|
| Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne |
|
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?
|
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows |
|
| Program "niezaleznatelewizja" |
|
| Na wzór hitlerowski |
|
| Eksterminacja starszych osób w Niemczech. |
|
| Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem |
|
| Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. |
|
| Na straży wolności: Goldman Sachs |
|
| Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| Cicha Broń do Cichych Wojen |
|
| |
|
| TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? |
|
| Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity. |
|
| Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW |
|
|
|
| Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy |
|
| Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie |
|
| Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid |
|
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
|
|
| Przemoc seksualna wobec dzieci |
|
| Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy |
|
| Zakrzyczana prawda |
|
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
|
|
| Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19” |
|
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
|
|
| Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID |
|
| Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. |
|
| Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? |
|
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. |
|
| Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom |
|
| |
więcej -> |
|
Polski złoty czy euro, to być albo nie być dla państwa polskiego?
|
|
Już samo pytanie o to, czy Polska ma zrezygnować z własnego pieniądza i przyjąć walutę euro jest zdradą interesów Narodu i państwa. Jeżeli taką sugestię, wyrażają przedstawiciele najwyższych władz państwa i NBP (Narodowego Banku Polskiego) i nakłaniają do tego Polaków polskojęzyczne media, to świadczy to o tym, że warstwy rządzące Polską oraz te media są zdegenerowane, serwilistyczne i wyobcowane, i że państwo polskie przeżywa ciężki stan przedzawałowy. Trudno uwierzyć, że poglądy te głoszą nie władze okupacyjne, tylko władze własnego kraju. Obecny rząd PiS mówi o przesunięciu przyjęcia euro do następnej kadencji sejmu.
Zastąpienie polskiego złotego przez euro zapisano w Traktacie Akcesyjnym Polski do UE bez konkretnego terminu. Wg tych zapisów Polska przyjmie euro bez referendum, na podstawie tylko decyzji władz, po spełnieniu kilku warunków stabilizacyjnych. Najważniejsze z nich to: stabilność cen, czyli utrzymanie inflacji na w miarę stałym, niskim poziomie, a kryje się za tym restrykcyjna polityka NBP, co oznacza ograniczenie podaży pieniądza oraz społecznego popytu w i tak już upadającej polskiej gospodarce, utrzymanie deficytu budżetowego na poziomie 3% PKB (produktu krajowego brutto) oraz utrzymanie długu publicznego (sprzedaży obligacji Skarbu Państwa) na granicy 60% PKB. Rozumiany właściwie rozwój gospodarczy kraju wyklucza czysto mechaniczną realizację podobnych warunków. Tym nie mniej na drodze uregulowań budżetowych i przy pełnej niezależności NBP od polskiego rządu i parlamentu (przyp.1), co dla polskiej gospodarki jest rozwiązaniem wysoce szkodliwym i niebezpiecznym, można je spełnić ignorując całkowicie potrzeby i los społeczeństwa i państwa. Przez ostatnie 16 lat rządzący swoimi działaniami dobitnie dowiedli, że los Narodu i to, co się z Nim stanie i już dzieje nie ma dla nich najmniejszego znaczenia.
Raport NBP i Min. Finansów (z 2005 r.) podaje następujące korzyści z przyjęcia waluty euro: 1. trwałe zwiększenie średniorocznego tempa wzrostu PKB, 2. zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych,
3. ożywienie wymiany handlowej między Polską a strefą euro, 4. eliminacja kosztów transakcyjnych (kosztów wymiany walut) w handlu wewnątrz UE, 5. wyeliminowanie ryzyka kursowego. Przeanalizujmy te ,,korzyści" w oparciu o zasady polityki pieniężnej omówionej w wielu podstawowych akademickich podręcznikach makroekonomii.
1. Na jakiej podstawie wysnuto wniosek o zwiększeniu tempa wzrostu PKB po przyjęciu euro? W raporcie NBP podano nawet jego wartość liczbową, którą chyba wywróżono, bo wyliczyć jej nie sposób. W oparciu o przykład najsilniejszych gospodarek UE, tzn. Niemiec i Francji, w których wzrost PKB oscyluje w pobliżu zera, a może on być zarówno ujemny jak i dodatni i są to granice błędu obliczeniowego, taki wniosek też jest nieuprawniony. Państwa te od kilku lat przekraczają dozwoloną w UE wielkość deficytu budżetowego. Każdego roku upada tam kilkadziesiąt tysięcy przedsiębiorstw (jest to zamierzona likwidacja klasy średniej, jako najbardziej mobilnej grupy społecznej mogącej zakłócić proces globalizacji).
