ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA?  
nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków 
Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo?  
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela 
 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Covid to operacja wojskowa 
Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
więcej ->

 
 

Piję kawę ze wszystkimi politykami

Sobotnia "Trybuna" pisze, że przestał pan udawać i nazwał rzecz po imieniu: Agora walczy przede wszystkim o swoją pozycję na rynku, by nikt w przyszłości jej nie zagroził.

Napisała też: "Walter wystąpił z szyku". Tymczasem Walter nie wystąpił z szyku. ITI nie wystąpił i nie zamierza wystąpić z żadnego szyku, który uformowały media prywatne w związku z planowaną nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji. Po prostu mamy w sprawie zapisów koncentracyjnych inne zdanie, ale to nie oznacza, że wystąpiliśmy z koalicji prywatnych nadawców i jeśli jeszcze cokolwiek będzie do załatwienia w tej nowelizacji, to z całą pewnością nie będziemy działali tylko w pojedynkę. Dalej chcemy tworzyć wspólny front mediów prywatnych. Jeśli ktokolwiek liczy, że będzie inaczej, jest w błędzie. "Trybuna" wypaczyła sens mojej wypowiedzi.


Opowiedział się pan za zapisami dotyczącym dekoncentracji kapitału, co uderza w Agorę.

I tak, i nie. Koncentracja to jedna z najprostszych i najskuteczniejszych dróg rozwoju, a taki rozwój w przypadku każdej firmy medialnej jest konieczny. Pytanie, czy do takich zapisów nasz rynek jest przygotowany. Pytanie, czy obecne dziś na rynku podmioty mają podobne szanse rozwoju. Tu właśnie się różnimy.


Ale argumenty, jakie pan wysunął przeciwko Agorze...

One nie są skierowane przeciwko Agorze. Dziś mogą dotyczyć jej, a jutro nas. Nie myślimy przecież wyłącznie o własnym interesie, choć o nim także. Stąd pytam, dlaczego na rynku mają działać cztery kanały telewizyjne (TVP1, TVP2, TVP3, Polsat), które mają prawie ogólnopolski zasięg, a my na taką szansę dziś nie możemy liczyć. W projekcie ustawy nie ma przecież żadnych gwarancji rozwoju rynku dla podmiotów już istniejących.


Czyli obawia się pan, że jeśli Agora wejdzie do Polsatu, stworzy tak silny koncern medialny, że TVN, który dociera tylko do 3/4 widzów, nie będzie nigdy w stanie mu dorównać?

Tak. Nie mamy żadnych perspektyw rozwoju. W projekcie nie ma rozdziału dotyczącego strategii rozwoju mediów w Polsce. Nie znamy własnej przyszłości. Nikt nie jest w stanie powiedzieć nam, czy będziemy mogli poszerzyć swój zasięg. Jedyne, czego możemy być w miarę pewni, to pozostanie na dotychczasowym poziomie. To oznacza mniejszą możliwość zdobycia widza, a więc mniejszą możliwość zdobycia środków na dalszy nasz rozwój. Wszystkie zyski, jakie osiągamy, lokujemy w rozwój m.in. TVN24 i nie chcemy, by było to nasze ostatnie przedsięwzięcie. Dlatego domagamy się, by w ustawie znalazły się gwarancje dla istniejących nadawców, że będą mogli się rozwijać. A jak to będzie możliwe, skoro nie będzie równych szans?


Argumenty, jakie pan wysuwa, brzmią podobnie do tych, jakie jeszcze pół roku temu wysuwał rząd i część KRRiTV związana z SLD. Oni też mówili, że nie wszyscy na rynku mają równe szanse i chociaż nie nazywali rzeczy po imieniu, wiadomo było, że mowa o Agorze. Dlaczego więc pan się dziwi, że lewicowe środowiska cieszą się teraz, że rząd zyskał w pana osobie sojusznika?

