ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
The Corbett Report 
Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a  
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid 
Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie 
Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. 
 
więcej ->

 
 

Polski złoty czy euro, to być albo nie być dla państwa polskiego?




Już samo pytanie o to, czy Polska ma zrezygnować z własnego pieniądza i przyjąć walutę euro jest zdradą interesów Narodu i państwa. Jeżeli taką sugestię, wyrażają przedstawiciele najwyższych władz państwa i NBP (Narodowego Banku Polskiego) i nakłaniają do tego Polaków polskojęzyczne media, to świadczy to o tym, że warstwy rządzące Polską oraz te media są zdegenerowane, serwilistyczne i wyobcowane, i że państwo polskie przeżywa ciężki stan przedzawałowy. Trudno uwierzyć, że poglądy te głoszą nie władze okupacyjne, tylko władze własnego kraju. Obecny rząd PiS mówi o przesunięciu przyjęcia euro do następnej kadencji sejmu.
Zastąpienie polskiego złotego przez euro zapisano w Traktacie Akcesyjnym Polski do UE bez konkretnego terminu. Wg tych zapisów Polska przyjmie euro bez referendum, na podstawie tylko decyzji władz, po spełnieniu kilku warunków stabilizacyjnych. Najważniejsze z nich to: stabilność cen, czyli utrzymanie inflacji na w miarę stałym, niskim poziomie, a kryje się za tym restrykcyjna polityka NBP, co oznacza ograniczenie podaży pieniądza oraz społecznego popytu w i tak już upadającej polskiej gospodarce, utrzymanie deficytu budżetowego na poziomie 3% PKB (produktu krajowego brutto) oraz utrzymanie długu publicznego (sprzedaży obligacji Skarbu Państwa) na granicy 60% PKB. Rozumiany właściwie rozwój gospodarczy kraju wyklucza czysto mechaniczną realizację podobnych warunków. Tym nie mniej na drodze uregulowań budżetowych i przy pełnej niezależności NBP od polskiego rządu i parlamentu (przyp.1), co dla polskiej gospodarki jest rozwiązaniem wysoce szkodliwym i niebezpiecznym, można je spełnić ignorując całkowicie potrzeby i los społeczeństwa i państwa. Przez ostatnie 16 lat rządzący swoimi działaniami dobitnie dowiedli, że los Narodu i to, co się z Nim stanie i już dzieje nie ma dla nich najmniejszego znaczenia.
Raport NBP i Min. Finansów (z 2005 r.) podaje następujące korzyści z przyjęcia waluty euro: 1. trwałe zwiększenie średniorocznego tempa wzrostu PKB, 2. zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych,
3. ożywienie wymiany handlowej między Polską a strefą euro, 4. eliminacja kosztów transakcyjnych (kosztów wymiany walut) w handlu wewnątrz UE, 5. wyeliminowanie ryzyka kursowego. Przeanalizujmy te ,,korzyści" w oparciu o zasady polityki pieniężnej omówionej w wielu podstawowych akademickich podręcznikach makroekonomii.
1. Na jakiej podstawie wysnuto wniosek o zwiększeniu tempa wzrostu PKB po przyjęciu euro? W raporcie NBP podano nawet jego wartość liczbową, którą chyba wywróżono, bo wyliczyć jej nie sposób. W oparciu o przykład najsilniejszych gospodarek UE, tzn. Niemiec i Francji, w których wzrost PKB oscyluje w pobliżu zera, a może on być zarówno ujemny jak i dodatni i są to granice błędu obliczeniowego, taki wniosek też jest nieuprawniony. Państwa te od kilku lat przekraczają dozwoloną w UE wielkość deficytu budżetowego. Każdego roku upada tam kilkadziesiąt tysięcy przedsiębiorstw (jest to zamierzona likwidacja klasy średniej, jako najbardziej mobilnej grupy społecznej mogącej zakłócić proces globalizacji).
Społeczeństwa UE ubożeją. Po naszym wejściu w strefę euro wystąpi samoczynne dążenie do wyrównywania naszego współczynnika wzrostu PKB (przyp.2) ze współczynnikami innych państw tej strefy (zasada jednakowego poziomu cieczy w naczyniach połączonych - obserwowana również w procesach ekonomicznych). Wlk. Brytania, Szwecja i Dania, które nie weszły w strefę euro mają kilku procentowy wzrost PKB i znacznie mniejsze bezrobocie niż cały Euroland.
Każde państwo posiadające własną walutę i bank centralny może wpływać na swoją gospodarkę (sterować nią) wykorzystując następujące instrumenty polityki pieniężnej:
a) dewaluacja lub rewaluacja (zmniejszenie lub zwiększenie wartości kursu wymiennego swojej waluty na inną), b) zwiększenie lub zmniejszenie stóp procentowych od depozytów i od kredytów, c) zwiększenie lub zmniejszenie podaży pieniądza poprzez dodatkową emisję lub jej ograniczenie, f) ostatnia, bardzo ważna funkcja, którą spełnia własna waluta (nie znajdziemy tego w nowych podręcznikach makroekonomii) - tak jak armia żołnierzy broni naszego terytorium, tak własna jednostka monetarna ochrania nasz obszar gospodarczy i to niezależnie od jej siły nabywczej.
