ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków 
Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo?  
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność 
 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku 
Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani 
więcej ->

 
 

Czy to jeszcze lewica?

Od ponad dwóch dekad poddawani jesteśmy nieustannym reformom, choć wizjonerzy próbujący wprowadzić w życie swoje cudowne projekty zazwyczaj nie pytają nas o zdanie.
Dziwnym trafem wszystkie eksperymenty mają jedno wspólne przesłanie - zabrać biednym, aby więcej dać bogatym. Nie inaczej jest w przypadku eksperymentu Jerzego Hausnera.

Popularne powiedzenie głosi, że każda epoka ma swojego proroka. Niestety, Polska wizjonerami stoi jak długa i szeroka, toteż u nas taką postać ma prawie każda ekipa rządowa. Kolejne budżety określano niezmiennie jako "trudne", tzn. takie, w których obcina się wydatki społeczne w imię lepszej przyszłości. Efektem tego festiwalu eksperymentów było pogarszanie się jakości życia większości obywateli, obumieranie całych gałęzi gospodarki, wzrost bezrobocia, zwiększenie zadłużenia wewnętrznego i zagranicznego, wyprzedaż majątku narodowego i masa innych podobnych sukcesów.

Klapki na oczach

Refleksja rządzących nad sprawami kraju pozostawała jednak zawsze podobna: kłopoty są, to prawda, ale tylko dlatego, że reformujemy kraj zbyt wolno. Warto też zauważyć, że domagając się od zwykłego człowieka wyrzeczeń w imię lepszej przyszłości, kolejni reformatorzy stale przekładają termin jej nadejścia. Lansując "drugi etap reformy" w PRL mówiło się o 2-3 latach, podobnie za Mazowieckiego, a dzisiejsi prorocy wieszczą nam ów raj aż za lat kilkadziesiąt.

Z biegiem lat społeczeństwo czuło coraz większą odrazę do reformatorów. Kojarzona z waleniem ludzi obuchem po głowie Unia Wolności utonęła w falach historii, zaś większość społeczeństwa zwróciła się ku Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, ufając, że partia o peerelowskich korzeniach i lewicowej etykietce wykaże większą wrażliwość społeczną.

Dziś można się tylko zadumać nad naiwnością tych rojeń. Podatność postkomunistycznego aparatu na wpływ ideologii neoliberalnej okazała się jeszcze większa niż w latach 1993-97. Ekipa Leszka Millera przez cały czas otwarcie kokietuje środowiska biznesu. W miarę jak standardy rządzenia przez aparat SLD obniżają się, a opinia publiczna dowiaduje się o nowych aferach z udziałem działaczy tej partii, decydenci zdają sobie sprawę, iż tylko silny zastrzyk finansowy ze strony biznesu daje szansę na ponowny wybór.

Co kochają ludzie biznesu? Oczywiście reformy, które zostawią w ich kieszeniach jeszcze więcej pieniędzy, a jednocześnie wspomogą z publicznych środków prywatne interesy. Leszek Miller i jego ludzie wiedzą, jak to zrobić, o czym świadczy zeszłoroczna liberalizacja kodeksu pracy, który nawet w opinii Banku Światowego już wcześniej należał do najmniej restrykcyjnych na Starym Kontynencie. Trwa komercjalizacja usług publicznych - wmawia się nam, iż za szpitale powinniśmy płacić, a policja ma lizać rękę prywatnym sponsorom. Partia rzekomo lewicowa z sympatią wyraża się o pomyśle wprowadzenia podatku liniowego, obniża też "daninę" podmiotom gospodarczym, w tym i największym (CIT w Polsce wynosić będzie 19 proc., dla porównania w Austrii - 34 proc., Hiszpanii 35 proc., Wlk. Brytanii - 30 proc., niższe niż u nas w Europie podatki tego rodzaju będą tylko w Irlandii - 12, 5 proc. i na Wegrzech - 18 proc.). Nie robi sie nic, aby zwiększyć wpływy do budżetu - raport NIK nr17/2003 ujawnił, że urzędy skarbowe nie interesują się zbytnio tym, czy obywatele rzetelnie wypełniają obowiązek podatkowy. No i oczywiście tnie się wydatki społeczne w każdym kolejnym budżecie, aby pobudzić "wrodzoną" przedsiębiorczość Polaków.

