ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Debata ws. pandemii COVID-19! 
Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni!  
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Bergolio vel Franciszek nagrodzony przez B’nai B’rith 
Na zdjęciu poniżej widzimy dyrektora generalnego B’nai B’rith International Daniela S. Mariaschina, który wręcza papieżowi Bergoglio złoty kielich ozdobiony żydowskimi napisami i symbolami. Jest to symboliczna nagroda przyznana Franciszkowi za jego stałe wsparcie dla tej żydowskiej organizacji masońskiej. 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
więcej ->

 
 

Restalinizacja

Powstanie Gdańskie i mity


Powstanie Gdańskie1 wybuchło 16 sierpnia 1980 r. W miesiąc pó?niej, 17 września, dzięki utworzeniu "Solidarności", ogarnęło cały kraj. Jednak już 5 września 1980 r. wydano na nie wyrok. Odsunięcie od władzy Edwarda Gierka oznaczało, że zgniecenie Powstania siłą jest tylko kwestią wyboru daty.
25 lat po Wielkim Strajku zrozumienie fenomenu "Solidarności" nie jest ani trochę bliższe niż
w chwili jego narodzin. 16 lat od wyborów z 4 czerwca 1989 r. - co powinno oznaczać swobodę badań historycznych - i 5 lat od utworzenia Instytutu Pamięci Narodowej - co powinno oznaczać podjęcie planowych, systematycznych badań nad "Solidarnością" - Polacy nadal nie wiedzą, dlaczego Sowieci i ich peerelowscy namiestnicy tolerowali Powstanie Gdańskie, zgodzili się na utworzenie wolnych związków zawodowych i pozwolili istnieć "Solidarności" aż przez 16 miesięcy.

Historiografia kłamie, bo kłamać musi

Do jakiego stopnia fałszowana jest wiedza o "Solidarności", dowodzi lektura artykułu Zbigniewa Gluzy, napisanego w 20. rocznicę "Solidarności", ale dziś jeszcze bardziej aktualnego niż wówczas. Gluza stwierdzał w nim: "To zaskakujące, jak wiele powszechnych wyobrażeń
o konkretnych zdarzeniach tego fundamentalnego przełomu nie ma pokrycia w faktach" -
i omawiał główne obowiązujące wówczas mity: mit społeczeństwa, mit opozycji, mit Kościoła,
mit władzy, mit systemu i w końcu mit Sierpnia. Dzisiaj widać, że te wszystkie mity nie tylko umocniły się, ale doszły do nich następne: mit badań naukowych nad "Solidarnością", mit doradców, mit spontaniczności wydarzeń, mit zagrożenia interwencją sowiecką, mit mniejszego zła, mit Jaruzelskiego i Kiszczaka jako ludzi honoru i inne.

Oburzający jest nowy mit, że na polskich uniwersytetach i w oficjalnie powołanym w tym celu IPN prowadzi się systemowe badania nad "Solidarnością". Tymczasem wszyscy wiedzą, że nauka polska (przynajmniej w swej instytucjonalnej części), w niemniejszym stopniu niż telewizje, radia
i dominująca część prasy, stoi na straży historycznego mitu o gieroju - Lechu, który - prawie
w pojedynkę, bo wspomagany tylko przez wiernych geremkoidów - obalił komunizm i wybił Polaków na niepodległość. Oficjalna historiografia III RP kłamie i kłamać musi, ponieważ kłamstwo to osłania całą gigantyczną piramidę innych mitów: od mitu "porozumień sierpniowych" po mit "okrągłego stołu". Mit gieroja i geremkoidów służy do ukrycia jeszcze większego kłamstwa, według którego Wojciech Jaruzelski, Florian Siwicki i Czesław Kiszczak nie byli stalinowskimi bandziorami, a wallenrodycznymi patriotami.

