ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów 
Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID 
Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. 
Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS  
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień.  
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
więcej ->

 
 

Czy było warto umierać za ojczyznę?

Powstanie Warszawskie a wojna między Izraelem, Palestyną i Libanem

Pierwszy sierpnia każdego roku dla rdzennych Warszawiaków to dzień hołdu niezapomnianej powstańczej historii i żałoby. Powstanie Warszawskie po 1989 roku doczekało się wielu opracowań i historycznych interpretacji, często naocznych świadków, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach. Dzisiaj wraca kwestia sensu Powstania i jego znaczenia. Czy podjęte decyzje przez polskich rządowych i wojskowych przywódców oraz włączenie do walk młodzieży może świadczyć o polskości i patriotyzmie? Czy była potrzebna legenda i dla kogo?
Nie byłem uczestnikiem czy też obserwatorem Powstania Warszawskiego, bo na szczęście urodziłem się pó?niej. Powstanie Warszawskie w mojej wyobra?ni stanowi jednak wielki narodowy dramat, wielkich nadziei, heroizmu, bezsilności i wreszcie wielkiej klęski w 1000-letniej historii. Od pół wieku trwają debaty, aby wydać jednoznaczną odpowied? o jego sens. W tym tekście spróbuję porównać tamte wydarzenia do współczesnej historii, hekatomby która miała miejsce ostatnio na Bliskim Wschodzie. Niedawno zakończył się zbrojny konflikt izraelsko-libański.
Co skłoniło Izraelczyków i Arabów do kolejnej wojny i jakie efekty ona przyniosła? W styczniu 2006 roku Hamas, który poprzysiągł zniszczyć Izrael, wygrał wybory parlamentarne w autonomii Palestyńskiej. Nowo wybrany premier Ismail Hanija i utworzony przez niego rząd zaczął udowadniać światu, że potrafi rządzić mimo gospodarczego i politycznego bojkotu ze strony Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Hanija sprawił, że rząd Palestyny był skłonny uznać istnienie państwa Izrael, gdy powróci ono do granic z 1967 roku.
Ukazanie pokojowego oblicza i propokojowych posunięć nie spodobało się twardogłowym członkom, Hamasu, którzy postanowili przeciwstawić się takiej polityce. Zaczęło się od porwania przez Palestyńczyków izraelskiego kaprala Gilada Szalita. Wojska izraelskie w odwecie za uprowadzenie jednego żołnierza najechały na Strefę Gazy, uprzednio bombardując mosty i elektrownie. Odpowied? Izraela była niewątpliwie nieproporcjonalna, zważywszy na fakt, że Izrael przetrzymuje w więzieniach około 8200 Palestyńczyków. W tym samym okresie Palestyńczycy zabili dwóch żołnierzy izraelskich i jednego osadnika. W czasie najazdu na Strefę Gazy Izrael uprowadził ośmiu ministrów i 60 oficjeli. Izrael wyra?nie dał do zrozumienia, że chce zniszczyć nowo wybrany rząd palestyński, a celem operacji nie jest uwolnienie zakładnika, lecz ustanowienie nowych, bezwzględnych „reguł gry”. Następnie konflikt rozprzestrzenił się na Liban.
Liban to dziwny kraj. Wiele z organizacji diaspory libańskiej na całym świecie odwołuje się do 10452 km kwadratowych tyle ma, bowiem wynosić powierzchnia Libanu. Liban ma też mieć 79 km granicy z Izraelem i 375 km granicy z Syrią, lecz żadna z tych granic nie została nigdy międzynarodowo uznana. 12 lipca 2006 roku grupa szyicka Hezbollah zaatakowała z południowego Libanu izraelski posterunek graniczny porywając 2-ch żołnierzy. Gdy Izraelczycy ruszyli w pościg, terroryści zniszczyli miną izraelski czołg, zabijając 4 żołnierzy. W ataku ogółem zginęło 7 izraelskich żołnierzy. Do ataku doszło w okolicach libańskiej miejscowości Aita Szaab. 12 lipca 2006 roku premier Ehud Olmert nazwał atak "aktem wojny" ze strony Libanu i zapowiedział zdecydowane działania odwetowe. Incydent ten sprowokował wojska izraelskie do ataku na cele w Libanie, co doprowadziło do intensywnego zbrojnego konfliktu.
Od 14 do 17 lipca 2006 roku w okolicach St. Petersburg w Rosji odbywało się wykwintne spotkanie w grupie państw G8, najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata. 15 lipca 2006 roku Unia Europejska wezwała wszystkie strony konfliktu libańskiego do "powściągliwości" w celu powstrzymania fali przemocy. 16 lipca 2006 roku amerykański prezydent George W. Bush na szczycie państw G-8 w St. Petersburgu po raz kolejny podkreślił, że Izrael ma prawo do obrony przed atakami Hezbollahu. Prezydent USA George W. Bush nie zamierza wywierać presji na Izrael w celu powstrzymania ofensywy w Libanie – oświadczył rzecznik Białego Domu Tony Snow. George W. Bush odbył kilka rozmów telefonicznych z przywódcami i najwyższymi urzędnikami z krajów bliskowschodnich, w tym z premierem Libanu Fuadem Siniorą.
