|
Prawo łaski
|
|

Zastosowanie prawa łaski przez byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wobec swego partyjnego towarzysza Zbigniewa Sobotki wywołało ogromne niezadowolenie społeczne. Aleksander Kwaśniewski decyzję podjął, z urzędu ustąpił, więc wydaje się że jest po sprawie. Warto jednak przyjrzeć się jak obecnie uregulowane jest prawo łaski, zwłaszcza warto dla tych, którzy uważają, że należy byłego Prezydenta pociągnąć do odpowiedzialności za to jak sprawował najważniejszy w Polsce urząd.
Konstytucja, w artykule 7, stanowi:
"Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".
W związku z powyższym, obowiązkiem Prezydenta RP jest działanie nie tylko "na podstawie", lecz również "w granicach prawa". Skoro są granice prawa, to oczywistym jest, że są także granice prawa łaski. Zatem, jakie są granice prawa łaski w świetle obowiązującego w Polsce systemu prawnego?
Konstytucja, w artykule 139, stanowi:
"Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu".
Z tego zapisu dowiadujemy się o pierwszej granicy, wobec kogo Prezydent nie może stosować prawa łaski. Artykuł ten nie wyjaśnia jednak, na czym prawo łaski polega. Czy obecnie jest akt prawny, definiujący prawo łaski? Nie ma. W Kodeksie postępowania karnego jest jedynie kilka artykułów (od 560 do 568) które opisują tryb zgłaszania prośby o ułaskawienie. Jest w nich mowa, kto może wystąpić z prośbą o ułaskawienie, kto prośbą się zajmuje i do kogo ostatecznie prośba może trafić. Prezydent Kwaśniewski, korzystając ze swych urzędowych uprawnień, mógł ustanowić akt prawny regulujący wszelkie aspekty prawa łaski. Miał na to dziesięć lat, lecz nie zrobił tego. A, skoro Prezydent tego nie zrobił, to granice prawa łaski wyznaczają przepisy aktualnie obowiązujące w systemie prawnym. Zatem, przede wszystkim art. 10 ust. 2 Konstytucji, który stanowi:
"Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały".
Mając na uwadze przykład Sobotki, widzimy, że Aleksander Kwaśniewski wszedł w kompetencje władzy sądowniczej, ponieważ jakoby stosując prawo łaski, w istocie rzeczy wydał wobec Sobotki wyrok sądowy. Przypomnę treść komunikatu Kancelarii Prezydenta o rzekomym ułaskawieniu w jego najistotniejszej części:
"Prezydent zastosował wobec pana Zbigniewa Sobotki prawo łaski polegające na złagodzeniu orzeczonej mu kary pozbawienia wolności do 1 roku z jednoczesnym warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat".
Do wydawania wyroków sądowych w Rzeczypospolitej Polskiej mają prawo wyłącznie przedstawiciele władzy sądowniczej, czyli Aleksander - o którym wiadomo, że nie jest magistrem a więc tym bardziej nie może być sędzią (sędzia musi uzyskać przynajmniej tytuł magistra nauk prawnych, rzecz jasna, zanim zostanie sędzią) - Kwaśniewski nie miał prawa w ten sposób ułaskawiać Sobotki. Takie ułaskawienie w świetle obowiązującego prawa, zwłaszcza polskiej Konstytucji, nie jest ułaskawieniem. W przypadku Sobotki było kilka wariantów, aby zastosować prawo łaski w taki sposób by nie naruszać konstytucyjnego porządku. Kwaśniewski mógł więc postąpić jak prezydent demokratycznego państwa prawnego, wolał jednak zachować się jak panisko na folwarku, co sądzi, że może gwałcić wszystko co się rusza w zagrodzie.
Dawniej było tak, że król mógł stosować "ius agratiandi" (prawo łaski) tak jak uważał, ponieważ do niego należała władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Gdy zaczęły powstawać systemy władzy oparte na konstytucji, również prawo łaski zaczęło być regulowane prawnie. Dla przykładu, według Konstytucji 3 Maja z roku 1791 król stosował prawo łaski wyłącznie wobec skazanych na śmierć. Z kolei, Ustawa Konstytucyjna Królestwa Polskiego z roku 1815, w artykule 43 dawała prawo łaski królowi "który jest mocen darować lub zmienić karę". Gdyby ułaskawienie Sobotki dokonane zostało w mocy Ustawy Konstytucyjnej Królestwa Polskiego, mimo swych kontrowersji, byłoby niepodważalne. Królestwo Polskie w wieku dziewiętnastym powstało pod zaborem Cesarstwa Rosyjskiego. Od tamtych czasów wiele się wydarzyło. Aleksander Kwaśniewski niezbyt zdawał sobie z tego sprawę, dlatego można go oświecić przed Trybunałem Stanu Rzeczypospolitej Polskiej.
