|
SPOWIADANIE ARCYBISKUPA
|
|
SPOWIADANIE ARCYBISKUPA
Nie wiem kto to jest arcybiskup Gocłowski, tyle tylko ze jest z Gdańska, no i, że zaczęła o nim pisać głośno prasa gdy sie – ponoć - wyraził, ze jak ktoś myśli, czy mówi, ze za komuny było lepiej niż jest dzisiaj to grzeszy i musi sie wyspowiadać. Jestem pewny, ze o mnie wysokość nie słyszał, ale ja jestem w tej kategorii, czyli – wypada – grzeszników.
Oto jego, dodam wygłoszone na mszy świętej za ojczyznę, słowa : „Nie można zestawiać obecnych trudności, które sa rzeczywiste, z wielka idea wolności, suwerenności państwa, za która umierały pokolenia Polaków”. Innymi słowy, obecne trudności błędna w relacji do obecnych zdobyczy mierzonych narodowa niezależnością.
Idąc dalej: „Niektórzy mówią: lepiej było przed 10-15 laty niż dzisiaj. Tacy ludzie powinni sie z tego spowiadać, bo jak Polska jest dziś wolna, suwerenna.. To za czym ty tęsknisz”. Czyli, ze nawet gdyby obecne trudności przerastały trudności, jakie mieli ludzie w tamtych lat, czyli za – pó?nego – komunizmu, to nic, – bo jest przecie niezależność.
Widać, ze arcybiskup chyba sie nudzi z braku zajęć i cierpi na nadmiar wolnego czasu, gdyż ludzie, którzy uważają, ze za komunizmu – ściślej za Gierka – było lepiej to duża cześć Polaków. Można łatwo przyjąć, że przynajmniej co trzeci myśli, ze wtedy było lepiej, a co drugi, jak sadze, ma odwagę wprost powiedzieć, ze tak właśnie myśli.
Gdyby ten jego apel poskutkowała napędził sobie Gocłowski miliony grzeszników, w tym mnie. Tyle, ze ja nie poczuwam sie do żadnej winy, gdyż z całym szacunkiem dla arcybiskupa, ja, oraz te podobnie myślące miliony, mamy racje a on nie. Wiec niby kto miałby kogo wyspowiadać – chyba trzeba by wyspowiadać arcybiskupa.
Nigdy nie wyspowiadałem arcybiskupa, ani nawet biskupa, ale tutaj chodzi o ekonomiczne fakty, gdyż zarówno „trudności” jak i „wolność” dadzą sie zmierzyć statystycznie. Wiec powinienem być w stanie wykazać, ze, jeśli Gocłowski uważa, ze uznanie tamtych lat za lepsze to grzech, a racja jest po mej stronie, to on jest grzesznik.
Zacznijmy od wolności, która tyle jest warta dla arcybiskupa, ze żadne trudności go nie zrażają. Otóż, w katechizmie ekonomii mieści sie prosta, niepodważalna prawda, ze wolność wymaga własności. Z cala pewnością trzeba być właścicielem samego siebie, gdyż inaczej staje sie niewolnikiem, a bez własnego warsztatu – jest sie najemnikiem.
Jakbyśmy już sie, co do tej kwestii ugodzili z arcybiskupem, to musiałbym go zapytać, na czym to niby polega obecna niezależność Polski, skoro na jego oczach naród stracił właśnie swój warsztat. No, bo przecież chyba zdążył sie zorientować, że prawie wszystkie banki już są w obcych rękach, a także fabryki, a los ziemi jest niepewny.
Gdyby Gocłowski odparł mi przez otwór w konfesjonale, ze niestety nie zna tych faktów musiałbym go zapytać, czy nie wydaje mu sie, że ci Polacy, co, jak sie wyraził, umierali tylko, czy może nawet głównie dla jakiegoś symbolu. Że, być może, ze umierali za swoje warsztaty – pracy – gdyż nie chcieli stać sie niewolnikami, czy najemnikami.
A jak już sobie te podstawowe fakty, oraz prawdy wyjaśnimy, to może arcybiskup zapyta samego siebie, a niby w czyich to rękach były banki i fabryki, oraz ziemia były w latach, za którymi tęskni ogromna część Polaków. Odpowiedz na to pytanie jest jedna – prawie wszystko za czasów komunizmu było w Polskich rękach, lub inaczej - Polskie.
Wiem, że kiedy mowie ta prosta prawdę to większość rozmówców trafia szlag, bo jak by przyjąć ta prawdę do wiadomości to wypada, ze odwrotnie do tego, co ogłosił z ambony arcybiskup, z kapitałami – bankami, fabrykami, ziemia – w rękach Polskich, za tego komunizmu Polska musiała być bardziej niezależną niż teraz, gdy to jest obce.
Mógłby na to Gocłowski odrzec, ze z tego, ze kiedyś własność była całkiem Polska gdyż przecież, znany z historii, Rosjanin, rządził wszystkim. Ale skoro mamy iść takim torem myślenia to musiałby przyjąć do wiadomości, ze jak własność jest całkiem obcą jak dzisiaj to Polak nie rządzi, tylko ktoś inny, jak choćby, znany z historii, Niemiec.