Społeczeństwa UE ubożeją. Po naszym wejściu w strefę euro wystąpi samoczynne dążenie do wyrównywania naszego współczynnika wzrostu PKB (przyp.2) ze współczynnikami innych państw tej strefy (zasada jednakowego poziomu cieczy w naczyniach połączonych - obserwowana również w procesach ekonomicznych). Wlk. Brytania, Szwecja i Dania, które nie weszły w strefę euro mają kilku procentowy wzrost PKB i znacznie mniejsze bezrobocie niż cały Euroland.
Każde państwo posiadające własną walutę i bank centralny może wpływać na swoją gospodarkę (sterować nią) wykorzystując następujące instrumenty polityki pieniężnej:
a) dewaluacja lub rewaluacja (zmniejszenie lub zwiększenie wartości kursu wymiennego swojej waluty na inną), b) zwiększenie lub zmniejszenie stóp procentowych od depozytów i od kredytów, c) zwiększenie lub zmniejszenie podaży pieniądza poprzez dodatkową emisję lub jej ograniczenie, f) ostatnia, bardzo ważna funkcja, którą spełnia własna waluta (nie znajdziemy tego w nowych podręcznikach makroekonomii) - tak jak armia żołnierzy broni naszego terytorium, tak własna jednostka monetarna ochrania nasz obszar gospodarczy i to niezależnie od jej siły nabywczej.
Wybierając np. właściwy moment w gospodarce (po wcześniejszym przeanalizowaniu stanu zadłużenia zagranicznego państwa) można zdewaluować złotego, co wpłynie korzystnie na zwiększenie eksportu, a więc i na wzrost produkcji. Można też np. zwiększyć podaż pieniądza na rynku, co zaowocuje wzrostem popytu krajowego, który zwiększy produktywność gospodarki i wywoła wzrost PKB, itd. Można zastosować jeden z wymienionych instrumentów polityki pieniężnej lub kilka jednocześnie. Po przejściu na euro nie do pomyślenia jest zastosowanie któregokolwiek z nich, korzystnego dla obszaru gospodarczego Polski, ponieważ może być on jednocześnie niekorzystny dla pozostałych państw UE. Byłoby to nawet działanie nierealne ekonomicznie, czyli nie możliwe do zastosowania. Twierdzenie, że po przejściu na euro uzyskamy trwały wzrost gospodarczy jest, więc z gruntu fałszywe. Pozbawimy się przecież wszystkich możliwości sterowania gospodarką, bo przekażemy instrumenty polityki pieniężnej do UE. Dodatkowo EBC przejmie wypracowane przez Polskę rezerwy dewizowe NBP, tj. ok. 36 mld $, co będzie dla Polski kolejną bezsensowną stratą na rzecz UE.
2. Zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych zależne jest od następujących czynników: a) wielkości popytu w gospodarce, im wyższy, rosnący tym łatwiej sprzedać produkt (w Polsce popyt systematycznie maleje),
b) wysokości stóp procentowych od depozytów i kredytów, im wyższe tym lepiej dla zagranicznych inwestorów (dla nas i rodzaju inwestycji przeciwnie), a przecież po przyjęciu euro stopy procentowe zmaleją i ujednolicą się dla strefy euro i obce kapitały (u nas głównie spekulacyjne, nie inwestycyjne) odpłyną w poszukiwaniu atrakcyjniejszych rynków, c) niskich kosztów pracy - u nas są one niższe niż w UE, a w ogólnych kosztach firm stanowią zaledwie 1%-2% (przyp.3) i mogą być zniwelowane np. przez zwiększone koszty transportu, są więc czynnikiem mało znaczącym dla poważnych inwestycji przemysłowych w Polsce, d) wysokości podatków od przedsiębiorstw - w Polsce są one niższe niż przeciętnie w UE i jest to czynnik, który może sprzyjać napływowi inwestycji zagranicznych, ale tylko do momentu zharmonizowania (ujednolicenia) systemów podatkowych w UE, co nastąpi po wprowadzeniu konstytucji UE-państwa. Wniosek: po przejściu na euro nie zwiększy się napływ inwestycji (raczej przeciwnie), ponieważ zależy on od innych czynników niż czynnik wspólnej waluty.
