ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
więcej ->

 
 

BILANS MAJˇTKU POLSKIEGO

(materiał dodatkowy na konferencję prasową w siedzibie TS ARKA)

Do przesłanego uprzednio w dniu 15. maja 2003 roku Bilansu Majątku Polskiego wraz z listami przewodnimi jednakowej treści do: p.p.posłów na Sejm przewodniczących klubów poselskich LPR; PiS; PSL; SAMOOBRONA i Zespołu Niezrzeszonych oraz do czasopism: Rzeczpospolita; Tylko Polska; Nasza Polska i Nasz Dziennik = wiele pod względem merytorycznym dodawać nie można i nie potrzeba.
Może być jedynie pożyteczne wyjaśnienie niektórych okoliczności opracowania Bilansu.., przekazania jego władzom i środkom przekazu; informacji związanych
z Bilansem..:
1. Bilans.. opracowano w latach 1996-98, w trakcie wzmożonych prac, interwencji i wystąpień do władz ustawodawczych, wykonawczych, sądowniczych i środków masowego przekazu, związanych z ówcześnie prowadzonymi staraniami o reprywatyzację zabranych przez PL i PRL prywatnych własności po II. Wojnie Światowej i wydanie w tej materii ustawy sejmowej. Większość prac wykonano w trakcie działania powołanego w Gdańsku „Zespołu Interwencyjnego na Rzecz Reprywatyzacji przy woj. oddziałach organizacji Zabużan.., Ziemian i Właścicieli nieruchomości miejskich. Zespół.. był afiliowany przy OPOR (Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Rewindykacyjnych), ściśle z nim współpracując. Podstawowe dane do opracowania „Bilansu.. były zebrane w latach 1989-92 z podsumowań ogólnopolskich księgowych bilansów rocznych, okresowych spisów rolnych i leśnych, archiwów wytypowanych przeciętnych w kraju miast (do 1 tys.. 10tys., 50tys., 100tys., ponad 100tys. i Stolicy), uzupełnionych przez dane zebrane w międzyczasie przez 12 zrzeszonych w OPOR organizacji oraz z informacji regionalnych władz kościołów i związków wyznaniowych.
Dla pewności przeprowadzono kilka symulacji komputerowych, które potwierdziły prawidłowość bilansu.
Jak mi wiadomo, OPOR i zrzeszone w nim organizacje, ograniczyły się wówczas do wykorzystania tylko części bilansu, dotyczącej reprywatyzacji.
2. Wobwc faktu, iż na Bilansie.. widnieje data: listopad 1998r zachodzić może pytanie, dlaczego czekano na opublikowanie jego aż ponad 4 lata? Otóż prawda jest taka, że Bilans.. rozesłano do władz i środków przekazu na przełomie 1998/99 roku ( na dowód załączam xero pism: do senatora Z. Romaszewskiego i do posła prof. A. Bieli, którzy podobną tematyką w sejmie zajmowali się, szczególnie w związku z ustawą o.. powszechnym uwłaszczeniu), ale wszyscy adresaci założyli na sprawę całości majątku polskiego ścisłą, prewencyjną cenzurę i temat został okryty zmową milczenia. Nikt nie zareagował nawet jednym słowem, niezależnie w jakim aspekcie: negatywnym, krytycznym, czy pozytywnym.
Dopiero teraz, gdy w Sejmie czynione są starania o powołanie specjalnej komisji do zbadania prawidło- wości przeprowadzonej i prowadzonej prywatyzacji, zdecydowałem się rozesłać „Bilans.. ponownie. Jedna redakcja tygodnika Tylko Polska zdecydowała się go opublikować, redakcja Rzeczypospolitej przysłała list z podziękowaniem, ale bilansu nie opublikowała, zaś reszta wraz z posłami milczy! Można wątpić - w nie, czy lekceważyć - nasze obliczenia, ale podane liczby ministrów nic nie dają do myślenia? Przecież różnice są ogromne, na pierwszy rzut oka widać największą aferę tysiąclecia!
Przy okazji informuję, że po publikacji Bilansu.. w TP, otrzymałem od kilku towarzystw i osób e-maile i telefony pozytywne, a nawet pochwalne, ale nikt z zainteresowanych bezpośrednio tematem ( zarządzający, przeprowadzający i tolerujący prywatyzację) nie zajęli żadnego stanowiska. Nawet wywołani w bilansie i piśmie przewodnim z nazwiska milczą.
A powołanie w Sejmie komisji, jakoś nie może doczekać się realizacji!
3. Niestety brakowało nam, pó?niej mnie samemu czasu, sił i środków, na wnikliwą analizę i udokumentowanie szeregu „zadziwiających przypadków w prowadzonej prywatyzacji. Mogę tylko przytoczyć parę ciekawych informacji, przekazanych nam przez bezpośrednio zainteresowanych, zapewniających o ich prawdziwości:
a).Pracownik b. PGR z olsztyńskiego podał, że cały PGR, o obszarze 3200ha,w tym 200ha lasu został sprzedany w cenie po 300zł „w czambuł za 1ha., czyli za jedyne 3(trzy)grosze po denominacji złotego! Czyli cały majątek ziemski „poszedł za cenę jednej 50-cioletniej sosny z lasu tegoż majątku. Przykłady takie można mnożyć. I wszystko, podobno, w majestacie „prawa, z aktami notarialnymi i wpisem do akt wieczystych...
b).Pracownik cementowni, stosunkowo nowoczesnej, przynoszącej (przed przekształceniem jej w spółkę Skarbu Państwa) 10mln PLN dochodu rocznego, zapewniał - powołując się na badania tamtejszej Solidarności że po doprowadzeniu tej cementowni w ciągu 2 lat do stanu niewypłacalności została ona sprzedana dokładnie za cenę równą kwocie zwolnień podatkowych, jakie uzyskał od ministra nabywca. Przykładów takich znale?ć można wiele...
c).Zwolnienia podatkowe na okresy 2-3-5,a nawet 10. lat otrzymują, zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą( ciekawe kto taką ustawę proponował, projektował i przeprowadzał w Sejmie?), przede wszystkim nabywcy zagraniczni, wprowadzający do Polski w całości lub przynajmniej w większej części kapitał zagraniczny. Rzeczą zadziwiająca jest, iż kapitał rzeczywiście pochodzi z banków zagranicznych (luksemburskich, szwajcarskich, rzadziej niemieckich), ale realnie udziały kupionych przedsiębiorstw znajdują się w posiadaniu zamieszkałych w kraju obywateli polskich, z reguły prezesów i członów zarządów oraz rad nadzorczych b. spółek Skarbu Państwa...Sprawa trochę, chyba, trudniejsza do zbadanie i udowod- nienia( wiąże się to z transferem dewizowym zagranicę i retransferem w toku transakcji nabycia obiektu).
W każdym razie takie, jak opisane w p: a,b,c i im podobne przypadki, w prowadzonej od lat osiemdziesiątych prywatyzacji państwowych własności (wszelkiego rodzaju własności, bo o takich Domach Towarowych „Centrum pisano, ale tylko trochę pisano..) są dla obrotnych redaktorów ( a takich ma podobno mn Rzeczpospolita) bogatą „kopalnią diamentów dziennikarskich. Wobec takiej afery tysiąclecia można by pokusić się o zdobycie nagrody Pulitzera!
4. Historia doprowadzenia Stoczni Gdańskiej do upadłości, prób likwidacji, a następnie sprzedaży jest powszechnie znana, w szczególności stoczniowcom, członkom stow. "Arka" i dziennikarzom Wybrzeża. Nie celowe byłoby to opisywać. Ale przykład tej stoczni nie jest odosobniony: celem zniszczenia nie była tylko ta stocznia, lecz cały polski przemysł okrętowy, szerzej cała polska gospodarka morska wraz z rybołóstwem, gorzej szereg branż specjalistycznych, górnictwo węglowe, przemysł ciężki i lekki, a ostatnio nawet rolnictwo.
Równoległy rozwój tych branż w Polsce (jakkolwiek z lekkim opó?nieniem i gorszą technologią wytwarzania, ale za to z ogromnym przerostem co najmniej 3-krotnym w stosunku do potrzeb kraju) i w EWG - na rękę był ZSRR, którego nienasycony rynek chłonął wszelkie nadmiary polskiej produkcji, ale solą w oku był, patrzącej bardziej perspektywicznie oligarchii finansowo-gospodarczej Zachodu.

