|
Złudne poczucie niepewności w USA
|
|

Nieracjonalna terror-fobia panuje w USA i jest używana przy planowaniu polityki od czasu prowokacji (9/11). Satryk Henry L. Mecken twierdził, że celem polityki w USA jest alarmowanie publiczności, niekończącymi się fałszywymi straszakami, w celu zgody publiczności na „opiekę rządu.” Mecken nie wierzył w demokrację, ale uważał, że jest to naprawdę jedyna zabawna forma rządu. Twierdził, że należy bać się ignorantów a nie rzeczy nieznanych.
Niektórzy uważają, że powodem braku ponownych ataków al-Qaidy, na USA, od 2001 roku jest opinia Osamy bin-Laden’a o fatalnych skutkach przeciągającego się strachu wśród Amerykanów, którzy sami się zniszczą psychozą strachu, kultywowaną przez talmudycznych Żydów takich jak szef bezpieczeństwa USA, Michael Chertoff i minister sprawiedliwości Michael Mukasey.
Faktycznie bin Laden powiedział w 2004 roku, że wystarczy napisać na szmacie zawieszonej na kiju, słowo Al-Qaida, żeby spowodować USA do strat w ludziach, w gospodarce i w polityce. Obliczał on, że w dniu 9/11, 2001, koszty aktu terroru wynosiły pół miliona dolarów, ale spowodowały Ameryce straty ponad 500 miliardów dolarów. Łatwo jest wystraszyć ludzi w Ameryce i wtedy sami sobie robią krzywdę i tracą pieniądze bez porównania większe, niż wydatki potrzebne na straszenie ich.
Taki stan rzeczy jest idealny dla Mossadu, który chce wytworzyć w USA solidarność z Izraelem przeciwko Arabom, którzy w Palestynie żądają powrotu do granicy, która trwała od 1948 do 1967 roku, na zewnątrz której, Izrael osiedlił nielegalnie około 400,000 osadników, podczas gdy kilka milionów Palestyńczyków, żyje w obozach uciekinierów, na wygnaniu. Nic dziwnego, że wielu ludzi w USA podejrzewa, że prowokacja 9/11, była upozorowana przy pomocy Mossadu, tak, że Arabowie byli w nią tylko zamieszani, ale nie kontrolowali całej akcji.
Postrach w samolotach amerykańskich z powodu, jakoby wybuchowej wody kolońskiej lub innych płynów, uczynił pośmiewisko z Amerykanów, posłusznie stojących boso w kolejce do sprawdzania zawartości ich butów, oraz wyrzucających wszystkie butelki do śmietników. W prasie w Azji, prowokację tą nazywano „matką wszystkich kłamstw,” tak jak Saddam Hussein, wobec gro?by ataku USA, szykował się do „matki wszystkich bitew,” czyli największej bitwy w historii.
Poziom strachu jest wystarczająco wysoki w USA, dzięki kontrolowanym mediom, że niewiele potrzeba, żeby Amerykanie dali się wciągnąć w nowe kłopoty, mimo fiaska w Afganistanie i w Iraku, zwłaszcza, jeżeli po następnych wyborach prezydenckich naczelnym wodzem wielkiej amerykańskiej maszyny wojennej, będzie pani Hilary Clinton, która publicznie zadeklarowała już w przeszłym roku, że jest bardziej doświadczona od Barack’a Obamy i lepiej od niego dokona ataku na Iran, który, według życzenia Izraela, musi być poskromiony za wszelką cenę, tak żeby nigdy nie posiadał broni nuklearnej.
Najwyra?niej rząd Izraela szuka pretekstu, do ponownego użycia amerykańskiej maszyny wojennej, niby w obronie „istnienia Izraela,” mimo tego, że izraelski arsenał nuklearny składa się z kilkuset bomb, podczas gdy Iran, jeszcze latami, nie będzie miał ani jednej bomby nuklearnej.
Nic dziwnego, że 65% Żydów w Izraelu głosuje za zawarciem pokoju z Arabami, ponieważ w razie napadu na Iran, salwa odwetowa „konwencjonalnych” pocisków tego kraju, rozmieszczonych w samym Iranie i w Libanie, może obrócić cały Izrael, w teren skażony radioaktywnie, jak to opisali działacze amerykańskiej organizacji pokojowej Green-peace, w dzienniku Jeruzalem Post.
Jeżli Osama bin Laden jest dosyć oczytany w historii, to może wie, że Napoleon powiedział: „Nigdy nie przeszkadzajcie wrogowi, w chwili gdy on popełnia błąd i sam idzie na manowce.” W kultywowanej atmosferze strachu w USA w „globalnej wojnie przeciwko terroryzmowi” bin Laden i Mossad łatwo mogą posługiwać się fikcją, żeby wywoływać pożądane reakcje „uzbrojonego domu wariatów” w USA, za pomocą pożytecznych dla siebie kłamstw.
Już w czasie inwazji USA na Afganistan w 2001 roku, Osama bin Laden mówił dziennikarzowi z Pakistanu, że jest w posiadaniu broni nuklearnej. Albo po prostu blefował, albo fantazjował tak jak też w 2002 roku, kiedy odgrażał się, że młodzi wyznawcy islamu przygotowują się, żeby za pomocą terroru, napełnić strachem serca Amerykanów i Żydów, oraz że, z pomocą Pana Boga, na terenie Ameryki udadzą się, jakoby już przygotowywane, nowe akty terroru Al-Qaidy. Po siedmiu latach od 11go września 2001, nadal nie ma w USA aktów terroru, ale nadal panuje poczucie niepewności, które politycy mogą wykorzystywać do swoich celów.
WWW.pogonowski.com |
|
26 kwiecień 2008
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Dać chłopu zegarek....
lipiec 16, 2002
PAP
|
Wróżki na odsiecz Balcerowiczowi
grudzień 29, 2005
|
Do Bronka Wildstaina
maj 19, 2006
TATAR
|
Polska potępiona
maj 26, 2004
PAP
|
Kto z Was BARANY ma jeszcze jakiekolwiek złudzenia wobec PiS?
kwiecień 13, 2006
|
Nie lubimy odmienności
grudzień 15, 2003
|
"Polskim rolnikom będzie lepiej niż unijnym"
lipiec 11, 2002
PAP
|
Imperium
lipiec 2, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Miller: 1 stycznia 2004 datą najwłaściwszą
lipiec 29, 2002
IAR
|
Nie ma nic za darmo
maj 1, 2003
Andrzej Kumor
|
Nowa książka Grossa
czerwiec 27, 2006
RMF
|
Bezprawne przetrzymanie pasażera w samolocie
sierpień 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Stracone lata, stracone złudzenia
listopad 11, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Czudaki ukraszajut mir
listopad 29, 2006
luzak
|
Co z unia ?
październik 28, 2005
przesłała Elżbieta
|
Przypadek czy koordynowana polityka demograficznego wyniszczania Rosji?
marzec 23, 2008
tłumacz
|
Mamy prawo do obrony
sierpień 9, 2006
Dariusz Kosiur 09.08.2006
|
Czy Polacy rozumieja zagrozenia ?
grudzień 5, 2005
przesłała Elzbieta
|
Szaron nawołuje USA do ataku na Irak
sierpień 16, 2002
IAR
|
Kretyn Hausner
luty 28, 2004
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|