ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
więcej ->

 
 

Specjalne stosunki



TEL AVIV -- Zazwyczaj nie opowiadam tych historii, bo mogłyby wzbudzić podejrzenia, że jestem paranoidalny
Na przykład 27 lat temu, byłem zaproszony do wygłoszenia wykładów na 30 amerykańskich uniwersytetach, włączając wszystkie najbardziej prestiżowe - Harvard, Yale, Princeton, MIT, Berkley itd. Byłem gościem Fellowship of Reconciliation - szanowanej nieżydowskiej organizacji - jednak same wykłady miały się odbywać pod auspicjami rabinów z Bet Hillel. Po przybyciu na lotnisko w Nowym Jorku zostałem przywitany przez jednego z organizatorów. "Jest mała przeszkoda" - powiedział - "29 rabinów skasowało pański wykład."
Mimo to wszystkie wykłady odbyły się pod auspicjami chrześcijańskich duchownych. Kiedy przybyliśmy do tego jedynego rabina, który nie skasował mojego wykładu, to wyjawił mi on tajemnicę: wykłady zostały zakazane poufnym pismem Anti-Defamation League - policja ds. kontroli myśli żydowskiego establishmentu. Uderzające zdanie utkwiło w mej pamięci: "Chociaż nie wolno powiedzieć, że członek Knessetu Uri Avnery jest zdrajcą, to jednak ..."
Kolejna historia z prawdziwego życia: rok pó?niej pojechałem do Washington DC by "sprzedać" koncepcje "dwu-państwowego" rozwiązania problemu, który w tamtych czasach uważany był za nie z tej ziemi, by nie powiedzieć obłąkańczą idee. Podczas mej wizyty Kwakrzy byli tak życzliwi, że zaaranżowali mi konferencję prasową.
Gdy przybyłem byłem zdumiony. Sala była kompletnie zatłoczona. Praktycznie wszystkie ważne media amerykańskie były reprezentowane. Wielu reporterów przyszło prosto z konferencji prasowej Goldy Meir, która również była w mieście. Jak zwykle impreza miała trwać godzinę, ale dziennikarze nie ustępowali. Bombardowali mnie pytaniami przez następne dwie godziny. Najwyra?niej to co miałem do powiedzenia, było dla nich zupełnie nowym i interesującym.
Ciekaw bylem jak to będzie relacjonowane w mediach. Reakcja była naprawdę oszałamiająca: ani słowo nie pojawiło się w żadnej gazecie, w radio lub w TV. Ani jedno słowo.
Trzy lata temu znowu miałem konferencję prasową - tym razem na Capitol Hill. Była to dokładna kopia poprzedniej: tłum reporterów, nieukrywane zainteresowanie, przedłużenie konferencji poza wyznaczony czas i znów ani słowa w mediach.
Mógłbym opowiadać więcej takich historii, ale istota sprawy została już ukazana. Przypominam je jedynie w związku ze skandalem wywołanym niedawno przez dwu amerykańskich profesorów: Stephena Walta z Harvard i Johna Mearsheimera z Univesity of Chicago. Opublikowali oni pracę badawczą na temat wpływów izraelskiego lobby w Stanach Zjednoczonych.
Na 80 stronach - 40 z nich to przypisy i ?ródła - ukazują oni jak pro-izraelskie lobby sprawuje nieokiełznaną władzę w stolicy US, jak terroryzuje członków Senatu i Izby Reprezentantów, jak Biały Dom tańczy jego nutę (jeśli dom faktycznie może tańczyć), jak główne media posłusznie spełniają jego rozkazy i jak uniwersytety też żyją w strachu przed nim.

Praca wywołała burzę. Nie mówię tu o przewidywalnych dzikich atakach "przyjaciół Izraela" -- przez co należy rozumieć prawie wszystkich polityków, dziennikarzy i profesorów. Obrzucili oni autorów wszelkimi zwyczajowymi oskarżeniami: że są antysemitami, że wskrzeszają Protokoły Mędrców Syjonu i temu podobnymi. Jest coś paradoksalnego w tych atakach, gdyż są one ilustracją tez autorów.
Jednak debata, która mnie fascynuje ma inny charakter. Wybuchła ona pomiędzy znanymi intelektualistami od legendarnego Noama Chomsky'ego - guru lewicy całego świata (włączając Izrael) - po wszelkie postępowe strony internetowe. Kość niezgody: konkluzja pracy, że żydowsko-izraelskie lobby dominuje politykę zagraniczna US i podporządkowuje ją interesom izraelskim w jaskrawej sprzeczności z narodowymi interesami US. Przykładem amerykańska napaść na Irak.

