ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
więcej ->

 
 

Wielkie systemy społeczne
Królestwo jednodniowego króla
doświadczenie społeczne

WIELKIE SYSTEMY SPOŁECZNE
KRÓLESTWO JEDNODNIOWEGO KRÓLA
DOŚWIADCZENIE SPOŁECZNE
Analiza z zakresu komunikacji

Od r. 1989 nie ma demokracji, ponieważ w demokracji zrealizowano by postulat wielomilionowej Solidarności 80-89: postulat Sierpnia uspołecznienia zakładów pracy, a przede wszystkim mediów - jako głównego mechanizmu monitorującego życie gospodarcze. Zakłady pracy, w tym media, zostały w r. 1989 skwantyfikowane mniejszościowo: uległy od początku ekskludyzacji, czyli oligarchizacji – w miejsce programu inkluzji Solidarności 80-89. Fakt zamiany inkluzji na ekskluzję ukryto przed społeczeństwem w reorganizacji cenzury (reorganizacji mediów) w r. 1989: Wypłynęłaby ta zamiana na jaw w warunkach demokracji, której nie ma od r. 1989.

Obecny system jest ekskludujący i inny system w kapitalizmie być nie może.
System oparty na darwinizmie musi działać przez wykluczanie, aż się sam wykluczy. Zapaść gospodarcza jest bezpośrednim skutkiem zamiany inkluzji - na ekskluzję, czyli jest też skutkiem cenzury, niemożności artykułowania potrzeb i projektów społeczeństwa, jasnych stanowisk załóg i pracowniczych programów.
Zapaść gospodarcza po r. 1989 wzięła się z narzucenia cenzurą podziału na lewicę i prawicę, z braku odwagi udostępnienia społeczeństwu polskiemu infrastruktury mediów i ciągłego narzucania odgórnej quasi-Vichy; wzięła się z omijania problemów rozwiązywanych w warstwie Solidarności 1980-89 państwa polskiego. (Bo Polska w latach 80-89 była dwuwarstwa: 1) namiestnicza: programu globalnego i 2) antykomisaryczna: programu Solidarności).
Zadania ekonomiczne, kulturowe i geopolityczne, które postawiła warstwa Solidarności 80-89 zostały w mediach i przez media zduszone w r. 1989, w latach
1989-91, w ważnym okresie 1991-93 i potem też, np. w r. 2003. Od strony komisariatu SLD (łubiankowskiego) narzucono via media fikcyjny schemat, że lewica to ateizm, co nie jest prawdą, bo byłbyż lud niepobożny? byłabyż propracowniczość bezbożna? byłbyż to lud, a nie prawica, bezbożny? A od strony
prawicy zaś narzucono - wadliwymi mediami, głównie, a nawet jedynie mediami, wskutek cenzury - schemat, że lewica to ateizm i wywodzi się z dawnego reżimu bizantyjskiego (KGB), a nie że lewica wywodzi się z samej (antyprawicowej, lewicowej) troski o lud: Taki sztuczny zabieg totalitarnej cenzury „SLD & prawica” oznacza, że na lewicy jest już tylko Jan Paweł II, Walentynowicz, Gwiazda, Gwiazda i ten kto na murze napisał: AW$LD. Jednostronne wyobrażenie, że lewicowość (czyli propracowniczość) to bezbożność, pielęgnuje programowo prawica, dając upust swemu niezadowoleniu z potrzeb pracowników, z potrzeb przeżywania, z potrzeb pielęgniarek, rolników, tokarzy i z potrzeb innych zawodów. – Wszystkich pragnących tworzyć i pracować przezwano oszołomami, populistami, ciemnogrodzianami itd. Kapitalizm nie potrzebuje ludzi i ich twórczości, nie chce oddać społeczeństwu media. Prasa była wolna tylko w Polsce, w latach 1980-89 (a nawet do 1990), w podziemiu.
Prawica niecierpliwie pragnąca nowego bizancjum - bizancjum ekskludowania całych grup zawodowych w ramach ekonomicznej segregacji - również, jak poprzednicy (bizancjum czerwone), nie zamierza udostępniać społeczeństwu mediów. Kryteria rozpoznawania problemów społeczno-ekonomicznych przyjęte przez nową prawicową cenzurę (AW$LD) są sztuczne, totalitarne, łamią demokrację, łamią też prawicowy cały retoryczny sztafaż lat 90., np. sens takich słów jak: profesjonalizm, audyt, kontrola, prawo, prawo karne, jakość, młodość, otwartość, uczciwość, rozwój, życie, rodzinność. Te słowa są znane od r. 1989 i kapitalizm je złamał, choć pełne ich usta miał w 1989 i 199i, i = 0,...9. A potem w latach 200i, i=0, ... i będzie tak trwać, aż nie skończą się zasoby ludnościowe, życia, chyba że spełni się proroctwo Faustyny i z Polski iskra wypłynie, która zmieni cały świat, a więc zmieni system społeczny.