Komuniści krwi się nie boją

Fundamentalnym mitem stworzonym wokół Sierpnia '80 jest mit porozumienia "jak Polak z Polakiem". Nawet Gluza uległ temu mitowi i napisał: "ta władza nie chciała strzelać." Tadeusz Mazowiecki swym autorytetem świadka wspiera ten mit: "Mieliśmy nadzieję, że akurat przeciwko robotnikom Gierek wojska nie wyśle" - i tworzy nowy: "bo nie chce - jak Gomułka - odchodzić z krwią na rękach."

Władze PRL patrzyły na strajkujący Gdańsk z całą ideologiczną wrogością, co w sowietyzmie oznaczało gotowość mordu. Stanisław Kania i Jaruzelski rzeczywiście mówili o niemożności użycia siły, ale przecież nie dlatego, żeby "bardzo bano się krwi". Komuniści krwi się nie boją, bo ich władza opiera się na przelewaniu krwi. Idą do władzy przez masowy terror i morze krwi, bo dla nich władza zdobyta bez przemocy jest nic nie warta.

W Sierpniu '80 komuniści nie użyli siły nie dlatego, że bali się krwi, ale dlatego, że logika walki
o władzę doprowadziła rywalizujące frakcje do licytacji w wykorzystaniu buntu dla własnych celów. Stronnictwo Gierka liczyło na przetrwanie za cenę ustępstw ekonomicznych i liberalizacji systemu, a stronnictwo "resortów siłowych" chciało doprowadzić do ustąpienia genseka zwiększając presję za pomocą "słusznego buntu klasy robotniczej".2

Role rozdano dziesięć lat wcześniej

Dlatego obie strony oszukiwały się wzajemnie w ocenach sytuacji w Trójmieście. Gdy Kania 18 sierpnia twierdził, że "Sytuacja w Gdańsku nie uległa zasadniczym zmianom, ani na lepsze, ani na gorsze" (a w tym czasie powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy), to chciał zyskać więcej czasu na podgrzanie sytuacji. Gdy Jaruzelski w sierpniu 1980 r. twierdził, że użycie siły jest niemożliwe, to nie dlatego, że był innym człowiekiem niż w grudniu 1970 r. i 1981 r., ale dlatego, żeby odpowiedzialnością za osłabienie polskiego sowietyzmu obciążyć swojego konkurenta - Gierka. Ten z kolei, gdy tuż po strajku nagle nazwał stoczniowców "dobrymi lud?mi", to nie dlatego, żeby zmienił się od czerwca 1956 r. i 1976 r., ale dlatego, że w demokratyzacji systemu dostrzegł jedyną szansę na utrzymanie się przy władzy. Gierek znalazł się w tak niesłychanej frustracji, że stracił samokontrolę i zaczął twierdzić, iż system sowiecki przeniesiono do Polski w formie zbyt mechanicznej i to właśnie jest przyczyną niezadowolenia społecznego. Jeżeli nawet do tej chwili Sowieci nie zdecydowali o konieczności natychmiastowego usunięcia genseka PZPR, to tymi słowami popełnił on komunistyczne harakiri.

Właśnie walka nowego, przymusowego "demokraty" Gierka z dowodzonym przez Kanię
i Jaruzelskiego stronnictwem pryncypialnych stalinowców, stała się decydującym czynnikiem sierpniowego "cudu"3. Role rozdano dziesięć lat wcześniej. Ten sam tandem sowieckich agentów, różniących się od Gierka tym, że nie funkcjonowali na poziomie politycznej zależności od Kremla, a po prostu służbowego podporządkowania KGB i GRU, utorował wówczas drogę do władzy satrapie ze Śląska.