3. Ożywienie wymiany handlowej między Polską a strefą euro i każdym innym państwem zależy od różnic w kosztach wytwarzania, a zatem od cen towarów i od różnic w kursach walut. Już samo tylko wejście Polski do UE powoduje wzrost cen większości produktów do poziomu cen w UE, m.in. z powodu 22% stawki VAT na większość artykułów i usług. Ma to zapobiec przepływowi tańszych towarów z Polski do UE. UE nie poniesie dzięki temu strat. Dla Polski będzie to czynnik zwiększający inflację, którą NBP i jej prezes zwalczają utrzymując wysokie stopy procentowe i ograniczając podaż pieniądza, innymi słowy inflacja jest zamieniana na bezrobocie. Na wzrost eksportu i ograniczenie zbędnego importu ma wpływ korzystna różnica kursowa złotego (jeśli go zachowamy) do euro lub dewaluacja złotego (patrz p.1.). Obecnie prawie całą importowaną produkcję możemy i powinniśmy wytwarzać w kraju. Ten zbędny import jest w istocie magazynowaniem w Polsce unijnego bezrobocia. Wniosek: po przejściu na euro spodziewane ożywienie wymiany handlowej nie nastąpi. Ta wymiana zdecydowanie osłabnie głównie z powodu wzrostu cen i zmniejszonego popytu w wyniku przeliczenia wynagrodzeń i emerytur na nową walutę. Odrzucamy kolejny fałszywy argument na rzecz przejścia na euro.
4. Po przejściu na euro znikną koszty wymiany walut w handlu wewnątrz UE. To prawda. Koszty te nabierają pewnego znaczenia w sytuacji, gdy kraj staje się importerem wszelkich dóbr, a sam jest dostarczycielem nieprzetworzonych surowców i taniej siły roboczej, co dla rozwoju kraju rokuje jak najgorzej. Niestety, Polska stała się takim zafrykanizowanym, kolonialnym państwem względem UE. W kraju z rozwiniętą gospodarką, do czego Polska i Polacy muszą dążyć, wybierając w końcu narodowe władze, koszty wymiany walut są jednak znikome w stosunku do zysków, jakie zapewnia utrzymanie własnej waluty (patrz p.1.) i to nawet wtedy, gdy rozważamy samą tylko wymianę handlową. Można postawić pytanie: jeżeli wspólna waluta jest tak korzystna to dlaczego np. USA, Japonia, Chiny - największe gospodarki świata (największa wymiana handlowa i największe w związku z tym koszty wymiany walut), pozostają przy swoich walutach i nikt i nic nie zapowiada żadnej zmiany? Dlaczego powstałe po rozpadzie ZSRR państwa swój żywot rozpoczęły od reaktywowania własnej waluty i własnego banku centralnego? Czy istnieje (i czy istniał kiedykolwiek) na świecie kraj mający niezależne władze i gospodarkę i stosujący dobrowolnie w swoim obiegu pieniężnym walutę obcego państwa?
Nie jest to kolejne zwykłe kłamstwo NBP i Min. Finansów, ale odrażająca manipulacja polskim społeczeństwem.
5. Euro jest zaangażowane na wielu finansowych rynkach świata i podlega ich ogromnej presji. W związku z tym ryzyko zmiany kursu w górę lub w dół jest duże. Kurs polskiego złotego, który nie jest walutą tylko pieniądzem, ze względu na ograniczoną wymienialność do obszaru Polski, zależy w głównej mierze od dwóch czynników. Od napływającego tzw. kapitału spekulacyjnego i od wewnętrznej sytuacji gospodarczej. Jedno
i drugie zależy od rządzących. I choć to oni uzależnili naszą gospodarkę od tego kapitału i systematycznie ją niszczą, likwidują i rozkradają to i tak kurs złotego zależy w zdecydowanej mierze od czynników wewnętrznych. Przyjmując zatem euro wejdziemy w obszar zwiększonego ryzyka kursowego. Tak więc i ostatnia teza ,,naszych” władz okazuje się być również fałszywą.
Całkowity koszt zastąpienia złotego przez euro ma wynieść 11 mld euro, tj. ok. 48,4 mld zł (wg Min. Finansów), tj. ok. 25% wielkości budżetu RP. Nawet raport MFW wykazuje brak korzyści dla Polski po przejściu na euro. Przyjęcie waluty euro jest oddaniem UE wszystkich niezbędnych instrumentów do zarządzania polską gospodarką. Innymi słowy jest to całkowite przekazanie rzeczywistej władzy ludziom, organizacjom, obcym państwom i rządom, których Polacy nigdy nie wybierali w jakichkolwiek wyborach.