Narzucona w r. 1989 dyktatura informacji i wytwarzania gospodarczej mizerii (nędzy) uniemożliwia ludziom artykułowanie postaw, rozwój kultury, światopoglądu, oczekiwań od demokracji, dyskusji nad wolnym rynkiem, bizantyjską kolektywizacją, zoligarceniem, kolektywizacją ugrupowań politycznych. Słowem uniemożliwiono autentyczną polemikę, dyskusję ideową, polityczną. Kapitał zabiega o media, przejmuje je, uniemożliwia sokratejski dyskurs, wprowadza kategorię „załapania się”: kto się załapał ma być jednodniowym królem - i uważaj: jutro możesz być już tylko masą upadłościową.

Dlaczego wprowadzono cenzurę na lata 89-91 i potem też? Otóż gdyby media były uspołecznione skrytykowano by liberalizm, ekonomiczny rasizm, naruszanie przez wolny rynek praw człowieka i obywatela, poddano by dyskusji ideologię wolnego rynku, uklasowienia, walki darwinowskiej, wycinania zawodów, branż, rodzin - w imię niepraktycznego generowania nierówności ekonomicznych. Nieuchronnie doprowadziłoby to uspołecznienie mediów do wypracowania nowego systemu – niekapitalistycznego, systemu, w którym rządzenie i kapitał byłyby inaczej rozpoznawane. Skrytykowano by wtedy - w uspołecznionych mediach - zachodnią zasadę maksymalizacji zysku: zasada ta prowadzi od r. 1989 do inwazji na kraje ABC, postRWPG, inne narody, słowiańskie. Skrytykowano by w mediach uspołecznionych zasady liberalne, które prowadzą do nienaturalnego sztucznego uklasowienia, odsłonięto by w dyskusji antyrodzinny fundament w rzeczywistości antydemokratycznego kapitalizmu: zasadę ekskluzji, eliminacji, wykluczania, deprodukcji, depopulacji. Dyskusja doprowadziłaby też do jawnego sformułowania zasady inkluzji, znanej z Solidarności 1980-89, a więc wyszukiwania innych form organizacji pracy – bez zwalniania chwilowo niepotrzebnych pracowników. Czy prawica, właściciele, kapitaliści są zainteresowani rozwojem rodzin, ludności?

Uspołecznienie mediów doprowadziłoby do zjawienia się jakości politycznych instytucji. W dyskusji, do której nie doszło, wskutek zawłaszczenia mediów, ujawniono by, że w r. 1989 sprowadzono do Polski kapitalizm, czy ustrój gospodarczy - być może taki kapitalizm być musi - podatny na przeróżne fobie antypracownicze, antypolskie, antymałżeńskie, antysłowiańskie, antyrodzinne, słowem fobie ekskludowania. (Być może kapitalizm inny być nie może w ogóle. Ależ tak właśnie wskazują badania teoretyczne i obserwacje).

