|
Problem gotowanego królika
|
|

Podobno cywilizacja i kultura zaczęły się w chwili, gdy człowiek zdołał na moment wstrzymać żądze i zamiast natychmiast - jak to miał wcześniej w zwyczaju - zanurzyć zakrwawione siekacze w ciepłym mięsie złapanego królika, powstrzymał głód, zdjął skórę z upolowanego zwierzęcia, oddzielił comberek, poddusił w garze i podał na talerzu w sosie chrzanowym.
Całe nasze ucywilizowanie bierze się z samopohamowania i samoograniczenia. Właśnie dlatego nie rąbiemy maczugą przez łeb każdego człowieka, który zajedzie nam drogę, i nie kopulujemy na ulicy z każdą kobietą, której bliska obecność podrażnia nam erogenne okolice mózgownicy. Miarą ucywilizowania jest (a przynajmniej była do niedawna) zdolność do samokontroli, do panowania nad żądzami i zwierzęcymi skłonnościami.
Człowiek - to wola panująca nad zwierzęciem w nim samym i narzucająca swe panowanie światu. Samokontrola popędu jest bowiem wstępem do skutecznego narzucania woli innym. Tym wszystkim, którzy swych żądz nie są w stanie kiełznać, których można w prosty sposób pędzić do zagrody, machając przed nosem odpowiednim bod?cem: banknotem, kiełbasą czy obrazkiem pięknej kobiety. Wariantów jest tu bez liku.
Jeszcze do niedawna opanowanie, "zimna krew", samokontrola były jednymi z głównych elementów wychowania młodego pokolenia. Poczynając od wiktoriańskiego kształcenia "kierowników" Imperium Brytyjskiego, poprzez pruskie szkoły kadetów, a na powojennych elitarnych szkołach amerykańskich kończąc, uczono, w jaki sposób walczyć z własną słabością, jak kierować własnym postępowaniem, by być wolnym i niezależnym; aby móc własnemu życiu nadać sens wykraczający poza jedzenie, spanie i prokreację. Szkoła nie tylko dostarczała wiadomości z konkretnych dziedzin wiedzy, ale również krystalizowała charaktery.
I to nie tylko ta elitarna, dla wybranych. W przedwojennej Polsce takie zadanie z dużym powodzeniem wypełniały gimnazja. Również te w małych miastach i miasteczkach. To dzięki nim mała matura wzbudzała szacunek. Dzięki tym szkołom urodzone w dwudziestoleciu międzywojennym pokolenie młodych Polaków wiedziało, że istnieją wartości nad życie.
Popatrzmy na szkołę dziś, popatrzmy na młodzież, a przede wszystkim popatrzmy na dzisiejszą kulturę masową kierowaną do młodych ludzi. Dzisiaj bowiem młodego człowieka w coraz mniejszym stopniu wychowują poszczególni nauczyciele, wyjątkowi pedagodzy, czy rodzice, dzisiaj króluje papa wlewana w gąbkę młodych mózgów przez ekrany telewizyjne czy łącza internetowe.
Myśl przewodnia nowej ideologii polega na odrzuceniu starych norm. Wyluzuj się, zapomnij, pofolguj sobie, po ci samokontrola? - Ona do niczego innego nie prowadzi, jak tylko do niepotrzebnych stresów i spoconych rąk. Wolność ekspresji, samorealizacja - oto przewodnie hasła nowej rzeczywistości. Masz ochotę krzyczeć - krzycz, śmiać się - rechotaj, masturbować się - masturbuj! Problem w tym, żeby robić w życiu to, czego się naprawdę chce, aby móc zmierzać do wytyczonego celu, aby mieć CO zawrzeć w ekspresji, do tego konieczna jest dyscyplina wewnętrzna i samokontrola.
Współczesny młody człowiek bombardowany jest przesłaniem, z którego wynika, że natychmiast powinien zatopić zęby w złapanym króliku, bo czekanie, aż się comberek dogotuje, nie ma żadnego sensu. Łatwo wykoncypować, do czego to prowadzi i komu może na takim wychowaniu zależeć.
Oczywiście, tam gdzie trzeba, u tych co trzeba, uczy się po dawnemu.
Coraz więcej mechanizmów społecznych sprzyja kastowości zachodniego społeczeństwa konsumpcyjnego - z jednej strony, człowiek masowy, bezsilny, manipulowany i niezdolny do konsekwentnego działania, z drugiej, elita powielająca swą pozycję w następnych pokoleniach.
