziom gospodarczy sprzed 1939 r. Zahamowanie tej aktywności obywatelskiej nastąpiło bardzo wyra?nie na początku 1949 roku, w ponurym okresie stalinowskim, w latach realizacji tzw. Planu 6-letniego, sowietyzacji życia publicznego, kolektywizacji rolnictwa. Właśnie w tym czasie zaczął narastać sprzeciw i bunt, którego spektakularnym objawem były krwawe wydarzenia w czerwcu w 1956 roku w Poznaniu i przełom polityczny w pa?dzierniku tegoż roku, a zakończył się formalnym obaleniem stalinizmu; przynajmniej jego odczuwalnym zmierzchem.
Przełom w 1956 roku spowodował na pewien czas przywrócenie nadziei Polakom i stworzył krótkotrwałe warunki pozwalające na wznowienie, w pewnym ograniczonym zakresie, aktywności społeczno-politycznej. Taką próbą było reaktywowanie organizacji politycznych i młodzieżowych m. in. emancypacji Stronnictwa Demokratycznego zwasalowanego w poprzednich latach przez PZPR. Wtedy też po raz pierwszy zetknąłem się z Karolem Głogowskim. Latem 1957 roku w Warszawie odbyło się spotkanie działaczy młodzieży demokratycznej dążącej do odtworzenia Związku Młodzieży Demokratycznej zlikwidowanego w lipcu 1948 r. i wyemancypowania SD spod kurateli PZPR. Na spotkaniu tym, kierownictwo CKSD reprezentowali m.in. Zofia Stypułkowska, Leon Chajn, Eugenia Krasowska, prof. Jedłowski, i in., . Wzięło w nim także udział wielu niezależnych działaczy młodzieży demokratycznej z całego kraju. Wielką aktywność przejawiał na tym spotkaniu Karol Głogowski, który stanowczo domagał się ujawnienia ostatnich protokółów posiedzeń CK SD, a szczególnie stanowiska jakie zajął Centralny Komitet wobec przemian „pa?dziernikowych” w 1956 r. oraz skłonienie do zadeklarowania przez kierownictwo SD niezależności od PZPR. Zebranie było burzliwe, a jego uczestnicy gremialnie poparli wystąpienie Karola Głogowskiego i innych działaczy podobnie myślących.
Głogowski ów bunt przeniósł na grunt rodzimy, do Łodzi i przyczynił się skutecznie, choć na krótki okres, do zmiany składu ówczesnego Wojewódzkiego Komitetu SD. Gomułka zaniepokoił się symptomami owych radykalnych zmian i narastającym fermentem ideologicznym w SD oraz tendencjami emancypacyjnymi w zwasalowanym Stronnictwie i zagroził nawet jego całkowitą likwidacją. Drugi raz z Głogowskim zetknąłem się w 1960 roku. Był to okres skutecznego hamowania wszelkich tendencji do niezależnej aktywności obywatelskiej. Ale nawet wówczas niektóre jednostki bardziej żywotne obywatelsko szukały jakiś możliwych szczelin, w których możnaby uprawiać ograniczoną, ale niezależną działalność publiczną. W tym czasie cieszył się pewną tolerancją i poparciem władz prof. Tadeusz Kotarbiński. Z woli partii pełnił nawet funkcję przewodniczącego Polskiej Akademii Nauk i był przez propagandę nagłaśniany, jako niezależny, postępowy uczony. Władzy w owym czasie zależało na wywoływaniu wrażenie na Zachodzie, że naukowcy w PRL cieszą się swobodą, szacunkiem i poparciem, że korzystają z wielu przywilejów i szerokiej niezależności. Kotarbiński był tym bardziej akceptowany, że enuncjował w nauce swój indyferentyzm religijny i lansował etykę niezależną. Co prawda partia nie uznawała etyki niezależnej i głosiła, że istnieje tylko klasowa, ale tolerowała poglądy Kotarbińskiego, bo sprzeciwiał się on monopolowi etyki katolickiej. Dlatego początkowo nie sprzeciwiła się zainicjowanemu i kierowanemu przez niego Towarzystwu Kultury Moralnej, w którym znalazło się, lub było z nim związanych okresowo albo stale wiele znaczących publicznie osób. Choć większość z nich nie była życzliwie traktowane przez władze partyjne. Wśród nich był Karol Głogowski, Władysław Bieńkowski, prof. Jan Szczepański, małżeństwo Maria i Stanisław Ossowscy, Nepomucen Miller, Melchior Wańkowicz i wielu innych. Partia dość szybko zorientowała się, że niepostrzeżenie powstaje w Stowarzyszeniu zalążek autentycznej opozycji i rozpoczęła likwidowanie, pod różnymi formalnymi pretekstami, niektórych bardziej aktywnych oddziałów w terenie, a następnie wybiórczo zaczęła szykanować i represjonować bardziej aktywnych działaczy. Jedną z pierwszych ofiar owych represji stał się Karol Głogowski, którego profilaktycznie i dla przykładu odstraszającego wtrącono do więzienia, a po wyjściu, na długie lata uniemożliwiono mu wykonywanie pracy w zawodzie prawniczym. Była to zemsta i kara za nie licencjonowaną działalność obywatelską i odwagę. Metoda zakazu zatrudniania zgodnie z zawodem (Berufsverbote), a nawet w ogóle zatrudniania gdziekolwiek, była podstawową szykaną stosowaną regularnie w całym okresie PRL i niestety, nagminnie również w III RP, wobec niewygodnych i niepokornych obywateli.
