ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Nastąpił globalny zamach stanu 
Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. 
Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia 
Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Nazwisko Horban na mapie świata 
 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? 
Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
więcej ->

 
 

Prawdziwa afera


Polskie życie polityczne toczy się od afery do afery. Jeszcze nie skończyła się "nazi-afera" a już mamy "seks-aferę" i cały naród obowiązkowo zastanawia się nad tym kto jest ojcem pewnego dziecka. Kto dziś jeszcze pamięta aferę z corhydronem, czy jej podobne pomniejsze afery? Nie zmienia to faktu, że nie tak dawno wszystkie media zajmowały się wspomnianym lekiem rozkurczowym. Nic więc dziwnego, że w takiej atmosferze medialnej brak miejsca na tematy naprawdę ważne. Na problemy o znaczeniu strategicznym. Jednym z takich zagadnień jest kwestia zbudowania na terytorium Polski systemu urządzeń tzw. amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Każdy coś o niej słyszał, jednak na pogłębioną analizę, nie mówiąc o publicznej debacie, w mediach głównego nurtu zabrakło miejsca. Postanowiliśmy więc nadrobić te zaległości i przedstawić Czytelnikom w zwięzły sposób problem tarczy antyrakietowej.

Inicjatywa stworzenia tarczy antyrakietowej wywodzi się z koncepcji strategicznej inicjatywy obronnej stworzonej przez amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana. Szybko zyskała ona sobie miano "gwiezdnych wojen", jednakże zakończyła ona swój żywot wraz z upadkiem Związku Radzieckiego i końcem zimnej wojny. Wtedy to ojciec obecnego lokatora Białego Domu wysłał ją na śmietnik historii.

Radość okazała się jednak przedwczesna. Koncepcje nawiązujące do gwiezdnych wojen zaczęły powracać już z czasów prezydentury Billa Clintona. Dlaczego tak się stało? Odpowied? jest prosta. System tarczy antyrakietowej jest bowiem potencjalnie największym interesem w historii wyścigu zbrojeń. Clinton przekazał podjęcie decyzji w sprawie systemu tarczy antyrakietowej swojemu następcy. Ten nie ociągał się zbytnio z podjęciem decyzji. Co ciekawe miało to miejsce w maju 2001 roku, czyli jeszcze przed zamachami z 11 września. Dowodzi to w sposób dobitny, że wszyscy zwolennicy tarczy antyrakietowej, uzasadniający konieczność jej powstania prowadzeniem tzw. wojny z terroryzmem, w sposób oczywisty mijają się z prawdą.

Zdaniem wielu specjalistów ds. bezpieczeństwa międzynarodowego system tarczy antyrakietowej (zwany fachowo NMD – National Missile Defence – Narodowy System Obrony Przeciwrakietowej) nie przystaje do obecnych zagrożeń, jakie mogą spotkać Stany Zjednoczone. "Stale rozwijane systemy zapobiegania rozprzestrzenianiu broni masowego rażenia, przede wszystkim nuklearnej, i środków jej przenoszenia wykluczają możliwość wejścia w jej posiadanie przez podmioty pozarządowe lub państwa budzące niepokój. Ponadto nadal skuteczne pozostają wobec nich klasyczne metody odstraszania. Rządy na całym świecie wiedzą, że wszelka próba ataku przy użyciu broni masowego rażenia na siły zbrojne czy terytorium USA miałaby charakter całkowicie samobójczy" – dowodzi na łamach "Gazety Wyborczej" prof. Roman Ku?niar z Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Zwraca on również uwagę na inne negatywne skutki stworzenia systemu tarczy antyrakietowej dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Jest to przede wszystkim gro?ba rozpoczęcia nowego wyścigu zbrojeń. Amerykańskie ambicje mogą niepokoić przede wszystkim Chiny, które coraz bardziej nieżyczliwym okiem patrzą na przygniatającą amerykańską dominację strategiczną.