Kreml zażądał "cofnięcia biegu wydarzeń"

Z powodu swego prostactwa (nie pozwalającego na rozumienie mechanizmów ekonomicznych) oraz konieczności zaspokojenia sowieckich żądań dostarczenia dewiz i nowoczesnych maszyn
z Zachodu (m.in. do budowy ropociągu), Gierek zaciągał kredyty i wplątał PRL w pętlę zadłużenia. Zadłużenie i "pokojowa ofensywa" Sowietów wobec Zachodu, związana z operacją rozmiękczania Zachodu za pomocą "detente" i rzekomej konwergencji systemów, doprowadziły do rozwoju w PRL antykomunistycznego ruchu oporu, penetrowanego sprawnie przez tajne służby Kani
i Jaruzelskiego. PRL stał się "najweselszym barakiem w obozie" i to do tego stopnia, że wyglądało na to, że jeżeli się tej wesołości nie położy kresu, to Leonid Breżniew pęknie ze śmiechu. Przyszło więc w końcu z Kremla polecenie "cofnięcia biegu wydarzeń".

Komuniści, chcąc posunąć się w 1980 r. o dwa kroki do przodu, musieli najpierw zrobić krok wstecz. Okazji dostarczył gdański Wolny Związek Zawodowy, który 14 sierpnia 1980 r. zainicjował strajk w stoczni gdańskiej. Choć 16 sierpnia sytuacja nieco się zmieniła, bo Lech Wałęsa omal nie utracił funkcji lidera, to spiskowcy nadal podgrzewali strajki, aby jak najszybciej "ugotować" Gierka.

W ten sposób doszło do wyścigu dwóch frakcji komunistycznych o to, która wykorzysta dla siebie "słuszny bunt klasy robotniczej". Licytacja trwała aż do uznania legalności WZZ (jako Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego) i wypowiedzenia przez Kanię sławnego zdania: "Lepiej zrobić pół kroku w bok, niż krok w przepaść". Różnica pomiędzy rywalami polegała na tym, że Gierek nie miał wyjścia i był zdeterminowany do kontynuowania procesu "rozmiękczania" realnego socjalizmu, a Kania z Jaruzelskim, owe "knuty w ręku (sowieckiego) kata", zostały przez Sowiety "zadaniowane" do obalenia Gierka i ostrej restalinizacji Peerelu.

Walka trwała w czasie strajku - doszło do poważnych zmian w Biurze Politycznym KC PZPR
i rządzie. Ale na sugestie o potrzebie swojego ustąpienia, Gierek odpowiadał ostrzeżeniem: "Zmiany zacząć od kolektywu rządowego, czy od partyjnego. Tylko trzeba umiaru, abyśmy nie doszli do absurdalnego wniosku, że wszyscy powinniśmy odejść". Gierek zrozumiał, że wszystkie jego szanse na ocalenie przywództwa polegają na manewrze Władysława Gomułki z pa?dziernika 1956 r., czyli opowiedzeniu się po stronie buntującej się "klasy robotniczej". Podobnie jak Gomułka, którego ochroniła wówczas interwencja sowiecka na Węgrzech, Gierek chciał wykorzystać zaangażowanie ZSRS w Afganistanie.

Eksperci chcieli "kierowniczej roli partii"

Mit interwencji sowieckiej był dla władz PRL skutecznym narzędziem pacyfikacji zbyt daleko idących roszczeń społecznych. Działacze WZZ w nadziei na kompromis skreślili z listy postulatów zgłoszone przez robotników żądanie wolnych wyborów i likwidacji cenzury. To w imię tego mitu "eksperci" nakłonili MKS do zaakceptowania "kierowniczej roli partii w państwie". Wobec "partii wewnętrznej" mit interwencji sowieckiej nie obowiązywał. Po odsunięciu Gierka, Kania jasno uświadomił tych towarzyszy, którzy chcieli być bardziej sowieccy od Sowietów i oczekiwali na "internacjonalistyczną pomoc": "Nie wkroczą. Sami musimy dać sobie radę."

