ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
więcej ->

 
 

Cztery miliony w biedzie


Ludzie spod kreski

Statystycy są bezwzględni. Ludzką rozpacz mierzą wska?nikami. Minimum socjalne, minimum egzystencji. Poniżej tego pierwszego żyje w Polsce blisko 60 proc. społeczeństwa, poniżej drugiego blisko 10 proc.

Bieda razi w oczy. Gdyby spróbować zgromadzić w jednym miejscu tych, którym nie starcza na przeżycie, potrzeba by było dwóch miast wielkości Warszawy. I nadal wielu z nich pozostałoby pod kreską.

Co kryje się pod pojęciem minimum socjalne? To kwota minimalnego dobrobytu pozwalającego zaspokoić podstawowe potrzeby: wyżywienie, utrzymanie mieszkania, higienę, odzież, ochronę zdrowia, wykształcenie dzieci, transport, łączność, zajęcia kulturalne i towarzyskie. Zgodnie z ostatnimi wyliczeniami Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, minimum socjalne dla 4-osobowego gospodarstwa domowego (pracowniczego) wynosiło we wrześniu 2002 r. 2,3 tys. zł. (dla porównania: przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w grudniu 2002 r. wyniosło 2.529,64 zł brutto).

A minimum egzystencji? To kwota potrzebna na jedzenie i utrzymanie mieszkania. Ten wska?nik nazywany jest też często minimum biologicznym i wynosi dla 4-osobowego gospodarstwa 1,2 tys. zł. Tylko jak je uzbierać? Płaca minimalna od 1 stycznia br. wynosi 800 zł brutto miesięcznie. Zasiłek dla bezrobotnych to niespełna 500 zł brutto. Zasiłek stały z pomocy społecznej 418 zł. Na dzieci można dostać dodatkowe kilkadziesiąt zł (na pierwsze i drugie po 42 zł, trzecie 53 zł, każde kolejne 66 zł). A co jeśli nie mamy pracy i nie przysługuje nam już zasiłek dla bezrobotnych?

Najnowsze opracowanie Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące sytuacji materialnej Polaków przedstawia dane z 2001 r. Z szacunków dokonanych na podstawie badań budżetów gospodarstw domowych wynika, że w roku tym ok. 57 proc. osób żyło w rodzinach, w których poziom wydatków był niższy od minimum socjalnego przyjętego za granicę sfery niedostatku (w 2000 r. - ok.Ę54 proc.). Zasięg ubóstwa skrajnego, za granicę którego przyjęto poziom minimum egzystencji, oszacowano natomiast na ok. 9,5 proc. wobec ok. 8 proc. w 2000 r.

Jeszcze bardziej przerażające są dane dotyczące tego, ile pieniędzy brakowało rodzinom, by spełniać wymogi minimum. Luka wydatkowa, bo tak ją nazwali statystycy, dla gospodarstw żyjących poniżej minimum socjalnego wyniosła 34 proc. Poziom wydatków gospodarstw domowych ze sfery ubóstwa skrajnego był z kolei niższy średnio o 19 proc. od minimum egzystencji przyjętego za granicę ubóstwa.

NIEUDACZNICY?

Z badań CBOS wynika, że najzamożniejsi Polacy przyczyn biedy upatrują w lenistwie, niezaradności życiowej i alkoholizmie. Biedacy zaś jako główne przyczyny nędzy wymieniają bezrobocie, niskie emerytury i renty, chorobę i kalectwo.

W urzędach pracy zarejestrowanych jest ponad 3 mln bezrobotnych. Ponad 83 proc. z nich nie ma już prawa do zasiłku. Mamy w Polsce 5 mln ludzi niepełnosprawnych. 70 proc. rodzin wielodzietnych żyje na granicy ubóstwa. 38 proc. społeczeństwa ma wykształcenie podstawowe.

To w liczbach ogólnych, a konkretnych przypadkach?

Pani X. ma ośmioro dzieci. Mąż ją opuścił przetrwoniwszy uprzednio na alkohol skromny majątek. Zostało jej ponad 5 tys. zł długu w bankach. Niezapłacone rachunki za energię elektryczną. Komornik odbiera jej część poborów. Kilka dni temu zdecydowała się dać w prasie ogłoszenie - chciała sprzedać nerkę. Gazeta odmówiła, bo zabrania tego prawo.

Józef R. jest sparaliżowany. W 1998 r. został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych. Wymaga stałej opieki osób trzecich i pieniędzy na leczenie i rehabilitację. Gdyby nie wsparcie rodziny pozostawałby bez środków do życia. Ani sprawca wypadku, ani ubezpieczyciel nie palą się z pomocą.

Pani Janina i jej mąż mają piątkę dzieci.
Najmłodsze - lat 10, najstarsze - 18. Cztery lata temu straciła pracę. Zakład jej męża zamknięto rok pó?niej. Żyją z groszowych zasiłków i tego, co uda im się zarobić na czarno: posprzątają komuś mieszkanie, mąż podejmuje się drobnych napraw i prac remontowych. Ale chętnych do takiej pracy jest coraz więcej. Ledwo starcza na jedzenie i książki dla dzieci. A dług za czynsz rośnie. Od dwóch lat dzięki pomocy różnych organizacji odwlekają eksmisję.

