ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Bankructwo Ukrainy 
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
więcej ->

 
 

Znikają gruszki z unijnych wierzb...

Wynik referendum wielu z nas, zwolenników zachowania przez Polskę suwerenności i tym samym przeciwnych aneksji, po prostu przygnębił. Mimo wszystko uważam, że jest też kilka powodów, dla których można jednak trochę optymizmu zachować. Głównym z nich jest ogromna rozbieżność miedzy tym, co ludziom obiecywano, a tym, co ich teraz spotka. Wystarczy, aby negatywne skutki aneksji zaczęły dawać o sobie znać, a nastawienie oszukiwanych przez całe lata ludzi zmieni się radykalnie. Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że negatywne skutki już niebawem nastąpią. Nawet prounijny "Newsweek" zamieścił bezpośrednio po referendum wybitnie krytyczny artykuł (Stanisława Zunderlicha), w którym padają stwierdzenia jednoznacznie wskazujące, że będzie gorzej, iż odgrywano przed narodem polityczną farsę, a propaganda prounijna łączyła rządzących postkomunistów z tzw. "opozycją" w postaci PO, PiS, czy Samoobrony - dodam od siebie, że nawet i z niektórymi przedstawicielami Kościoła.

Autor z "Newsweeka" napisał: "sprawy związane z integracją z Unią Europejską były ze sporów wyłączone. (...) Od miesięcy więc karmieni jesteśmy sloganem: wejście do Unii to dla Polski wielka szansa." Dziś raptem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, media zaczynają mówić o czekających Polaków trudnych latach, tak, jakby zapowiedziane baty mniej bolały, a przecież w ciągu dwóch dni referendum w tej kwestii nie zmieniło się dosłownie nic. Na naszą złą pozycję intensywnie wskazywały prawdziwie polskie media już na długo przed referendum. Wtedy jednak było to wyśmiewane, bąd? pomijane milczeniem. Dziś, szukając chyba drogi ocalenia własnej głowy przed wściekłością oszukanego tłumu, także inni zaczęli "dostrzegać" zagrożenia związane z aneksją. Autor "Newsweeka" twierdzi dziś to, co zwolennicy suwerenności twierdzili już od dawna, że: "euroentuzjaści boją się dyskusji o konkretach, bo wiedzą, że w krótkim czasie Polska ma niewielką szansę na odniesienie sukcesu (...) Zamiast dyskutować o możliwościach i zagrożeniach, jakie niesie wejście Polski do Wspólnoty, puszczaliśmy baloniki pomalowane w barwy europejskie, śpiewaliśmy hymn europejski i słuchaliśmy frazesów. Co gorsza, podczas zmasowanej propagandy prounijnej padały sformułowania jawnie nieprawdziwe."

Przyznają, że kłamali
Swoją drogą autor nadal buja w obłokach, wciąż widząc jakieś "możliwości" dla Polski, ale jeśli ktoś przez lata całe wmawia innym, że słonie to najszybciej latające ptaki, to wcale nie wykluczone, że przy pewnych predyspozycjach psychicznych jest w stanie w coś takiego sam uwierzyć. Autor podaje, że "zmasowana propaganda prounijna, eksponująca niemal wyłącznie korzyści i chowająca pod sukno zagrożenia i koszty integracji, sprawia, że oczekiwania na szybką poprawę sytuacji materialnej są nieproporcjonalne do rzeczywistych perspektyw rysujących się przed Polską." A dalej słusznie i w całkowitej zgodzie z wcześniejszymi wypowiedziami eurosceptyków dodaje: "Założenia, że wejście Polski do Unii poprawi warunki, na jakich nasze firmy będą konkurowały w Europie, lub też że nastąpi raptowny napływ zagranicznych inwestycji, są nierealistyczne. I jeżeli ktoś twierdzi odwrotnie, kłamie." Warto też podkreślić, że także p. Zunderlich dostrzegł to, co eurosceptycy podkreślali od dawna: "Znacznie bogatsza od nas Hiszpania dopiero po sześciu latach członkostwa musiała płacić pełną składkę do unijnej kasy. My zapłacimy od razu."
Ciekawe dlaczego tego typu zdania pojawiły się w "Newsweeku" dopiero po referendum? Kto sterował tą oszukańczą propagandą? Jak to się stało, że pozornie różne partie, czy to rządzące SLD, PLS, UP, czy to opozycja w postaci PiS, PO i Samoobrony i wcześniejsze (AWS i UW) a nawet i prounijna część Episkopatu z ks. abp. Życińskim, bp. Pieronkiem i abp. Muszyńskim na czele tak doskonale współpracowały właśnie w dziele oszukania Polaków i mamienia ich świetlaną przyszłością w Unii Europejskiej? Aż trudno uwierzyć, że tak ewidentnie wspólne działania nie były koordynowane. Pytanie - kto koordynował, narzuca się samo.