Mit "bezkrwawej rewolucji" jest wsparciem dla mitu stanu wojennego jako reakcji władz na radykalizm "Solidarności". W rzeczywistości "pokojowe rozwiązanie" z 31 sierpnia 1980 r. było ze strony władz PRL tylko grą na czas i determinowało krwawe zniszczenie "Solidarności" 13 grudnia 1981 r. Zgoda Gierka na wolne związki zawodowe i porozumienie z gdańskim MKS były równoznaczna z decyzją Sowietów o wprowadzeniu w PRL stanu wojennego. Władze ZSRS potraktowały utworzenie "Solidarności" jako konieczność restalinizacji PRL4.

Mit doradców rozwija się może najbujniej. W tytule rocznicowej wkładki do "Gazety Wyborczej"
o Komisji Ekspertów fałszuje się historię z całą "okrągłostołową" bezczelnością: "Doradzili wolność". Tymczasem Waldemar Kuczyński straszył wówczas każdego, kto chciał go słuchać, że słyszy już chrzęst gąsienic sowieckich tanków. Z Mazowieckim rozmawiałem natychmiast po jego przybyciu do Stoczni i pamiętam dobrze, że osiągnięcie zgody władz na WZZ uważał za niemożliwe i doradzał demokratyzację Centralnej Rady Związków Zawodowych. Trójka "doradców" przyjechała do Stoczni z "Listem intelektualistów" wzywającym obie strony do dialogu
i umiarkowania. Szkoda, że Mazowiecki nie uznał za potrzebne wyjaśnić po 25 latach, skąd wziął się pierwowzór listu i dlaczego jego twórcy pozostają anonimowi, zamiast cieszyć się sławą i szacunkiem społecznym.(podrk. red. RODAKpress) Szkoda też, że nie wyjaśnia się, czym
w Sierpniu '80 różniła się wymieniona w tekście listu "postępowa inteligencja" od normalnej polskiej inteligencji. Że absurdem jest twierdzenie, iż to "eksperci" uczyli strajkujących walki o wolność,
a nie odwrotnie, wyjaśniać nie trzeba.

Jaka była znajomość polskiego społeczeństwa wśród doradców, świadczy wypowied? "postępowego pisarza" Kazimierza Brandysa, który pod wrażeniem Sierpnia'80 zdumiony przyznawał: "Od lipca i sierpnia mamy wrażenie, jakbyśmy się obudzili w nowym społeczeństwie, którego nie znaliśmy. Wydawało nam się, że jesteśmy samotną inteligencką wysepką w masach, które obojętnieją, zapominają o swoich prawach, które żyją w małej codzienności i sprawy wartości przestały je interesować. To była nasza wielka omyłka. (.) robotnicy - ten wielki niemowa, jak ich nazywaliśmy bez znajomości ich reakcji, sposobu myślenia, świadomości - są częścią narodu wykazującą inteligencję i charakter." Alienację narodową tego środowiska dobitnie potwierdził Krzysztof Pszenicki: "Dla nas rewelacją było to, że przysłowiowy robol potrafi upomnieć się
o wartości inne niż kaszanka i chleb."

Miarą trwałości i głębokości mentalnego zsowietyzowania "ekspertów" może być stanowisko Andrzeja Wajdy (członka komitetu honorowego obchodów 25. rocznicy utworzenia "Solidarności"), który nadal twierdzi: "gdyby wtedy, w roku '45, inteligenci: profesorowie uniwersytetów, architekci
i rozpoczynający świadome życie młodzi artyści... Gdybyśmy my wszyscy powiedzieli "nie" (komunizmowi - przyp. K.W.) - kim byśmy byli dzisiaj? Wałęsa nie umiałby czytać ani pisać, a nami rządziłby Łukaszenko." Inny "postępowy intelektualista", Andrzej Walicki, pisał w listopadzie 1981 r.: "(>Solidarność< to) ruch populistyczny, wyrosły na gruncie realnego socjalizmu i głęboko związany, wbrew pozorom, z mentalnością ukształtowaną przez ten system. (...) myślenie polityczne przywódców >Solidarności< skażone zostało w jakimś sensie przez ducha socjalistycznego totalitaryzmu."