Wielki Reformator nadchodzi

To i tak za mało, aby zadowolić spekulantów akcjami i walutą, dziennikarzy piszących pod reklamy korporacji oraz tzw. niezależnych ekspertów, którzy okazują się najemnikami banków. Potrzebne są kolejne, jeszcze głębsze reformy i nowy, silny człowiek, który zdoła przełamać opór społeczny. Padło na Jerzego Hausnera, któremu dla polepszenia możliwości dano nowe narzędzie w postaci połączonych ministerstw gospodarki i pracy.

Plan działania Wielkiego Reformatora zawarty został w liczącym 153 strony dokumencie pt. "Raport. Racjonalizacja wydatków społecznych", zwanym też "Zieloną Księgą". Główne przesłanie tam zawarte można przedstawić w jednym zdaniu - musimy jako kraj więcej inwestować w rozwój, a to jest niemożliwe przy obecnym poziomie wydatków socjalnych.
Z lektury "Zielonej Księgi" można dowiedzieć się, iż nie ma czasu do namysłu. Dług publiczny naszego kraju w tym roku przekroczy 50 proc., co oznacza, że trzeba wszcząć odpowiednie procedury, jest to bowiem o 10 proc. więcej niż zezwala konstytucja, a zadłużenie rośnie lawinowo. Ograniczenia w tym względzie nakładają też wymogi Unii Europejskiej. Zresztą bez cięć budżetowych cała akcesja to będzie lipa, bo zabraknie pieniędzy na inwestowanie, które potem w części obiecała refinansować Wspólnota.
Rządzącym pozostała jedynie odpowied? na pytanie, na kim tu jeszcze można by zaoszczędzić? Wybór nie był prosty, ponieważ poprzednie redukcje zarobków i świadczeń doprowadziły znaczne grupy społeczne na skraj przetrwania biologicznego i nie bardzo jest co im odbierać. Z kolei ci, którzy jeszcze coś mają, zazwyczaj zawdzięczają to umiejętności grupowej obrony swoich interesów. W związku z tym postanowiono uderzyć w najsłabszych, bo ubezwłasnowolnionych przez swój wiek czy choroby.
Wielki Reformator domaga się więc obniżenia zasiłków chorobowych do poziomu 70 proc. pensji, bo chorzy zbyt wiele kosztują. To bezsporna prawda, dlatego warto inwestować w służbę zdrowia, aby działała szybko i skutecznie. Tego jednak rząd nie czyni, łatwiej bowiem przenieść kłopot na obywateli. Niewątpliwie wprowadzenie tej "reformy" w czasach, w których większość rodzin liczy każdą złotówkę, może przynieść i ten efekt, że jeszcze więcej chorych zwlecze się z łóżka i pójdzie do roboty. Kłopot w tym, że naganianie do pracy kierowcy autobusu z gorączką 40 st. C. czy prątkującego nauczyciela to akurat świetny pomysł na produkcję kolejnych pacjentów.