Prezydent Francji Jacques Chirac zaapelował o zawieszenie broni. Premier Wielkiej Brytanii Tony Blair powiedział: "Nasza wiadomość dla Izraela brzmi: brońcie się, ale pamiętajcie o konsekwencjach, wzywamy, więc do powściągliwości". Blair o wywołanie kryzysu obwinił wspieranych przez Iran i Syrię ekstremistów. Kanclerz Niemiec Angela Merkel zasugerowała możliwość wysłania do Libanu specjalnych "sił stabilizacyjnych".
16 lipca 2006 roku przywódca Hezbollahu szejk Hasan Nasrallah - szyita pojawił się w telewizji al-Manar, i zapowiedział kontynuowanie walki z Izraelem. 16 lipca 2006 roku Arabia Saudyjska (sunnici) ofiarowała Libanowi 50 milionów USD w odpowiedzi na apel o pomoc, wystosowany poprzedniego dnia przez libańskiego premiera Fuada Siniorę z rodziny sunnickich arabów. Kuwejt zaoferował Libanowi 20 milionów USD.
Organizacje międzynarodowe, politycy wydają oświadczenia, media epatują widzów świadectwami wojennego okrucieństwa, ukazują się wypowiedzi, którym jedna ze stron zawsze zarzuca stronniczość. A co mają do powiedzenia zwykli ludzie, których ten konflikt tam na miejscu dotyczył?
W życiu zawsze bywa tak, że nie ma jednego winowajcy, to by oznaczało, że wszyscy w końcu powinniśmy ponosić jakąś cześć odpowiedzialności. Na Bliskim Wschodzie wszyscy jesteśmy odpowiedzialni z to, co się dzieje w Libanie. Idea Libanu bogatego i wolnego nigdy nie przypadła do gustu graniczącym z nim państwom. Zwołana w tym czasie Rada Bezpieczeństwa ONZ sugerowała, że niewiele będzie można uczynić zanim swojej decyzji nie podejmą liderzy państw G8 podczas weekendowego spotkania w St. Petersburg, którzy zajęci byli wystawnymi ucztami i zabawami. Po wystawnych towarzyskich przyjęciach i zabawach w St. Petersburg szczęśliwi i zauroczeni rosyjską gościnnością władcy tego świata rozjechali się do domów, a decyzję o przerwaniu krwawej "jatki"; na Bliskim Wschodzie odłożono na pó?niej.
Co więc musi się zdarzyć, aby na Bliskim Wschodzie utrzymał się względny spokój i czy już do tego niepokoju przywykliśmy? W momencie, gdy izraelskie "jety"; dobijały elementy infrastruktury komunikacyjnej Libanu. U.S. Secretary of State Condoleezza Rice w ekskluzywnym Istana Hotel w centrum Kuala Lumpur z okazji ASEAN Regional Forum w obecności 26-u zagranicznych ministrów była główną postacią recitalu na pianinie. I tutaj też już zabrakło czasu na dyskusję o Libanie, a całą uwagę goście przenieśli na piękną czerwoną kreację (tradycyjną w Malezji uszytą z batik materiału na ten specjalny wieczór) i piękny recital w wykonaniu Condoleezzy Rice na tak doniosłej gali. Zagrała ona Intermezzo, Opus 118, No.2 i Sonatę No. 3 in D minor, Opus 108 Brahmsa, a jej ulubionymi kompozytami są Brahms i Szostakowicz.
Czy naprawdę czujemy się odpowiedzialni za czyny innych i dlaczego? W jakim stopniu może być odpowiedzialne ONZ za to, że nie wysłała prawdziwych sił rozjemczych, które pomogłyby Izraelowi potwierdzić jego istnienie wobec sąsiadów. Liban natomiast odpowiada za to, że dopuścił ideę możliwości istnienia dwóch sił zbrojnych w jednym państwie. Nawet, jeżeli rozbrojenie Hezbollahu jest zadaniem trudnym i niebezpiecznym, Liban powinien był żądać od swych przywódców rozwiązania problemu Hezbollahu, który ze swej strony jest nieodpowiedzialny. Liban powinien stronić przed nieprzyjaciółmi z Syrii i Iranu.
Syria przez dziesięciolecia podtrzymuje walki w regionie, żeby lepiej odgrywać rolę niezbędnego pośrednika pokoju. „Nie ma wojny bez Egiptu, nie ma pokoju bez Syrii" — mówi dyplomatyczne przysłowie. Syria nigdy nie zaakceptowała pokoju i jak Anglia w XIX wieku potrafiła kontrolować sojusze oraz osłabiać swych ewentualnych rywali. To przede wszystkim Syria nigdy nie zaakceptowała istnienia niezależnego i dobrze prosperującego Libanu. Wykrwawiała go przez trzydzieści lat i miała obiecać Rafikowi Hariri (były premier Libanu, zginął w zamachu), że zniszczy Liban, jeśli będzie zmuszona wycofać wojska z kraju swojego małego sąsiada. Cały czas pretendowała przy tym do roli jedynego gwaranta stabilizacji regionalnej.
Rola Iranu to odpowiedzialność za ustanowienie na swoim terytorium śmiercionośnego reżimu i za próby wyeksportowania go do Libanu poprzez finansowanie, doradztwo i wsparcie dyplomatyczne dla swojej ekstremistycznej przybudówki - Hezbollahu. Największym problemem wydaje się być Iran, prawdopodobny sponsor libańskich problemów.
W trwającym 34 dni konflikcie zginęło około 1183 Libańczyków, ponad 100 izraelskich żołnierzy i około 40 cywilów w Izraelu. Ten krwawy konflikt zakończył się 14-go sierpnia o godzinie 7:00 am GMT. Wtedy to weszło w życie porozumienie o rozejmie między Izraelem a libańskim Hezbollahem. Ucichły strzały, Izrael rozpoczął wycofywanie swoich wojsk. Zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ Hezbollah ma wstrzymać ataki, a Izrael "wszystkie ofensywne operacje". Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ wzywa do całkowitego zakończenia walk i zapowiadała wprowadzenie do południowego Libanu sił pokojowych ONZ liczących do 15 tys. żołnierzy.