III RP nadal państwem SB

Ruch "Solidarności" był dziełem patriotycznego, katolickiego i antykomunistycznego ducha narodowego, wyrażającego się w zgodnej współpracy milionów Polaków przeciw sowietyzmowi. Mity budowane wokół "Solidarności" są, w decydującej mierze, mitami użytkowymi, tworzonymi
i rozpowszechnianymi przez znaną strajkującym już w sierpniu 1980 r. koalicję "czerwonych pająków" z PZPR i "różowych hien" z tzw. kanapy. Ten historyczny sojusz, ujawniony po latach przez kontrakt "okrągłego stołu", jest we współczesnej Polsce najwyższą instancją mitotwórczą. Wytwarza kłamstwa, które 25 lat po "odrzuceniu sowieckiego zniewolenia" nie pozwalają Polakom na rządzenie się we własnym państwie zgodnie z interesem narodowym. Dziełem tych mitów jest rzeczywistość III RP, w swej wewnętrznej istocie nadal państwa SB. Obecne obchody 25-lecia "Solidarności" mają wzmocnić wszystkie mity, dzięki którym ich twórcy uzyskiwali przez 16 lat od czasu "okrągłego stołu", kredyt społecznego zaufania. Dlatego pod pomnikiem Poległych Stoczniowców mają razem zgromadzić się kaci i ofiary, bohaterowie i agenci. Pod osłoną mitów ludzie Magdalenki pragną zabezpieczyć swoje interesy na czas po wyborach.

1 Nazwy tej, na określenie Wielkiego Strajku użył po raz pierwszy dr Sławomir Cenckiewicz
w tygodniku "Wprost" nr 1184 z 16 sierpnia 2005 r. Ma ona swoje uzasadnienie nie tylko ze względu na skalę rewolty sierpniowej, ale i jej identyfikację z Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym w Gdańsku. Geniusz narodowy kierował nadzieje społeczne w stronę MKS
w Gdańsku, a nie Szczecina czy Jastrzębia Zdroju, które w planach władz PRL miały być dywersyjną "robotniczą" alternatywą dla politycznego strajku kierowanego przez WZZ Wybrzeża
ze Stoczni Gdańskiej. Cenckiewicz zwrócił też uwagę na znaczenie wydarzeń z 16 sierpnia 1980 r, po zakończenie przez Lecha Wałęsę pierwszej fazy strajku. Wskazanie na te wydarzenia musi prowadzić do konstatacji, że przeobrażenie strajku z pierwszej fazy, tj. 14-16 sierpnia w strajk solidarnościowy - 16-31 sierpnia oraz powołanie MKS, było dziełem WZZ. Koncepcja międzyzakładowości stała się zasadą działania gdańskiego Komitetu Założycielskiego WZZ od chwili jego założenia.

2 Maciej Szczepański, szef telewizji z czasów Gierka, powiedział w programie TVP "Rzeczpospolita druga i pół" z lat 90., że Gierek był jedynym spośród genseków PZPR, który nie był agentem sowieckim (KGB lub GRU).

3 Zobowiązanie do wspierania Jaruzelskiego zaciągnięte przez solidarnościową stronę "okrągłego stołu" nie pozwala ludziom "kuroniady" na przyznanie się do prowadzenia przez np. Jacka Kuronia negocjacji z wysłannikami ekipy Gierka (Kazimierzem Secimskim, Janem Szczepańskim) przed Sierpniem'80. Jestem w posiadaniu dowodów na poważne znaczenie takich kontaktów dla programu Kuronia wobec rodzącej się "Solidarności" w pierwszych dniach września 1980 r.,
w postaci, chociażby, odebrania Związkowi prawa do strajku.