W jakiej sprawie mielibyśmy być sojusznikiem? Nie jesteśmy przeciwni koncentracji kapitału medialnego. Chcemy tylko, by takim zapisom towarzyszyły gwarancje dla istniejących podmiotów na rynku. Regulator powinien określić, ile stacji jest w stanie się utrzymać. Wiadomo, że miejsce jest tylko dla dwóch, może trzech podmiotów. Tort reklamowy nie rośnie razem z nadziejami coraz liczniejszych firm, które mają ochotę rozwijać się na rynku mediów najbardziej przyszłościowych, czyli elektronicznych. A jeśli Agora już dziś ma 50 proc. rynku reklam i po wkroczeniu na rynek telewizyjny będzie działała z równie dobrym skutkiem, to nie wystartuje jako równy konkurent. Na dodatek projekt zakłada wzmocnienie pozycji telewizji publicznej. Co z resztą stacji? Jak poradzą sobie np. telewizje lokalne?


Nie tylko "Trybuna" odebrała tak pana słowa. Prezes Agory Wanda Rapaczyńska mówiła w sobotniej "Rz", że wolałaby konkurować z ITI na rynku, a nie w kuluarach władzy. Jej zdaniem pana wypowied? to sygnał dla rządzących, że wyłamał się pan ze wspólnego frontu.

Mówimy własnym głosem na temat tego zapisu i to nam wolno. Nie potrzebujemy na to niczyjej zgody. Dziwię się tej reakcji, bo od dawna w naszym środowisku medialnym było wiadomo, że zapis ten budzi kontrowersje. Jakie zakulisowe działania nam można wypomnieć? Można wytknąć naszym programom różne rzeczy, ale nie to, że pokazują rzeczywistość nieobiektywnie. Że nie jesteśmy stacją, która otwiera drzwi dla wszystkich opcji politycznych w równym stopniu.


Ale to pan był jedynym szef prywatnej telewizji, który pojawił się na wieczorze wyborczym Aleksandra Kwaśniewskiego. Tylko pan z tego grona przybył też na noworoczne spotkanie SLD z Leszkiem Millerem.

Jeśli tylko będą mógł, stawię się w każde miejsce, gdzie zaprosi mnie pan prezydent. Będę na każdym ważnym spotkaniu poważnej partii politycznej, jeśli zostanę zaproszony. Żyję w wolnym kraju i podejmuję takie decyzje samodzielnie. Zresztą co z tego wynika? Za czasów poprzedniego rządu słyszałem słowa głębokiej krytyki, że sprzyjamy albo UW, albo SLD. Dziś także nasza działalność nie jest wolna od zarzutów ze strony obecnie rządzących.


To chyba niedobrze, gdy firmom medialnym zależy na dobrych stosunkach z rządzącymi.

A dlaczego? Oni przygotowują ustawy, które nas dotyczą. Nie ma powodu, by z nimi nie rozmawiać. Jednak w sferze biznesu nasza zależność od polityków jest na pewno dużo mniejsza, niż można to sobie wyobrazić.


Od polityków zależy rozdział częstotliwości, na których wam najbardziej zależy...

A kiedy ostatnio dostaliśmy znaczące uzupełnienie naszej sieci?


Z ostatnio rozdanych częstotliwości najwięcej trafiło do TVN...

To były bardzo drobne częstotliwości. Jeśli np. w TVN24 gości jeden z luminarzy naszego życia politycznego, to co w tym złego, że usiądziemy razem i wypijemy kawę? To okazja, by przekonać do naszych racji i przedstawić wzajemnie swoje argumenty. Co w tym złego? Mówi pani, że politycy decydują o częstotliwościach. Widać, my ?le przekonujemy, a inni robią to lepiej. Albo nie jesteśmy postrzegani jako podmiot tak wartościowy, jak inni.

Myślę, że wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby nie to, co dzieje się od dobrych kilku lat, jeszcze zanim obecny rząd doszedł do władzy. Myślę o odbieraniu Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji mocy, powagi i prestiżu. Zaczęło się od braku kontaktu KRRiTV z poprzednim rządem, braku porozumienia, braku strategii dotyczącej przyszłości mediów. Nie wiem dokładnie, jaki udział miała KRRiTV w przygotowaniu najnowszych przepisów, ale jeśli - jak czytałem ostatnio w prasie - przewodniczący KRRiTV musi bronić prywatnych nadawców przed niektórymi z tych zapisów, nie jest to najszczęśliwsze.