Nurt narodowo-katolicki wierzy w kapitalizm, zdrową prawicę opartą na prawach darwinowskichego wycinania – wierzy na sposób ideologiczny, czyli bez rzeczowej i kompleksowej analizy zasad kapitalizmu, na przykład zasady ekskluzji, chaosu, zasady darwinizmu, hazardyzacji życia. Nurt ten nie zapytał o przyczyny niszczenia życia przez kapitalizm i nie przeanalizował wielu innych zasad
obecnych w kapitalizmie tylko liberalizm dogmatycznie przyjął. Nurt katolicko - narodowy nie dopuszcza od r. 1989 ludności do dialogu, konserwuje nieobecność prorodzinności i czeka na zniknięcie pokolenia, które budowało Solidarność 80-89, jawnie antykapitalistyczną; prawica, nurt katolicko-narodowy nie dopuszcza do wyartykułowania potrzeb ludności z obawy przed samą ludnością, przed tzw. populizmem, czyli przed pragnieniem rozwijania gospodarki, życia, wzrostu rodzin i narodzin. Prawica globalnie biorąc zwalcza naturalne potrzeby rodzin, usiłuje życie ośmieszyć i potrzeby rodzin nazywa populizmem. Prawica zwalcza młodych, narodziny, ale ma hasła - prorodzinne i pronarodzeniowe.
W nurcie narodowo-katolickim, i w ogóle na prawicy, ludzka potrzeba wspólnoty i bezpieczeństwa została określana obelżywym mianem homo sowietikusa: w nowym eonie darwinizmu (od r. 1989) ksiądz nauczył się wyśmiewać potrzebę oparcia rodziny w szerszej wspólnocie bezpieczeństwa. Tym samym od r. 1989 Kościół zerwał z Polską Podziemną 1981-89, św. Janem od Krzyża. I nic dziwnego:
kapitalizm wyklucza (bo to jego prawo i zasada) całe warstwy zawodowe i odnajduje wrogów w hutnikach, rolnikach, szwaczkach, w rzekomej niechęci pracowników do pracy, w warcholstwie włókniarek, w nieokreślonym populizmie pielęgniarek etc. Kapitalizm wyszukuje w wadach psychologicznych i etnicznych przyczyn (sprawcę) nieudanej kariery gospodarczej kapitalizmu, zapaści fabryk po r. 1989, likwidacji zakładów pracy, branż, całych zawodów i już takich grup społecznych jak rodziny, matki, ojcowie, a nie tylko np. producentów porcelany, zabawek, zapałek, kremu nivea, szynek. Rycerze rynku odpowiadają: „tysiące muszą zginąć, aby jednemu się powiodło” (cytuję JKM). Prawica okazała się zwolennikiem ksenofobii, uklasowienia, odłączania, przeciwnikami rodzin i życia; pracowniczą obronę życia i rodzin prawica ma za ksenofobię i przedstawia prześmiewczymi wytrychami np. jako populizm.
Prawica, a więc ci, którzy nakierowani są na eliminację, oraz udawana lewica (bogacący się i ignorujący potrzeby ludu - SLD), cenzurą okupują od r. 1989 przestrzeń rozmów. W warunkach megacenzury trudno jest o autentyczną dyskusję.

