ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków 
Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter 
 
Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
więcej ->

 
 

Prawdziwa afera


Polskie życie polityczne toczy się od afery do afery. Jeszcze nie skończyła się "nazi-afera" a już mamy "seks-aferę" i cały naród obowiązkowo zastanawia się nad tym kto jest ojcem pewnego dziecka. Kto dziś jeszcze pamięta aferę z corhydronem, czy jej podobne pomniejsze afery? Nie zmienia to faktu, że nie tak dawno wszystkie media zajmowały się wspomnianym lekiem rozkurczowym. Nic więc dziwnego, że w takiej atmosferze medialnej brak miejsca na tematy naprawdę ważne. Na problemy o znaczeniu strategicznym. Jednym z takich zagadnień jest kwestia zbudowania na terytorium Polski systemu urządzeń tzw. amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Każdy coś o niej słyszał, jednak na pogłębioną analizę, nie mówiąc o publicznej debacie, w mediach głównego nurtu zabrakło miejsca. Postanowiliśmy więc nadrobić te zaległości i przedstawić Czytelnikom w zwięzły sposób problem tarczy antyrakietowej.

Inicjatywa stworzenia tarczy antyrakietowej wywodzi się z koncepcji strategicznej inicjatywy obronnej stworzonej przez amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana. Szybko zyskała ona sobie miano "gwiezdnych wojen", jednakże zakończyła ona swój żywot wraz z upadkiem Związku Radzieckiego i końcem zimnej wojny. Wtedy to ojciec obecnego lokatora Białego Domu wysłał ją na śmietnik historii.

Radość okazała się jednak przedwczesna. Koncepcje nawiązujące do gwiezdnych wojen zaczęły powracać już z czasów prezydentury Billa Clintona. Dlaczego tak się stało? Odpowied? jest prosta. System tarczy antyrakietowej jest bowiem potencjalnie największym interesem w historii wyścigu zbrojeń. Clinton przekazał podjęcie decyzji w sprawie systemu tarczy antyrakietowej swojemu następcy. Ten nie ociągał się zbytnio z podjęciem decyzji. Co ciekawe miało to miejsce w maju 2001 roku, czyli jeszcze przed zamachami z 11 września. Dowodzi to w sposób dobitny, że wszyscy zwolennicy tarczy antyrakietowej, uzasadniający konieczność jej powstania prowadzeniem tzw. wojny z terroryzmem, w sposób oczywisty mijają się z prawdą.

Zdaniem wielu specjalistów ds. bezpieczeństwa międzynarodowego system tarczy antyrakietowej (zwany fachowo NMD – National Missile Defence – Narodowy System Obrony Przeciwrakietowej) nie przystaje do obecnych zagrożeń, jakie mogą spotkać Stany Zjednoczone. "Stale rozwijane systemy zapobiegania rozprzestrzenianiu broni masowego rażenia, przede wszystkim nuklearnej, i środków jej przenoszenia wykluczają możliwość wejścia w jej posiadanie przez podmioty pozarządowe lub państwa budzące niepokój. Ponadto nadal skuteczne pozostają wobec nich klasyczne metody odstraszania. Rządy na całym świecie wiedzą, że wszelka próba ataku przy użyciu broni masowego rażenia na siły zbrojne czy terytorium USA miałaby charakter całkowicie samobójczy" – dowodzi na łamach "Gazety Wyborczej" prof. Roman Ku?niar z Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Zwraca on również uwagę na inne negatywne skutki stworzenia systemu tarczy antyrakietowej dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Jest to przede wszystkim gro?ba rozpoczęcia nowego wyścigu zbrojeń. Amerykańskie ambicje mogą niepokoić przede wszystkim Chiny, które coraz bardziej nieżyczliwym okiem patrzą na przygniatającą amerykańską dominację strategiczną.