Wybierając np. właściwy moment w gospodarce (po wcześniejszym przeanalizowaniu stanu zadłużenia zagranicznego państwa) można zdewaluować złotego, co wpłynie korzystnie na zwiększenie eksportu, a więc i na wzrost produkcji. Można też np. zwiększyć podaż pieniądza na rynku, co zaowocuje wzrostem popytu krajowego, który zwiększy produktywność gospodarki i wywoła wzrost PKB, itd. Można zastosować jeden z wymienionych instrumentów polityki pieniężnej lub kilka jednocześnie. Po przejściu na euro nie do pomyślenia jest zastosowanie któregokolwiek z nich, korzystnego dla obszaru gospodarczego Polski, ponieważ może być on jednocześnie niekorzystny dla pozostałych państw UE. Byłoby to nawet działanie nierealne ekonomicznie, czyli nie możliwe do zastosowania. Twierdzenie, że po przejściu na euro uzyskamy trwały wzrost gospodarczy jest, więc z gruntu fałszywe. Pozbawimy się przecież wszystkich możliwości sterowania gospodarką, bo przekażemy instrumenty polityki pieniężnej do UE. Dodatkowo EBC przejmie wypracowane przez Polskę rezerwy dewizowe NBP, tj. ok. 36 mld $, co będzie dla Polski kolejną bezsensowną stratą na rzecz UE.
2. Zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych zależne jest od następujących czynników: a) wielkości popytu w gospodarce, im wyższy, rosnący tym łatwiej sprzedać produkt (w Polsce popyt systematycznie maleje),
b) wysokości stóp procentowych od depozytów i kredytów, im wyższe tym lepiej dla zagranicznych inwestorów (dla nas i rodzaju inwestycji przeciwnie), a przecież po przyjęciu euro stopy procentowe zmaleją i ujednolicą się dla strefy euro i obce kapitały (u nas głównie spekulacyjne, nie inwestycyjne) odpłyną w poszukiwaniu atrakcyjniejszych rynków, c) niskich kosztów pracy - u nas są one niższe niż w UE, a w ogólnych kosztach firm stanowią zaledwie 1%-2% (przyp.3) i mogą być zniwelowane np. przez zwiększone koszty transportu, są więc czynnikiem mało znaczącym dla poważnych inwestycji przemysłowych w Polsce, d) wysokości podatków od przedsiębiorstw - w Polsce są one niższe niż przeciętnie w UE i jest to czynnik, który może sprzyjać napływowi inwestycji zagranicznych, ale tylko do momentu zharmonizowania (ujednolicenia) systemów podatkowych w UE, co nastąpi po wprowadzeniu konstytucji UE-państwa. Wniosek: po przejściu na euro nie zwiększy się napływ inwestycji (raczej przeciwnie), ponieważ zależy on od innych czynników niż czynnik wspólnej waluty.
3. Ożywienie wymiany handlowej między Polską a strefą euro i każdym innym państwem zależy od różnic w kosztach wytwarzania, a zatem od cen towarów i od różnic w kursach walut. Już samo tylko wejście Polski do UE powoduje wzrost cen większości produktów do poziomu cen w UE, m.in. z powodu 22% stawki VAT na większość artykułów i usług. Ma to zapobiec przepływowi tańszych towarów z Polski do UE. UE nie poniesie dzięki temu strat. Dla Polski będzie to czynnik zwiększający inflację, którą NBP i jej prezes zwalczają utrzymując wysokie stopy procentowe i ograniczając podaż pieniądza, innymi słowy inflacja jest zamieniana na bezrobocie. Na wzrost eksportu i ograniczenie zbędnego importu ma wpływ korzystna różnica kursowa złotego (jeśli go zachowamy) do euro lub dewaluacja złotego (patrz p.1.). Obecnie prawie całą importowaną produkcję możemy i powinniśmy wytwarzać w kraju. Ten zbędny import jest w istocie magazynowaniem w Polsce unijnego bezrobocia. Wniosek: po przejściu na euro spodziewane ożywienie wymiany handlowej nie nastąpi. Ta wymiana zdecydowanie osłabnie głównie z powodu wzrostu cen i zmniejszonego popytu w wyniku przeliczenia wynagrodzeń i emerytur na nową walutę. Odrzucamy kolejny fałszywy argument na rzecz przejścia na euro.
4. Po przejściu na euro znikną koszty wymiany walut w handlu wewnątrz UE. To prawda. Koszty te nabierają pewnego znaczenia w sytuacji, gdy kraj staje się importerem wszelkich dóbr, a sam jest dostarczycielem nieprzetworzonych surowców i taniej siły roboczej, co dla rozwoju kraju rokuje jak najgorzej. Niestety, Polska stała się takim zafrykanizowanym, kolonialnym państwem względem UE. W kraju z rozwiniętą gospodarką, do czego Polska i Polacy muszą dążyć, wybierając w końcu narodowe władze, koszty wymiany walut są jednak znikome w stosunku do zysków, jakie zapewnia utrzymanie własnej waluty (patrz p.1.) i to nawet wtedy, gdy rozważamy samą tylko wymianę handlową. Można postawić pytanie: jeżeli wspólna waluta jest tak korzystna to dlaczego np. USA, Japonia, Chiny - największe gospodarki świata (największa wymiana handlowa i największe w związku z tym koszty wymiany walut), pozostają przy swoich walutach i nikt i nic nie zapowiada żadnej zmiany? Dlaczego powstałe po rozpadzie ZSRR państwa swój żywot rozpoczęły od reaktywowania własnej waluty i własnego banku centralnego? Czy istnieje (i czy istniał kiedykolwiek) na świecie kraj mający niezależne władze i gospodarkę i stosujący dobrowolnie w swoim obiegu pieniężnym walutę obcego państwa?