Bezrobotni, byli pracownicy PGR. Mają 7 dzieci w wieku od 3 do 16 lat.
Troje z nich przyszło na świat już po upadku PGR. Z zasiłu z opieki społecznej i rodzinnego stać ich na zakup chleba i kaszy - wypada średnio po 2 zł dziennie na osobę. Czasem uda się w sklepie kupić kilka kg kości, albo w sidła wpadnie jakiś zając. Najstarszy syn lubi łowić z ojcem ryby. Jak się powiedzie - w domu prawdziwe święto. W małym ogródku hodują warzywa. Latem zbierają jagody, potem jeżyny i grzyby. Zawsze wpadnie parę złotych. Praca? Żadnej w pobliżu nie ma.

Ona jest pielęgniarką. Jej mąż... Po prostu go nie ma. Porzucił ją, gdy okazało się że drugie dziecko jest niepełnosprawne. Zarabia ok. tysiąca zł miesięcznie. Konieczność stałej opieki nad młodszym synem nie pozwala jej brać dodatkowych dyżurów. Dostaje zasiłek pielęgnacyjny, pomaga jej rodzina. Z przerażeniem myśli o tym, jak powiąże koniec z końcem, gdy starszy syn pójdzie do szkoły. Już dziś ledwo wystarcza na czynsz, jedzenie i leki.

Są młodym małżeństwem. Mają po dwadzieścia parę lat. Z początku szło dobrze. Pracowali i studiowali. Trochę pomogła rodzina. Wzięli kredyt na mieszkanie. Dziś oboje mają dyplomy magistra. I szukają pracy.
I CO DALEJ?

Bieda jest dziedziczna - przekonują socjologowie. Bo jak wyrwać się z zaklętego kręgu skoro już na starcie nie stać cię nawet na to, by się kształcić. Co gorsze, badania dowodzą, że dzieci ubogie są traktowane przez kolegów jak gorsza kategoria ludzi. Są izolowane od środowiska, pozbawione wzorców i wartości. A dane statystyczne są przerażające. Co trzecie dziecko w Polsce żyje w ubóstwie - wynika z badań Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. Spośród prawie 7 mln uczniów aż 2 mln dzieci przychodzi do szkoły głodnych, 1 mln żyje w nędzy, a rodziców stać tylko na jeden i to niepełny posiłek w domu. A co tu mówić o wydatkach na edukację, książki, naukę języków obcych?

W Polsce sześć województw można w całości uznać za enklawy dziecięcej biedy: warmińsko-mazurskie, świętokrzyskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie, lubuskie i podlaskie - wynika z badań. W samej tylko Łodzi na 101 jednostek urbanistycznych (osiedli, skupisk domów) 34 to enklawy dziecięcej biedy; w woj. łódzkim na 179 gmin w 54 jest powyżej 50 proc. ubogich dzieci.

Nic dziwnego, że pierwszym przedsięwzięciem 8 organizacji pozarządowych, które kilka dni temu podpisały Deklarację Wspólnego Działania na rzecz Godnego Życia, jest właśnie pomoc najmłodszym.

Organizacje pozarządowe, resorty pracy i edukacji, każdy ma jakiś pomysł na to, jak łagodzić skutki transformacji, jak łatać polską biedę. Nikt jednak do tej pory nie wymyślił, jak ją zlikwidować. Co gorsza, z wszelkich prognoz wynika, że lepiej nie będzie. GUS straszy kolejnymi redukcjami miejsc pracy - zgodnie z prognozą z listopada ub.r., w najbliższym czasie straci zatrudnienie ok. 60 tys. osób. Nie pocieszają nas także unijni eksperci. Bezrobocie w Polsce "utrzyma się na wysokim poziomie mimo pewnej poprawy struktury rynku pracy i wzrostu zatrudnienia" - napisali w raporcie. Jak tu teraz żyć? - pyta uliczny plakat. Czy ktoś zna na to pytanie odpowied??
24 styczeń 2003

VIOLETTA BARAN http://www.trybuna.com.pl 

  

Archiwum

Bambusowe życie
marzec 19, 2008
Marek Jastrząb
Euro
sierpień 27, 2003
Maciej Winnicki
Na marginesie procesu dr Mirosława G.
grudzień 1, 2008
Adam Sandauer
Gdy rozum śpi budzi się Ziemkiewicz
wrzesień 24, 2003
Przykład Norymbergi napawa optymizmem.
lipiec 27, 2004
Krewkie rekordy Polaków
grudzień 16, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Liban- Zagłodzenie narodu
sierpień 9, 2006
Michał Likowski
APEL głosujmy na Lecha Kaczyńskiego
padziernik 7, 2005
prof. Zbigniew Dmochowski
Kwaśniewski: Europa ofiarą snów o panowaniu
maj 8, 2005
"W Polsce błędów lekarskich już nie ma"
padziernik 31, 2004
Adam Sandauer
Demokracja to nie "wolny rynek"
marzec 29, 2006
Ewa Groszewska
Braun o Murdochu i TV Puls
styczeń 16, 2009
pp
Izrael Szamir „PaRDeS – studium Kabały” Rozdział 4
marzec 21, 2006
przysłał Marek Głogoczowski
Portal widmo
maj 16, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Zmierzch papierowych gazet?
marzec 17, 2009
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kraj bez perspektyw
lipiec 10, 2004
Adam Wielomski
Zadanie specjalne wykonam
lipiec 31, 2004
Jakub Sakowicz
Chrońmy nasze bogactwa
sierpień 7, 2003
prof. Julian Sokołowski, prof. Jacek Zimny
Najtrudniej dojrzeć zło tuż przed naszymi oczami
padziernik 7, 2003
Artur Łoboda
O Szampani i Orunii
lipiec 16, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media