Już w połowie lat osiemdziesiątych, światlejsi władcy PRL, szczególnie wobec gorbaczowskich zmian w ZSRR, zaczęli uwłaszczać wyższą nomenklaturę partyjno-rządową, lepszymi i mającymi przyszłość także w innym ustroju gospodarczym - kąskami polskiego majątku. Ale ani jednym palcem nie ruszono, by zabezpieczyć poprzez przebranżowienie, unowocześnienie i przystosowanie do zmian systemowych przemysłu, handlu i rolnictwa, przynajmniej w zasadniczych częściach. Wobec przejścia powszechnego w energetyce z węgla na ropę i gaz, szybkiego i zdecydowanego spadku zainteresowania polskimi produktami po normalnych cenach w ZSRR-Rosji oraz obawie Zachodu przed konkurencyjnością (nawet uwzględniając lepsze na Zachodzie usprzętowienie, technologię i wydajność w Polsce koszty robocizny były przeciętnie 4 razy tańsze, w tym płace 8 razy niższe) główne branże gospodarcze skazane zostały na zagładę lub wyprzedaż za bezcen: najprzód znikł przemysł precyzyjny, elektronika (nie mylićz licencyjnym, prywatnym wyrobem niektórych asortymentów) i tworzyw sztucznych;
równolegle zastawiono „pułapkę kredytową na górnictwo, gospodarkę morską i przemysł lekki; następnie na przemysł maszynowy, duże jednostki handlu, motoryzację; obecnie intensyfikuje się niszczenie hutnictwa.
Na czym polega ów system niszczenia lub sprzedaży za bezcen:
a). Najprzód większe jednostki przemysłowe, gospodarcze i usługowe „parcelowa- no( tak, tak nie tylko ziemię można parcelować), tworząc wokoło spółki i spółe- czki z reguły w układzie kumoterskim, przejmujące części terenu, produkcji nawet podstawowej i usług , a przede wszystkim zadania działów funkcyjnych, stając się niezbędnymi pośrednikami. To oczywiście, wbrew oczekiwaniom, podrażało i opó?niało zasadniczą działalność jednostki i uzależniało od wyników i kosztów pracy tych spółek. ( nie miało to nic wspólnego z prawdziwą specjalizacją, j.np.: huta dla stoczni może dostarczać zamiast blach i profili gotowe sekcje kadłuba statku itp.).
b).Wprowadzono wszystkie jednostki przemysłowe, gospodarcze, handlowe i usługowe w pułapkę kredytową. W krajach postkomunistycznych było to niezwykle łatwe, gdyż działalność wszystkich jednostek oparta była na dyrektywach państwa, a limitowana działalność finansowa szła poprzez banki. Zatem w systemie wolnorynkowym oparto egzystencję i działalność osób prawnych wyłącznie na kredytach bankowych, dla których stopy procentowe określało państwo poprzez NBP w stopniu wyższym, aniżeli galopująca inflacja pieniądza, przy równoczesnym usztywnieniu kursów walut obcych, przede wszystkim podstawowych w obrocie, jak dolar, marka niem., frank szwajc. To doprowadzało każdą jednostkę do kolosalnego zadłużenia w bankach. Gdy wysokość zadłużenia dochodziła do nominalnej wartości jednostki, a rząd odmawiał udzielenia gwarancji budżetowych(z reguły) sąd, na wniosek banku lub ew. innych wierzycieli, orzekał upadłość.
c). Przekształcono przedsiębiorstwa w spółki Skarbu Państwa, liczniejsze w branży łączono po kilka w Holdingi. To znakomicie podrażało dodatkowo koszty zarządzadzania i administracji.
- W konsekwencji przedsięwzięcia te łącznie doprowadzały jednostki: najprzód do utraty płynności finansowej, następnie do niewypłacalności, a ostatecznie do upadłości. Szczególnie przebieg tego procesu był niezwykle szybki w branżach, produkujących ponad potrzeby rynku wewnętrznego, bazujących zatem na kontynuowanym lub planowanym eksporcie tym bardziej, gdy spotykały się z konkurencją produkcji dotowanej tych samych wyrobów lub eksportem dampigowym.