Zaczynamy od nowa, ale nie od zera
Innym powodem do optymizmu jest nasze polskie doświadczenie historyczne. Najczęściej postrzegamy naszą historię z dzisiejszej perspektywy, a nie z perspektywy naszych pradziadów w czasach rozbiorów, czy też naszych rodziców w czasie wojny. Któż szczególnie podczas rozbiorów mógł realnie liczyć na to, że nastanie dzień, kiedy wszystkie trzy mocarstwa padną i zmartwychwstanie Państwo Polskie? Iluż było w tamtych czasach osób aktywnie zaangażowanych w pracę na rzecz Polski, iluż było gotowych do walki o Polskę powstańców, a ile osób było obojętnych? To samo działo się w czasie ostatniej wojny, szczególnie po 17 września, gdy padliśmy zdławieni militarnie przez dwie współdziałające potęgi - Niemcy i Związek Sowiecki? Ludzie powtarzali sobie w kółko, że wygrają, ale do 1943 roku były to mrzonki, zważywszy na szybkość sukcesów niemieckich.
Dziś potrzeba mam więc perspektywy szerszej, wiary w to, że żadna wbrew ludziom utworzona struktura nie utrzyma się w perspektywie historycznej. Upadły cesarstwa, upadły hitlerowskie Niemcy, upadł Związek Sowiecki i z całą pewnością upadnie też UE tworzona i oparta na fałszu. UE, do której jej zwolennicy zachęcać musieli propagandowym kłamstwem, rozpowszechnianym od kilkunastu lat ogromnym nakładem sił i środków. Propaganda, która mimo całej swej intensywności była w stanie omamić jedynie tylko 13,5 mln ludzi (z ponad 29 mln uprawnionych do głosowania), a przecież kłamstwa sączono ludziom już od wielu lat. Ci, którzy głosowali na TAK, są to z jednej strony ludzie bezczelnie oszukani, a z drugiej - mała grupa świadomych kierowników akcji dezinformacyjnej i głównych wykonawców europejskiego odcinka walki o globalizację, zwanego Unią Europejską. Natomiast prawie 4 mln Polaków opowiedziało się świadomie przeciw obietnicom propagandy i głosowało za suwerenną Polską.
To ogromny potencjał, bo są to ludzie, którzy mimo wieloletniej nawałnicy propagandy potrafili się jej oprzeć. To nasi ludzie, a będzie ich przybywać, bo mamy przecież świadomość, że UE niczego w Polsce nie poprawi, a wprost przeciwnie - sytuację Polaków zdecydowanie pogorszy, co już w kilka dni po referendum bez żenady przyznają wczorajsi naganiacze do UE. Oprócz owych czterech milionów świadomych Polaków mamy w perspektywie stały wzrost liczby osób niezadowolonych z utraty suwerenności, a głównie z wynikających z tego kłopotów gospodarczych. Narastające kłopoty doprowadzą do tego, że osoby oszukane przez prounijną propagandę na własnej skórze odczują skutki podjęcia fałszywej decyzji w dniu referendum, co z pewnością będzie miało wpływ na ich stosunek do tych, którzy ich tak usilnie do Unii naganiali...

** ** **
Nasze perspektywy nie są więc aż takie złe, jak to na pierwszy rzut oka wynika z analizy danych. Cztery miliony ludzi chcących świadomie ocalić suwerenność Polski to dobry znak na przyszłość. Widać słowa "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy" są prawdą wciąż żywą i jednocześnie nakazem, który wciąż nas zobowiązuje do jego wypełnienia. Jestem pewien, że naród, który został z całą premedytacją oszukany, obudzi się i we?mie należną władzę we własnym państwie w swoje ręce - w polskie ręce!

1 lipiec 2003

Włodzimierz Kałuża 

  

Archiwum

Polemika z załączoną dodatkowo adnotacją. (1)
styczeń 31, 2005
Gregory Akko
Walka o polskie stocznie - sensacyjna notatka
lipiec 9, 2008
INTERIA.PL
Francja przoduje w budowie elektrowni nuklearnych
marzec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
"Formuły patriotyzmu w Europie Wschodniej i Środkowej od nowożytności do współczesności (XVI–XX w.)"
wrzesień 5, 2006
W Święta Bożego Narodzenia
grudzień 24, 2008
Artur Łoboda
Kolejna inwestycja "technologiczna" w Polsce
luty 11, 2003
zaprasza.net
Anatomia terroru w Iraku
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie "Solidarność", czyli społeczny ruch rewindykacyjny
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
Plutokracja - najdroższa orgia w historii
wrzesień 3, 2006
zbigniew jankowski
Włochy - spór o toaletę
listopad 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Aleksander Kwaśniewski - prezydent RP
listopad 18, 2003
ljubitiel
"Zwycięstwo Huseina"
maj 22, 2003
Poprawność polityczna.
styczeń 20, 2003
Artur Łoboda (2001)
Czemu cesarz Austrii przemianował Małopolskę na Galicję?
maj 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Recepta Radka Sikorskiego na ponizenie Polski
październik 7, 2006
dr Marek Glogoczowski
Wynarodawianie XXI wieku
styczeń 10, 2003
Artur Łoboda
Planowane Zbrodnie na Polakach na Wołyniu i w Halicji w Latach 1939-1946
maj 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Czego USA chce w Afganistanie?
kwiecień 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Kleik dla Polski
lipiec 24, 2002
Anna Fisher - "NIE"
Członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Rosati ma nadzieję....
wrzesień 16, 2002
IAR
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media