Powyżej wspomniałem o kilku wariantach prawa łaski jakie Kwaśniewski mógł zastosować wobec Sobotki, które byłyby zgodne z porządkiem prawnym RP. Wyjaśnię więc, że Kwaśniewski - nie kwestionując w żaden sposób wyroku sądowego - mógł podjąć decyzję o zwolnieniu z obowiązku odbycia kary pozbawienia wolności. Mógł też podjąć decyzję w sprawie zatarcia skazania, albo zezwolenia na wcześniejsze ubieganie się o warunkowe zwolnienie w sytuacji, gdyby Sobotka trafił do więzienia. Rzecz jasna, najkorzystniejszym dla zainteresowanego wariantem zastosowania prawa łaski - zgodnie z obowiązującym prawem - byłoby zwolnienie Sobotki z obowiązku odbycia kary pozbawienia wolności. Kwaśniewski wiedział, że jeżeli podjąłby taką decyzję wzburzenie społeczne byłoby ogromne i miałby też wielki kłopot z uzasadnieniem dla swojej decyzji. A tak - zmieniając wyrok - wytłumaczył, że wyrok był za surowy. Jednak, tym samym Kwaśniewski umożliwił pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej (art. 231 Kodeksu karnego - nadużycie władzy).
Informując o rzekomym ułaskawieniu Kwaśniewski stwierdził:
"Prezydent nie kwestionuje zasadności wyroków niezawisłych sądów, uznał jednak, że wymierzona kara jest w tym przypadku nadmiernie dolegliwa."
To stwierdzenie Kwaśniewskiego jest fałszywe, sprzeczne wewnętrznie, gdyż kara wymierzona przez sąd jest główną sentencją wyroku. Zmiana kary jest oczywistym kwestionowaniem zasadności wyroków niezawisłych sądów.
Z pociągnięciem do odpowiedzialności nie powinno być oporów ze strony samego Kwaśniewskiego, ponieważ informując o tym rzekomym ułaskawieniu, dobrowolnie stwierdził:
"Decyzja o ułaskawieniu należy do wyłącznych prerogatyw Prezydenta i Prezydent bierze za nią pełną odpowiedzialność."
A zatem, panie Kwaśniewski - jak to ktoś już dawno temu powiedział - słowo się rzekło, kobyłka u płota.
www.grabo.strona.pl
|
|
20 styczeń 2006
|
|
Andrzej Grabowski
|
|
|
|
Dbajmy o edukację
marzec 9, 2008
Dariusz Kosiur
|
prośba zmianę w galerii malarstwa polskiego
maj 3, 2008
Wiola
|
Kryzys w Rosji sprzyja Chinom. Ale w jaki sposób?
sierpień 19, 2008
tłumacz
|
List do Pana Pułkownika Makowieckiego
maj 4, 2003
Elżbieta Gawlas
|
Odbiera Polsce Wolność
marzec 18, 2005
Ks. prof. Czesław S. Bartnik
|
" O wasze głosy "
maj 25, 2003
przesłala Elżbieta
|
Lekcja z przeszłości
styczeń 3, 2003
zaprasza.net
|
"Złote spadochrony" zagrożone światowym kryzysem kredytu
wrzesień 24, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Lech Kaczyński: możliwe, że w Iraku zostaniemy jeszcze dłużej
luty 7, 2006
PAP
|
Unia Wolności nie ma honoru by odejść w przeszłość i przestać naprzykrzać się społeczeństwu.
grudzień 8, 2002
|
Zmarła Stefania Kossowska
wrzesień 17, 2003
|
Krótko o protestach lekarzy i pielęgniarek
lipiec 1, 2007
Dariusz Kosiur
|
Tarcze nie ochronią Polski przed gospodarczą katastrofą
maj 6, 2007
Instytut Schillera
|
Argentyński cud ekonomiczny
październik 27, 2005
Prof. dr Ronald Clement
|
Prezydent Kwaśniewski orzekł o winie Polaków
kwiecień 10, 2001
Nasz Dziennik
|
Kto wygrał, kto przegrał?
czerwiec 14, 2003
Andrzej Kumor
|
To zawsze zaczynało się od ataku na kulturę
grudzień 9, 2008
Artur Łoboda
|
Broń końca czasów
styczeń 17, 2004
Adrian Dudkiewicz
|
Ekonomia bogiem
sierpień 13, 2003
Sebastian Karczewski
|
Wcześniejsze wybory - czyj to spryt?
maj 26, 2008
Dariusz Kosiur
|
więcej -> |
|