Celem niniejszego artykułu nie jest prezentacja poglądów jego autora, ale ukazanie przede wszystkim obiektywnej i powszechnie dostępnej wiedzy z zakresu makroekonomii dotyczącej roli polityki pieniężnej w gospodarce kraju, którą można streścić następująco: kto kontroluje obieg pieniądza w gospodarce posiada prawdziwą i całkowitą władzę w państwie - jest to tak stara prawda, jak nauka ekonomii (w Polsce jest to BC, który nie odpowiada ani przed Sejmem RP, ani przed rządem.). Wiedza ta jest dobrze znana wszystkim tzw. ekspertom ekonomicznym (np. z Fundacji Batorego), którzy pchają nas do strefy euro, popierając tym samym tworzenie UE-panstwa. W przypadku wejścia do strefy euro ubezwłasnowolnienie państwa polskiego i jego obywateli będzie tak ogromne, że ewentualne przyjęcie konstytucji UE-państwa będzie miało wymiar już tylko symboliczny. Zniknie również możliwość postawienia przed polskimi sądami wszystkich tych, którzy rozkradli
i zniszczyli majątek Narodu oraz tych, którzy piastując urzędy państwowe popełnili zbrodnię stanu dopuszczając do takiej sytuacji. Zbrodnia doskonała może się, więc powieść, nie ma ciała (nie będzie państwa polskiego), nie ma zbrodni, a więc nie będzie przed kim i za co odpowiadać.
Podsumowując: wejście Polski do strefy euro nie tylko, że nie usprawni naszej gospodarki, ale zakonserwuje istniejące niekorzystne dysproporcje, z silna tendencją do ich pogłębiania, miedzy nami, a bogatymi państwami UE. Skromne obce inwestycje produkcyjne w Polsce zostaną ograniczone. Choć można odnieść wrażenie, że to paradoks, trzeba jednocześnie dodać, iż inwestycje te, w związku z celowo ograniczanym, malejącym popytem są czynnikiem zwiększającym w Polsce inflację.
Kraje strefy euro mają nałożoną sztywną blokadę rozwoju w postaci ograniczenia deficytu budżetowego do 3% PKB, który może być pokrywany jedynie przez różne formy kredytu komercyjnego, co zwiększa zadłużenie gospodarek, czyli obywateli (podatników) na rzecz banków, ogranicza produkcję i popyt, powoduje wzrost bezrobocia. Dodatkową barierą wzrostu gospodarczego w strefie euro jest celowe utrzymywanie przez EBC nadwartościowego kursu euro względem dolara USA (podobnie jest ze złotym do dolara i do euro), co czyni eksport z UE do USA nieopłacalnym, w przeciwieństwie do importu z USA. Wzmacnia to gospodarkę USA kosztem UE, ale EBC jest niezależny od władz tak państw narodowych, jak i UE. Dzieje się tak zapewne dlatego, że to USA występują w obronie interesów oligarchii finansowo-gospodarczej świata (głównie żydowskiego pochodzenia) i w jej interesie prowadzą w świecie wojny. Same USA też są ubezwłasnowolnione przez tę oligarchię, ponieważ ich dług porównywalny jest do PKB. USA zadłużają się w swoim Banku Centralnym (System Rezerw Federalnych), który jest bankiem prywatnym. Nazwiska jego właścicieli są utajnione, na zebrania zarządu nawet prezydent USA nie ma prawa wstępu. Jedyny wniosek, jaki z tego wypływa to ten, że system bankowy i polityka pieniężna muszą się znajdować w wyłącznej gestii przedstawicieli Narodu, jeśli kraj ma się rozwijać, a jego rząd prowadzić suwerenną politykę zgodną z interesem, wolą i dla dobra Narodu. Nie pozwólmy zwyciężyć żydowsko-masońskiej ideologii i oligarchii.
Dariusz Kosiur
Przyp.1 Niezależność banku centralnego od władz państwa jest zjawiskiem absurdalnym i niebezpiecznym dla gospodarki każdego państwa. Niestety jest to zjawisko powszechne w świecie i dlatego nawet bogate państwa Północy przeżywają dziś regres gospodarczy. Utrzymywanie takiej sytuacji musi doprowadzić do światowego kryzysu gospodarczego o trudnych do przewidzenia skutkach.
Przyp.2 Należy pamiętać, że większą część PKB wytwarzają w Polsce firmy obce (stanowiące już większość podmiotów gospodarczych), które swoje zyski transferują do krajów macierzystych . W Polsce zostaje różnica: PKB - zyski obcych firm = DN (dochód narodowy, którego nie uwzględniają już od 1990 r. roczniki statystyczne). Tylko 22% PKB powstaje w procesie produkcji dóbr fizycznych i usługach, reszta to już czysta inżynieria finansowa.
