|
LESZEK BALCEROWICZ
|
|
Polacy mają aż nazbyt wiele powodów, aby nie lubić partyjniactwa, służącego obcym - antynarodowym interesom. Bolesław Bierut, zanim z soboty na niedzielę został I sekretarzem partii, przedstawiany był nie tylko jako bezpartyjny, ale nawet jako katolik.
Pisałem w swoim czasie, w związku z "typowaniem" Kuronia, jak to jego ojciec, " już w roku 1947 zorientował się w oszukańczej grze, którą prowadziły władze PRL". Był to rok 1957 i mimo, że opowiadał mi o tym "czerwony harcerz", zdziwiłem się jednak: - Dlaczego jego ojciec zorientował się tak po?no?". W odpowiedzi usłyszałem od Jacka, że PARTIA popełniała różne błędy taktyczne, ale nigdy nie sprzeniewierzyła się swoim zasadom, a dopuścił się tego Bierut przysięgając na krzyż".
Morał tej ponurej opowieści był i pozostał dla mnie taki, że komuniści i post-komuniści skłonni są wybaczać sobie wszystko, z jednym wszakże wyjątkiem - nigdy i w żadnych warunkach nie wolno im zrezygnować z walki z Kościołem katolickim, który w Polsce był dla nich i pozostał wrogiem nr. 1.
Tę właśnie prawdę trzeba brać pod uwagę, gdy tak bardzo irracjonalne wydawało się nam zgłoszenie kandydatury Kuronia na urząd prezydenta RP i powoływanie "bezpartyjnego" Balcerowicza - na szefa Unii Wolności.
Wszystko to zmierza jednoznacznie do rzucenia się w ramiona SLD. "Uwecja" wie oczywiście, że aby nie być odrzucona, musi się wyzbyć nawet pozorów cnoty i wykazać swoje przywiązanie do programu niezłomnej walki z Kościołem. Jednym z gwarantów tej sprawy ma być Leszek Balcerowicz, wypróbowany nie tylko jako wieloletni członek PZPR, ale także gorliwy "Europejczyk".
Kim był i kim jest? Dlaczego postkomuniści, którzy znają się przecież na socjotechnice, tak bardzo nie doceniają polskiej pamięci na temat osławionego "Planu Balcerowicza", który okazał się kompromitacją nie tylko ekonomiczną, ale również polityczną. Kolejne klęski wyborcze tych ugrupowań, które propagandowo utożsamiano z rządami "Solidarności", łącznie z wyborczym sukcesem SLD i PSL we wrześniu 1993 r., związane były z katastrofalnymi skutkami "Planu Balcerowicza".
Czy "plan" był związany z tymi siłami społeczno-politycznymi, które w dziesięcioleciu 1980-1990 skupiały się w Solidarności? W rozmowie opublikowanej w "GW" )z 19-20 marca 1994 r.), najzupełniej jednoznancznie wyjaśnił to sam Balcerowicz" "W grudniu 1989 r. projekt reformy popierała i "Solidarność" i PZPR. A ja, jako wicepremier i minister finansów, nigdy nie traktowałem "Solidarności" inaczej niż OPZZ". Przy takich okazjach Balcerowicz woli oczywiście przemilczać konsekwentnie te wpływy, które na plan nazwany jego imieniem, wywierał Zachód, a ściślej międzynarodowe instytucje finansowe, dla których głównym zmartwieniem był problem odzyskania kredytów udzielonych PRL, no i "last but not least" - poprawienie kondycji własnej gospodarki. Naciskiem zachodniej finansjery nie należy się aż tak bardzo dziwić albo gorszyć. Prawem poszczególnych państw i narodów jest przede wszystkim dbałość o własne interesy.
Dziwić i gorszyć trzeba się tym, że osoby, które tak ochoczo i bez żadnych skrupułów wysługiwały się interesom ZSRR, po zmianie sytuacji przeszły na służbę innych obcych potencji, lekceważąc polskie interesy, nawet w tych sytuacjach, gdy uzyskanie lepszych warunków z partnerami zachodnimi było realne.
Jakie są podstawy, aby brak poczucia patriotyzmu i satelicką wobec obcych potęg mentalność, przypisywać Leszkowi Balcerowiczowi?
Otóż nawet przy założeniu, że sama przynależność do PZPR nie jest okolicznością dyskwalifikującą, za niesporne należy uznać to, że Balcerowicz zasilał szeregi tzw. "przewodniej siły klasy robotniczej", a następnie służył jej wiernie, jako lektor Komitetu Centralnego, w latach jawnego już zaklamania i cynizmu. Był to rok 1969, bezpośrednio po "wydarzeniach marcowych" i po militarnym stłamszeniu "Praskiej Wiosny".