Znamienne jest to, że po zakończeniu konfliktu obie strony ogłosiły wielkie zwycięstwo. Skutki wojny będą odczuwać wszyscy Libańczycy jeszcze przez wiele lat, dla nich ponownie czas się cofnął. Gospodarka kraju jest zrujnowana i bardzo trudno będzie ją postawić na nogi. Za podjęcie decyzji o konfrontacji z Izraelem odpowiada lider Hezbollahu w Libanie Sheik Hassan Nasrallah i jego mocodawcy z Iranu. Hassan Nasrallah ryzykując konfrontację z Izraelem dobrze wiedział, że Liban przy swoim skromnym uzbrojeniu kontrolowanym przez rezolucje ONZ zostanie zamieniony w gruz. Natomiast jego buńczuczna armia zbieranych islamskich watażków na pokaz, poradzi sobie ukrywając się wśród ludności cywilnej.
Bejrut szacuje ogólne koszty poniesione podczas 34-dniowej wojny na $10 mld. Izraelskie samoloty zbombardowały około 50 największych fabryk. Zniszczyły 600 km dróg i 150 mostów. Podczas nalotów zburzono setki gospodarstw rolnych, sklepów, warsztatów. Jeszcze przed wojną na początku lipca eksport był dwukrotnie wyższy niż rok wcześniej. Prognozowano 5-cio procentowy wzrost gospodarczy. Rząd planował szereg reform, m. in. prywatyzację sektora energetycznego, telekomunikacyjnego oraz naprawę finansów publicznych. Ten piękny i bajeczny kraj na początku sezonu wakacyjnego był gotowy przyjąć nawet 1,6 mln turystów - najwięcej od 30 lat. W połowie lipca wszyscy obcokrajowcy uciekli w popłochu i szybko nie wrócą. W wyniku bombardowania elektrowni na południe od Bejrutu 15 tys. ton ropy wylało się do morza. Czarna plama rozciąga się u wybrzeży Libanu i Syrii na długości 140 km. Zdaniem libańskiego ministra środowiska to największa w historii katastrofa ekologiczna na Morzu Śródziemnym. Dług publiczny Libanu na skutek powojennej odbudowy wzrośnie pod koniec roku do $41 mld, co stanowi aż 190 procent PKB. A już teraz jego obsługa pochłania przynajmniej dwie trzecie dochodów.
Tragedia XXI-go wieku narodu libańskiego podobna jest do tragedii Powstania Warszawskiego. Natomiast 63 dni tragicznych walk pozostawiły po sobie wielką legendę, która mówi o 20 tysiącach poległych powstańcach, ale wiemy, że przede wszystkim ginęła mordowana systematycznie przez Niemców ludność cywilna. Legenda smutna a powstańcom nie udało się osiągnąć żadnych istotnych celów. Niemcy nie zostali pokonani i wyparci z miasta przed wkroczeniem Sowietów. Spaliła na panewce próba zamanifestowania, że to AK jest prawowitą władzą i gospodarzem Warszawy, a tragedia i heroizm powstańców nie poruszył sumienia aliantów. Sowieci natomiast odnieśli podwójne zwycięstwo pozbywając się AK i nieodpowiedzialnego polskiego rządu na uchod?stwie w Londynie.
Z wojskowego punktu widzenia Powstanie nie miało żadnych szans powodzenia, dobrze o tym wiedzieli wojskowi w Naczelnym Dowództwie w Londynie i Warszawie. Wielu osobom z dowództwa podziemia i rządu na uchod?stwie zabrakło dostatecznego rozeznania sytuacji politycznej. Brak dobrej dyplomacji i poszanowania rangi swoich funkcji dyskwalifikowało polskich skłóconych między sobą wojskowych w oczach aliantów i chytrego Stalina, który nawoływał do powstania. Wywołanie powstania przez nieodpowiedzialnych wojskowych to ciężka zbrodnia i oni ponoszą za to moralną i zawodową odpowiedzialność za niewinne ofiary ich decyzji.
Brak koordynacji działań dyplomatycznych legalnego prezydenta i rządu na uchod?stwie z aliantami i należytego przygotowania do powstania, przyniosło z góry przewidziany sukces dla armii Stalina. Tryumfalne i wyzwoleńcze wejście Armii Czerwonej, na zgliszcza Warszawy, pozbawionej tak legalnych władz, jak i poparcia AK, wyrżniętych przez Niemców, dopełniło goryczy i rozczarowania pozostałych przy życiu niedobitków stolicy. Warszawa była pierwszą stolicą, która w toku wojny oparła się agresji wroga, i zarazem pierwszą stolicą okupowanej Europy, która zbrojnie powstała przeciwko okupantowi. Cena tego kroku była jednak ogromna.
Klęska ukazała też to, że Warszawa i Polska stały się ofiarami nieudolności politycznej Zachodu, ale i rządu na uchod?stwie w Londynie. Czy możemy mówić o poczuciu winy za zdradę swojego sojusznika Zachodu, bo co do Stalina to można było przewidzieć jego dążenia?
Dręczy mnie jednak pytanie: czy było warto "umierać za ojczyznę"? - to już taka nasza wrodzona narodowa cecha. Ale może, dlatego przynajmniej nikt nie śmieje się z nas tak jak z Francuzów, że poddajemy się tak tylko na wszelki wypadek.
Gregory Akko - New Europe Coalition Political Action Committee
31 lipiec 2007