Do roboty, której nie ma

Następni w kolejce do reformowania są emeryci. Ci uparli się, aby żyć bez końca i dziś kobieta w wieku 65 lat ma jeszcze w perspektywie ponad 16 lat egzystencji. Nic też dziwnego, że Wielki Reformator chce wyrównać ich wiek emerytalny do poziomu mężczyzn. Oczywiście, "po lewicowemu", nie od razu, o skromne 6-9 miesięcy rocznie. Pytanie tylko, co to oznacza realnie, skoro de facto przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę wynosił w ostatnich latach ok. 56 lat dla kobiet i 59 lat dla mężczyzn, a mimo to liczba zarejestrowanych bezrobotnych przekracza 3 miliony? Jak na specjalistę od spraw społecznych, dziwnie łatwo zapomniał Jerzy Hausner o tym, iż rola kobiety w rodzinie jest nieco inna niż mężczyzny, a jej wytrzymałość fizyczna przeciętnie niższa. Nie wiadomo też, czy fakt, iż ludzie umierają pó?niej rzeczywiście przekłada się na to, że automatycznie są w stanie o ten czas wydłużyć aktywność zawodową. Z "Zielonej Księgi" wynika, iż nasze panie u szczytu swoich możliwości są właśnie po sześćdziesiątce, ponieważ ostatnie 5 lat pracy ma się przełożyć aż na 20-30-procentowy wzrost wysokości emerytury!

Wielki Reformator zamierza odejść też od obowiązującej obecnie mieszanej rewaloryzacji świadczeń i zastąpić ją systemem uzależnionym od inflacji. Jego zdaniem, emerytom i tak dobrobyt rośnie szybciej niż pracownikom budżetówki, trzeba więc równać do dołu.

Po łbie rencistów

No i wreszcie renciści... Ci są najgorsi dla rozwijającego się polskiego kapitalizmu. Po pierwsze: na każde 1000 osób w wieku produkcyjnym przypada 130 pobierających świadczenia rentowe, a to oznacza, że musimy wydawać na ich potrzeby aż 3, 7 proc. PKB. Przeciętna długość pobierania zasiłku rentowego wzrosła od 1989 roku o 2 lata i 9 miesięcy (do 14 lat i 9 miesięcy), zaś skłonność do przechodzenia na rentę wykazują głównie osoby w wieku 45-54 lat (52 proc. nowych decyzji), co sprawia, że co piąty Polak w tym wieku znajduje się na rencie.

"Zielona Księga" nie ukrywa przy tym faktu, iż nadprodukcja rencistów to w znacznym stopniu efekt sytuacji na rynku pracy jeszcze z okresu pierwszej połowy lat 90., a w ostatnim czasie zwiększono już restrykcyjność systemu. Skoro mamy rencistów ponad dwa razy więcej niż średnio w OECD, to musimy zagonić ich do roboty - takie jest przesłanie tej części raportu. Służyć ma temu weryfikacja świadczeń, na początek osób najmłodszych. Zastanawia brak prostej refleksji nad tym, czy i jaki związek może mieć ów boom rentowy z prostym faktem, iż w dziedzinie kwotowych wydatków na leczenie obywatela Polska wlecze się w ogonie państw OECD. W roku 2001 było to raptem 629 USD, przy przeciętnej dla OECD w wysokości 2100 USD, czyli w tym przypadku odstawaliśmy od państw rozwiniętych jeszcze wyra?niej.

Nie wydaje się także, aby eksperci z superministerstwa dostrzegali drugą stronę medalu. W gospodarce współczesnej Polski renciści (a często też emeryci) stanowią najtańszą siłę roboczą, pozwalając pracodawcom na unikanie płacenia kosztów pozapłacowych. Ciekawe, co stanie się z wieloma niemal zbankrutowanymi już dziś firmami, kiedy utracą to dofinansowanie społeczne?

Nie wierzmy magikom

Minister Hausner i jego współpracownicy zapewniają nas, iż efekty wprowadzenia w życie wszystkich tych koncepcji mogą być tylko dobre. Wyrzuceni dziś z rynku pracy ludzie w wieku przedemerytalnym zaktywizują się zawodowo i będą mogli dostać godne emerytury. Mniejsza liczba osób do utrzymania przez pracujących spowoduje obniżenie stawek ubezpieczenia społecznego, czyli i kosztów pracy, a to pobudzi przedsiębiorczość i przełoży się na dalszy wzrost zatrudnienia. Budżet zacznie spełniać rolę prorozwojową, a nie socjalną. Znajdą się pieniądze konieczne do tego, by wyciągnąć dotacje z Unii Europejskiej, a dług publiczny zostanie zahamowany.