Scena polityczna stała się wylęgarnią postaw ekskluzji narodu z infrastruktury, ekskluzji etatów dla młodych polonistów, historyków, pedagogów, lekarzy.
Wszystko co było w państwie podziemnym 80-89 rozwojowe stało się w 1989-91 czymś rzekomo złym i było ?le widziane w l.90. Możliwości intelektualne i biologiczne dzisiejszej młodzieży zostały zmarnotrawione – pod hasłem, że kapitalizm jest dla młodych, do monstrualnych rozmiarów rozwinięto zaś możliwości produkcji intelektualnej (?) tzw. autorytetów, nie tylko elity politycznej, bo także specjalistów od homo sowietikusa. Cenzura wyeliminowała po r. 1989 życie duchowe, niepodległościowy socjalizm, całe judymostwo, pasją tworzenia, rozwój polityczno-społeczny, prawdziwych myślicieli, artystów, poetów, pisarzy, solidarność, wartości uniwersalne, wspólnotowość, kopernikanizm, wojtylizm, miłosierdzie, faustynizm, a faktycznie i prawa jednostki, człowieka i obywatela:
życie, żywe autentyczne życie, życie. Narzucono pogląd, że nie ma alternatywy dla balcerowiczostwa, kapitalizmu, nieśmiało zaczął to kwestionować ojciec Rydzyk, o wiele lat za pó?no. Cenzurą narzucono społeczeństwu ideologię tzw. interesu – zysk własny jednostki. Cenzurą zniszczono Solidarności 80-89 kontekst szerszych potrzeb społecznych i dobra ogólnego. Cenzurą niszczono kulturową ciągłość, tożsamość społeczeństwa. Od urynkowienia odsunięto ludzi, pozbawiono ludzi kapitału, wypracowanej infrastruktury, np. produkcji papieru, kabli, łączności.

Wobec braku zapór przed narzuconymi, obcymi Polsce, zasadami eliminacji drugiego (w kapitalizmie), umiędzynarodowienie gospodarki przekształcono w odebranie społeczeństwu gospodarki. Ideologia prywatyzacji zniszczyła etos Solidarności 80-89 czyli autentyczne, żywe drugie państwo lat 1980-89 (nawet 1980-90). Pod hasłami konkurencyjności i zwiększenia dyscypliny pracy oraz wzrostu eksportu zniszczono autentyczną konkurencyjność gospodarską i naturalną dyscyplinę pracy, wprowadzono samosądy pracodawców, kapitalistyczne właścicielskie samodzierżawie, ba! zamknięto rynek światowy niszcząc pracę, uszczuplając rodziny. Rozwój zniszczono pod hasłami otwierania przed społeczeństwem ogromnych możliwości rozwoju. Ograniczono rozwój nie tylko gospodarczy lecz także np. w zarządzaniu, archiwistyce, antropologii, badaniach historii II W.Św., ogólnie: rozwój kulturowy. Zniszczono szansę podniesienia się statusu materialnego i duchowego ludzi walczących (w latach 1980-89) właśnie z zasadami ekskludowania przez system komisarzy sowieckich, podporządkowanych z kolei komisariatowi globalnemu
- Wielkiemu Terrorowi Centralnemu (WTC).
Dalej, po r. 1989 zniszczono możliwość uzyskania naddatku w produkcji tytułem
wprowadzenia na szeroką skalę automatyzacji do produkcji, co było przewidywane w
podziemiu 80-89 i wymagało tylko jednego: zdjęcia gorsetu NKWD. Produkcja,
automatyzacja to były podstawowe tematy rozmów Solidarności podziemnej 1981-89.
Polska Podziemna 1981-89 zdawała sobie sprawę z tego, że
1. komisariat Czerwonego Smoka (KC PZPR) nie ma interesu wprowadzenia w l.90 pełnej automatyzacji, zamyśliwanej przez polskich inżynierów i techników,
2. system maksymalizacji zysku zaś także nie ma na uwadze interesu pracownika wobec możliwości ustawienia automatów i nadprodukcji dóbr. Dlatego Polska Podziemna 1981-89 szła tropem Rady Jedności Narodu - ten podziemny sejm 1944-45 uchwalił, że w wolnej Polsce nie będzie wielkich majątków kapitalistycznych ani wielkoobszarniczych i ustalił limit majątku na bardzo niskim poziomie, do 50 ha.
Polska Podziemna 1981-89 powiadała: „to już było” i nie chciała ani jednego, ani drugiego: ani systemu moskiewskiego, ani WTC. Centralizm KGBowski był zwalczany w S80-89 z powodu nakazu poniżającego uczestniczenia w radzieckiej ekspansji na lądach, wodach, w powietrzu i w próżni; gwoli tego uczestniczenia przekazywano moce produkcyjne w niechciane obszary pomimo - a raczej właśnie dlatego - ustalenia wysokiej pozycji Polski na 7 miejscu w technologiach zaawansowanych, zbrojeniowych i 10-tym w produkcji codziennej.

