ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
The Corbett Report 
Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a  
Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu 
Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
więcej ->

 
 

Czy neokonserwatyzm jest... konserwatyzmem? [głos w ankiecie „Frondy”] Remigiusz Okraska


Neokonserwatyzm jest zaprzeczeniem zasad i praktyk społecznych konserwatyzmu. Nie jest też doktryną opozycyjną wobec liberalizmu. Jest natomiast jego nową, bardziej agresywną wersją.

Stanowi on współczesną odmianę XIX-wiecznej Szkoły Manchesterskiej. Jest to wyrachowana synteza agresywnego wolnorynkowego kapitalizmu i protekcjonizmu gospodarczego, a także tradycjonalistycznej frazeologii i zaawansowanej „postępowej” inżynierii społecznej.

Neokonserwatyzm nie broni wolnego rynku i prywatnej własności. Broni swobody gospodarczej dla wielkich firm: zmniejsza im obciążenia podatkowe i inne (np. liberalizuje przepisy ochrony środowiska), jednocześnie wspierając je na różne sposoby z publicznej kasy (np. poprzez nakłady na badania naukowe). Wydatki publiczne, stawki podatkowe czy deficyt budżetowy bynajmniej nie maleją – w każdym razie niezbyt znacznie – za rządów neokonserwatystów, a bywało, jak czasem w latach Reagana, że rosły. Zmienia się natomiast dysponowanie budżetem – mniej dla sfery publicznej (oświata, służba zdrowia, ubezpieczenia społeczne itp.), by więcej dać dużemu biznesowi.

Neokonserwatyzm nie robi nic, by zminimalizować postępującą koncentrację własności, typową dla oligarchicznego kapitalizmu. Polityka neoliberalna jest przyjazna wyłącznie biznesowi wielkiemu – to on może liczyć na ulgi podatkowe, ukryte wsparcie (np. budowa autostrad, którymi za półdarmo jeżdżą towary wielkich firm, nie zaś lokalnych producentów), korzystne przepisy (np. sanitarne, zbyt kosztowne do zastosowania przy małej skali wytwórczości).

USA epoki neokonserwatyzmu to w efekcie kraina ekspansji Wal-Marta i upadku tysięcy drobnych sklepów. Kraina rozrostu gigantycznych chlewni Smithfielda i bankructw setek rodzinnych gospodarstw rolnych. Kraina niskiego bezrobocia (choć i tak wyższego niż w socjal-rynkowej Danii czy Holandii) i milionów posad typu McJob – niskopłatnych, tymczasowych, oznaczających nie tylko brak stabilizacji ekonomicznej, ale skutecznie uniemożliwiających normalne życie (świetnie opisała to Barbara Ehrenreich w książce „Za grosze. Pracować i (nie) przeżyć”).

Także w sferze kulturowej neokonserwatyzm stanowi współczesną wersję Szkoły Manchesterskiej. Tamta zaowocowała wiktoriańską, groteskową bigoterią na pokaz, przy jednoczesnym wspieraniu przez te same kręgi ultranowoczesnych rozwiązań i postaw. Ówczesna Anglia to nie tylko lamenty nad cudzołóstwem czy rozwodami. To także siłowe rozbijanie wiejskich wspólnot, by zapełnić fabryki pracownikami, inwazja prymitywnej kultury masowej, promowanie mnóstwa „postępowych” teorii i stylów życia.

Neokonserwatyzm szermuje hasłami religijnymi i patriotycznymi. Bywają one groteskowe, jak wywody przeciw teorii ewolucji; bywają zasłoną dymną dla zbrodniczych postępków typu inwazja na Irak. Ale nawet nie w tym rzecz. Ów „konserwatyzm” neokonserwatyzmu sprowadza się do kilku sztandarowych sloganów i spraw, zupełnie pomijając mnóstwo kwestii składających się na dobre, stabilne i godne życie ludzkich wspólnot. Tyradom przeciwko aborcji, pornografii czy tzw. małżeństwom homoseksualnym – miłym dla ucha nie tylko konserwatysty, lecz także wielu osób o zdrowym rozsądku – nie towarzyszy namysł nad innymi aspektami życia. Neokonserwatyści potrafią jednym tchem deklarować przywiązanie do wartości rodzinnych i wspólnotowych, a przy tym promować skrajny leseferyzm w sferze gospodarczej (tak jakby szef-tyran mógł stać się po pracy czułym, kochającym mężem i ojcem), indywidualizm w stylu życia (tak jakby tzw. mobilność nie była sprzeczna z tworzeniem stabilnych społeczności) czy wyborach konsumpcyjnych (tak jakby szkodliwa dla psychiki była tylko pornografia, a prymitywne rozrywki już nie).