"Ponadto wiara w skuteczność MD (systemu obrony antyrakietowej - BM) oraz uzyskiwane po drodze efekty w dziedzinie nowych rodzajów uzbrojenia będą tworzyć nadmiar pewności właściciela systemu i zwiększać jego skłonność do ofensywnego posługiwania się siłą militarną (pokusa permanentnego interwencjonizmu). Jak napisał jeden z amerykańskich ekspertów, rząd Busha traktuje problemy jak wystające gwo?dzie; do ich rozwiązania wystarczy użyć młotka... Bardziej niż odpowiedzią na nowe zagrożenia program ten jest produktem osiągniętych przez Amerykę możliwości technologiczno-finansowych, które świetnie wpisują się w mocno zideologizowaną strategię bezpieczeństwa rządu Busha. Ignoruje się przy tym aspekty społeczne, kulturowe, dyplomatyczne, nie mówiąc już o prawnych. Iracki koszmar po szybkim zwycięstwie militarnym jest jednym z rezultatów takiego podejścia do bezpieczeństwa. W sumie projekt tarczy jest wyra?nym regresem (do czasów zimnej wojny) w myśleniu o sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego" – kontynuuje swoją argumentacje prof. Ku?niar.

Dla Polaków kwestia tarczy antyrakietowej to nie tylko powód do teoretycznych rozważań nad systemem bezpieczeństwa międzynarodowego. Jak już stwierdzono powyżej terytorium Polski stanowi potencjalną lokalizację amerykańskiej bazy wojskowej, w której skład miałaby wchodzić wyrzutnia tzw. antyrakiet. Dlaczego jednak krytykować ten projekt? – rzekną niektórzy. Przecież skoro przyczyni się to do poprawy bezpieczeństwa Polski to może warto wejść w ten system – dodadzą kolejni. Problem polega na tym, że system nie powstaje po to ażeby chronić terytorium Polski. Celem tarczy jest obrona terytorium Ameryki i Kanady. Prawdopodobnie system obejmie również Australię. Jednakże rząd tego kraju waha się. Z prostej przyczyny – Amerykanie żądają ogromnych sum za udział w systemie tarczy antyrakietowej. Australijczycy nie są przekonani czy bezpieczeństwo ich kraju jest aż w takim stopniu zagrożone, żeby koniecznym było wydawania tak astronomicznych kwot na jego ochronę (nieoficjalnie mówi się o kilkunastu miliardach dolarów). Trudno sobie wyobrazić ażeby Polska była w stanie wyłożyć tak gigantyczne kwoty pieniędzy. Faktem jest, że na terytorium Polski znale?ć mają się niektóre komponenty systemu, jednakże system jako całość nie będzie zapewniał Polsce bezpieczeństwa. Oczywiście w tych dywagacjach abstrahujemy od faktu na ile Polska rzeczywiście stoi przed zagrożeniami przed, którymi na chronić Amerykę system tarczy antyrakietowej.

Paradoksalnie budowa na terytorium Polski amerykańskich baz, na terenie których znale?ć mają się instalacje systemu tarczy antyrakietowej może nie tyle zwiększyć bezpieczeństwo naszego kraju, lecz wprost przeciwnie przynieść nam nowe zagrożenia. Jeśli państwa, które dysponują dostępem do broni masowego rażenia, bąd? terroryści, będą chcieli przeprowadzić atak rakietowy na Stany Zjednoczone, to w pierwszej kolejności zaatakuję właśnie bazy antyrakietowe, mające chronić terytorium USA. Tym samym posiadając na swoim terytorium wyrzutnie pocisków antyrakietowych Polska zwiększa szanse, by stać się celem potencjalnego ataku. Trudno więc dalej utrzymywać, że baza wyrzutni antyrakietowych podniesie bezpieczeństwo naszego kraju.

Może jednak można na całym przedsięwzięciu zarobić? Skoro tak, to gra jest warta świeczki! – usłyszymy głosy tzw. realistów. Niestety nic z tego. Po wpadkach z offsetem za zakup samolotów F-16, czy też mityczny kontraktami polskich firm w Iraku również zwolennicy sojuszu strategicznego ze Stanami Zjednoczonymi są ostrożniejsi. Przykładowo Przemysław Grudziński – były ambasador Polski w USA i były wiceminister obrony i spraw zagranicznych – na łamach "Gazety Wyborczej" otwarcie tonuje entuzjazm dotyczący ewentualnych korzyści gospodarczych.

Również istnienie na terytorium Polski amerykańskich baz wojskowych przyniesie lokalnym społecznościom dosyć wątpliwe korzyści. Po prostu wszystkie bazy amerykańskie na całym świecie są samowystarczalne. Co gorsza często ich istnienie skutkuje degradacją środowiska naturalnego i konfliktami z lokalnymi społecznościami.