Społeczeństwo polskie świadome wyzwań i nowych zagrożeń zostało w epoce kapitalistycznej odsunięte od mediów, od możliwości dyskutowania o gospodarce – właśnie z powodu świadomości wyzwań i zagrożeń. Odsunięto społeczeństwo od dyskusji o prawach jednostki, powinnościach, dobru społecznym, które to chęci złośliwie przezwano komunizmem. Odpowiedzialność za rozwój w ekspansji na lądach, wodzie, powietrzu i próżni związano apodyktycznie z sowietami: ze stanowiska analitycznego zaniedbano wręcz równowagę pojęciową, narzucono kapitalizm i to na jego typowy sposób - komisaryczny, bez prawa do rozważań, braterstwa, godności innych ludzi, samorządności, uczestnictwa społeczeństwa w gospodarce, mediach. Słowem kapitalizm wyeliminował łacińskość, sokrateizm.

Złamano w r. 1989 (w latach 89-91, 89-2003) Solidarność obywatelską, tradycje polskiej demokracji, antytotalitarne nastawienie pracowników żądających umożliwienia im uczestniczenia w zarządzaniu produkcją. Czyż to nie prawica głosiła, że z własności będą żyć inni, nie Polacy? Opór robotników łamano siłą, wybijano oczy, wykręcano stawy pielęgniarkom z Wrocławia, w Cotex-ie dziewiarkom; inteligencję skazywano na infamię, zapomnienie zawodowe - pod przykrywką istnienia demokratycznej sceny politycznej. Prawica nazywała rodziny tymi, którzy się nie załapali na kapitalizm.

Złamano wyjątkowość programu załóg pracowniczych, historyczną rolę rodzin – uznanie tej roli wymagało intelektualnej odwagi, której nie okazano. W r. 1989 narzucono mega-cenzurę, ponieważ społeczeństwo żądało przekraczania barier aparatu namiestniczego, a nie żądało kapitalizmu, żądało podejmowania nowych wyzwań – stworzenia inkluzywnej gospodarki i inkluzywnych stosunków społecznych.
Po r. 1989 wymyślono lewicę jako formację bezbożną, prawica zaś pod pozorem pobożności eliminuje ludność z życia. W 15-tym roku panowania kapitalizmu, w r. 2003, widać, że kapitalizm wyczerpał już swój potencjał, jeśli taki posiadał, a na pewno zdarto z niego maskę rzekomego postępu. Prawicę rozpoznano jako odpowiedzialną za zniszczenie przestrzeni komunikacji publicznej, zniżanie informacji do zbitek słownych, ringu wymiany ciosów pomiędzy konkretystycznie nastawionymi partiami, zapominającymi o społecznej własności, dobru wspólnym. Ocenzurowano dyskusje w obawie przed zakwestionowaniem (liberalnego, pó?nego, obecnego) kapitalizmu, przed żądaniem załóg (ludu, prawdziwej lewicy) wprowadzenia demokratycznej kontroli przez uspołecznione media. Nieobywatelskie media przystąpiły do niszczenia demokracji rozwijanej w Polsce podziemnej 80-89, państwa narodowego, obywatelskiej kontroli decyzji gospodarczych. Cenzura r. 1989 zniszczyła prawdziwe inspiracje życia polskiego i to w dobie, gdy protestanckie podłoże religijne ewidentnie steruje poczynaniami państw uchodzących w opinii tzw. społeczności międzynarodowej za nowoczesne postępowe demokracje.