Nie jest to kolejne zwykłe kłamstwo NBP i Min. Finansów, ale odrażająca manipulacja polskim społeczeństwem.
5. Euro jest zaangażowane na wielu finansowych rynkach świata i podlega ich ogromnej presji. W związku z tym ryzyko zmiany kursu w górę lub w dół jest duże. Kurs polskiego złotego, który nie jest walutą tylko pieniądzem, ze względu na ograniczoną wymienialność do obszaru Polski, zależy w głównej mierze od dwóch czynników. Od napływającego tzw. kapitału spekulacyjnego i od wewnętrznej sytuacji gospodarczej. Jedno
i drugie zależy od rządzących. I choć to oni uzależnili naszą gospodarkę od tego kapitału i systematycznie ją niszczą, likwidują i rozkradają to i tak kurs złotego zależy w zdecydowanej mierze od czynników wewnętrznych. Przyjmując zatem euro wejdziemy w obszar zwiększonego ryzyka kursowego. Tak więc i ostatnia teza ,,naszych” władz okazuje się być również fałszywą.
Całkowity koszt zastąpienia złotego przez euro ma wynieść 11 mld euro, tj. ok. 48,4 mld zł (wg Min. Finansów), tj. ok. 25% wielkości budżetu RP. Nawet raport MFW wykazuje brak korzyści dla Polski po przejściu na euro. Przyjęcie waluty euro jest oddaniem UE wszystkich niezbędnych instrumentów do zarządzania polską gospodarką. Innymi słowy jest to całkowite przekazanie rzeczywistej władzy ludziom, organizacjom, obcym państwom i rządom, których Polacy nigdy nie wybierali w jakichkolwiek wyborach.
Celem niniejszego artykułu nie jest prezentacja poglądów jego autora, ale ukazanie przede wszystkim obiektywnej i powszechnie dostępnej wiedzy z zakresu makroekonomii dotyczącej roli polityki pieniężnej w gospodarce kraju, którą można streścić następująco: kto kontroluje obieg pieniądza w gospodarce posiada prawdziwą i całkowitą władzę w państwie - jest to tak stara prawda, jak nauka ekonomii (w Polsce jest to BC, który nie odpowiada ani przed Sejmem RP, ani przed rządem.). Wiedza ta jest dobrze znana wszystkim tzw. ekspertom ekonomicznym (np. z Fundacji Batorego), którzy pchają nas do strefy euro, popierając tym samym tworzenie UE-panstwa. W przypadku wejścia do strefy euro ubezwłasnowolnienie państwa polskiego i jego obywateli będzie tak ogromne, że ewentualne przyjęcie konstytucji UE-państwa będzie miało wymiar już tylko symboliczny. Zniknie również możliwość postawienia przed polskimi sądami wszystkich tych, którzy rozkradli
i zniszczyli majątek Narodu oraz tych, którzy piastując urzędy państwowe popełnili zbrodnię stanu dopuszczając do takiej sytuacji. Zbrodnia doskonała może się, więc powieść, nie ma ciała (nie będzie państwa polskiego), nie ma zbrodni, a więc nie będzie przed kim i za co odpowiadać.
Podsumowując: wejście Polski do strefy euro nie tylko, że nie usprawni naszej gospodarki, ale zakonserwuje istniejące niekorzystne dysproporcje, z silna tendencją do ich pogłębiania, miedzy nami, a bogatymi państwami UE. Skromne obce inwestycje produkcyjne w Polsce zostaną ograniczone. Choć można odnieść wrażenie, że to paradoks, trzeba jednocześnie dodać, iż inwestycje te, w związku z celowo ograniczanym, malejącym popytem są czynnikiem zwiększającym w Polsce inflację.
Kraje strefy euro mają nałożoną sztywną blokadę rozwoju w postaci ograniczenia deficytu budżetowego do 3% PKB, który może być pokrywany jedynie przez różne formy kredytu komercyjnego, co zwiększa zadłużenie gospodarek, czyli obywateli (podatników) na rzecz banków, ogranicza produkcję i popyt, powoduje wzrost bezrobocia. Dodatkową barierą wzrostu gospodarczego w strefie euro jest celowe utrzymywanie przez EBC nadwartościowego kursu euro względem dolara USA (podobnie jest ze złotym do dolara i do euro), co czyni eksport z UE do USA nieopłacalnym, w przeciwieństwie do importu z USA. Wzmacnia to gospodarkę USA kosztem UE, ale EBC jest niezależny od władz tak państw narodowych, jak i UE. Dzieje się tak zapewne dlatego, że to USA występują w obronie interesów oligarchii finansowo-gospodarczej świata (głównie żydowskiego pochodzenia) i w jej interesie prowadzą w świecie wojny. Same USA też są ubezwłasnowolnione przez tę oligarchię, ponieważ ich dług porównywalny jest do PKB. USA zadłużają się w swoim Banku Centralnym (System Rezerw Federalnych), który jest bankiem prywatnym. Nazwiska jego właścicieli są utajnione, na zebrania zarządu nawet prezydent USA nie ma prawa wstępu. Jedyny wniosek, jaki z tego wypływa to ten, że system bankowy i polityka pieniężna muszą się znajdować w wyłącznej gestii przedstawicieli Narodu, jeśli kraj ma się rozwijać, a jego rząd prowadzić suwerenną politykę zgodną z interesem, wolą i dla dobra Narodu. Nie pozwólmy zwyciężyć żydowsko-masońskiej ideologii i oligarchii.