Przyp.3 Koszty te to wynagrodzenie pracownika i związane z wynagrodzeniem podatki, które płaci pracodawca. W firmach małych, rodzinnych te same koszty sięgają 50% i więcej. Zmniejszenie kosztów pracy (nawołują do tego liberalne organizacje pracodawców) jest równoznaczne ze zmniejszeniem popytu w gospodarce, więc nie może prowadzić do wzrostu produkcji. Pytanie, na czym na prawdę zależy tzw. organizacjom pracodawców? Zwiększenie wynagrodzeń i ustanowienie zasiłków dla bezrobotnych są podstawowymi warunkami dla zwiększenia popytu w gospodarce kraju. Poza dyskusją pozostaje konieczność przywrócenia władzom narodowym możliwości kontroli obiegu pieniądza w gospodarce oraz konieczność odbudowy polskiego systemu bankowego, który powinien być własnością państwa.
Od lat 60-tych XX wieku obserwuje się celowe i systematyczne ograniczanie dochodów ludności (Kanada, USA, część Ameryki Płd., Europa oraz Rosja – wszędzie tam, gdzie występuje biała rasa europejska) powoduje to zmniejszanie przyrostu naturalnego. Ze szczególnym natężeniem zjawisko to występuje w krajach katolickich, np. w Polsce, bo tylko one, ze względu na etykę katolicką i społeczną naukę kościoła, zdolne są przeciwstawić się lichwiarskiej doktrynie liberałów mającej swe zalążki w religii judaistycznej, która bogacenie się, bez względu na sposób i metodę zdobywania bogactwa, uznaje za cnotę. Przedstawiciele tej religi doprowadzili do rozbicia chrześcijaństwa na katolików, protestantów i inne odłamy, których od katolików różni stosunek do człowieka i do gromadzenia bogactwa. I dzisiaj, z tych samych, co w czasie reformacji powodów, trwa walka z katolicyzmem. Jeżeli katolicyzm przegra, przegra także prawdziwie wolny człowiek, bo wolność w znaczeniu liberalnym oznacza zniewolenie ludzi wolnych przez globalny kapitał. Majątki oligarchów nie są legalnie i uczciwe zdobyte. To właśnie ta rządząca światem oligarchia finansowo-gospodarcza (w większości żydowskiego pochodzenia) chce doprowadzić do zmniejszenia ludzkiej populacji w imię własnych zbrodniczych i absurdalnych celów.
|
|
21 kwiecień 2006
|
|
Dariusz Kosiur
|
|
|
|
Następny cel Teheran (Next target Tehran)
styczeń 17, 2007
Dan Plesch, The Guardian
|
Władysław Bartoszewski Jeszcze jeden „autorytet”
lipiec 12, 2006
Michał Miłosz
|
Polsce grozi gwałtowne wstrzymanie kredytowania
grudzień 12, 2008
PAP
|
Czwartej władzy potrzebna piąta
marzec 10, 2003
TERESA KUCZYŃSKA
|
CALL FOR MAY 23RD PROTEST OF AIPAC ANNUAL CONFERENCE
maj 23, 2005
piśmienny
|
Są jeszcze normalne narody
marzec 9, 2004
RMF
|
Pl.jokes .. O tej niemożnosci ,wiecej.ciut..
grudzień 1, 2007
Znachor
|
Małopolskie branie (kopert)
sierpień 30, 2004
PAP
|
Al Queda made in Israel
luty 14, 2003
|
Sierpniowa Rocznica Hieroszimy i Nagasaki
sierpień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Międzynarodowe Prawo Dżungli
marzec 10, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Polski Kaszub"
wrzesień 23, 2005
przeslala Elzbieta
|
Młode idzie, stare jedzie
styczeń 3, 2003
Adam Zieliński
|
The Strategy of Disintegration:
False flags, dirty tricks and the dismemberment of Iraq
grudzień 26, 2006
David Montoute
|
Kres rządu Millera bliski.
styczeń 9, 2003
Piotr Mączyński
|
Koniec zasobów taniej robocizny w Chinach?
czerwiec 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kraków na drugim miejscu w rankingu miast z największymi dochodami
maj 19, 2005
Gazeta Wyborcza
|
Mamy prawo do obrony
sierpień 9, 2006
Dariusz Kosiur 09.08.2006
|
"Ale na dnie z honorem lec ..."
sierpień 31, 2004
|
"Tarcza" nie jest warta odnowy Zimnej Wojny USA z Rosją
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|