"Ponadto wiara w skuteczność MD (systemu obrony antyrakietowej - BM) oraz uzyskiwane po drodze efekty w dziedzinie nowych rodzajów uzbrojenia będą tworzyć nadmiar pewności właściciela systemu i zwiększać jego skłonność do ofensywnego posługiwania się siłą militarną (pokusa permanentnego interwencjonizmu). Jak napisał jeden z amerykańskich ekspertów, rząd Busha traktuje problemy jak wystające gwo?dzie; do ich rozwiązania wystarczy użyć młotka... Bardziej niż odpowiedzią na nowe zagrożenia program ten jest produktem osiągniętych przez Amerykę możliwości technologiczno-finansowych, które świetnie wpisują się w mocno zideologizowaną strategię bezpieczeństwa rządu Busha. Ignoruje się przy tym aspekty społeczne, kulturowe, dyplomatyczne, nie mówiąc już o prawnych. Iracki koszmar po szybkim zwycięstwie militarnym jest jednym z rezultatów takiego podejścia do bezpieczeństwa. W sumie projekt tarczy jest wyra?nym regresem (do czasów zimnej wojny) w myśleniu o sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego" – kontynuuje swoją argumentacje prof. Ku?niar.

Dla Polaków kwestia tarczy antyrakietowej to nie tylko powód do teoretycznych rozważań nad systemem bezpieczeństwa międzynarodowego. Jak już stwierdzono powyżej terytorium Polski stanowi potencjalną lokalizację amerykańskiej bazy wojskowej, w której skład miałaby wchodzić wyrzutnia tzw. antyrakiet. Dlaczego jednak krytykować ten projekt? – rzekną niektórzy. Przecież skoro przyczyni się to do poprawy bezpieczeństwa Polski to może warto wejść w ten system – dodadzą kolejni. Problem polega na tym, że system nie powstaje po to ażeby chronić terytorium Polski. Celem tarczy jest obrona terytorium Ameryki i Kanady. Prawdopodobnie system obejmie również Australię. Jednakże rząd tego kraju waha się. Z prostej przyczyny – Amerykanie żądają ogromnych sum za udział w systemie tarczy antyrakietowej. Australijczycy nie są przekonani czy bezpieczeństwo ich kraju jest aż w takim stopniu zagrożone, żeby koniecznym było wydawania tak astronomicznych kwot na jego ochronę (nieoficjalnie mówi się o kilkunastu miliardach dolarów). Trudno sobie wyobrazić ażeby Polska była w stanie wyłożyć tak gigantyczne kwoty pieniędzy. Faktem jest, że na terytorium Polski znale?ć mają się niektóre komponenty systemu, jednakże system jako całość nie będzie zapewniał Polsce bezpieczeństwa. Oczywiście w tych dywagacjach abstrahujemy od faktu na ile Polska rzeczywiście stoi przed zagrożeniami przed, którymi na chronić Amerykę system tarczy antyrakietowej.

Paradoksalnie budowa na terytorium Polski amerykańskich baz, na terenie których znale?ć mają się instalacje systemu tarczy antyrakietowej może nie tyle zwiększyć bezpieczeństwo naszego kraju, lecz wprost przeciwnie przynieść nam nowe zagrożenia. Jeśli państwa, które dysponują dostępem do broni masowego rażenia, bąd? terroryści, będą chcieli przeprowadzić atak rakietowy na Stany Zjednoczone, to w pierwszej kolejności zaatakuję właśnie bazy antyrakietowe, mające chronić terytorium USA. Tym samym posiadając na swoim terytorium wyrzutnie pocisków antyrakietowych Polska zwiększa szanse, by stać się celem potencjalnego ataku. Trudno więc dalej utrzymywać, że baza wyrzutni antyrakietowych podniesie bezpieczeństwo naszego kraju.

Może jednak można na całym przedsięwzięciu zarobić? Skoro tak, to gra jest warta świeczki! – usłyszymy głosy tzw. realistów. Niestety nic z tego. Po wpadkach z offsetem za zakup samolotów F-16, czy też mityczny kontraktami polskich firm w Iraku również zwolennicy sojuszu strategicznego ze Stanami Zjednoczonymi są ostrożniejsi. Przykładowo Przemysław Grudziński – były ambasador Polski w USA i były wiceminister obrony i spraw zagranicznych – na łamach "Gazety Wyborczej" otwarcie tonuje entuzjazm dotyczący ewentualnych korzyści gospodarczych.

Również istnienie na terytorium Polski amerykańskich baz wojskowych przyniesie lokalnym społecznościom dosyć wątpliwe korzyści. Po prostu wszystkie bazy amerykańskie na całym świecie są samowystarczalne. Co gorsza często ich istnienie skutkuje degradacją środowiska naturalnego i konfliktami z lokalnymi społecznościami.