Dariusz Kosiur
Przyp.1 Niezależność banku centralnego od władz państwa jest zjawiskiem absurdalnym i niebezpiecznym dla gospodarki każdego państwa. Niestety jest to zjawisko powszechne w świecie i dlatego nawet bogate państwa Północy przeżywają dziś regres gospodarczy. Utrzymywanie takiej sytuacji musi doprowadzić do światowego kryzysu gospodarczego o trudnych do przewidzenia skutkach.
Przyp.2 Należy pamiętać, że większą część PKB wytwarzają w Polsce firmy obce (stanowiące już większość podmiotów gospodarczych), które swoje zyski transferują do krajów macierzystych . W Polsce zostaje różnica: PKB - zyski obcych firm = DN (dochód narodowy, którego nie uwzględniają już od 1990 r. roczniki statystyczne). Tylko 22% PKB powstaje w procesie produkcji dóbr fizycznych i usługach, reszta to już czysta inżynieria finansowa.
Przyp.3 Koszty te to wynagrodzenie pracownika i związane z wynagrodzeniem podatki, które płaci pracodawca. W firmach małych, rodzinnych te same koszty sięgają 50% i więcej. Zmniejszenie kosztów pracy (nawołują do tego liberalne organizacje pracodawców) jest równoznaczne ze zmniejszeniem popytu w gospodarce, więc nie może prowadzić do wzrostu produkcji. Pytanie, na czym na prawdę zależy tzw. organizacjom pracodawców? Zwiększenie wynagrodzeń i ustanowienie zasiłków dla bezrobotnych są podstawowymi warunkami dla zwiększenia popytu w gospodarce kraju. Poza dyskusją pozostaje konieczność przywrócenia władzom narodowym możliwości kontroli obiegu pieniądza w gospodarce oraz konieczność odbudowy polskiego systemu bankowego, który powinien być własnością państwa.
Od lat 60-tych XX wieku obserwuje się celowe i systematyczne ograniczanie dochodów ludności (Kanada, USA, część Ameryki Płd., Europa oraz Rosja – wszędzie tam, gdzie występuje biała rasa europejska) powoduje to zmniejszanie przyrostu naturalnego. Ze szczególnym natężeniem zjawisko to występuje w krajach katolickich, np. w Polsce, bo tylko one, ze względu na etykę katolicką i społeczną naukę kościoła, zdolne są przeciwstawić się lichwiarskiej doktrynie liberałów mającej swe zalążki w religii judaistycznej, która bogacenie się, bez względu na sposób i metodę zdobywania bogactwa, uznaje za cnotę. Przedstawiciele tej religi doprowadzili do rozbicia chrześcijaństwa na katolików, protestantów i inne odłamy, których od katolików różni stosunek do człowieka i do gromadzenia bogactwa. I dzisiaj, z tych samych, co w czasie reformacji powodów, trwa walka z katolicyzmem. Jeżeli katolicyzm przegra, przegra także prawdziwie wolny człowiek, bo wolność w znaczeniu liberalnym oznacza zniewolenie ludzi wolnych przez globalny kapitał. Majątki oligarchów nie są legalnie i uczciwe zdobyte. To właśnie ta rządząca światem oligarchia finansowo-gospodarcza (w większości żydowskiego pochodzenia) chce doprowadzić do zmniejszenia ludzkiej populacji w imię własnych zbrodniczych i absurdalnych celów.
21 kwiecień 2006

