|
Orwell a terroryzm
|
|
Antyimperialny odruch wymiotny
Wojna z terroryzmem przybiera charakter orwellowskiej wojny permanentnej. Co prawda, przeciwnik od dawna nie atakuje, ale to przecież dlatego, że nasze wspaniałe oddziały zwiadowczo-wywiadowcze w porę nicestwią jego ponure knowania.
W ramach tej wojny nasi pretorianie rozbabrali już dwa kraje, Afganistan i Irak, zaś ekstrockistowscy doradcy Cezara straszą, że trzeba będzie bombardować kolejne.
U wielu normalnych ludzi wywołuje to antyimperialny odruch wymiotny.
Jak pisze William Pfaff w poniedziałkowej "International Herald Tribune", w Europie Ameryka coraz częściej postrzegana jest jako główne zagrożenie dla światowego pokoju. "Prawda jest taka, jak to podczas jednego ze spotkań wyznała jedna z czołowych konserwatywnych postaci z postkomunistycznej ?Nowej Europy=, że administracja Busha przekształciła przyjaciół Ameryki w jej przeciwników. Dodał, że on sam przez całą swą karierę polityczną podziwiał i bronił Stanów Zjednoczonych przeciwko zarzutom europejskiej lewicy, teraz jednak stał się ?nowym antyamerykaninem=. Zdefiniował ten typ jako ?byłych anty-antyamerykanów, zmuszonych obecnie do antyamerykańskiego sprzeciwu=. Powiedział, że w jego własnym kraju ambasador USA zachowuje się tak, jak przed 1989 rokiem ambasador sowiecki"... Koniec cytatu.
"Proaktywna" polityka zagraniczna USA rozwala więc tradycyjne sojusze i dzieli świat zachodni. Waszyngton stara się gdzie tylko może wbić kliny w europejskie interesy, coraz częściej postrzegając stary kontynent jako konkurenta, a nie przyjaciela, aplikując rzymską zasadę "dziel i rząd?". Z nowej sytuacji zdają sobie sprawę Europejczycy, czując militarną nagość wobec potężnej pancernej pięści dowczorajszego sojusznika. Mówi się głośno o konieczności zwiększenia nakładów na wojsko i tworzenia europejskiego sojuszu obronnego. NATO przekształca się bowiem w zaciężne ramię armii imperialnej - legiony "barbarzyńców", u boku doborowych jednostek Cezara.
Tymczasem namacalnym rezultatem wojny jest bezprecedensowe ograniczenie swobód obywatelskich mieszkańców Imperium, objęcie skomputeryzowaną kontrolą obiegu informacji osobowych, wprowadzenie danych biometrycznych do dokumentów tożsamości - wszystko to katrupi wolnego ducha Ameryki, który bujał się nad tym krajem od czasów ojców założycieli, pionierskich karawan na zachód i kowbojskich strzelanin. Zamiast ograniczonego państwa federalnego, zaczynamy mieć do czynienia z molochem administracji i systemów kontroli. Kontrolująca elita zaciera ręce.
Zawdzięczamy to rzekomo kilku terrorystom... I nieważne już, czy tym prawdziwym, czy wywołanym z lasu...
|
|
23 lipiec 2003
|
|
Andrzej Kumor
|
|
|
|
Czy listy gratulacyjne wręczą Bracia Kaczyńscy osobiscie, czy za pośrednictwem Ministra Lipca?
lipiec 3, 2007
tłumacz
|
Unijne statki dla unijnych pracowników
maj 29, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
PO kładzie łapę na OFE
sierpień 27, 2008
interia.pl
|
Pojednania czas
czerwiec 19, 2005
PAP
|
Czas tłumaczenia (się)
listopad 14, 2005
Marek Olżyński
|
Niemanie
listopad 8, 2008
Artur Łoboda
|
Zmierzch papierowych gazet?
marzec 17, 2009
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Nie można dwom panom służyć
listopad 12, 2006
[Oto słowo Pańskie]
|
Kiedy gangsterzy egzekwują prawo
styczeń 27, 2008
Interia.pl
|
Własność rzecz święta cz.2/2
maj 14, 2008
Dariusz Kosiur
|
Zabór żydowski południowego Libanu?
sierpień 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Stwórca wiecznych praw przyrody
sierpień 16, 2007
Marek Głogoczowski
|
Konkurs dla przewodników
lipiec 1, 2004
|
Szef rady programowej PO
styczeń 25, 2004
|
" Przeminął czas "
kwiecień 30, 2003
przesłała Elżbieta
|
Gaza
styczeń 15, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Równi i równiejsi w rolnictwie
lipiec 2, 2002
PAP
|
POLSKA - UNIA 15
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Iran blokuje plany USA w Iraku
kwiecień 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Elity w politycznym teatrze
czerwiec 2, 2002
Ryszard Bugaj
|
więcej -> |
|