|
| Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID |
|
|
|
| Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! |
|
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
|
|
| Covid to operacja wojskowa |
|
| Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” |
|
| Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu |
|
| |
|
| Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida |
|
| |
|
| Montanari: Szczepionka to wielki przekręt |
|
| Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. |
|
| Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce |
|
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.
|
|
| wRealu24 |
|
| Niezależna Telewizja Marcina Roli |
|
| PiStapo atakuje rodziny |
|
| Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje. |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| 5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy |
|
| |
|
| Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu |
|
| |
|
| Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec |
|
| |
|
| GLOBALIZM - Prawdziwa historia |
|
| Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów |
|
| Zełenski kupił sobie dwa jachty |
|
| Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? |
|
| Historia kontroli bankowej w USA |
|
| Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie. |
|
| Rothschildów apetyt na Chiny |
|
| |
|
| LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw |
|
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji. |
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
więcej -> |
|
Czy to jeszcze lewica?
|
|
Od ponad dwóch dekad poddawani jesteśmy nieustannym reformom, choć wizjonerzy próbujący wprowadzić w życie swoje cudowne projekty zazwyczaj nie pytają nas o zdanie.
Dziwnym trafem wszystkie eksperymenty mają jedno wspólne przesłanie - zabrać biednym, aby więcej dać bogatym. Nie inaczej jest w przypadku eksperymentu Jerzego Hausnera.
Popularne powiedzenie głosi, że każda epoka ma swojego proroka. Niestety, Polska wizjonerami stoi jak długa i szeroka, toteż u nas taką postać ma prawie każda ekipa rządowa. Kolejne budżety określano niezmiennie jako "trudne", tzn. takie, w których obcina się wydatki społeczne w imię lepszej przyszłości. Efektem tego festiwalu eksperymentów było pogarszanie się jakości życia większości obywateli, obumieranie całych gałęzi gospodarki, wzrost bezrobocia, zwiększenie zadłużenia wewnętrznego i zagranicznego, wyprzedaż majątku narodowego i masa innych podobnych sukcesów.
Klapki na oczach
Refleksja rządzących nad sprawami kraju pozostawała jednak zawsze podobna: kłopoty są, to prawda, ale tylko dlatego, że reformujemy kraj zbyt wolno. Warto też zauważyć, że domagając się od zwykłego człowieka wyrzeczeń w imię lepszej przyszłości, kolejni reformatorzy stale przekładają termin jej nadejścia. Lansując "drugi etap reformy" w PRL mówiło się o 2-3 latach, podobnie za Mazowieckiego, a dzisiejsi prorocy wieszczą nam ów raj aż za lat kilkadziesiąt.
Z biegiem lat społeczeństwo czuło coraz większą odrazę do reformatorów. Kojarzona z waleniem ludzi obuchem po głowie Unia Wolności utonęła w falach historii, zaś większość społeczeństwa zwróciła się ku Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, ufając, że partia o peerelowskich korzeniach i lewicowej etykietce wykaże większą wrażliwość społeczną.
Dziś można się tylko zadumać nad naiwnością tych rojeń. Podatność postkomunistycznego aparatu na wpływ ideologii neoliberalnej okazała się jeszcze większa niż w latach 1993-97. Ekipa Leszka Millera przez cały czas otwarcie kokietuje środowiska biznesu. W miarę jak standardy rządzenia przez aparat SLD obniżają się, a opinia publiczna dowiaduje się o nowych aferach z udziałem działaczy tej partii, decydenci zdają sobie sprawę, iż tylko silny zastrzyk finansowy ze strony biznesu daje szansę na ponowny wybór.