Trzeci raz zetknąłem się z Korolem Głogowskim w 1977 na niwie powstającego Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatele. Głogowski był jednym z inicjatorów powołania w marcu 1977 roku tego obywatelskiego Ruchu (ROPCiO) i zarazem jednym z głównych jego ideologów. Twierdził, że trzeba w sposób pokojowy zmuszać władze do respektowania Konstytucji PRL oraz innych międzynarodowych aktów, których rząd był sygnatariuszem, a więc dobrowolnie zobowiązał się do ich przestrzegania. Głogowski dowodził, że rządzących trzeba przekonywać, iż po to się uchwala Konstytucje i podpisuje zobowiązania międzynarodowe, by je respektować, a nie dla celów propagandowych. Ta wykładnia nie podobała się niektórym uczestnikom ROPCiO i innym opozycjonistom, a pó?niej także wielu działaczom „Solidarności”, którzy uważali, że jest to postawa kapitulancka, minimalistyczna, nazbyt łagodna, zbyt ugodowa i dlatego preferowali bardziej agresywne metody walki. Jednakże Głogowski do końca wierzył w skuteczność i celowość metody perswazji, w demokrację, w zreflektowanie się władzy i ocknięcie się z odrętwienia obywatelskiego Polaków. Przekonywał konsekwentnie, że demokracja ostatecznie okaże się skuteczna, a wymusi jej realizację życie, wola społeczeństwa i opinia międzynarodowa, zwłaszcza KBWE, co się rzeczywiście sprawdziło. Ta rozważna, obywatelska postawa przeciwna posierpniowemu awanturnictwu politycznemu, wynikała z jego troski o losy państwa, o zachowanie dotychczasowych osiągnięć społeczeństwa. Dlatego nie był on właściwie rozumiany i doceniany przez środowiska opozycyjne, a zwłaszcza przez powstałe po sierpniu 1980 i 1989 roku agresywne kierownictwo KOR-oskiej „Solidarności”. Toteż nie znalazł się w czołowych władzach Związku, nawet jako doradca, choć miał wiele do zaoferowania. Nie uczestniczył w 1988/1989 roku w rozmowach w Magdalence i przy „okrągłym stole”, nie proponowano mu udziału we władzach parlamentarnych, ani administracji państwowej. Przyczyną tego były głównie jego niezłomne zasady moralne i obywatelskie. Nie należał do ludzi, o których przysłowie mówi, że można z nimi konie kraść, że dla pieniędzy, kariery, osiągnięcia korzyści materialnych gotowi są zrobić każde świństwo, sprzedać najświętsze ideały, a nawet własna matkę, którzy zasady moralne zmieniają i dostosowują je do okoliczności; a właśnie tacy ludzie byli preferowani w tym posierpniowym okresie, szczególnie po roku 1989. Głogowski nie pasował do ówczesnych wymogów. Zresztą owym moralnym, obywatelskim zasadom, prostolinijnemu postępowaniu był wierny przez całe życie.
W latach pięćdziesiątych krążyła w Łodzi anegdota o Karolu Głogowskim, do którego zwrócił się jeden z sekretarzy partii zakładu dziewiarskiego, w którym robotnicy dokonywali drobnych kradzieży, by przeprowadził umoralniającą pogadankę i przekonał ludzi by nie kradli, bo hańbą jest okradanie zakładu pracy, który jest własnością całego społeczeństwa. Głogowski rzeczywiście przekonywał pracowników, posługując się rożnymi argumentami prawnymi, społecznymi, moralnymi, o niewłaściwości ich postępowania i zakończył radą, że jeśli są niezadowoleni z zarobków, domagają się deputatów w postaci produkowanych przez nich wyrobów, to niech tego domagają się w inny sposób: protestują lub strajkują, ale niech nie poniżają się do kradzieży. Na te słowa gwałtownie zareagował sekretarz partii, zwracając się do prelegenta: panie mecenasie, to już niech nadal kradną, niż mieliby protestować lub strajkować.