Gdyby potraktować neokonserwatyzm literalnie, widoczne byłoby doprowadzenie do absurdu doktryny o grzechu pierworodnym. Patologie – narkomania, pornografia, przestępczość itd. – to dla jego teoretyków efekt wyłącznie jednostkowej podatności na uleganie pokusom. Ani śladu po refleksji nad tym, co akcentuje nauka społeczna Kościoła, a Jan Paweł II zwał „strukturami grzechu” – mowa o całym otoczeniu społecznym i warunkach bytowania. Jeśli potępia się np. pornografię czy aborcję, to doprawdy bardzo się trzeba starać, aby nie dostrzec w nich pochodnej hedonistycznego, skomercjalizowanego stylu życia, promowanego przez współczesny wolny rynek. W imię czego współczesny człowiek miałby się wyrzekać takich postępków, skoro wszystko – od ideologii, przez telewizję, na ulicznych reklamach kończąc – namawia go, aby był „panem własnego ciała” oraz „zrobił sobie dobrze”. Neokonserwatyzm wygląda więc na promocję swoistej społecznej schizofrenii.

„Tradycjonalizm” neokonserwatyzmu nie jest jednak kwestią nieprzemyślaną czy dziwacznym ozdobnikiem. Stanowi wyrachowaną strategię mobilizacji politycznej. Czerpie on bowiem siłę ze swoich nie tyle słabości, co ze szkodliwych skutków wcielania w życie własnych pomysłów. Neoliberalna ofensywa w sferze ekonomicznej skutkuje destabilizacją społeczną (efekt deregulacji gospodarki i demontażu socjalnych funkcji państwa) oraz chaosem kulturowym (efekt konsumpcjonizmu i ideologii nieskrępowanej swobody rynkowego wyboru). Przekłada się to w najlepszym razie na zamęt moralny i różne „zwykłe” patologie, w najgorszym zaś na swoisty kolaps (wyludnione całe miasta, wymarłe centra innych, wojny gangów itp.). W takiej sytuacji rośnie potrzeba przywrócenia ładu moralnego, pojawia się tęsknota za „starymi dobrymi czasami”. „Tradycjonalizm” neokonserwatyzmu to właśnie lep na wyborców spragnionych powrotu do normalności. Dzięki socjotechnicznym sztuczkom i zmasowanemu medialnemu praniu mózgów, wyborcom skutecznie wmawia się, że bolączki najlepiej rozwiążą ich sprawcy.

Świetnie opisał ten proces Thomas Frank w swej głośnej książce „What’s the matter with Kansas?”. Stan Kansas powinien być zapleczem Demokratów. Jest bowiem regionem ubogim, dotkniętym bezrobociem i skutkami deregulacji w gospodarce, zdewastowana jest w nim sfera publiczna, zaś mieszkańcy to głównie elektorat „prospołeczny”. Tymczasem głosują oni za Republikanami, przyciągani do nich retoryką konserwatywno-religijną. Tyle tylko, że konsekwencją polityki neoliberalnej nie jest rozkwit konserwatywnego ładu społecznego, lecz dokonujący się pod konserwatywnymi hasłami rozkwit patologii społecznych.

O ile w ojczy?nie neokonserwatyzmu rozbijanie społeczno-kulturowych podstaw konserwatyzmu dokonuje się w sposób przewrotny i zakamuflowany, o tyle w polityce zagranicznej ultraliberałowie zdejmują maskę. Tzw. szerzenie demokracji i praw człowieka dokonuje się – dosłownie – po trupach, za nic mając lokalne tradycje, suwerenność narodową, stanowisko różnorakich autorytetów (w tym Watykanu) czy zwykłą przyzwoitość (np. ordynarne kłamstwa administracji Busha ws. rzekomej broni masowego rażenia w Iraku). Jest to wyjątkowo ohydna synteza realnych interesów (geopolityka, sfery wpływów, surowce naturalne, rynki zbytu etc.) i utopijnego projektu ideologicznego. Nie da się z konserwatywnego punktu widzenia obronić promowania tzw. amerykańskiej demokracji. Inaczej niż w przypadku uniwersalizmu chrześcijańskiego nie szanuje ona bowiem lokalnych uwarunkowań kulturowych, a w wielu przypadkach dokonuje wręcz dewastacji tradycyjnych społeczności, i to bardziej wartościowych z konserwatywnego punktu widzenia. Kulturę paranoicznych protestanckich sekt i McDonald’sa trudno uznać za bardziej godną pochwały niż islam. Neokonserwatyzm stanowi ideologię zgodną z oświeceniowym projektem jednolitego, „rozumnego” ładu, lekceważącego wszelkie tradycje i kulturowe zróżnicowanie ludzkości.

Wielu zwolenników neokonserwatyzmu traktuje krytykę tej doktryny jako przejaw lewactwa. Sęk w tym, że neokonserwatyści z lewakami kłócą się głównie o sprawy drugorzędne. Faktyczny konflikt toczy się nie na linii lewica – prawica, lecz wokół kwestii „globalizacja czy tożsamość”. Konserwatyści stają po stronie tożsamości i bliżej im do takich lewicowych postaci, jak Jean-Pierre Chevenement, Oskar Lafontaine, Ralph Nader czy Ryszard Bugaj. Neokonserwatyści stają po stronie globalizacji, a ich sojusznikami są lewicujący liberałowie Tony Blair, Adam Michnik i Joschka Fischer.