Przejd?my jednak do porządku nad tą przeszłością, w której Leszek Balcerowicz miał dwadzieścia kilka lat i był partyjnym studentem Szkoły Głównej Planowania i Statystyki - SGPiS. Najbardziej znaczący i obciążający dla Balcerowicza jest okres od września 1989 r. do grudnia 1991 r. gdy pełnił on funkcję wiceprezesa Rady Ministrow i ministra finansów. Bez większego znaczenia jest oczywiście to, że "program" firmowany nazwiskiem Balcerowicza nie został wymyślony ani prze niego, ani przez innych akademickich "geniuszy" Harvardu, w rodzaju Jeffreya Sachsa. Programy tego rodzaju bardzo praktyczne były już wcześniej wymuszane i wypraktykowane przez międzynarodową finansjerę w kilku państwach Ameryki Południowej.
Proceder tego rodzaju "programów" jest tak prosty, że aż prostacki. Dławiąc hiperinflację ustala się sztywny, a w powszechnym odczuciu sztuczny kurs walut wymienialnych, dolarów. Ich kurs w latach 1990-1991 kształtował się w granicach 10,000 zł. Cała sztuka polegała na tym, aby utrzymywać ten sztuczny kurs, przez wysoką podaż dolarów na wolnym rynku. Było to Eldorado dla kantorów wymiany walut i nie tylko dla nich. A któż miał tę wysoką podaż zagwarantować? Ano ci, którzy dobrze wiedzieli, że sztywny kurs dolarów zostanie utrzymany, a bankowe oprocentowanie złotowek będzie rosło aż do 80% w skali roku. Efekty takiego "programu" mogły być i były najzupełniej jednoznaczne: bankructwo rodzimej produkcji, olbrzymi napływ towarów z importu i równie olbrzymi odpływ dewiz z kraju. Po latach, również wsród zwolenników tak pojmowanej kontynuacji reform rzpoczętych przez Balcerowicza, dywagowano na temat rzeczywistości gospodarczej ostatnich lat i stwierdzono że: "Recesja nie powinna być tak głęboka. Kurs walutowy był przewartościowany, a pó?niej był zbyt długo utrzymywany na nie zmienionym poziomie. Kurs pełzający został wprowadzony zbyt pó?no i w sposób niewłaściwy. Spadek płac był za duży, a kontrola ich wzrostu przez popiwek była dodatkowym czynnikiem dławiącym rodzimą wytwórczość. ¬ródła inflacji były ?le rozpoznane, a metody walki z nią porównywalne z likwidowaniem gorączki chorego przez chłodzenie, a nie leczenie".
W stwierdzeniach tego rodzaju jest oczywiście dużo prawdy, ale prawdy tej na pewno nie wolno osłaniać dobrymi rzekomo intencjami. Powinniśmy wiedzieć, jakie jest piekło i kto je wybrukował. Zastanawiając się nad rolą, którą Leszek Balcerowicz jeszcze chce odgrywać, jako nowy szef "uweckiej" partii, trzeba odpowiedzieć na zasadnicze pytanie dotyczące znanych i przez nikogo nie kwestionowanych afer (FOZZ, banderolowanie wyrobów alkoholowych i tytotoniowych, ruble transferowe, skandale w tzw. "prywatyzacji", itp.), które kosztowały Polske kilkaset bilionów zł. Czy wicepremier i minister finansów może być zwolniony od wszelkiej, rownież politycznej odpowiedzialności za tzw. "luki prawne". które umożliwiały bezkarną grabież majątku narodowego?
|
|
18 grudzień 2002
|
|
anToni, "GAZETA", Toronto
|
|
|
|
Niewidzialne imperium
sierpień 13, 2003
Zbigniew Labędzki
|
Balcerowicz przed Trybunał Stanu
marzec 10, 2006
Przedruk
|
Kierowcy będą płacić za wjazd do Krakowa?
październik 19, 2004
|
The American Heresy, Selfishness and Contempt For Mercy
lipiec 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Płażyński przypuszcza, że w Polsce jest korupcja
luty 11, 2003
Piotr Mączyński
|
"Zdrowa" zachodnia żywność
październik 8, 2003
|
NATO-wski radar bez prądu :-)
październik 7, 2006
marduk
|
Izrael Szamir "PaRDeS - studium Kabały" Rozdział 10
kwiecień 5, 2006
Israel Adam Shamir
|
Konflikt irański jest zapalnikiem globalnej bomby monetarnej
luty 16, 2006
maciek
|
Wnioski po wypowiedzi prof.OHMA
styczeń 25, 2009
mik
|
Skandaliczna blokada informacyjna w polskojęzycznych publikatorach.
wrzesień 15, 2008
tłumacz
|
Walka, mus ...
lipiec 22, 2008
Artur Łoboda
|
Termit i Termat - substancje które powaliły WTC 1,2 i 7 - prezentacja video.
wrzesień 26, 2006
Dorota
|
Poucza nas "człowiek złej woli", "manipulator"
kwiecień 30, 2004
PAP
|
$$$
kwiecień 22, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ostatnie dni Jaruzelskiego
luty 19, 2008
Dziennik
|
Poza Unią jest życie
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
|
Czym wypełnić pustkę po Papieżu?
kwiecień 11, 2005
Gregory Akko
|
Granice krytyki polityków
marzec 18, 2008
PAP
|
Kraków: Proces o rekordowe odszkodowanie
październik 7, 2004
|
więcej -> |
|