Co kochają ludzie biznesu? Oczywiście reformy, które zostawią w ich kieszeniach jeszcze więcej pieniędzy, a jednocześnie wspomogą z publicznych środków prywatne interesy. Leszek Miller i jego ludzie wiedzą, jak to zrobić, o czym świadczy zeszłoroczna liberalizacja kodeksu pracy, który nawet w opinii Banku Światowego już wcześniej należał do najmniej restrykcyjnych na Starym Kontynencie. Trwa komercjalizacja usług publicznych - wmawia się nam, iż za szpitale powinniśmy płacić, a policja ma lizać rękę prywatnym sponsorom. Partia rzekomo lewicowa z sympatią wyraża się o pomyśle wprowadzenia podatku liniowego, obniża też "daninę" podmiotom gospodarczym, w tym i największym (CIT w Polsce wynosić będzie 19 proc., dla porównania w Austrii - 34 proc., Hiszpanii 35 proc., Wlk. Brytanii - 30 proc., niższe niż u nas w Europie podatki tego rodzaju będą tylko w Irlandii - 12, 5 proc. i na Wegrzech - 18 proc.). Nie robi sie nic, aby zwiększyć wpływy do budżetu - raport NIK nr17/2003 ujawnił, że urzędy skarbowe nie interesują się zbytnio tym, czy obywatele rzetelnie wypełniają obowiązek podatkowy. No i oczywiście tnie się wydatki społeczne w każdym kolejnym budżecie, aby pobudzić "wrodzoną" przedsiębiorczość Polaków.
Wielki Reformator nadchodzi
To i tak za mało, aby zadowolić spekulantów akcjami i walutą, dziennikarzy piszących pod reklamy korporacji oraz tzw. niezależnych ekspertów, którzy okazują się najemnikami banków. Potrzebne są kolejne, jeszcze głębsze reformy i nowy, silny człowiek, który zdoła przełamać opór społeczny. Padło na Jerzego Hausnera, któremu dla polepszenia możliwości dano nowe narzędzie w postaci połączonych ministerstw gospodarki i pracy.
Plan działania Wielkiego Reformatora zawarty został w liczącym 153 strony dokumencie pt. "Raport. Racjonalizacja wydatków społecznych", zwanym też "Zieloną Księgą". Główne przesłanie tam zawarte można przedstawić w jednym zdaniu - musimy jako kraj więcej inwestować w rozwój, a to jest niemożliwe przy obecnym poziomie wydatków socjalnych.
Z lektury "Zielonej Księgi" można dowiedzieć się, iż nie ma czasu do namysłu. Dług publiczny naszego kraju w tym roku przekroczy 50 proc., co oznacza, że trzeba wszcząć odpowiednie procedury, jest to bowiem o 10 proc. więcej niż zezwala konstytucja, a zadłużenie rośnie lawinowo. Ograniczenia w tym względzie nakładają też wymogi Unii Europejskiej. Zresztą bez cięć budżetowych cała akcesja to będzie lipa, bo zabraknie pieniędzy na inwestowanie, które potem w części obiecała refinansować Wspólnota.
Rządzącym pozostała jedynie odpowied? na pytanie, na kim tu jeszcze można by zaoszczędzić? Wybór nie był prosty, ponieważ poprzednie redukcje zarobków i świadczeń doprowadziły znaczne grupy społeczne na skraj przetrwania biologicznego i nie bardzo jest co im odbierać. Z kolei ci, którzy jeszcze coś mają, zazwyczaj zawdzięczają to umiejętności grupowej obrony swoich interesów. W związku z tym postanowiono uderzyć w najsłabszych, bo ubezwłasnowolnionych przez swój wiek czy choroby.
Wielki Reformator domaga się więc obniżenia zasiłków chorobowych do poziomu 70 proc. pensji, bo chorzy zbyt wiele kosztują. To bezsporna prawda, dlatego warto inwestować w służbę zdrowia, aby działała szybko i skutecznie. Tego jednak rząd nie czyni, łatwiej bowiem przenieść kłopot na obywateli. Niewątpliwie wprowadzenie tej "reformy" w czasach, w których większość rodzin liczy każdą złotówkę, może przynieść i ten efekt, że jeszcze więcej chorych zwlecze się z łóżka i pójdzie do roboty. Kłopot w tym, że naganianie do pracy kierowcy autobusu z gorączką 40 st. C. czy prątkującego nauczyciela to akurat świetny pomysł na produkcję kolejnych pacjentów.