Że prawica zatrzasnęła media przed wyklętym ludem ziemi – to zrozumiałe. Na tym polega zadanie prawicy. Lecz również tzw. lewica, i prawica utrzymywała, że tzw. lewica (SLD) jest rzeczywiście lewicą. Media zatrzaśnięto nie tylko przed inżynierami, uczonymi, poszczególnymi zawodami, ale przed całym wyklętym ludem ziemi. Prawica nie widzi, że zbliżenie komunistycznej Kuby z JPII jest zrozumiałe z perspektywy nauki społecznej JPII, nieubłaganej krytyki kapitalizmu przez Jana Pawła II, krytyki całego świata poddanego kapitalistycznym stosunkom gospodarczo-społeczno-politycznym. Za swą niespodziewaną lewicowość i ekstremistyczną krytykę kapitalizmu Jan Paweł II został skazany na śmierć. Po szoku 13 V, radykalna krytyka kapitalizmu przez autora Laborem exercens spowodowała powstanie ok. r. 1988 zamówienia na śmierć Etyka ze strony społeczności międzynarodowej, czyli zoligarchizowanych mediów. Niechęć prawicy do Etyka i całej Wielkiej Koncepcji Laborem Exercens odnalazła również swoje miejsce w przemilczaniu w Kościele i mediach wojtyłowskich encyklik krytykujących centralizm imperialny i kapitalizm.

Prawicowa koncepcja lewicy rozwijana już 15. rok jako rzekomo z definicji formacji bezbożnej, w sytuacji, gdy lud jest jeszcze pobożny i wie, że i prawica jest formacją jawnie bezbożną, szkodzi rozpoznaniu problemów gospodarczych. Nowa cenzura po r. 1989 kształtowała się przy nieobecności społeczeństwa, pod przymusem zniszczenia jego obywatelskości z Polski podziemnej 1980-89. Wolnej prasy, domów wydawniczych, stacji telewizyjnych i radiowych nie było przed r. 1989, z wyjątkiem państwa podziemnego, i nie mamy po r. 1989. Dyktatura stricte ekskludująca formowała się z klucza, od góry i pod wpływem komisarzy ustępującego reżimu. Po utworzeniu rządu mazowieckiego, antylondyńskiego, antywatykańskiego, przez 26 miesięcy nie doszło do wolnych wyborów do parlamentu, pomimo rozwiązania PZPR w styczniu 1990 r. i oświadczeń o jego likwidacji w r. 1989. Sytuacja nie zmieniła się po utworzeniu rządu gdańskiego.
Klucz "okrągłego stołu" wyrugował partnera, społeczeństwo, wszelką obywatelskość - jakby Związek Sowiecki nie rozwiązał się, a gorset KGB na gospodarce RWPG nie zelżał. Aby ocenić prawdziwe intencje kapitalizmu, dwupłciowego Wielkiego Terroru Centralnego, należy wiedzieć kiedy zapadła decyzja rozwiązania bloku państw słowiańskich (RWPG). Czy w r. 1989? Czy aby nie była przygotowana likwidacja produkcji między Morzami Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym, gdy T. Grabińska w r. 1987 ujawniła, że produkcja na głowę w RWPG dorównuje produkcji EWG, a nie jest sto razy mniejsza, jak twierdził Wałęsa i jego liczni ministrowie? Skoro gensek zjawił się na Zamku i zapowiedział policzenie guzików w Katyniu to czy to zrobił bez ustaleń komisarycznych? I z kim naczelnik komisariatu na Łubiance to ustalał? Z podwładnymi? Niech się historycy nad tym głowią, my mamy fakty obserwacyjne.

Po r. 1989 cenzura stała się gorsetem. Swobody intelektualne przyznano oligarchii z klucza, zerwano nawet starą łączność ze światem, nie wprowadzono andersowców, prawa do demokratycznego ducha. Rzekome rządy jakości, prawa, służby cywilne, infrastrukturę ekonomiczną przyznano rozwiązaniom mniejszościowym, wybiórczym, selektywnym, gwarantującym niedemokratyczny charakter życia.