Co gorsza amerykańska baza wojskowa na terytorium Polski najprawdopodobniej byłaby w pełni eksterytorialna co oznacza chociażby, że przestępstwa popełnione przez amerykańskich żołnierzy byłyby wyjęte spod jurysdykcji polskich sądów. Gdyby jakiś jurny amerykański żołdak zgwałcił polską dziewczynę to polskim sądom byłoby nic do tego. Sprawiedliwość wymierzyłby mu co najwyżej amerykański sąd wojskowy. Przykłady inny państw, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze, pokazują że nawet jeśli dojdzie do skazania przestępcy w mundurze, to wyroki są śmiesznie niskie.

Eksterytorialność amerykańskich baz skutkować będzie również, faktem że polskie władze nie będą mogły kontrolować tego co na ich terenie się znajduje. Bardzo realne staje się w takiej sytuacji zagrożenie, że na terytorium Polski znalazłyby się amerykańskie pociski z głowicami jądrowymi. Nie trzeba chyba dodawać, że polski rząd nie miałby najmniejszego wpływu na użycie instalacji znajdujących się na terytorium Polski.

Decyzja o stworzeniu w Polsce amerykańskiej bazy antyrakietowej jeszcze nie zapadła. Wielkim paradoksem jest, że to nie rząd USA zabiega o to ażeby Polska zgodziła na powstanie na jej terytorium takiej bazy, lecz to polski rząd w upokarzający sposób dąży do takiego obrotu spraw. Trzeba przyznać, że są to starania skuteczne, gdyż obecnie po odpadnięciu Czech – na skutek masowych społecznych protestów – Polska stała się głównym kandydatem do wybudowania bazy antyrakietowej.

Podobnie jak w przypadku wysłania polskich żołnierzy do Iraku polski rząd nie liczy ze zdaniem większości obywateli, którzy są przeciwko wybudowaniu w Polsce amerykańskiej bazy antyrakietowej. Po raz kolejny wiernopoddańcza postawa w stosunku do Stanów Zjednoczonych przesłania rządzącym nie tylko opinie większości społeczeństwa, ale i racjonalne argumenty.

"W społeczeństwie demokratycznym musi być zachowana możliwość wpływu społeczeństwa na sprawy najważniejsze, a kwestie bezpieczeństwa do takich należą. Ten postulat nie jest populizmem. Populizm jest - jak wiadomo - najczęściej reakcją na głuchotę i autyzm zamykających się w sobie tak zwanych elit politycznych" – podsumowuje prof. Ku?niar.

28 styczeń 2007

Bartosz Machalica 

  

Archiwum

Iracki rozgardiasz
wrzesień 23, 2003
Andrzej Kumor
Prawo łaski
styczeń 20, 2006
Andrzej Grabowski
(Ostrzeżenie) Samoobrona za Geremkiem
lipiec 15, 2004
Światowy kryzys finansowy
czerwiec 2, 2002
Michel Chossudovsky
Maskony w służbie bezpieczeństwa?
sierpień 20, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
A w Polsce okradają w majestacie prawa...
czerwiec 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zaglada ludzkosci
maj 8, 2006
przeslala Elzbieta
Czechy: Skutki prywatyzacji w służbie zdrowia
kwiecień 27, 2008
komentator
Aleksij II proponuje papieżowi podjęcie "braterskich kontaktów"
grudzień 23, 2002
PAP / AFP
Zbrodnia 0,87 promila czyli wezwanie do polowania na aparat terroru braci K.
marzec 9, 2007
Polak, anrykomunista, demokrata
Prounijne zamroczenie
maj 6, 2004
Andrzej Kumor
Na marginesie procesu dr Mirosława G.
grudzień 1, 2008
Adam Sandauer
2x
luty 11, 2006
aaa
Gdzie nadzór nad społecznym mieniem?
lipiec 4, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Tajne negocjacje Tuska
luty 24, 2009
Dariusz Kosiur
Samozatrucie
wrzesień 28, 2007
Bronisław Łagowski
Wywiad z H.W. Rosenthalem z 1976 r. opublikowany przez C.H. Weismana w 1992r.
kwiecień 29, 2006
Tlum: ( Leszkowski ,2006)
Dzień dobry, ja już się boję(!)
grudzień 1, 2005
Marek Olżyński
"Egzekutorzy" czy gangsterzy?
luty 7, 2003
PAP
Primum Non Nocere nie popiera strajków lekarzy
czerwiec 1, 2006
Adam Sandauer- przewodniczący Stowarzyszenia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media