Co gorsza amerykańska baza wojskowa na terytorium Polski najprawdopodobniej byłaby w pełni eksterytorialna co oznacza chociażby, że przestępstwa popełnione przez amerykańskich żołnierzy byłyby wyjęte spod jurysdykcji polskich sądów. Gdyby jakiś jurny amerykański żołdak zgwałcił polską dziewczynę to polskim sądom byłoby nic do tego. Sprawiedliwość wymierzyłby mu co najwyżej amerykański sąd wojskowy. Przykłady inny państw, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze, pokazują że nawet jeśli dojdzie do skazania przestępcy w mundurze, to wyroki są śmiesznie niskie.

Eksterytorialność amerykańskich baz skutkować będzie również, faktem że polskie władze nie będą mogły kontrolować tego co na ich terenie się znajduje. Bardzo realne staje się w takiej sytuacji zagrożenie, że na terytorium Polski znalazłyby się amerykańskie pociski z głowicami jądrowymi. Nie trzeba chyba dodawać, że polski rząd nie miałby najmniejszego wpływu na użycie instalacji znajdujących się na terytorium Polski.

Decyzja o stworzeniu w Polsce amerykańskiej bazy antyrakietowej jeszcze nie zapadła. Wielkim paradoksem jest, że to nie rząd USA zabiega o to ażeby Polska zgodziła na powstanie na jej terytorium takiej bazy, lecz to polski rząd w upokarzający sposób dąży do takiego obrotu spraw. Trzeba przyznać, że są to starania skuteczne, gdyż obecnie po odpadnięciu Czech – na skutek masowych społecznych protestów – Polska stała się głównym kandydatem do wybudowania bazy antyrakietowej.

Podobnie jak w przypadku wysłania polskich żołnierzy do Iraku polski rząd nie liczy ze zdaniem większości obywateli, którzy są przeciwko wybudowaniu w Polsce amerykańskiej bazy antyrakietowej. Po raz kolejny wiernopoddańcza postawa w stosunku do Stanów Zjednoczonych przesłania rządzącym nie tylko opinie większości społeczeństwa, ale i racjonalne argumenty.

"W społeczeństwie demokratycznym musi być zachowana możliwość wpływu społeczeństwa na sprawy najważniejsze, a kwestie bezpieczeństwa do takich należą. Ten postulat nie jest populizmem. Populizm jest - jak wiadomo - najczęściej reakcją na głuchotę i autyzm zamykających się w sobie tak zwanych elit politycznych" – podsumowuje prof. Ku?niar.

28 styczeń 2007

Bartosz Machalica 

  

Archiwum

Bogata Rosja, biedni Rosjanie
grudzień 18, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Masoni i cykliści 2. Kwaśniewski wkracza do akcji
grudzień 27, 2002
zaprasza.net
Pius X - papież polskiego pochodzenia
grudzień 14, 2002
Kto może zmieniać nasz język?
maj 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bezsensowna śmierć
czerwiec 27, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Dziś w Telewizji pokazali...
lipiec 12, 2003
Alina
Post modernizm? – Aleksander Dugin
marzec 15, 2007
marduk
Dlaczego Amerykanie Walczą?
grudzień 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Skąd w was tyle nienawiści?
marzec 17, 2005
Zadymy sejmowe a sprawa odszkodowań dla Żydów
październik 8, 2006
Józef Bizoń
Wcześniejsze wybory - czyj to spryt?
maj 26, 2008
Dariusz Kosiur
Kopanie padłego Orła
sierpień 17, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
4 mld zł z budżetu - 30% podwyżki płac w Służbie Zdrowia.
luty 24, 2006
Adam Sandauer
Klęska Ameryki
kwiecień 4, 2003
Andrzej Kumor
Miodkowy "full time"
czerwiec 16, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Palestyńczycy w „Żelaznej Klatce”
listopad 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
(...)
lipiec 4, 2006
Oswajanie strachu
listopad 21, 2007
Jerzy Korczak
Dyskusja o Pacyfikacji Iraku
styczeń 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Jestem swinia,ale tego nie dostrzegam u siebie!
grudzień 21, 2006
kibic ale nie Urban
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media