Niestety, tak naprawdę cała koncepcja Jerzego Hausnera sprowadza się do przemieszczenia znacznej liczby obywateli z klasy dotowanych przez podatnika (częstokroć tylko częściowo) biedaków w podklasę całkowitych nędzarzy. Trudno uwierzyć w zapewnienia, iż "zweryfikowani" renciści, kobiety w wieku przedemerytalnym i niepełnosprawni znienacka staną się poszukiwanymi pracownikami na rynku pracy. Co prawda w "Zielonej Księdze" znajdziemy zarysy strategii aktywizacji ludzi w wieku powyżej 45 lat, jednak decydujące znaczenie dla sytuacji na rynku pracy będzie miała polityka państwa wobec rodzimego przemysłu, konkurencyjność towarów, cena waluty i czynniki związane z integracją Polski z UE. Nie powinniśmy wierzyć, iż cudowne lekarstwa rodem z superministerstwa okażą się skuteczniejsze niż oczywiste środki zaradcze, których wprowadzenia odmawia polska klasa polityczna. Aby zmniejszyć bezrobocie i nakręcić gospodarkę, potrzebna jest zmiana polityki monetarnej NBP, większa dbałość o rynek wewnętrzny (zasilanie uboższych grup społecznych z kasy publicznej, aby była w stanie kupować podstawowe produkty), odejście od sztywnych reguł dotyczących deficytu budżetowego i długu publicznego, aktywna rola państwa w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego i inwestycji infrastrukturalnych, usprawnienie aparatu skarbowego i zmiana filozofii podatkowej (mniejszy VAT, większy PIT dla najbogatszych)... Ale to nie przychodzi do głowy rządowi - lewicowemu na pokaz.

29 listopad 2003

Adrian Dudkiewicz 

  

Archiwum

Dlaczego w Polsce jest o 30% rencistów więcej niż w państwach o podobnej historii?
październik 23, 2003
Adam Sandauer
Mniejszości we Francji Rasistowska Republika Francuska
lipiec 13, 2006
Michał Miłosz
13 Grudnia
grudzień 15, 2003
przesłała Elżbieta
Święto bez pracy. A nomenklatura bawi się dalej
maj 1, 2003
PAP
"Cztery miliony Polaków żyje w skrajnej nędzy...
kwiecień 1, 2008
komentator
Przewlekłość względna
marzec 8, 2009
Witold Filipowicz
USA wypałowują durną Europę bez wysiłku
kwiecień 10, 2008
marduk
Co nas czeka w 2006 roku
styczeń 5, 2006
Artur Łoboda
Paranoja Izraela, Gruzja i atak na Iran?
wrzesień 7, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Polska krajem biedy i złodziei samochodów"
styczeń 30, 2004
PAP
Agora miała stratę netto, kurs spada
listopad 6, 2003
Ewa Krukowska
Dzień "długich noży" po wojnie w Libanie?
sierpień 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Tusk uczniak Sachsa, Liptona i Balcerowicza
październik 23, 2007
marduk
Przeniesiony z Monitor Polski
październik 4, 2006
mik4
Posiada on akceptację środowiska politycznego, społecznego i przedstawicieli Kościoła.
marzec 6, 2006
PAP
Manipulacja w sprawie Kobylańskiego
sierpień 6, 2004
Jerzy Achmatowicz
Bredzi bredzi sobie Rzymek..z Rzymku bredni plynie dymek..
sierpień 25, 2007
totalnie Nieokrzesany
Schroeder: Niemcy nie pozwolą na fiasko negocjacji
grudzień 13, 2002
zaprasza.net
Izrael Adam Szamir o "solidarności" Polskich Magnatów z Żydami
luty 6, 2006
Izrael Adam Szamir
Antypolski sabat
kwiecień 24, 2003
Anna i Andrzej Kołakowscy
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media