Dariusz Kosiur 

  

Archiwum

Młodzi Izraelczycy rozrabiają w Polsce
czerwiec 5, 2007
nadesłała Dorota
Tusk: referendum w sprawie zmian w konstytucji
czerwiec 6, 2004
Coraz więcej naukowców i dziennikarzy powątpiewa w oficjalną wersję wydarzeń 9/11
wrzesień 12, 2007
Lech Maziakowski
Belka wiedział o mafii
lipiec 9, 2005
O BANANACH I OPOZYCJI... i jeszcze raz o bananach
styczeń 9, 2003
Artur Łoboda
Kwaśniewski dba o przyszłość
kwiecień 28, 2005
Infantylizmy językowe a tekst Konstytucji 1997
listopad 21, 2004
Mirosław Naleziński
Esbek Marek Komorowski, czyli próba inwigilacji od środka
styczeń 22, 2006
Marek Olżyński
Godność wyceniona
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
Licytacja?
sierpień 3, 2002
Andrzej Kozioł
Udział Polonii w referendum
maj 2, 2003
przesłała Elżbieta
Trzy lata pó?niej
wrzesień 11, 2004
St. Paul as “Godfather” of Capitalist Super State
listopad 10, 2007
Marek Głogoczowski
Arsenał Pakistanu "Solą w Oku" Izraela
listopad 30, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Wedle Wyborczej w Polsce sprawy sądowe o błędy lekarskie w Polsce zaczynają funkcjonować jak w USA.
sierpień 3, 2005
Adam Sandauer
Z tarczą czy na tarczy?
czerwiec 12, 2007
przysłała Elżbieta
Antizoological* “Logos” of Noam Chomsky
sierpień 6, 2008
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
Who is Ariel Sharon?
listopad 3, 2003
Polski piesek, do nogi
kwiecień 4, 2006
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media