|
Frajerzy, czyli - "Nasi zapomniani sojusznicy"
|
|
W wigilijnej "rybce" zapomniałem dodać, że nasz Wszechmogący "Bóg-USA" wysyła regularnie polskich żołnierzy-przedsiębiorców także do Afganistanu (byłem, byłem, nawet zdobyłem w Hindukuszu w 1976 dziewiczy szczyt Kohe Sakhi, ok. 6300 m wysokości, trudności ok. V, oraz mniej dziewiczy Kohe Bandaka, 6842 m jak pamiętam).
Dzisiaj Polacy nie jeżdżą już nagminnie, jak w "złych" latach 1970-1990, na rozrywkę - w postaci wypraw alpinistycznych - do egzotycznych krajów, ale za to jeżdżą do tych krajów na "rozrywkę" (dosłownie, pomimo cudzysłowu) przez miejscowych samobójców-patriotów - w Iraku na przykład jest ich tam wciąż ok. 20-25 milionów, więc naszemu "Bogu-USA" nie przyjdzie tak łatwo, jak to się udało na terenie obecnych Stanów Zjednoczonych, wytrzebić miejscową ludność, zgodnie z planem "Restore Freedom" już obecnie zamykaną w miastach-łagrach, za zasiekami z drutów kolczastych.
Otóż za obecną "rozrywkę" naszych żołnierzy w Iraku, Afganistanie itd. Polska musi, w ramach "pomocy dla gangsterów z USA", płacić miliony dolarów, natomiast 20 lat temu było dokładnie na odwrót - w Iraku pracowało podówczas, w latach 1980, ok. 15 tysięcy Polaków, przywożąc do kraju, jak łatwo policzyć, niezłe miliony dolarów.
A zatem, mówiąc nieco ironicznie, czyż nie miał racji nasz Laureat Nagrody Nobla w zakresie "misji pokojowych", Lech Wałęsa, że Solidarnie odwrócimy w drugą stronę "koło historii": za komuny miliony dolarów płynęło z Iraku do Polski, a dzisiaj na odwrót - patrz poniżej, komentarz RALPHA PETERSA, dziennikarza pracującego u samego "Boga-USA":
(M.G. z życzeniami noworocznymi)
Frajerzy, czyli - "Nasi zapomniani sojusznicy"
?Polacy, obecni w Iraku, znów bronią wolności. Ale w naszych mediach zajętych rozprawianiem o humorach Paryża i Berlina, niewiele pisze się o wspaniałym wkładzie wnoszonym przez naszych polskich sojuszników z narażeniem na wielkie koszty własnego kraju. Jak powiedział jeden z amerykańskich oficerów z nimi współpracujących, "Polacy podjęli się misji w Iraku dla ideałów i zasad. Ich przywódcy i wojskowi naprawdę wierzą, że wolność i sprawiedliwość są powszechnymi wartościami, o które warto walczyć". O ilu jeszcze państwach można by tak powiedzieć? Polacy skierowali do Iraku 2,5 tys. swych najlepszych żołnierzy i najnowszy sprzęt o wartości 64 mln dolarów, który operacja w Iraku im zrujnuje. Warszawa wybrała najlepszych oficerów do dowodzenia wielonarodową dywizją.
Czy Ameryka docenia tak wielki wkład ze strony niezamożnego sojusznika, który również wspiera misje pokojowe w Afganistanie i na Bałkanach? Niestety, nie. Turcja, która nam wbiła nóż w plecy tuż przed rozpoczęciem irackiej operacji, dostanie od Waszyngtonu minimum 2 mld dolarów. Pakistan, który odmawia walki z al-Qaidą, też dostanie miliardy, podobnie jak represyjny reżim w Egipcie, a nawet Jemen. A Polska? Ona dostanie standardowy pakiet dla programów realizowanych w ramach NATO, wszystkiego 12 mln dolarów. To okruchy dla naszego najbardziej entuzjastycznego sojusznika na europejskim kontynencie. Jedyne, skromne żądanie Polski, dotyczące 47 mln dolarów na modernizację używanych amerykańskich samolotów transportowych i zakup samochodów terenowych, zostało odrzucone... Błędem byłoby idealizowanie jakiegokolwiek kraju. Ale jeśli jest gdzieś ziemia bohaterów między Kanałem La Manche a Kalifornią, to jest nią Polska. Nasi polscy sojusznicy zajęli odważne, kosztowne i pryncypialne stanowisko na rzecz wolności i demokracji w Iraku. Bardzo zależy im, aby w tym zdradliwym świecie Waszyngton uważał ich za wiarygodnych przyjaciół. Dlatego powinniśmy ich przynajmniej traktować z szacunkiem.