Dlatego ze względu na te niezłomne zasady zepchnięto go, podobnie jak wielu innych czołowych działaczy obywatelskiej przedsierpniowej opozycji, na margines życia politycznego.
Głogowski nie włączył się aktywnie w powstający ruch „Solidarności”, także dlatego, bo miał wiele wobec niego wątpliwości, uwag i podejrzeń. Być może, że przyczyniła się do tej ostrożnej postawy także wiedza o międzynarodowym manipulowaniu tym ruchem, jakiej dostarczył mu m.in. J. Coleman w swojej książce, na temat tzw. "transformacji" ustrojowej w Polsce, w której dowodził, że „Solidarność” była bardzo starannie zaplanowana przez "Komitet 300". Coleman stwierdzał w niej, „że "Solidarność" nie jest ruchem robotniczym, choć użyto gdańskich stoczniowców do wylansowania jej, ale jest wyrafinowaną organizacją polityczną stworzoną, by wprowadzić zmiany w przygotowaniu do Rządu Światowego /.../
Głogowski chyba miał już wcześniej podobną świadomość i dlatego zachowywał pewien dystans do tego posierpniowego i pomagdalenkowego Ruchu.
Ostatnio spotkałem się z Karlem Głogowskim we Wrocławiu w marcu 1997 roku w czasie uroczystości 20-tej Rocznicy Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, którym moralnie i honorowo patronował. Mówił wówczas ze smutkiem o nie wykorzystanej szansie wdrożenia pełnej demokracji i zmarnowaniu dorobku wielu pokoleń Polaków, a zwłaszcza pozbawieniu narodu nadziei, wiary we własne siły, w możliwość dokonania szybkich pożądanych pozytywnych zmian w kraju.
W 1995 roku grono jego przyjaciół i sympatyków, zwłaszcza z kręgu Ruchu Wolnych Demokratów, którego w 1978 był inicjatorem i współzałożycielem, postanowiło wysunąć jego kandydaturę na Prezydenta RP, ale z braku szerszego zainteresowania i poparcia społecznego, nie zgodził się na to. Wielu myślących ludzi w Polsce wciąż zastanawia się, jak to się stało, że po sierpniu 1980 roku, życie publiczne, polityczne, obywatelskie zdominowane zostało przez miernoty, karierowiczów, kameleonów politycznych i ideologicznych, a nie było miejsca dla ludzi wartościowych, mądrych, kompetentnych, uczciwych, sprawdzonych, tej miary, co Karol Głogowski? Właśnie ten przykład dowodzi i tłumaczy przyczyny klęski ideałów Sierpnia, utraty wiary i nadziei przez społeczeństwo.
Dla ludzi, którzy mieli szczęście zetknąć się z Karlem Głogowskim, cieszyć się jego przyja?nią, uznaniem, korzystać z jego mądrości i rad, pozostanie On w pamięci na zawsze, jako człowiek prawy, wzorowy obywatel, gorący patriota, dobry Polak.
Cześć Jego Pamięci!
|
|
6 listopad 2005
|
|
Leszek Skonka
|
|
|
|
Polakom trzeba cudu zjednoczenia
sierpień 16, 2003
Karolina Go?dziewska
|
Układ Lokalny – „Business - Businessmana!”
maj 28, 2006
Dariusz Adamczewski
|
PE w obronie konsumentów energii
czerwiec 20, 2008
Parlament Europejski
|
Nie ma końca spekulacji o pochodzeniu nacji
październik 28, 2006
bronson
|
"Cnota Nienawiści"
sierpień 27, 2008
Iwo Cyrian Pogonowski
|
Spadek Cen Nieruchomości w USA Grozi Kryzysem
styczeń 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Uwolnić Ojczyznę od rządów antypolskich zbirów
marzec 10, 2009
Dariusz Kosiur
|
Jaka jest subwersja Izraela w USA?
kwiecień 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dodać zegary do reklam!
październik 31, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ekonomiczni gansterzy nie próżnują
październik 22, 2003
PAP
|
Parę doniesień z biednej i ponurej Rosji...Wiem że polskojęzyczne publikatory oszczędzą nam tych tragedii...
wrzesień 7, 2007
tłumacz
|
59. rocznica powstania w białostockim getcie
sierpień 16, 2002
PAP
|
Dublińska niedola (językowa)
sierpień 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Arktyczne Rezerwy Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego
luty 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jestesmy nedzarzami
styczeń 7, 2004
Dziennik Polski
|
Gdzie się podziały pieniądze z Planu Paulsona
styczeń 12, 2009
|
Bez-prawo po raz kolejny
kwiecień 10, 2003
Adam Zieliński
|
Spisek w NFZ
październik 9, 2006
IT
|
Amerykańskie mordy bezbronnych Irakijczyków
czerwiec 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Awaria
październik 11, 2004
zaprasza.net
|
więcej -> |
|