Neokonserwatyzmu nie należy „przeszczepiać”. Takie naśladownictwo jest nie do przyjęcia – niezależnie, czy obejmuje wzorce sowieckie, czy neoliberalne. Sednem konserwatyzmu jest przekonanie, że każdy kraj i wspólnota narodowa mają własne dziedzictwo ideowe, odrębne uwarunkowania oraz swoją drogę do przebycia. Neokonserwatyzm jest natomiast ideologią „globalną”, stojącą w sprzeczności z tożsamością narodową i różnorodnością kulturową.

Jest on także ideologią po prostu szkodliwą z punktu widzenia wartości, które konstytuują konserwatywny ład społeczny. Warto w tym miejscu zacytować Johna Graya. Ten niegdysiejszy apologeta i współpracownik Margaret Thatcher, po latach bardzo krytycznie opisał skutki społeczne brytyjskiej odmiany neokonserwatyzmu z punktu widzenia wartości konserwatywnych. W swym eseju „Dziwna śmierć Anglii torysów” pisał: „Jednym z najważniejszych skutków zastosowanej w Wielkiej Brytanii po 1979 roku radykalnej strategii wolnorynkowej był demontaż tych koalicji interesów ekonomicznych i grup społecznych, które były rękojmią istnienia konserwatyzmu przedthatcherowskiego. /.../ Średnioterminowym skutkiem neoliberalnej polityki konserwatystów w Wielkiej Brytanii jest erozja etosu w takich instytucjach jak służba państwowa i służba zdrowia, które poddano reformie zgodnej z receptami myślenia kontraktowego i menedżerskiego. Jakby było mało tej dewastacji znaczącego obszaru brytyjskiego dziedzictwa instytucji obywatelskich, owo neoliberalne dążenie do wtłoczenia życia społecznego w prymitywne ramy modelu wymiany rynkowej przyspieszyło delegitymizację takich instytucji jak monarchia i Kościół. /.../ destruktywna polityka deregulacji rynku pracy, która w latach osiemdziesiątych rozbijała ruch związkowy, w latach dziewięćdziesiątych zaczęła niszczyć tkankę klas średnich wykonujących wolne zawody. /.../ Anglia torysów – owa bogata sieć wzajemnie powiązanych interesów, więzi szacunku społecznego i odziedziczonych instytucji, sieć, którą zdolność polityczna torysów skutecznie chroniła i odtwarzała poprzez umiejętną jej adaptację do instytucji demokratycznych Wielkiej Brytanii – ta Anglia torysów jest dziś praktycznie martwa”.

Na pytanie, czy należy przeszczepić neokonserwatyzm na polski grunt, odpowiadam zatem, że wręcz przeciwnie. Powinniśmy go potraktować tak, jak porządny szeryf, obrońca swej lokalnej społeczności, potraktowałby przyjezdną bandę koniokradów.
30 styczeń 2007

Remigiusz Okraska 

  

Archiwum

Zmierzch Blaira początkiem końca globalizmu?
maj 13, 2007
G. Cimek
"Polacy chcą wymiany złotego?"
wrzesień 17, 2007
PAP
Matrix ma Cię !!!
listopad 18, 2007
marduk
"Wilhelm Gustloff" zatopiony przez niemiecką torpedę
luty 2, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Przyjazny feudalizm? Mit Tybetu...
marzec 28, 2008
przysłał marduk
Plany prywatyzacyjne rządu
luty 12, 2006
Wpływ paradygmatu neo-darwinowskiego na upowszechnianie się osobowości komercyjno-konsumpcyjnej
październik 31, 2003
Marek Głogoczowski
Pracowity jak mrówka, haruję niczym wół
marzec 31, 2008
Marek Olżyński
Wielkanocny "odkupicielski" Balet Zdrajców oraz Nierządnic "Pana"
kwiecień 17, 2006
Marek Głogoczowski
Wyzysk proletariatu w Szwajcarii i w Polsce
wrzesień 6, 2005
Mirnal
Tajny Brytyjski Document Oskarża Izrael
listopad 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Lepiej wyjechać, niż zakładać firmę
sierpień 8, 2006
Nieodpowiedzialni Anglosasi
marzec 18, 2009
Goska
Polscy patrioci a polakożerca
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
Pakiet antykryzysowy w Sejmie
lipiec 26, 2002
IAR
Co drugi gimnazjalista z Mazowsza codziennie wypija po kilka napojów energetycznych
styczeń 10, 2008
Interia / PAP
Według niektórych coraz bliżej, według nas już od dawna
październik 25, 2004
Bo nie ginę
sierpień 5, 2003
Ewelina Igańska
Polska - bogaty kraj
maj 1, 2003
http://www.se.com.pl/
Nowa Floriańska
marzec 6, 2006
www.krakow.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media