RALPH PETERS USA
W dniu 23 grudnia 2003 roku:
Rada Ministrów skierowała wniosek do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Islamskim Państwie Afganistanu.
Rada Ministrów wystąpiła z wnioskiem o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego o liczebności do 120 żołnierzy w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2004 r.
Planowane koszty użycia PKW wyniosą ok. 15 mln zł.
2. Rada Ministrów skierowała wniosek do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w składzie Polsko-Ukraińskiego Batalionu w Siłach Międzynarodowych w Kosowie, w Serbii i Czarnogórze, Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii i Republice Albanii oraz w Republice Bośni i Hercegowiny.
Rada Ministrów wystąpiła z wnioskiem o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego o liczebności do 600 żołnierzy w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2004 r.
Planowane koszty użycia PKW wyniosą 41 mln zł.
3. Rada Ministrów skierowała wniosek do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Siłach Stabilizujących w Republice Bośni i Hercegowiny, w Kosowie, w Serbii i Czarnogórze, Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii i Republice Albanii w składzie Wielonarodowej Grupy Bojowej.
Rada Ministrów wystąpiła z wnioskiem o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego o liczebności do 300 żołnierzy w okresie od 1 stycznia do 20 czerwca 2004 r.
Planowane koszty użycie PKW wyniosą 26.149.000 zł.
Komentarz mego kolegi:
Komunistyczny aparatczyk w latach PRL-u. Odbiorca i dysponent ?moskiewskich pieniędzy na podtrzymanie PZPR-u [ponoć to były pieniądze od Gorbaczowa, przeznaczone na spekulację na oprocentowaniach NBP, w 1990 było to ponad 100 procent przy stałym kursie dolara!]. Dawny partyjny ? beton [no, "betonem" to on nie był, a jeśli był, to takim wybrakowanym, który się rozsypał jak domek z piasku] Leszek Miller kosztem Polaków [dodać: zbęcwalonych entuzjastów Boga-USA, niezmiennie w 80 procentach popierających wszelkie tego "Boga" poczynania, przy malejącej szybciej niż Irakijczycy, polskiej populacji] w powyższy sposób próbuje uwiarygodnić się u Amerykanów [a zatem i u Polaków - patrz powyżej].
Pogratulować Polakom Premiera L. Millera!
|
|
28 grudzień 2003
|
|
Marek Głogoczewski
|
|
|
|
Mamianie Poloni.
Spotkanie Millera z przedstawicielami Polonii USA
luty 7, 2003
zaprasza.net
|
Być Ślązakiem
wrzesień 30, 2004
Bolesław Grabowski
|
E-mail z Chicago
grudzień 3, 2008
Dariusz Kosiur
|
Największą geszeftem jest wojna. Lewizny polityków izraelskiego Likudu
styczeń 3, 2003
PAP
|
Profesja a nazwisko
marzec 1, 2007
M. Naleziński, Gdynia
|
Niemieccy intelektualiści potępiają zbrodnie amerykańskie
kwiecień 4, 2003
|
Popieramy czy nie popieramy postutaty lekarzy?
maj 21, 2007
dr Adam Sandauer
|
Na wyspie Rugia!
luty 24, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Żołnierze amerykańscy gwałcą i mordują dzieci Irackie - przypadek Abir - jeden z tysięcy.
wrzesień 24, 2006
Dorota Szczepańska
|
USA już nie walczy żeby wygrac w Iraku
luty 22, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Petycja
luty 6, 2003
Elzbieta
|
POLSKA - UNIA 10
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
"PORZˇDNI LUDZIE ZACZYNAJˇ SIĘ BAĆ" oświadczył Miller
czerwiec 16, 2002
analityk
|
Dziecięcy antysemityzm? – czy kolejna bajka dziennikarzy GW "z tysiąca i jednej nocy”.
maj 26, 2008
ZR
|
Płażyński: zmiany pokłosiem kryzysu w rządzie
lipiec 5, 2002
PAP
|
Bez prywatyzacji dług publiczny może przekroczyć 50%
sierpień 27, 2002
PAP
|
Międzynarodowy Fundusz Walutowy znów ma dużo do powiedzenia na tematy wewnętrzne Polski
czerwiec 26, 2002
PAP
|
Co piszą inni
listopad 20, 2007
( . ) bez podpisu
|
SOBCZAK i SZPAK - Protest
czerwiec 6, 2004
angora.pl
|
Czas na kompromisy
wrzesień 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|