4 W tej szczególnej kwestii można zawierzyć takim dysydentom komunistycznym jak Adam Michnik, ponieważ mają oni szczególną wrażliwość na gatunki i mutacje ideologii komunistycznej. W książce Takie czasy - rzecz o kompromisie, Aneks 1985, Michnik prawdziwie wykazuje, że tandem Jaruzelski-Kiszczak dokonał restalinizacji PRL.

Krzysztof­ Wyszkowski



Autor jest współtwórcą Wolnych Związków Zawodowych i jednym z głównych uczestników
Sierpnia '80.
¬ródła:
- Narodziny "Solidarności", Kroniki sierpniowe w 25 zeszytach, nr 8;

- Stanisław Kania, Protokół nr 19 z posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR 18 sierpnia 1980 r., Edward Gierek, Protokół nr 22 z posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR 22 sierpnia 1980 r. w: Tajne dokumenty Biura Politycznego, Aneks 1992, s. 38, 48;

- Zbigniew Gluza, "Mity sierpnia", "Rzeczpospolita", 26 sierpnia 2000 r.;

- praca zbiorowa Lech Wałęsa, Wydawnictwo Morskie 1990;

- Tadeusz Mazowiecki, "Czy ktoś mówi, że kapitalizm jest idealny?", "Życie Warszawy", 23 sierpnia 2005 r.;

- "Narada I sekretarzy KW PZPR i kierowników wydziałów KC PZPR 9 marca 1981 r.", Narady i telekonferencje kierownictwa PZPR w latach 1980-1981, Warszawa 2004, s. 811-813; l Przemówienie Kazimierza Brandysa podczas posiedzenia Związku Literatów Polskich w grudniu 1980 r.;

- Krzysztof Pszenicki, "Gazeta Wyborcza", 8 sierpnia 2000 r

- wywiad z Andrzejem Wajdą, "Gazeta Wyborcza", 8 kwietnia 2000 r.

05. 09. 2005r.
Gazeta Polska
13 wrzesień 2005

przesłała Elzbieta 

  

Archiwum

Zbrodnia 0,87 promila czyli wezwanie do polowania na aparat terroru braci K.
marzec 9, 2007
Polak, anrykomunista, demokrata
Samobójstwo z dzieckiem
lipiec 28, 2004
Poprzez analogie do sedna sprawy
kwiecień 26, 2007
Marek Olżyński
Kolejna rocznica martyrologii
Piłsudski-Wyspiański
Wspomnienie na tle osobistych przeżyć

listopad 29, 2002
Bolesław Raczyński
Co się Kołodce marzy w roku bieżącym
styczeń 4, 2003
Artur Łoboda / IAR
Czy Rydzyk to współczesny Luter?
styczeń 28, 2003
PAP
Ateiści chcą pokazać pornografię w kościele!
listopad 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wielkie kościoły
wrzesień 11, 2002
opowiedział Krzysztof K
Samotni obalacze komunizmu
lipiec 14, 2008
...
Trzęsawisko
kwiecień 10, 2003
Wojciech Wlazlinski
W jakim towarzystwie się obraca "Prezydent"
czerwiec 2, 2004
Powieszony paralizatorem
sierpień 24, 2002
IAR
Według kolejności
styczeń 26, 2005
zaprasza.net
Przegrana Leppera
wrzesień 22, 2006
Władysław Chmiel
Głos spod murawy ...
styczeń 24, 2006
"Gospodarka działa normalnie"
kwiecień 1, 2004
PAP
Bogdanka i zalotnicy. Kopalnia na sprzedaż
listopad 12, 2002
JAN DZIADUL Polityka NUMER 45/2002
Trzech kumpli i tyleż* spostrzeżeń
lipiec 16, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Prezydenckie menu
wrzesień 5, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Co zmieni Traktat UE
wrzesień 8, 2007
Goska
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2024 Polskie Niezależne Media