5. Przykład Stoczni Gdańskiej jest charakterystyczny, nawet - wzorcowy:
Jakkolwiek dwóch „kacyków z KC PZPR postanowiło Stocznię zniszczyć jeden chciał nawet zbombardować i zaorać; drugi, jako premier, wydał zarządzenie o jej likwidacji to stocznia jednak przetrwała do upadku komunizmu i nadal egzystowała dość dobrze. Dopiero rządy p.p . Mazowieckiego i Bieleckiego oraz p. Balcerowicz swym „genialnym planem przekształcenia polskiej gospodarki z systemu nakazowego na wolno-rynkowy, wg w/w zasad jakby mimochodem i bez takiego zamiaru doprowadzili do likwidacji stoczni.
Dość dziwnym trafem był fakt, iż owo zarządzenie premiera Rakowskiego, zamiast zostać wyrzucone do kosza zaraz po objęciu rządów przez p. Mazowieckiego, przetrwało i stanowiło podstawę prawną wstrzymywania rządowych funduszy na inwestycje i modernizacje oraz odmowy udzielenia gwarancji kredytowych Stoczni Gdańskiej! Pokażmy to na dowolnym w założeniu przykładzie budowy jednego statku: abstrahując od innych, marginesowych czynników ekonomicznych, organizacyjnych, technicznych i zarządzania, prześled?my z grubsza główną spiralę zadłużenia stoczni:
- w grudniu stocznia podpisała z armatorem kontrakt na budowę w ciągu roku statku za uzgodnioną cenę 10mln USD. Po przeliczeniu tej ceny na obiegową walutę po ówczesnym kursie 25tys zł za 1 USD i uwzględnieniu ówczesnego oprocentowania kredytów bankowych w wys. 80% otrzymano kwotę 450mld zł obiegowych, co pokrywało kalkulowane koszty budowy statku;
- w trakcie realizacji kontraktu kredyty bankowe wzrosły do 160%, co podniosło


