|
Poprawność polityczna.
|
|
To słowo, które wywołuje u mnie ciarki.
Pamiętam bowiem czasy, gdy za jedno nieopatrzne słowo można było wylecieć z pracy, bąd? zaprzepaścić karierę zawodową i do końca pozostać „nikim”.
Poprawność polityczna była skutkiem terroru politycznego narzuconego nam przez niedouczony motłoch, który dzięki ciągłemu zawężaniu granicy dyskusji politycznych, mógł totalitarnie rządzić naszym Krajem.
Poprawność polityczna stymulowała w społeczeństwie strach przed władzą.
Na straży poprawności politycznej stały setki tysięcy kapusi, ormowców, esbeków.
Społeczeństwo czuło się osaczone.
Słabsi, nie mający w sobie dość sił, aby walczyć moralnie z tym potworem decydowali się na kolaborację z systemem „poprawności politycznej”.
Wedle oficjalnych danych, w końcu lat siedemdziesiątych, 3 miliony obywateli wstąpiło do PZPR, czym dokumentowali swój udział w poprawności politycznej.
Wraz z rodzinami tworzyli grupę, co najmniej 8 milionów obywateli polskich identyfikujących się z PZPR.
Ci, którzy nie decydowali się na kolaborację z poprawnością polityczną, skazywali się na życie pełne wyrzeczeń, bez jakichkolwiek perspektyw na przyszłość.
W Trzeciej Rzeczypospolitej poprawność polityczna przyjęła inne treści. Dziś nie wypada chwalić „jedynie słusznej idei” – komunizmu. Dziś jedynie słuszną ideą jest „wielki brat” zza oceanu”. A „przyja?ń z narodami radzieckimi” zastąpiono pogardą i deprecjonowaniem ich życia.
Najbardziej żałosne jest to, że robią to ludzie, którzy kiedyś, jako nad wyraz aktywni członkowie PZPR wzywali do „zacieśniania przyja?ni: ze Związkiem Radzieckim.
Mamy w naszym kraju znawcę wszechrzeczy, przewyższającego nas swą inteligencją i wygłaszającego tak mądre rzeczy, że nikt ich nie potrafi zrozumieć. Mowa tu o guru naszej ekonomii Leszku Balcerowiczu.
Otóż wielokrotnie słyszeliśmy z jego ust, że gdyby nie on, to nie posiadali byśmy dziś komputerów.
Zawsze myślałem, że rozwój komputerów zawdzięczamy Amerykanom, ale być może Balcerowicz brał udział w jakimś tajnym programie który przyczynił się do rozwoju mikroprocesorów.
W każdym razie, zanim nasz guru przejął władzę ekonomiczną, w Polsce było już kilkaset tysięcy, najnowszych jak na owe czasy, komputerów osobistych.
Inną wielką myślą, którą usłyszałem z ust tego geniusza, jest stwierdzenie, że gdyby nie on, to sytuacja ekonomiczna Polski była by taka jak na Białorusi. Stwierdzenie to stało się hasłem wywoławczym wszystkich jego zwolenników.
Jak jednak pogodzić to wielkie – poprawne polityczne hasło - z wiedzą którą się nieopatrznie zdobyło za komuny.
Białoruś bowiem, przez stulecia stanowiła kresy wschodnie Rzeczypospolitej. Eksploatowana przez magnatów zawsze odstawała ekonomicznie i technologicznie od reszty Polski. Sto dwadzieścia lat zaborów pogłębiło tą przepaść.
W okresie międzywojennym bieda na Białorusi była tak wielka, że; jak opisywał Grześkowiak w książce „Boso ale w ostrogach” : dla miejscowej ludności, zlewki niedojedzone przez żołnierzy, były świątecznym jedzeniem.
Przyczyna była prozaiczna. Całą ziemię wciąż posiadała magnateria, której obojętny był los chłopa białoruskiego.
Zapewne z tego powodu guru naszej ekonomii dąży do tego, aby polską ziemię przejął nowy typ właścicieli wielkich latyfundiów, wywodzący się z Europy zachodniej. A najlepiej gdyby był to niemiecki bauer, mający doświadczenie w batożeniu polaczków.
Przez 12 lat Trzeciej Rzeczypospolitej, do poprawności politycznej należało głoszenie chwały ekonomicznej Leszka Balcerowicza. To nic że facet nie ma żadnych umiejętności gospodarczych, a firmę którą by mu przyszło prowadzić rozłożył by w ciągu kilku tygodni.
To nic, ze facet opowiada totalne bzdury na temat Białorusi, obrażając przy tym Polaków, porównując nas do biednego i zacofanego kraju.
To nic, że wszystkie wska?niki pokazują : że swoją działalnością Balcerowicz zniszczył polską gospodarkę.
Najważniejsze jest to, że podobnie jak Łukaszenka na Białorusi, tak samo u nas Balcerowicz reprezentuje poprawność polityczną.
Jest coś co łączy te dwie osoby :
Oboje doprowadzili swoje kraje do ruiny.
Oboje wykazują pogardę dla zdrowego rozsądku.
Oboje mieli swoich mocodawców poza granicami kraju.
Oboje tracą poparcie swoich mocodawców.
Oby jak najszybciej.
Kiedy więc po raz kolejny słyszę o prawności politycznej, to scyzoryk mi się w kieszeni otwiera.
Wspaniały hiszpański malarz Goya stworzył grafikę której tytuł stał się słynnym powiedzeniem : „Gdy rozum śpi, budzą się upiory”.
Społeczeństwo polskie popadło w narkotyczny letarg, zauroczone kaznodziejskimi przemówieniami Balcerowicza, bo facet przyjął intonację głosu, podobną do księdza ma niedzielnym kazaniu.
Już dawno minęła pora pobudki.
|
|
20 styczeń 2003
|
|
Artur Łoboda (2001)
|
|
|
|
Już wiemy komu kolejny polskojęzyczny rząd służy
grudzień 29, 2005
PAP
|
Cadbury wycofuje tysiące batonów
wrzesień 14, 2007
PAP/AFP
|
Jakie jest prawdziwe nazwisko kolejnego "polskiego" prezydenta
styczeń 30, 2007
dorek
|
Żydowska skrucha?
kwiecień 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Protest Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu przeciw poparciu
Rządu RP agresji Stanów Zjednoczonych na Irak
marzec 21, 2003
|
Wolny rynek w Iraku
kwiecień 11, 2003
IAR
|
Fiasko Globalizacji?
styczeń 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
UE z humorem
lipiec 1, 2003
przesłała Elżbieta
|
Rozterki konserwatysty amerykańskiego
styczeń 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
13 Grudnia
grudzień 15, 2003
przesłała Elżbieta
|
Tu jest odpowiedz dla kogo pracuje Balcerowicz
marzec 14, 2006
Przedruk
|
Karol Marks - W kwestii żydowskiej
maj 4, 2008
AŁ
|
"PO chce przywrócić wolność mediom" - tak twierdzi Wirtualna Polska
kwiecień 11, 2003
|
Czy Polska potrzebuje wielkiej armii?
kwiecień 4, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czy 1 000 000 zł to dużo?
kwiecień 30, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Hańba europejska
listopad 10, 2003
|
Rosjanie pokazują swoją broń Paryżu
czerwiec 29, 2007
. bez podpisu
|
POLSKA - UNIA 4
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Planowa destrukcja
grudzień 12, 2003
Nasz Dziennik
|
niestrudzeni - z kart historii
luty 21, 2003
Ż Ś Mirosław M. Krupinski
|
więcej -> |
|