Człowiek masowy - nie zdający sobie sprawy z własnej biedy niewolnik systemu, i elita - kierująca społeczeństwem i jego instytucjami przy pomocy manipulacji medialnej; zapewniająca manipulowanym złudę wpływu na rzeczywistość poprzez "demokrację" - wybory ograniczone do zaklepywania wskazanych kandydatów. System taki byłby niestabilny, gdyby elita pozostawała zamknięta. W takiej sytuacji ludzie obdarzeni predyspozycjami przywódczymi tworzyliby konkurencyjną siłę - prąc do rewolucji.
Możliwe muszą więc być drogi awansu - przenikania do elity świeżej krwi z "dołów", strużki te są jednak coraz węższe. Możliwe muszą też być drogi kontestacji takiego porządku - by zidentyfikować i wyłuskać alternatywnych liderów. System i tak z czasem ich wchłonie. Dzisiejsi młodzi piewcy antyglobalizmu, uzbrojeni w telefony komórkowe krzykacze, organizujący na ulicach miast spektakularne protesty, skończą wkrótce na etatach Organizacji Pozarządowych (NGO) i je?dzić będą na konferencje ONZ, kasując sześciocyfrowe czeki. Ilu już tak skończyło? Proszę popatrzeć na przykład ontaryjskiego ministra szkolnictwa Gerrarda Kennedy'ego, jeszcze nie tak dawno trybuna broniącego najuboższych przed "wyzyskiem państwa", pomstującego na ograniczanie świadczeń zapomogowych, kierownika magazynów z darmową żywnością, dla biedaków...
... A po kilku latach posła rządzącej Partii Liberalnej.
Są to sprawy, które trzeba tłuc dzieciom do głowy, aby nie dały sobą w prymitywny sposób manipulować, aby wiedziały, że nie ma mowy o żadnej samorealizacji bez samokontroli i uporu, bez brania odpowiedzialności za dokonywane wybory; aby wykrystalizowało się w nich szlachectwo ducha, które w naturalny sposób, w każdej sytuacji, oddzieli je od motłochu.
Nie jest łatwo, ale takie wychowanie wciąż jeszcze jest możliwe, wciąż jeszcze mamy szansę bronić starej cywilizacji.
"Goniec"
Mississauga |
|
20 marzec 2005
|
|
Andrzej Kumor
|
|
|
|
Wyspa rozbitkow z gatunku goiowatych
listopad 20, 2007
kruzoe2
|
Apel o unikanie emocjonalnych wypowiedzi i osądów, a podawanie do wiadomości ogółu ?ródeł, nazw, liczb...
styczeń 26, 2007
antycenzor
|
Hucpa
sierpień 20, 2003
MOTO
|
Dyskryminują rowerzystów na Zachodzie!
styczeń 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Ten sędzia nie ma zasad"
styczeń 24, 2003
http://www.se.com.pl/
|
HALLOW
październik 19, 2007
K.B.
|
"Polskim rolnikom będzie lepiej niż unijnym"
lipiec 11, 2002
PAP
|
Kolejne rewelacje idioty.
Balcerowicz w Budapeszcie
luty 28, 2003
Artur Łoboda
|
GUS: GUS: Gospodarka kwitnie jak nigdy
sierpień 30, 2006
|
USA tonie w długach, a Chiny boją się wolnej wymiany swojej waluty?
sierpień 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czas mizerykordii
grudzień 14, 2006
Prof. Mirosław Dakowski
|
Patrząc z niesmakiem
sierpień 1, 2003
Andrzej Kumor
|
Prezydent odpoczywa służbowo
czerwiec 6, 2003
Dariusz Kucharski http://www.se.com.pl
|
Europa, Europa
luty 11, 2006
PAP
|
Traktat Konstytucyjny za trudny na referendum
wrzesień 12, 2003
|
A niech to piorun strzeli!
kwiecień 13, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Bankierzy i Złodzieje!
październik 15, 2003
Israel Shamir
|
Siekielski i Morozowski z TVN nagrali próbę przekupstwa Renaty Beger przez posła PiSu
wrzesień 27, 2006
Dorota
|
MUZEUM SOLIDARNOŚCI CZY PAMIECI SIERPNIA ?
luty 4, 2003
Leszek Skonka
|
Buchanan’s false image of Hitler in to the “Unnecessary War.”
lipiec 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|