Chomsky i inni poderwali się przeciwko temu twierdzeniu. Nie zaprzeczają faktycznym wynikom badań profesorów, ale odrzucają ich wnioski. Ich zdaniem to nie izraelskie lobby dyryguje polityką amerykańska, ale interesy wielkich korporacji, które dominują amerykańskie imperium i eksploatują Izrael dla swych własnych egoistycznych celów.
Mówiąc prosto: czy pies kreci ogonem, czy ogon kreci psem?
Nie czuję się zbyt pewnie wtrącając się w debatę pomiędzy takimi wybitnymi intelektualistami, ale mimo wszystko czuje się zobowiązany do wyrażenia swego poglądu.
Zacznę od Żyda, który przyszedł do rabina skarżąc się na swego sąsiada. "Masz rację" - oznajmił rabin. Następnie przyszedł sąsiad potępiając skarżącego się. "Masz rację" - oświadczył rabin. "Ale jak to jest możliwe?" - zawołała żona rabina - "Tylko jeden z nich może mieć racje!" "Ty też masz racje" - powiedział rabin.

Widze siebie samego w podobnej sytuacji. Myślę, że obie strony mają rację (i mam nadzieje, że ja sam też ją mam).
Wyniki badań dwu profesorów zgadzają się co do joty. Każdy senator i kongresman wie, że krytykowanie rządu izraelskiego jest politycznym samobójstwem. Dwu z nich - senator i kongresman - próbowało i zostali politycznie wykończeni. Żydowskie lobby ogłosiło przeciwko nim pełną mobilizację i wyszczuło ich ze stanowisk. Dokonano tego publicznie - dla przykładu. Gdyby rząd izraelski zechciał prawa anulującego jutro Dziesięć Przykazań, to 95 senatorów (przynajmniej) natychmiast podpisałoby się pod taką ustawą.
Prezydent Bush na przykład, wycofał się ze wszystkich ustanowionych amerykańskich pozycji dotyczących naszego konfliktu. Akceptuje automatycznie każde stanowisko naszego rządu, cokolwiek by to nie było.
Prawie wszystkie amerykańskie media są niedostępne dla Palestyńczyków i izraelskich aktywistów pokojowych. Gdy idzie o profesorów to prawie każdy z nich wie, która strona ich chleba jest posmarowana masłem. Jeśli pomimo tego, którś odważy się otworzyć usta krytykując izraelską politykę - co zdarza się raz na parę lat - to zostaje stłamszony zalewem potępień: antysemita, kwestionujący Holocaust neo-Nazi.