Gdybyśmy mieli powiedzieć czym powinna być polska lewica, to podkreślilibyśmy propracowniczość, prospołeczność, dobro ogólne, lud, pobożność ludu, ewidentną pobożność społeczeństwa. Polska lewica jest przeciwna totalitaryzmowi ocenzuorwanych mediów, jak na warunki kapitalizmu jest zbyt samoświadoma swego antybizantyjskiego nastawienia wobec bizancjum stalinowskiego; opisy Georga Orwella rozpoznaje w kategoriach dyktatury kapitalizmu, a nie tylko bizancjum stalinowskiego. Polska narodowa tradycja została oddana przez Prusa, Reymonta, Żeromskiego, Solidarność prawdziwą (tzn. z lat 1980-89, bo nie tę która nastała potem). Lewica ma interesy inkluzywne (kopernikańskie) - jest zatem przeciwna kapitalizmowi, marginalizacji pracowników, eliminacji grup zawodowych, społeczeństwa, gospodarczej katastrofie zaprojektowanej w 1989 i w realizowanej w latach 90. Lewica jest za szansą polepszenia losu wszystkich ludzi - wbrew prawicy, tzn. wbrew darwinizmowi, ekonomicznemu liberalizmowi, kapitalizmowi, zasadzie kwantyfikowania czysto egzystencjalnego. A jeśliby lewica nie była przeciwna liberalizmowi i wolnemu rynkowi to tylko w jakimś sensie antykapitalistycznym, bo lewica jest za społeczną gospodarką rynkową – nie bizantyjską i z nakazu prawa, ale za gospodarką społeczną, kontrolowaną nie z klucza lecz przez ogólną kowariancję (tytułem uczestniczenia). Taki był sens Solidarności 1980-89, lecz temu programowi przeciwstawiono się przed r. 1989 i po r. 1989. Ten program Solidarności prawdziwej był reprezentowany w Polsce Podziemnej i dobrze kierował wolnymi podziemnymi mediami, a nawet miał niebagatelny wpływ na zachowanie się zarządów fabryk. Prawica zaś jest faktycznie i często werbalnie za ekskludowaniem, czyli za likwidacją produkcji przeróżnych towarów, za nieobecnością Polski w świecie, za likwidacją wartości kulturowych; jest więc prawica przeciwna otwarciu się, ograniczeniu majątków do ekwiwalentu 50 ha, przeciwna decyzjom Sejmu Podziemnego Akowskiego, londyńskiego, i jest przeciwko postulowanej - w Polsce podziemnej - samoedukacji społeczeństwa. Do edukacji trzeba mieć media.

Prawica dała zgodę na zniszczenie społecznej sprawiedliwości, na kompromis z komisarzami odpowiedzialnymi za represje, zbrodnie na AK. Prawica zaprojektowała program rozwoju w l.90. totalitarnej ekskludującej gospodarki, prokapitalistycznej propagandy, ubożenia, zapadania się cywilizacyjnego pracowników o wielkiej dyscyplinie pracy, wymieranie całych branż, obszarów społecznych i wraz z nimi rodzin. Prawica nazwała lewicą zbrodniczą formację, a sama poparła zbrodniczy system dyktatury darwinowskiej, system owocujący brakiem 0.5-0.7 mln ludzi rocznie; prawica poparła system oligarchii, kapitalizmu międzynarodowego, system zamykania awansu myśli technicznej, inżynieryjnej.
Lewica wierna Przedwiośniu została stłumiona – bo kapitalizm nie zniesie sprzeciwu wobec nędzy. W niszczeniu gospodarki, ekonomicznych podstaw życia i rozwoju rodzin ujawnia się cała mizeria wolnego rynku, prawicy klasy AWS/SLD – formacji stawiającej na chaos, nie zaś na harmonię. Prawicowy zysk zniósł etos obywatelskości, dobra wspólnego – i jest to ze stanowiska kapitalizmu zupełnie normalne. Sprzeciwu wobec narzuconego systemu braku szans kapitalizm nie ścierpi; kapitalizm takiego sprzeciwu nie chce, w ogóle nie potrzebuje.
Kapitalizm potrzebuje chaosu i dostosowania się jednostki – a nie twórczości.