Do roboty, której nie ma
Następni w kolejce do reformowania są emeryci. Ci uparli się, aby żyć bez końca i dziś kobieta w wieku 65 lat ma jeszcze w perspektywie ponad 16 lat egzystencji. Nic też dziwnego, że Wielki Reformator chce wyrównać ich wiek emerytalny do poziomu mężczyzn. Oczywiście, "po lewicowemu", nie od razu, o skromne 6-9 miesięcy rocznie. Pytanie tylko, co to oznacza realnie, skoro de facto przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę wynosił w ostatnich latach ok. 56 lat dla kobiet i 59 lat dla mężczyzn, a mimo to liczba zarejestrowanych bezrobotnych przekracza 3 miliony? Jak na specjalistę od spraw społecznych, dziwnie łatwo zapomniał Jerzy Hausner o tym, iż rola kobiety w rodzinie jest nieco inna niż mężczyzny, a jej wytrzymałość fizyczna przeciętnie niższa. Nie wiadomo też, czy fakt, iż ludzie umierają pó?niej rzeczywiście przekłada się na to, że automatycznie są w stanie o ten czas wydłużyć aktywność zawodową. Z "Zielonej Księgi" wynika, iż nasze panie u szczytu swoich możliwości są właśnie po sześćdziesiątce, ponieważ ostatnie 5 lat pracy ma się przełożyć aż na 20-30-procentowy wzrost wysokości emerytury!
Wielki Reformator zamierza odejść też od obowiązującej obecnie mieszanej rewaloryzacji świadczeń i zastąpić ją systemem uzależnionym od inflacji. Jego zdaniem, emerytom i tak dobrobyt rośnie szybciej niż pracownikom budżetówki, trzeba więc równać do dołu.
Po łbie rencistów
No i wreszcie renciści... Ci są najgorsi dla rozwijającego się polskiego kapitalizmu. Po pierwsze: na każde 1000 osób w wieku produkcyjnym przypada 130 pobierających świadczenia rentowe, a to oznacza, że musimy wydawać na ich potrzeby aż 3, 7 proc. PKB. Przeciętna długość pobierania zasiłku rentowego wzrosła od 1989 roku o 2 lata i 9 miesięcy (do 14 lat i 9 miesięcy), zaś skłonność do przechodzenia na rentę wykazują głównie osoby w wieku 45-54 lat (52 proc. nowych decyzji), co sprawia, że co piąty Polak w tym wieku znajduje się na rencie.
"Zielona Księga" nie ukrywa przy tym faktu, iż nadprodukcja rencistów to w znacznym stopniu efekt sytuacji na rynku pracy jeszcze z okresu pierwszej połowy lat 90., a w ostatnim czasie zwiększono już restrykcyjność systemu. Skoro mamy rencistów ponad dwa razy więcej niż średnio w OECD, to musimy zagonić ich do roboty - takie jest przesłanie tej części raportu. Służyć ma temu weryfikacja świadczeń, na początek osób najmłodszych. Zastanawia brak prostej refleksji nad tym, czy i jaki związek może mieć ów boom rentowy z prostym faktem, iż w dziedzinie kwotowych wydatków na leczenie obywatela Polska wlecze się w ogonie państw OECD. W roku 2001 było to raptem 629 USD, przy przeciętnej dla OECD w wysokości 2100 USD, czyli w tym przypadku odstawaliśmy od państw rozwiniętych jeszcze wyra?niej.
Nie wydaje się także, aby eksperci z superministerstwa dostrzegali drugą stronę medalu. W gospodarce współczesnej Polski renciści (a często też emeryci) stanowią najtańszą siłę roboczą, pozwalając pracodawcom na unikanie płacenia kosztów pozapłacowych. Ciekawe, co stanie się z wieloma niemal zbankrutowanymi już dziś firmami, kiedy utracą to dofinansowanie społeczne?