Czy kompromis zaproponowany teraz przez rząd jest realny czy tylko pozorny?

W czasie dyskusji na temat nowelizacji ustawy padało wiele dobrych pomysłów; na przykład, by TVP była zobligowana do emisji części tzw. misyjnych programów w prime timie, by KRRiTV miała realną możliwość kontroli nad wypełnianiem misji przez publiczne media. Niestety, żaden nie został uwzględniony. Poza tym odbyłem, jak pani mówi, lobbing polityczny i wizytując biura kilku polityków, zadałem pytanie: czy nawet najskromniejszy udział TVN24 w rozdziale abonamentu byłby obrazoburczy? Dokładamy do tego programu co miesiąc ogromne pieniądze. Znam takich, którzy mówią: to wasza sprawa. To prawda, ale przecież przynajmniej w drobnej części wypełniamy w ten sposób publiczną misję. Kolejna propozycja to ograniczenie reklam w TVP i to nie tylko w kanałach tematycznych, których dziś jeszcze nie ma, ale także w Dwójce. Dwójka nie musiałby wówczas konkurować ze stacjami komercyjnymi, a te miałyby dużo lepszą pozycję w walce o tort reklamowy. Trudno być też zadowolonym z propozycji ograniczenia reklam TVP w zależności od ściągalności abonamentu, bo wpisane tam progi powodują, że prywatni nadawcy teoretycznie będą mogli z tego zapisu skorzystać najwcześniej za dwa lata i nie wiadomo, jak będzie to wyglądało w dalszej przyszłości.

W stosunku do pierwszych propozycji rządu bez wątpienia jest to kompromis. W stosunku do tego, co można by osiągnąć, to ten kompromis - z naszego punktu widzenia - jest pozorny. Ale każdy kompromis kosztuje obie strony.
9 wrzesień 2002

Luiza Zalewska http://www.rzeczpospolita.pl 

  

Archiwum

Balcerowicz za szybkim wprowadzeniem w Polsce euro
czerwiec 9, 2004
PAP
Odkryto zbiorową czeczeńską mogiłę
wrzesień 9, 2002
PAP
Czy Amerykanie sami sobie zadali klęskę?
marzec 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Prywatyzacja na lewych torach Zagraniczne spółki przejmują infrastrukturę komunikacyjną miast
listopad 20, 2002
http://www.naszdziennik.pl/
Prawa człowieka po amerykańsku czyli USA: Więzienie bez wyroku
styczeń 2, 2005
Cale w celi
styczeń 30, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Lepper: w wyborach tylko porozumienia programowe
lipiec 31, 2002
PAP
W Izraelu powstanie "Centrum Busha"
listopad 17, 2006
bibula
Cwaniacy w sieci
październik 30, 2005
Marek Olżyński
Globalizacja - inna wojna
marzec 7, 2006
Dariusz Kosiur
Nacjonalizm, czy kosmopolityzm?
lipiec 21, 2008
Dariusz Kosiur
Kadry decydują o wszystkim
maj 26, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Do Rady Etyki Mediów
maj 18, 2006
Dariusz Kosiur
Brudna przeszłość Aleksandra Kwaśniewskiego
maj 20, 2007
przysłał ICP
Pikieta z balonikiem. Antyunijne, choć niebieskie
marzec 3, 2003
http://dzisiaj.dziennik.krakow.pl/
Westernowy bohater
luty 13, 2003
Adam Zieliński
Lekcja historii - Faszyzm we Włoszech
sierpień 9, 2004
Jolanta Kaczmarek
PoDUPAdłe organy
lipiec 16, 2005
Mirnal
Czy potrafią?
lipiec 15, 2007
PAP
Sprzeczność interesów USA i Izraela w Iranie i na Bliskim Wschodzie
luty 24, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media