zadłużenie stoczni do kwoty 650mld zł;
- wobec szalejącej równolegle inflacji dostawcy i usługodawcy stoczni podnieśli fakturowane ceny średnio o 40% w stosunku do cen roku ub., przyjętych przez stocznię w kalkulacji, co podwyższyło koszty budowy statku do kwoty
730mld zł ob.;
- w grudniu roku realizacji, tj w umownym terminie, armator przejął statek i wpłacił kontraktową kwotę 10mln USD. Wpłata ta nie wpłynęła jednak do kasy stoczni, ale przejął ją bank, spokojnie przeliczył USD po utrzymanym przez NBP kursie 25tys zł ob. i zredukował zadłużenie stoczni tylko o 250mld zł ob., utrzymując nadal zadłużenie stoczni w wys. 480mld zł. Ponieważ stocznia w kalkulacji liczyła wzrost kredytu o 200mld zł (80%) realne zadłużenie wzrosło o 280mld zł ob., tylko z tytułu budowy jednego statku! Ponieważ Stocznia Gdańska miała w budowie kilka statków (ok. 10.) można sobie wyobrazić wzrost zadłużenia stoczni tylko w ciągu jednego roku!
(rzecz oczywista pomijam tutaj szereg innych okoliczności i procesów sukcesywne narastanie oprocentowania, wysokości cen, kosztów innych itp. Chodzi tu o wykazanie głównej linii i przyczyny wzrastania zadłużenia stoczni, czym była ówczesna polityka kredytowo-finansowa rządu wg systemów p.p. Sachs Balcerawicz).
W ciągu 4-ch lat Stocznia Gdańska stała się zakładem kadłubowym( w intencji niwelowania zadłużenia, zmniejszenia kosztów i zatrudnienia część produkcji przekazywano spółkom, wydzierżawiano uzbrojony teren i budynki itd.), zadłużonym powyżej nominalnej jej wartości wraz z 17ha. terenem w centrum miasta...
Ponieważ rząd kategorycznie odmówił gwarancji kredytowych, stocznia musiała zbankrutować, ogłoszono upadłość, mianowano syndyka i wystawiono dopiero wtedy stocznię na sprzedaż, oczywiście za symboliczną cenę wraz z terenem!
Jest to z konieczności skrótowy, uproszczony obraz, ale główne przyczyny, fakty i skutki są prawdziwe oraz podobne, jeśli nie analogiczne, w innych jednostkach przemysłowych, gospodarczych i handlowych kraju.
24 luty 2004

 

  

Archiwum

Karol Marks - W kwestii żydowskiej
maj 4, 2008
30 srebrników
styczeń 24, 2003
DOROTA STEC-FUS http://www.dziennik.krakow.pl
Górnictwo potrzebuje kapitału
kwiecień 6, 2006
Najbardziej zabezpieczony majątek w Polsce
sierpień 6, 2002
PAP
Globalizacja jako miraż
kwiecień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Idzie nowe
listopad 14, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Trzech śmieci
czerwiec 28, 2008
(ls)
Słowo o "księciu dziennikarstwa"
styczeń 15, 2008
Dariusz Kosiur
"Prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, nie złamali prawa"
lipiec 16, 2002
PAP
Dziad, czyli polski inżynier
maj 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Dla jego bolesnej męki
padziernik 21, 2008
wikipedia.pl
Młodym ku przestrodze
maj 22, 2005
przesłała Elzbieta
Uczciwy demokrata doszedł do tych samych wniosków co ks.Jankowski
maj 13, 2005
czytelnik
Apel Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu do Społeczeństwa
czerwiec 10, 2006
Leszek Skonka
"Integracja czy rozbój"
luty 20, 2003
Piotr z Calgary
nawroty
wrzesień 28, 2004
Polska pożyczy Islandii 200 mln dolarów
listopad 7, 2008
PAP
Jan Paweł II
kwiecień 2, 2005
Bush Chce Zmian w Iranie
luty 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
5 września 2007
wrzesień 5, 2007
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media