Nie wierzmy magikom
Minister Hausner i jego współpracownicy zapewniają nas, iż efekty wprowadzenia w życie wszystkich tych koncepcji mogą być tylko dobre. Wyrzuceni dziś z rynku pracy ludzie w wieku przedemerytalnym zaktywizują się zawodowo i będą mogli dostać godne emerytury. Mniejsza liczba osób do utrzymania przez pracujących spowoduje obniżenie stawek ubezpieczenia społecznego, czyli i kosztów pracy, a to pobudzi przedsiębiorczość i przełoży się na dalszy wzrost zatrudnienia. Budżet zacznie spełniać rolę prorozwojową, a nie socjalną. Znajdą się pieniądze konieczne do tego, by wyciągnąć dotacje z Unii Europejskiej, a dług publiczny zostanie zahamowany.
Niestety, tak naprawdę cała koncepcja Jerzego Hausnera sprowadza się do przemieszczenia znacznej liczby obywateli z klasy dotowanych przez podatnika (częstokroć tylko częściowo) biedaków w podklasę całkowitych nędzarzy. Trudno uwierzyć w zapewnienia, iż "zweryfikowani" renciści, kobiety w wieku przedemerytalnym i niepełnosprawni znienacka staną się poszukiwanymi pracownikami na rynku pracy. Co prawda w "Zielonej Księdze" znajdziemy zarysy strategii aktywizacji ludzi w wieku powyżej 45 lat, jednak decydujące znaczenie dla sytuacji na rynku pracy będzie miała polityka państwa wobec rodzimego przemysłu, konkurencyjność towarów, cena waluty i czynniki związane z integracją Polski z UE. Nie powinniśmy wierzyć, iż cudowne lekarstwa rodem z superministerstwa okażą się skuteczniejsze niż oczywiste środki zaradcze, których wprowadzenia odmawia polska klasa polityczna. Aby zmniejszyć bezrobocie i nakręcić gospodarkę, potrzebna jest zmiana polityki monetarnej NBP, większa dbałość o rynek wewnętrzny (zasilanie uboższych grup społecznych z kasy publicznej, aby była w stanie kupować podstawowe produkty), odejście od sztywnych reguł dotyczących deficytu budżetowego i długu publicznego, aktywna rola państwa w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego i inwestycji infrastrukturalnych, usprawnienie aparatu skarbowego i zmiana filozofii podatkowej (mniejszy VAT, większy PIT dla najbogatszych)... Ale to nie przychodzi do głowy rządowi - lewicowemu na pokaz.
|
|
29 listopad 2003
|
|
Adrian Dudkiewicz
|
|
|
|
Zabawki - trzaskawki
lipiec 10, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Wedle Wyborczej w Polsce sprawy sądowe o błędy lekarskie w Polsce zaczynają funkcjonować jak w USA.
sierpień 3, 2005
Adam Sandauer
|
30 milionów durniów?
grudzień 15, 2002
Artur Łoboda
|
Felieton kąśliwy
styczeń 9, 2006
Marek Olżyński
|
Jestem swinia,ale tego nie dostrzegam u siebie!
grudzień 21, 2006
kibic ale nie Urban
|
7 mld zł deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
maj 18, 2004
|
Czas usunąć się w cień?
listopad 3, 2007
Marek Olżyński
|
Kabała Bush'a i Propaganda Na Nadchodzące Wybory
wrzesień 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
prezydent nie zmienia opinii o Huszczy
styczeń 7, 2004
|
Odwrócone role
czerwiec 11, 2008
Artur Łoboda
|
Odwołany koncert - zmiana terminu DELIGHT
kwiecień 4, 2005
|
Zdrowo-rozsądkowe poglądy Amerykanów
marzec 17, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dlaczego Pan Akko uważa, że powinniśmy ratyfikować konstytucję UE
czerwiec 4, 2005
Gregory Akko
|
No i nic. No i nici z tego..
listopad 23, 2007
Borowik-Pest
|
Poprawny politycznie
styczeń 7, 2007
Bogusław
|
Zapisy w Konstytucji RP (zmiany konieczne)
kwiecień 20, 2008
Dariusz Kosiur
|
Nadzieja
wrzesień 17, 2004
Marian Hemar
|
Fragment ksiazki
kwiecień 9, 2006
Gośka
|
"Ty żydzie"
luty 15, 2005
Artur Łoboda
|
Zdjęcia nowego fiata sprzedam. Za 600 zł
luty 12, 2007
INTERIA.PL
|
więcej -> |
|