Gdyby arcybiskup miał jeszcze trochę czasu to bym mu wyjaśnił, ze Rosyjska kontrola wtedy, gdy Polacy byli właścicielami, nie umywa sie do tej, jaka maja Niemcy dzisiaj, gdy Polacy są wydziedziczeni. A to dlatego, ze Rosjanie musieli działać przez karkołomny system planowania a teraz taki obcy właściciel ma pełną władzę decyzyjna.
Dodałby też, że za tamtych czasów Rosjanie, nie mieli powodu kontrolować całą Polskę, czyli jej gospodarkę, gdyż ich potrzeby wobec Polski były ograniczone – jakieś statki czy czołgi, no i może trochę masła. O resztę nie musieli sie martwic, a teraz, taki Niemiec nie ma wyboru, musi sie martwic, czyli rządzić, gdyż to przecie jego własność.
Czas tak szybko leci a został jeszcze problem tych obecnych trudności, co to warte są – jak się górnolotnie wyraził spowiadany „wielkiej idei wolności”. Ta idea została zmarnowana, wiec wypada, ze nie warto było brnąc przez te trudności. Nie mówiąc o tym, ze dla ekonomisty dzisiaj jest wyra?nie gorzej niż wtedy przed laty.
Myślę, że dla arcybiskupa najważniejsze jest to, czy jest więcej nędzy teraz czy mniej. Otóż, kiedyś prawie jej nie było, gdyż jak w każdym nowoczesnym państwie, a takie było to komunistyczne, ludziom zapewniano prace a jak ktoś był bezradny to miał pomoc. Tak to był, niestety, komunizm, ale nikt tam nie zostawiał ludzi na pożarcie.
Teraz, jedna czwarta ludzi żyje w nędzy, głownie tych bezrobotnych, co stanowią jedna trzecia zdolnych do pracy. Większość tych bezrobotnych nie otrzymuje żadnych zasiłków. Okazuje sie ze marny komunizm zapewnił każdemu choćby minimalna opiekę lekarska a teraz, jak taki zachoruje to tyle, ze może tylko bez przeszkód sie pomodlić się.
Jeśli tego arcybiskup nie widzi, i nie może połączyć dwóch faktów, że Polacy stracili warsztaty i cierpią nędze, wiec może ta nędza stad sie bierze, ze potracili te warsztaty, to moge to jeszcze jakos wybaczyć. Ale, jakby sie dalej upierał, że nędza jest mniejsza to nie ma uzyskaliby rozgrzeszenia, przynajmniej nie przy tym konfesjonale.
Usłyszałby tylko: Panie Arcybiskupie, do cywila, najlepiej na bezrobocie, bez zasiłku, lub na darmowa zupkę to sie może zmieni świadomość – na chrześcijańską. No i jak już Pan dobrze spróbuje takiego życia, wraz z milionami współmiernych, to zaczną się wtedy śnic lepsze czasy, gdy dzielono sie po chrześcijańsku, czyli według potrzeb.
Zródło: Abp Gocłowski: Grzeszy ten, kto uważa, że przed 1989 było lepiej, PAP 2002-11-11
Associate Professor, Jackson School of International Studies |
|
9 styczeń 2003
|
|
Kazimierz Z. Poznanski
|
|
|
|
Bank żąda, Polska musi?
styczeń 17, 2003
Jan Czarski
|
WYPRZEDAŻ MAJˇTKU KOMUNALNEGO POLAKÓW
Samorządowcom ku rozwadze!
lipiec 28, 2007
Dariusz Kosiur
|
Idea narodowa sama pozbywa się śmieci
styczeń 16, 2009
Dariusz Kosiur
|
Stoen zostanie sprzedany
grudzień 19, 2002
PAP
|
Doktryna 3 Wrogów?
maj 5, 2005
realista
|
Serwis wiadomości w 2 językach o wydarzeniach na terenie byłego ZSRR
marzec 8, 2008
tłumacz
|
Głupcy, których bieda dosięgła ...
październik 16, 2004
PAP
|
IV Rzeczpospolita kontra Balcerowicz
marzec 24, 2006
Artur Łoboda
|
Świadomości nigdy nie za wiele...
czerwiec 20, 2004
Piotr Zabielski
|
Puste kieszenie Polaków.
Jeszcze większa pustka w głowach ekonomistów
luty 18, 2003
zaprasza.net
|
Polakom trzeba cudu zjednoczenia
sierpień 16, 2003
Karolina Go?dziewska
|
Nowy kierunek strategiczny?
sierpień 26, 2008
Ignacy Nowopolski
|
Nie jesteśmy
luty 28, 2003
zaprasza.net
|
Do Redaktorów i Właścicieli liberalnych portali i prasy
kwiecień 2, 2008
Dariusz Kosiuir
|
Sprawiedliwość w piekle (Zabójstwo Saddama Husajna)
styczeń 9, 2007
Jacek Zychowicz
|
Kto chce emigrować do Kanady?
sierpień 24, 2003
Ojczyzna.pl
|
Głupich nie sieją....
wrzesień 20, 2003
Artur Łoboda
|
Apel
październik 13, 2003
"Jakub Mariawicz"
|
Co tanie to drogie
Rozszerzenie UE o wiele tańsze niż przewidywano
grudzień 17, 2002
PAP
|
Gdzie są profesorowie z dawnych lat ?
listopad 14, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
więcej -> |
|