O kapitalizm nikt w Solidarności 1980-89 nie walczył. Lud stanął w l.90 przed czarną przyszłością rodzin, a jego troskę o przyszłość i wszelkie przewidywania przyszłości nazwano populizmem, (homo) sowjetykusizmem. Kapitalizmowi nie odpowiadała w r. 1989 rozumność, gospodarcza zapobiegliwość narodu, bo kapitalizm w r. 1989 nie potrzebował ani w ogóle nie potrzebuje narodu, a zatem i zapobiegliwości, ani tamtego, z początku transformacji, ani pó?niejszego przewidywania. Prawicy, hazardyzacji obca jest prognoza, racjonalizm, poszukiwanie prawdy o skutkach narzucenia społeczeństwu mechanizmu zysku, chaosu, hazardyzacji, mechanizmu eliminacji (darwinizmu), dlatego kapitalizm narzucił programowi antykapitalistycznemu (czyli Solidarności 1980-89) ścisłe milczenie. Zrozumiała jest cenzura narzucona przez prawicę AW$LD, bo idzie o zysk. Na pewno od r. 1989 nadal obowiązuje antyłaciński zakaz sokratejskiego dyskursu, czyli analizy logicznej. To że jest tak już 15 lat dowodzi nietwórczości prawicowego myślenia AWS/SLD - po prostu kapitalizm taki jest i inny być nie może. Nie powstaje rozwój ani dobro ani harmonia z darwinizmu, chaosu, walki, ekskluzji, z antywojtylizmu, antykopernikanizmu.

M. Zabierowski


Jest to koreferat do referatu J. Piniora (z 1 lipca 1999, konferencja "Lewica po komunizmie", Polskie Towarzystwo Ekonomiczne), wygłoszony na Seminarium „Istota wartości i piękna systemów społecznych” w Akademii Sztuk Pięknych 1 września 2000, prowadzonym przez prof. Zdanowicza i prof. T. Grabińską.
23 maj 2003

 

  

Archiwum

Drogie państwo
lipiec 29, 2003
Teresa Kuczyńska
Szef rady programowej PO
styczeń 25, 2004
Oszwabić Polaków (1)
lipiec 17, 2004
IAP
„PEAK OIL” - w Disneyland zabawa skończona
lipiec 9, 2007
Poprawki w konstytucji UE
marzec 15, 2005
PAP
"Times": papież obdarza miłością całą ludzkość
sierpień 20, 2002
PAP
Koniec państwa czy państwa w państwie?
grudzień 17, 2006
Remigiusz Okraska
Popieram braci Kaczyńskich
czerwiec 16, 2007
, bez podpisu
Niemcy w Epoce Neo-kolonializmu
wrzesień 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Neonazistowska Unia Europejska
lipiec 16, 2004
Szafranowa rewolucja w Birmie? Powszechne prawo do informacji zmanipulowanej
padziernik 4, 2007
Kazimierz Murasiewicz
Ministerialni a esemesowi ćwocy
styczeń 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wyborcy-a teraz mamy Was w d...
listopad 26, 2003
Adrian Dudkiewicz
Prawda o Powstaniu Warszawskim liwidacja Panstwa Podziemnego!
padziernik 1, 2006
Bogdan ps.Trzy Radla A.K. Lat 17
Nowe podatki, które udają opłaty
luty 19, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Refleksje szczęściarza
marzec 24, 2008
Marek Ka
Żydowskie nagrobki jako fundament stodoły
listopad 11, 2003
Hucznie zapowiadany miał być nominacją do Oskara, a nakarmiono nas marnej jakości kryminałem, jak zwykle.
wrzesień 2, 2007
Gregory Akko
Hamulcowi "Slidarności"
lipiec 16, 2004
Piotr Bączek
Informatyczne problemy
czerwiec 16, 2003
red. Krzysztof
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media