Goszczący w Izraelu Amerykanie, którzy wiedzą, że w domu zakazanym jest wspominanie o wpływach żydowsko-izraelskiego lobby, są osłupiali widząc, jak tutaj lobby nie kryje się ze swą potęga w Waszyngtonie, lecz otwarcie wychwala się nią.
Zatem pytaniem jest nie to czy ci dwaj profesorowie maja racje w wynikach swych badan.
Pytaniem jest jakie wnioski można z nich wyciągnąć.
Spójrzmy na sprawę Iraku. Kto jest psem? Kto jest ogonem?
Izraelski rząd modlił się o ten atak, który wyeliminował strategiczne zagrożenie, jakie stanowił Irak. Ameryka popychana była do tej wojny przez grupę neokonserwatystów (prawie każdy z nich nich to Żyd), która miała ogromny wpływ na Biały Dom. W przeszłości niektórzy z nich działali jako doradcy Binyamina Netanyahu.
W świetle tego, sprawa jest jasna. Pro izraelskie lobby parło do wojny, Izrael jest głównym beneficjantem. Jeśli wojna zakończy się dla Ameryki klęską, to bez wątpienia wina zwalona będzie na Izrael.
Czyżby? A co z dążeniem Ameryki do położenia ręki na głównych światowych rezerwach ropy, by móc zdominować światową ekonomię? Co z ideą ulokowania amerykańskiego garnizonu na ropie irackiej, w centrum głównego obszaru wydobycia ropy, pomiędzy złożami Arabii Saudyjskiej, Iranu i Morza Kaspijskiego? Co z niezmiernymi wpływami wielkich kompanii naftowych na rodzinę Busha? Co z wielkimi międzynarodowymi korporacjami, których wybitnym przedstawicielem jest Dick Cheney, a które spodziewały się zarobić setki miliardów na "odbudowie Iraku"?
Nauka wynikająca z afery irackiej jest to, że związki amerykańsko-izraelskie są najsilniejsze gdy wydaje się, że interesy Ameryki i interesy Izraela są identyczne, bez względu na to czy jest to prawda na długą metę. US używają Izraela dla dominowania Bliskiego Wschodu, Izrael używa US dla dominowania Palestyny.
Jednak jeśli zdarzy się coś niezwykłego - coś jak afera szpiegowska Jonathana Pollarda, lub sprzedaż Chinom izraelskiego samolotu szpiegowskiego i powstanie rozdział pomiędzy interesami obu stron, to Ameryka będzie zdolna wymierzyć Izraelowi policzek.
Stosunki amerykańsko-izraelskie są naprawdę unikalne i nie mają chyba precedensu w historii.
To tak jakby Król Herod wydawał rozkazy Cezarowi Augustowi i wyznaczał członków senatu rzymskiego.
Nie sadzą by ten fenomen można wytłumaczyć wyłącznie interesami ekonomicznymi. Nawet najbardziej ortodoksyjni marksiści muszą przyznać, że ma to również wymiar duchowy. W dzisiejszym Waszyngtonie ewangeliczne lobby jest nie mniej ważne niż syjonistyczne. Według jego ideologii Żydzi musza objąć w posiadanie całą Ziemie Świętą, by uczynić możliwym Drugie Przyjście Chrystusa. Wówczas - tego ewangelicy nie obwieszczają donośnie - niektórzy z Żydów staną się chrześcijanami, a pozostali zostaną unicestwieni pod Armagedonem - dzisiejszym Meggido w północnym Izraelu.
U podstaw tego fenomenu leży przedziwne podobieństwo dwu narodowych opowieści religijnych- amerykańskiego i izraelskiego mitu. W obydwu, pionierzy prześladowani za swą religię dotarli do brzegów Ziemi Obiecanej. Zmuszeni byli bronić się przed "dzikimi" tubylcami, którzy chcieli zniszczyć ich. Sprawili, że ład stał się zdatnym do życia, że na pustyni zakwitły kwiaty. Stworzyli z bożą pomocą dostatnie, demokratyczne i moralne społeczeństwo.
Oba społeczeństwa żyją w stanie negacji i poczucia winy - tam z powodu ludobójstwa dokonanego na Indianach i niewolnictwa murzynów, tutaj z powodu wypędzenia jednej połowy narodu palestyńskiego i gnębienia drugiej. Zarówno tu jak i tam ludzie wierzą w odwieczną wojnę pomiędzy Synami Światła i Synami Ciemności.
Amerykańsko-izraelska symbioza jest unikalnym i
zbyt złożonym fenomenem, by mogła być określona jako zwykła konspiracja. Jestem pewny, że dwaj profesorowie nie mieli takiego zamiaru.
Pies kręci ogonem i ogon kręci psem. Kręcą sobą nawzajem.

Uri Avnery
Tłumaczenie: ProCon - serdecznie dziękujemy
The American Conservative

22 maj 2006

z Prawica.Net przysłał Marek Olżyński 

  

Archiwum

Sowieci - w Norymberdze - żądali postawienia Niemców przed sądem za zbrodnię katyńską. A Bush ....?
luty 2, 2004
PAP
Lewica, prawica, bęc
wrzesień 7, 2006
Artur Łoboda
"Ugly American"
kwiecień 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Torheit macht frei
listopad 3, 2003
Młodociane dziewczynki
padziernik 22, 2005
Mirnal
Bush w 5. rocznicę wojny w Iraku: Wojna jest słuszna
marzec 21, 2008
marduk
TOPR gospodarzem Kongresu IKAR-CISA
padziernik 12, 2004
Nasze Prezentacje
Profesor Kazimierz Poznański

grudzień 18, 2002
zaprasza.net
Jeszcze tylko jedna przegrana...
czerwiec 18, 2006
Marek Olżyński
Jan Paweł II
listopad 22, 2005
Jan Paweł II
Stanowisko środowiska ProPolonia.pl wobec sytuacji społeczno-politycznej
marzec 3, 2009
Dariusz Kosiur
Niedziela rano, przy pierwszej kawie
luty 18, 2008
Marek Olżyński
Piosenka
lipiec 5, 2008
Artur Łoboda
prezydent nie zmienia opinii o Huszczy
styczeń 7, 2004
Karta z dziejów ludzkości
listopad 18, 2004
Julian Tuwim
Strategiczna logika samobojczego terroryzmu
czerwiec 15, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Prawo do ludzkiej godności
padziernik 23, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
Jan Paweł II wystąpił w sobotę z nowym apelem o zapobieżenie wojnie.
luty 9, 2003
PAP
Izrael ma bron atomowa
grudzień 5, 2007
Goska
Zwycięstwo Na Niby
grudzień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media