Gregory Akko 

  

Archiwum

Kapitalizm
kwiecień 25, 2004
Artur Łoboda
Nieodrodny syn stalinowskiej agentury
sierpień 15, 2004
Polityczna ciuciubabka
sierpień 22, 2008
Artur Łoboda
Polacy muszą być mądrzejsi od innych
lipiec 15, 2008
Artur Łoboda
Świadomości nigdy nie za wiele...
czerwiec 20, 2004
Piotr Zabielski
Według PAP złodziej to biznesmen
październik 30, 2005
PAP
O. Rydzyk: Smutna rzecz się stała
kwiecień 14, 2007
Oszołomstwo zwyciężyło - "Dzień kpiny" w Krakowie
lipiec 1, 2004
milosz
sierpień 20, 2004
ala
Gospodarka na zaciągniętym hamulcu
listopad 14, 2008
Kamila Baranowska
Prawda o powstaniu w Getcie Warszawskim. Czy Edelman kłamie?
kwiecień 22, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
Kandydat z malwersacjami w tle
sierpień 7, 2002
PAP
Zaproszenie - III WARSZAWSKA DROGA KRZYŻOWA
wrzesień 28, 2006
Do Dorothy..
grudzień 3, 2007
prof.Ratler z Sydney
"Antyreligijna retoryka"
maj 13, 2008
Artur Łoboda
Konwój do Betlejem
październik 27, 2003
Israel Shamir
GUS: Tak dobrze nie było od 9 lat
styczeń 30, 2007
Interia.pl
Konstytucja 3 maja
kwiecień 17, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Sędziaki
wrzesień 10, 2002
Henryk Schulz
Czy jest wśród nas uczciwy prokurator?
marzec 10, 2006
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2022 Polskie Niezależne Media